PRZYRODA Strona Główna PRZYRODA
Forum dyskusyjne PRZYRODA to doskonale miejsce do wymiany informacji, poszerzania wiedzy, rozwiazywania problemow i wszystkiego co tylko zwiazane z przyroda i jej ochrona.

FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy
RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj

Poprzedni temat «» Następny temat
Traktowanie żywych ryb w supermarketach
Autor Wiadomość
Weles 



Posty: 200
Skąd: Podlasie
Wysłany: 2009-10-31, 10:10   Traktowanie żywych ryb w supermarketach

Wczoraj byłem świadkiem nieprzyjemnej sytuacji w dziale rybnym w jednym z supermarketów. Przechodząc przez ten dział zauważyłem jak ekspedientka sprzedaje klientowi żywego karpia. Ze zbiornika wyłowiła go w siatce, a następnie wbijając kciuk i palec serdeczny w oczy żywego karpia, wepchnęła mu je w głąb czaszki. Tak trzymając ŻYWEGO karpia za oczodoły zaniosła do wagi, a następnie spakowała do reklamówki. Po obserwacji tego zdarzenia udałem się do kierowniczki tego działu, która poza zapewnieniem, że zwróci uwagę ekspedientce, powiedziała z lekkim uśmiechem, że to częsta praktyka chwytania ryb, ponieważ nie ma ich za co trzymać.
Zastanawiam się, czy kiedyś będzie obowiązywał zakaz sprzedaży żywych ryb (w celach konsumpcyjnych) w sklepach. Sceny jakie tam odchodzą są niedopuszczalne. Każdy zapewne widział gehennę ryb, które poobijane, pokaleczone i stłoczone w małym zbiorniku czekają na śmierć.
 
 
Justyna K 


Posty: 2542
Skąd: Kraków
Wysłany: 2009-10-31, 19:22   

Weles napisał/a:
Ze zbiornika wyłowiła go w siatce, a następnie wbijając kciuk i palec serdeczny w oczy żywego karpia, wepchnęła mu je w głąb czaszki. Tak trzymając ŻYWEGO karpia za oczodoły zaniosła do wagi, a następnie spakowała do reklamówki.
Szok :shock:
Weles napisał/a:
powiedziała z lekkim uśmiechem, że to częsta praktyka chwytania ryb, ponieważ nie ma ich za co trzymać.
Dlaczego mnie to jakoś nie dziwi? :roll: Zwracasz komuś uwagę na rzecz dla ciebie oczywistą, a on patrzy na ciebie jakbyś z Marsa przyleciał :roll: Tutaj by się przydała interwencja TOZ albo czegoś podobnego.
_________________
Moje rysunki na Facebooku
Moje rysunki na blogu
 
 
pustul3 

Posty: 17
Skąd: Gdynia
Wysłany: 2009-11-02, 15:54   

Niestety takie sytuacjae często mają miejsce zwłaszcza w okresie przedświątecznym kiedy żywe leżą jeden na drugim i męczą się godzinami. W zeszłym roku kupiłem jednego i " zarybiłem" ulubione jezioro liczyłem,że może go złapie :> ale jakoś nie trafiłem wtedy żadnego Cyprinusa :roll:
_________________
KOCHAM SOKOŁY!
www.koo.free.ngo.pl
www.sokolnictwo.pl
 
 
Cephalotus 
pasjonat


Posty: 1685
Skąd: Żary
Wysłany: 2009-11-13, 12:59   

Dlatego tradycja tradycją, ale ja żywych ryb nigdy nie kupuję. Sadyzm jest chyba jedną z tych cech, które posiadają wyłącznie ludzie na tej planecie. Głupotę i brak empatii też często towarzyszące. Też chciałbym aby były jakieś normy wprowadzone do sprzedaży ryb np. przed tak cudownymi świętami Bożego Narodzenia. Każde istnienie zasługuje na jakieś minimum szacunku. Ale jak nie ma jeszcze właściwych praw dla np. psa, który podobno jest naszym największym przyjacielem, to kto się takim czymś jak ryba będzie przejmować. Jeszcze doda, że przecież ona nic nie czuje i oczywiście ma na poparcie poglądu żelazne informacje... Ehhhhh...
_________________
Pozdrawiam,
Krzysztof Ciesielski

