PRZYRODA Strona Główna PRZYRODA
Forum dyskusyjne PRZYRODA to doskonale miejsce do wymiany informacji, poszerzania wiedzy, rozwiazywania problemow i wszystkiego co tylko zwiazane z przyroda i jej ochrona.

FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy
RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj

Poprzedni temat «» Następny temat
Teorie spiskowe
Autor Wiadomość
jurek_k 
Krzysiek Jurczak

pp

Posty: 472
Skąd: podlaskie
Wysłany: 2009-07-22, 12:48   Teorie spiskowe

Warto się czasem nad nimi zastanowić.

Z moich ulubionych:

1. Całkiem prawdopodobna


Cytat:
Wysadzenie wież WTC pretekstem do wojny
Opublikowano: 11.02.2008 | Kategoria: Polityka

„To smutne, że z powodów politycznych nie można wprost mówić tego, co wszyscy wiedzą - że wojna w Iraku toczy się głównie o ropę” - pisał w swoich wspomnieniach były szef banku centralnego USA, Alan Greenspan.[1] Tymczasem prawdę o wydarzeniach 11 września, które były bezpośrednim powodem wojny, poznaje coraz większa liczba mieszkańców globalnego imperium.

PRAWDA O 11 WRZEŚNIA

Wielu specjalistów w dziedzinie inżynierii budownictwa i architektury wyraziło publicznie poważną krytykę raportu rządowej komisji, powołanej do zbadania przyczyn katastrofy 11 września.

Publiczne oświadczenia ponad 310 inżynierów i architektów podważają lub wyrażają ostrą krytykę raportu komisji. Ignorowanie tych opinii, jako przejawów braku odpowiedzialności czy głupoty wyznawców mitycznych teorii spiskowych, świadczyć może tylko o braku zaufania do logiki i argumentów, jakimi posługuje się nauka. Ponura cisza w środkach masowego przekazu, jaka towarzyszy dyskusji, toczącej się niezależnie, prowadzi do niemniej ponurej konkluzji, że społeczeństwa Zachodu pozbawione są obecnie skutecznych środków wymiany poglądów, od których zależy funkcjonowanie systemu demokratycznego. Sytuację tę pogarsza fakt, że publiczne wyrażanie jakichkolwiek wątpliwości czy hipotez, różniących się od oficjalnej wersji wydarzeń, skazane jest na konfrontację ze ślepą, irracjonalną i głęboko zakorzenioną wiarą w uczciwość postępowania przywódców światowego imperium ekonomicznego.

250 amerykańskich architektów i inżynierów podpisało się pod petycją zawierającą następujące oświadczenie: „W imieniu narodu Stanów Zjednoczonych Ameryki, niżej podpisani architekci i inżynierowie (…) apelują i żądają przeprowadzenia całkowicie niezależnego dochodzenia wraz pozwem sądowym w celu ujawnienia pełnej prawdy, dotyczącej wydarzeń 11 września 2001 r., w szczególności zniszczenia wież World Trade Center i Budynku 7. W naszym przekonaniu istnieją powody zmuszające do podważenia oficjalnej wersji wydarzeń i z tego względu wszczęcia dochodzenia, uwzględniającego pełne zbadanie możliwości użycia środków wybuchowych, które mogły być rzeczywistym powodem zniszczenia wieżowców WTC wraz z Budynkiem 7”.

20 kwietnia 2007 r. Richard Gage, członek Amerykańskiego Stowarzyszenia Architektów z dwudziestoletnim doświadczeniem w pracy przy większości typów konstrukcji budowlanych nie wyłączając konstrukcji stalowych, na odczycie w Saloma State Univerity oświadczył: „kolejny sondaż opinii publicznej przeprowadzony w roku 2006 przez Uniwersytet w Ohio ujawnił, że 16% społeczeństwa uważa, że wieże WTC zostały zniszczone przy użyciu ładunków wybuchowych. Na nieszczęście, badania przeprowadzone przeze mnie, również prowadzą do wniosku, że twierdzenie to jest prawdziwe. Dzisiejszego wieczoru zaprezentuję państwu bardzo przejrzyste dowody na to, że wszystkie trzy wieżowce World Trade Center, a więc Twin Towers i Budynek 7 zostały zniszczone nie na skutek pożaru, jak oświadczyły nam władze, ale w wyniku kontrolowanego zburzenia, przeprowadzonego przy użyciu materiałów wybuchowych”.

Profesor Jack Keller, z Uniwersytetu Stanowego Utah, członek National Academy of Engineering, zaliczony w roku 2004 przez magazyn Scientific American do grupy 50 najwybitniejszych naukowców świata, zaangażowanych w programy promocji nauki i technologii przyjaznych społeczeństwu, międzynarodowy doradca w zagadnieniach związanych z pozyskiwaniem wody i jej rolniczego zastosowania, odznaczony orderem Medal of Science and Technology przez gubernatora stanu Utah w 1988 r. oświadczył: „badania dowodzą, że obecna administracja rządowa nierzetelnie przedstawiła wypadki w Nowym Jorku i Waszyngtonie. Budynki World Trade Center były prawie na pewno zburzone w wyniku kontrolowanej detonacji, a dostępny materiał dowodowy nasuwa poważne wątpliwości na temat oficjalnej, rządowej wersji wydarzeń ataku na Pentagon”.

Po katastrofie część dolnego Manhattanu pokryły olbrzymie ilości sproszkowanego betonu. „Pył powstał z lekkich, betonowych murów i podłóg w przeciągu 10 sekund – komentował architekt Thomas Spellman, członek Rady Miejskiej w Lale Geneva, Wisconsin – Jak mógłby on powstać bez użycia ładunków wybuchowych? Jeśli nie można udowodnić, że spadające części budynku mogą wytworzyć pył w przeciągu 10 sekund metodą mechaniczną, wówczas trzeba rozważyć użycie ładunków wybuchowych, wszyscy przecież widzieliśmy pył i widoczny jest on na każdym dostępnym filmie. Dowodziłoby to bez cienia wątpliwości, że była to wewnętrznie przeprowadzona operacja”.

William Rice, inżynier budownictwa z doświadczeniem w konstrukcjach stalowych, były profesor wyższej szkoły technicznej w Vermont, twierdził: „interesującym faktem jest to, że obydwa 110-piętrowe budynki WTC zawaliły w przeciągu 10 sekund z prędkością bliską swobodnego spadania. To przeczy prawu zachowania pędu dynamiki Newtona, które sprawiłoby, że przezwyciężenie siły bezwładności każdego piętra i związany z tym przyrost masy układu skutkuje zmniejszeniem się prędkości spadania.

Nawet jeśli zignorowalibyśmy zasady dynamiki Newtona, musielibyśmy uwierzyć w to, że każda z wież WTC w sposób niewytłumaczalny zawaliła się, zgniatając pod sobą 287 masywnych kolumn na każdym piętrze zachowując jednocześnie prędkość swobodnego spadania, tak jakby ponad 100 000 ton, wspierających poniżej stalową konstrukcję, w ogóle nie istniało.

Kontrolowane zburzenie jest tak bardzo nieakceptowalne z powodów politycznych, że media nie tylko poniżają tych, którzy o nim mówią, ale również - zamiast zabiegać o dostarczenie szczegółowych relacji wydarzeń - kpią z takiej ewentualności. Zdumiewające, że podjęcie decyzji zbadania przyczyn tragedii, która pochłonęła ponad 2500 tysiące ofiar w WTC, zabrała prezydentowi aż 441 dni. Komisja dochodzeniowa również nie wzięła pod uwagę możliwości kontrolowanego zburzenia i także nie podjęła się zbadania „niezwykłego i bezprecedensowego” zdarzenia, jakim było zawalenie się Budynku 7”.

„Przez lata zajmowałem się konstrukcjami stalowymi i studiowałem zagadnienia przyczyn największych katastrof budowlanych” – oświadczył inżynier Joseph Testa – „Jestem zdania, że zburzenie, którego byliśmy świadkami, nie byłoby możliwe z powodu uderzenia samolotów i następującego po tym pożaru. Uważam, że pionowe trzony konstrukcji nie mogły załamać się – jak się powszechnie twierdzi – w sposób inny niż zniszczenie ich od dołu”.

Emerytowany inżynier z Kansas City zaproponował, że „idealnym rozwiązaniem byłaby dokładna analiza, wykonanego w odpowiedniej skali, modelu lub przynajmniej szczegółowa symulacja komputerowa i rekonstrukcja, pozwalające wykazać, że całkowite i błyskawiczne załamanie się głównych kolumn nośnych jest w ogóle fizycznie możliwe”.[2]

Wygląda na to, że władze imperium Stanów Zjednoczonych Ameryki mają dużo pilniejsze wydatki niż inwestowanie w badanie bezpieczeństwa konstrukcji budowlanych. Na subwencje czeka przemysł zbrojeniowy. Imperialna mobilizacja, konieczna do przejęcia ostatnich znanych zasobów ropy naftowej na ziemi wymaga niemałych nakładów.