Moją pasją jest natura. | Moje zdjęcia
 
 
 
gotyxx 

Posty: 13
Skąd: Legnica
Wysłany: 2009-12-07, 01:39   

Ja natomiast ok dwóch tygodni temu byłem na stawach hodowlanych wybrałem się tam w poszukiwaniu jedzonka dla moich podopiecznych (czyli małego"żywca"dla niemałych wegorków ;) ) i co tam tez zobaczyłem .... jakie tam jest marnotrawstwo to aż żal mówić wszystkie duże ryby są zabierane a pod tym stołem na które są wysypywane ryby leżało tak na oko kilka worków okoni od2-3cm do nawet 15tu i większych do tego płocie i pewnie jeszcze by się coś znalazło ale zbyt blisko nie dane mi było podejść (szef od stawów niezbyt był zadowolony moją wizytą) wiem że są to stawy prywatne i typowo hodowlane ale te ryby można by było śmiało wpuścić do innych jezior czy rzek i żyły by sobie dalej a tak kończą żywot zdychając w męczarniach na brzegu żal, zabrałem kilka małych szczupaków(które leżały na brzegu) i wpuściłem do jeziorka które mam nieopodal domu za rok mam zamiar się tam wybrać ponownie tym razem z kilkoma wiadrami i uratować co nieco :) przynajmniej jakaś cząstka z tego jak oni to mówią "plewu" przetrwa .
_________________
wędkarstwo to lubię ;)
 
 
Weles 



Posty: 200
Skąd: Podlasie
Wysłany: 2009-12-07, 10:16   

gotyxx napisał/a:
Ja natomiast ok dwóch tygodni temu byłem na stawach hodowlanych


nie jestem biegły w tematach wędkarskich, ale na stawach hodowlanych nie obowiązują wymiary ryb do połowów tak jak na jeziorach i rzekach? w przypadku który opisujesz są one wyciągane "przy okazji", jednak wymiar hodowców nie obowiązuje? można przecież zastosować siatki o większych oczkach
 
 
Nyctereutes 


Posty: 273
Skąd: Wawa
Wysłany: 2009-12-07, 15:41   

Weles napisał/a:
Po obserwacji tego zdarzenia udałem się do kierowniczki tego działu, która poza zapewnieniem, że zwróci uwagę ekspedientce, powiedziała z lekkim uśmiechem, że to częsta praktyka chwytania ryb, ponieważ nie ma ich za co trzymać.


Dobrze, że poszedłeś do kierowniczki z tym od razu, powinno sie zwracać uwagę na takie rzeczy. Różne są zwyczaje wśród różnych ludów traktowania zwierząt rzeźnych. Mam za sobą epizod sprzedaży karpi przedświąteczny, zabiłem i ogłuszyłem ich wiele, ale nigdy nie stosowałem wymienionego sposobu przenoszenia ryby. Wygodnicka pani sprzedawczyni nie musi tego robić, jesli nie ma siły chwycić żywego zwierzęcia normalnie, a tłumaczenie pani kierownik jest beznadziejne.

Moim zdaniem najlepiej ubić karpia w czasie sprzedaży bez wyłupywania mu oczu, jest to banalnie proste. Po co komu żywe zwierzę z otworami zamiast oczu? Rozumiem, że jak ktoś kupuje żywe to chce je jeszcze potrzymać przez jakiś czas np. w wannie do wigilii itd.

Z tym wypuszczaniem to lepiej nie przesadzać, nie widzę żadnego sensu w wypuszczaniu karpia do naturalnego, krajowego zbiornika. Lepiej się zastanowić przed podobnym działaniem bo to przynosi więcej szkody niż pożytku. Poza tym każda introdukcja czegokolwiek powinna być choć odrobinkę przemyślana aby nie krzywdzić zarówno zwierzęcia jak i danego siedliska.
_________________
There are patterns everywhere in nature
 
 
krzys71 

Posty: 4
Skąd: warszawa
Wysłany: 2009-12-07, 21:11   

Ja w temacie wypuszczania, zastanawiam się czy nie kupić karpia i go wypuścić do rzeki Choć jednego uratować przed świętami .
 
 
Weles 



Posty: 200
Skąd: Podlasie
Wysłany: 2009-12-08, 09:47   

krzys71 napisał/a:
Ja w temacie wypuszczania, zastanawiam się czy nie kupić karpia i go wypuścić do rzeki Choć jednego uratować przed świętami .


Do rzeki na pewno nie, do jezior również nie, jeśli już to do stawu gdzie występują już karpie - hodowlanego lub do stawu w parku jeśli takowy masz w okolicach. Nie należy robić tego gwałtownie, bo karp nie przeżyje szoku termicznego (jeśli będzie mocno wycieńczony to i tak nie przeżyje).
 
 
Nyctereutes 


Posty: 273
Skąd: Wawa
Wysłany: 2009-12-08, 13:46   

krzys71 napisał/a:
Ja w temacie wypuszczania, zastanawiam się czy nie kupić karpia i go wypuścić do rzeki Choć jednego uratować przed świętami .