ZACHODNIA MACHINA PRZEMOCY

Trzeba zdać sobie sprawę, że poznanie przyczyn zburzenia budynków na Manhattanie nie może być traktowane jako źródło inspiracji do detektywistycznej zagadki dla taniej prasy brukowej. Prawda o 11 września ma dużo szersze polityczne implikacje o kluczowym znaczeniu dla interpretacji współczesnej historii cywilizacji zachodniej, a zwłaszcza jej najbardziej zignorowanego aspektu, na który tylko mimochodem zwrócił uwagę harwardzki politolog, Samuel Huntington, gdy pisał w „Clash of Civilisations”, że Zachód podbija świat „nie dzięki wyższości swojej myśli filozoficznej, wartościom etycznym czy religijnym ale raczej wskutek przewagi w stosowaniu zorganizowanej przemocy”.[3]

Wydarzenia 11 września i wywołana nimi propaganda antyterrorystyczna spowodowały, że w USA nastąpił zauważalny wzrost poparcia opinii publicznej dla stosowania tortur w technice przesłuchiwania więźniów politycznych. Poparcie to było wynikiem dyskusji, jaką zainicjowały massmedia.

Profesor prawa z Uniwersytetu Harvarda, Alan M. Dershovitz, w programie telewizyjnym „60 Minutes”, nadawanym przez CBS Television, stwierdził, że tortury okazują się niezbędne. „Jeśli mamy do czynienia z przepadkiem bomby zegarowej i terrorystą, który wie dokładnie gdzie i kiedy bomba wybuchnie i jest to jedyny sposób by uratować życie 500 czy 1000 ludzi – snuł wodze fantazji profesor – każde demokratyczne społeczeństwo, wykorzystałoby tortury”. Okazało się, że zachodnie demokracje marzą wprost o torturach. Czekały tylko na harwardzkie błogosławieństwo. Los Angeles Times publikował w tym czasie poważne dyskusje, prowadzone przez ludzi związanych z wywiadem. Wśród nich pewien weteran CIA stwierdził, że „wiele osób uważa, że potrzeba w agencji kogoś, kto potrafiłby wyrywać paznokcie”. Pojawiały się też propozycje, aby „techniki przesłuchań, których my nie stosujemy, mogły być prowadzone przez innych. Jedyną kwestią pozostaje, czy ludzie z CIA powinni być obecni w sali przesłuchań”.[4]

Sygnał do działania podany został wyraźnie przez prezydenta Busha już 11 września, gdy poinstruował on personel w Białym Domu, że w kwestii antyterroryzmu „wszelkie bariery, jakie stoją na drodze, są odtąd zniesione”. Na uwagę Sekretarza Obrony, Donalda Rumsfelda, że niestety istnieją ograniczenia prawne w tym względzie, prezydent odkrzyknął jedynie: „nie obchodzi mnie, co mówią prawnicy na świecie, kiedy my mamy zamiar kopnąć kogoś w dupę”.[5]

Już w styczniu 2002 roku, gdy pierwsi jeńcy afgańscy zaczęli napływać do więzienia Guatanamo Bay na Kubie, Donald Rumsfeld odmówił im statusu więźniów wojennych, komentując, że „bezprawni kombatanci nie mają żadnych praw, wynikających z Konwencji Genewskiej”. 18 stycznia 2002 r. radca prawny Białego Domu, Alberto R. Gonzales poinformował prezydenta, że Departament Sprawiedliwości „wydał oficjalną opinię prawną, stwierdzającą, że III Konwencja Genewska, dotycząca traktowania więźniów wojennych, nie ma zastosowania w konflikcie z Al Kajdą”. Jeszcze tego samego dnia prezydent Bush oświadczył, że „wojna z terroryzmem jest nowym rodzajem wojny”, który „stawia na pierwszym miejscu (…) zdolność do szybkiego pozyskania informacji od schwytanych terrorystów (…) w celu uniknięcia dalszych okrucieństw, których ofiarami są amerykańscy cywile”. Zgodnie z tym prezydent zarządził, że Konwencja Genewska „nie stosuje się do Al Kajdy i Talibów” i konsekwentnie ich reprezentanci „nie są więźniami wojennymi”. Oświadczenie to, już następnego dnia, Donald Ramsfeld przekazał swoim podwładnym. Stwierdził też autorytatywnie, że „obecna wojna z terroryzmem nie jest konfliktem, jaki wyobrażali sobie twórcy Konwencji Genewskiej”. Newsweek podsumował, że strategia Białego Domu „przygotowała scenę dla nowej praktyki przesłuchań, nieobjętych międzynarodowym prawem”.[6]

„W grudniu 2001 r. administracja Busha wprowadziła Special Access Program (Program Specjalnego Dostępu), który dawał prawo do tajnych zatrzymań, aresztowań, przesłuchiwania osób i poddawania ich torturom. Tortury obejmowały m.in.: waterboarding,* bicie, stosowanie elektrowstrząsów i ekstremalnych temperatur, odmowę użycia środków przeciwbólowych dla rannych, ciężkie opalanie ciała, pozbawianie jedzenia i wody, grożenie śmiercią i seksualnym wykorzystaniem członków rodziny”.[7]

W ten sposób Waszyngton uzyskał to, o czym marzy każdy totalitarny władca: przywilej bezkarności. Okropności, jakich dopuszczały się służby militarne i wywiadowcze wyszły wkrótce na światło dzienne. Opinia publiczna miała okazję poznać również inne efekty wojny z terroryzmem. Według raportów służb militarnych USA 90 procent aresztowanych stanowili całkowicie niewinni cywile, a „torturowanie podejrzanych - jak poinformował profesor James Corum ze sztabu armii - nie doprowadziło do pozyskania żadnych użytecznych dla wywiadu informacji”, co nie wydaje się dziwne, gdy walczy się z wyimaginowanym wrogiem. „Oprawcy nie mogli nawet tłumaczyć się zasadą ‘cel uświęca środki’, ponieważ jedynym rezultatem była straszliwa porażka propagandowa Stanów Zjednoczonych”, polegająca na drastycznej utracie prestiżu państwa na arenie międzynarodowej. Jednocześnie wzmożone techniki represji wobec ludności cywilnej sprawiły, że to „więzienia stały się głównymi wylęgarniami terroryzmu i siły oporu”, jak poinformował konsultant Rand Corporation w Iraku.

W listopadzie 2003 r. reporter Mark Danner zapytał młodego Irakijczyka z Falludży o przyczyny powstania tak silnego ruchu oporu wobec okupacji amerykańskiej w jego państwie. Usłyszał z jego ust słowa, które powinny skłonić nas do refleksji nad tym, jak wyglądają lekcje demokracji i wolności, udzielane światu przez oświecony Zachód. „To HAŃBA by obcokrajowiec wkładał worek na głowę człowieka i kładąc go na ziemi przyciskał butem jego szyję” - mówił z oburzeniem Irakijczyk. „To wielka HAŃBA, rozumiesz to? Wielka HAŃBA dla całego rodu. Obowiązkiem zarówno tego człowieka, jak i całego rodu jest zemścić się na tym żołnierzu – i zabić go. Obowiązkiem jest pokonać go i zmyć tę hańbę. Bo hańba jest jak plama, brudna rzecz – i oni muszą ją zmyć. Nie zaśniemy w spokoju bez zemsty za te czyny”.[8]

Jak wiele miał z tą hańbą wspólnego budynek WTC 7 z Greenwich Street na Dolnym Manhattanie, którego kontrolowane zburzenie - jak potwierdził publicznie właściciel Larry Silverstein - przeprowadzono 11 września 2001 r. o godzinie 17.20 i w przedziwny, niewytłumaczalny dla opinii publicznej sposób nie zdołał on zainteresować komisji badającej przyczyny katastrofy wieżowców World Trade Center?

Autor: Zbigniew Jankowski
Źródło: Alternatywa

* Waterboarding – tortura i zakazana metoda przesłuchań, stosowana przez CIA, polegająca na przywiązaniu skrępowanego więźnia do ławki, umieszczeniu jego głowy poniżej poziomu stóp, przykryciu twarzy celofanem i polewaniu więźnia wodą; efektem jest dławienie się i wierzganie nogami oraz wywołanie wrażenia tonięcia i duszenia się.


źr. Wolne Media

2. Całkiem świeża


http://prawda2.info/viewt...=4690&start=425
http://wolnemedia.net/?tag=szczepionki-who

Cytat:
Czy WHO i kartele farmaceutyczne planują ludobójstwo?
Opublikowano: 18.07.2009 | Kategoria: Zdrowie

Według analiz przytoczonych przez Jane Burgermeister, szczepionki są wymieszane ze śmiertelnym wirusem, który rzekomo pochodzi z laboratoriów. Jest to ponoć kombinacja kilku wirusów grypy zwierzęcej wymieszanych z wirusem grypy ludzkiej…

Niedawno znana dziennikarka austriacka pisząca na temat zdrowia i medycyny dla popularnych gazet i czasopism w Wielkiej Brytanii i Australii założyła sprawy kryminalne Światowej Organizacji Zdrowia (WHO), firmie farmaceutycznej Baxter oraz Rządowi USA z Prezydentem Obamą na czele za rzekome świadome przygotowania do szczepień zainfekowanymi szczepionkami przez sztucznie stworzonego wirusa.