Byłby to błąd z biologicznego i ekologicznego punktu widzenia. Niestety to by go nie uratowało. Karp nie jest w Polsce gatunkiem rodzimym. Pochodzi ze znacznie cieplejszych rejonów planety i napewno życie na wolności dla karpi w Polsce nie jest łatwe, być może zginąłby równie szybko. Karpie w Polsce nie rozmnażają się w warunkach naturalnych. Po drugie karpie hodowlane są dosyć żarłoczne, szybko przyrasta ich masa i produkują duże ilości odchodów, co powoduje, że mają skłonność do wyjadania naszych ekosystemów, a potem przyczyniają się do przyspieszania procesu eutrofizacji zbiorników wodnych.

Jeżeli gdzieś wypuszczać karpia to ewentualnie do sztucznego oczka wodnego pod domem lub stawu hodowlanego. Do parku raczej nie. Naturalne oczka wodne, lepiej zostawić w spokoju, w niektórych z nich nie ma ryb i są to np. królestwa płazów itd. Ryby w większości przypadków ograniczają sukces rozrodczy płazów.

Poza tym nie wolno tak sobie wypuszczać obcych gatunków w niekontrolowany sposób, jest to zabronione. Zarybianiem wód w kraju zajmuje się wiadoma instytucja czyli Polski Związek Wędkarski.

Lepiej skoncentrować się na humanitarnym podejściu do zwierząt i kontrolowaniu ich sytuacji w stawach hodowlanych.
_________________
There are patterns everywhere in nature
 
 
Weles 



Posty: 200
Skąd: Podlasie
Wysłany: 2009-12-08, 14:29   

Nyctereutes napisał/a:
Lepiej skoncentrować się na humanitarnym podejściu do zwierząt i kontrolowaniu ich sytuacji w stawach hodowlanych.


i przede wszystkim w punktach sprzedaży
 
 
krzys71 

Posty: 4
Skąd: warszawa
Wysłany: 2009-12-09, 20:57   

Cytat:
Byłby to błąd z biologicznego i ekologicznego punktu widzenia. Niestety to by go nie uratowało. Karp nie jest w Polsce gatunkiem rodzimym. Pochodzi ze znacznie cieplejszych rejonów planety i napewno życie na wolności dla karpi w Polsce nie jest łatwe, być może zginąłby równie szybko.


dzieki nie wiedziałem że karp to nie nasza ryba, porzucę pomysł wypuszczania choć nięchętnie :lol: :lol:

edit: claviceps
brak odpowiedniego cytowania
 
 
Kamil 


Posty: 4508
Skąd: BKL/Warszawa
Wysłany: 2009-12-14, 16:37   

Cytat:
Przepisy polepszają sytuację wigilijnych karpi
Świąteczne karpie nie będą mogły już pływać w za małych basenach, a sprzedawcy nie mogą pakować żywych ryb do torebek foliowych, czy siatek. Dzięki tegorocznej nowelizacji ustawy o ochronie zwierząt, ubój karpi musi odbywać się w warunkach, jakie obowiązują w przypadku uśmiercania innych kręgowców.
Powiatowy Lekarz Weterynarii w Koninie (Wielkopolska) Ireneusz Szefliński poinformował w poniedziałek PAP, że znowelizowana 24 kwietnia ustawa o ochronie zwierząt "wpisała ryby, w tym karpia, do listy pozostałych zwierząt" i tym samym określiła zasady ich uśmiercania, przechowywania i sprzedaży.

"Nasi inspektorzy będą monitorować obowiązujące procedury" - powiedział PAP Tomasz Wielich z Wojewódzkiego Inspektoratu Weterynarii w Poznaniu.

Do wszystkich wojewódzkich lekarzy weterynarii dotarło już pismo Głównego Lekarza Weterynarii Janusza Związka, w którym powiatowym lekarzom weterynarii zwrócono uwagę na konieczność monitorowania sposobu transportu, sprzedaży oraz zabijania ryb.

Wynika z niego, że uśmiercanie zwierząt powinno odbywać się tylko poprzez uderzenie w głowę. Bezwzględnie nie mogą przyglądać się temu dzieci. Dlatego w punktach sprzedaży, powinny być wydzielone specjalne miejsca, gdzie karp będzie zabijany i patroszony. Osoba, która ma się tym zajmować, powinna mieć wykształcenie co najmniej zasadnicze zawodowe.

"Przepisy wprowadziły konkretne wymogi, a zatem również kary za ich nieprzestrzeganie" - podkreślił Szeliński. Zapowiedział, że w okresie przedświątecznym planowane są kontrole inspekcji sanitarnej w miejscach sprzedaży karpi i innych ryb. "Są podstawy prawne, aby egzekwować obowiązki sprzedawców. Konieczne jest jednak ciągłe uświadamianie ludzi, że karp w torbie foliowej cierpi, dusi się i umiera powoli" - mówił Szeliński.

Główny Lekarz przypomina też o obowiązku zapewnienia karpiom właściwych warunków bytowania. Oznacza to, że mogą one przebywać w punktach sprzedaży i podczas transportu tylko w basenach, w których istnieje możliwość napowietrzania wody.

W praktyce, żywych karpi nie można już pakować kupującym do torebek foliowych, czy siatek. Zabronione jest także przetrzymywanie ryb w małych zbiornikach, a zabijanie musi odbywać się na przykład za parawanem lub w osobnym pomieszczeniu sklepowym.

Informacja o zaostrzeniu przepisów sprzedaży karpia trafiła z Fundacji Viva! m.in. do sklepów sieci Społem PSS w całym kraju. "Ryby mają już przygotowane specjalne zbiorniki z napowietrzeniem. Każdy kupujący będzie musiał przyjść z wiadrem z wodą, albo kupić je w naszej placówce. Jeśli nie, to karp będzie sprzedawany takim osobom tylko po uśmierceniu przez naszego pracownika" - zapowiedział wiceprezes zarządu Społem PSS w Kaliszu, Piotr Zasuń.


źródło: http://wiadomosci.onet.pl...karpi,item.html
 
 
Weles 



Posty: 200
Skąd: Podlasie
Wysłany: 2009-12-14, 18:46   

Kamil napisał/a:

źródło: http://wiadomosci.onet.pl...karpi,item.html


wreszcie, oby teraz prawo było respektowane
 
 
asagoth 

Posty: 25
Skąd: erag
Wysłany: 2009-12-14, 19:28   

Witam
Zabieram głos w dyskusji ponieważ leży mi na sercu los ryb...
Problem takiego traktowania nie występuje tylko przed i podczas okresu świątecznego i nie dotyka tylko karpi...
Mianowicie sklepy wędkarskie... W małych, często mniejszych nawet niż 100l zbiornikach tłoczą się co rok dziesiątki "produktów ubocznych stawów hodowlanych" Karasi srebrzystych,
Wpuszczane są do niedojrzałych zbiorników, posiadających zazwyczaj tak zwane kostki napowietrzające i nic po za tym. Widok jest przerażający, poszarpane i pokaleczone ryby są nękane przez chyba wszystkie rodzaje chorób począwszy od ichtiofitorozy kończywszy na posocznicy czy infekcjach mieszanych, w mętnej wodzie... W niektórych sklepach wręcz na powitanie uderza mnie zapach gnijących w wodzie ryb... które z rzadka są wyjmowane. A przecież tak niewiele trzeba...
Mam koło domu mały zoologiczny sklep którego właścicielem jest znajomy mi człowiek, poprosił mnie kiedyś, ze względu na moją pasje związaną z akwarystyką zimnowodną o pomoc a mianowicie chciał sprzedawać żywce ale nie chciał żeby wyglądało to tak jak w innych sklepach... Więc tak, miał na zbyciu 400l akwarium, na dno wsypałem 2 cm warstwe żwiru (można w ten sposób wyeliminować w jakimś stopniu zestresowanie ryb) wlałem wode, a jedyne co zamontowałem do zbiornika to głowice wewnętrzną do 500 l której koszt nie przekracza 100zł, tak akwarium stało ok 3 tyg po czym znajomy zakupił ok 100 karasi, ryby pływały tam dobre 2 mies, wyłowił jednego trupka a o dziwo nie wystąpiły żadne choroby... więc pytam się czy tak dużo potzreba????

Zastanawia mnie jak trzymanie w ten sposób ryb ma się do polskiego prawa?

Pozdrawiam Maksymilian Przybylski
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Możesz załączać pliki na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  



I N F O R M A C J A
Forum Przyroda wykorzystuje pliki cookies w celu zapewnienia Ci maksymalnego komfortu podczas korzystania z naszych usług. Jeśli kontynuujesz przeglądanie naszej strony bez zmiany ustawień przeglądarki, oznacza to, że wyrażasz zgodę na użycie tych plików. Pamiętaj, że w każdej chwili możesz zmienić ustawienia swojej przeglądarki

© PRZYRODA.org | Noclegi Świerże Górne, Kozienice, Chinów - wysoki standard, niskie ceny!

phpBB by przemo   - manga
POLECAMY
hwww.lto.org.pl

www.kuling.org.pl

www.kp.org.pl

www.nietoperze.pl



REKLAMA




.