Dokumenty dotyczące sprawy liczą ponad 100 stron, zatem tu tylko zarysujemy istotę problemu. Większość podanych informacji Jane Burgermeister ma rzekomo udokumentowane, nie byliśmy w stanie tego wszystkiego zweryfikować, choć wiele informacji pokrywa się z tym co jest dostępne z serwisów informacyjnych. Polacy jak zwykle trzymani są w niewiedzy lub manipulowanej wiedzy przez media, głównie prywatne.

Po analizie części tych dokumentów oraz artykułów ukazujących się w prasie internetowej na zachodzie doszliśmy do wniosku, że może chodzić o sztuczne rozpętanie pandemii grypy tzw. “świńskiej” lub “ptasiej” przez przymusowe szczepienia na wszystkich kontynentach już za kilka miesięcy. Według analiz przytoczonych przez Jane Burgermeister, szczepionki są wymieszane ze śmiertelnym wirusem, który rzekomo pochodzi z laboratoriów. Jest to ponoć kombinacja kilku wirusów grypy zwierzęcej wymieszanych z wirusem grypy ludzkiej. Człowiek w normalnych warunkach nie może być nosicielem takiej kombinacji. Szczepienia mają zapewnić katastroficzne rozprzestrzenianie się wirusa od człowieka do człowieka, a kombinację wirusową według Burgermeister sformułowano na maksymalną szkodę.

Dodajmy, że nie jesteśmy specjalistami w mikrobiologii, informacje te powinny zostać zweryfikowane przez odpowiedni personel. Jednak alarmujące treści zmusiły nas do działania – ten artykuł jest pierwszą naszą reakcją. Opieramy się w dużej mierze na reputacji Jane Burgermeister, która pisze dla takich magazynów jak Nature, the British Medical Journal, The Scientist, Reuters Health, the Guardian and the Observer oraz Renewable Energy World. Po założeniu przez nią w.w. spraw karnych Renewable Energy World jednak zrezygnował z jej usług jako europejskiego korespondenta co jak Jane Burgermeister uważa jest wynikiem presji skorumpowanych czynników w mediach.

Uważa ona, że szczepienia rozpoczną prawdziwą pandemię, choć pierwsza będzie li tylko medialna, jak przekonaliśmy się już kilka miesięcy temu. Śmiertelny wirus co niby “sam” wypłynął w Meksyku, odkryto w partiach szczepionek na zwykłą grypę, przysłanych przez firmę Baxter. Firma posiada nowoczesne zakłady pod Mexico City oraz w Austrii. Baxter wysłał partię zatrutej szczepionki do Niemiec, Austrii, Czech i Słowenii na próbne szczepienia. Można zauważyć, że jest to zwarty blok państw i mógłby być fałszywie przedstawiony jako ognisko wyjściowe śmiertelnego wirusa w Europie. Eksperci, na których powołuje się Burgermeister, stwierdzili, że objętość materiału Baxtera dostarczonego do próbnych szczepień wystarczyłaby na zabicie ludności globu kilka razy!

Tylko przez przypadek pracownik czeskiego laboratorium wstrzyknął materiał zwierzętom, stwierdzjąc natychmiastowe ich zgony. Wszczęto alarm, wszyscy pracownicy czeskiego laboratorium trafili na kwarantannę. Pracownicy austriaccy – do szpitala we Wiedniu, po czym japoński Panasonic zapobiegawczo ewakuował swoich pracowników z Europy.

Następnie była eksplozja paczki z zatrutą szczepionką w pociągu Intercity w Szwajcarii. Paczkę wieziono z Baxtera w Meksyku do laboratorium szwajcarskiego. Okoliczności wybuchu wskazują na spisek. “Szczepionka” wskutek wybuchu rozeszła się przez system klimatyzacji po całym pociągu w formie aerozolu — najbardziej skuteczny sposób skażenia wszystkich pasażerów. Sprawę wyciszono, ofiar nawet nie poddano obserwacji.

Natomiast w USA gotowe są:

- plany i ustawy stanu wyjątkowego w przypadku pandemii,

- ustawy uprawniające rząd i wojsko do przymusowych szczepień ludności i likwidacji w przypadku oporu,

- dziesiątki, jeśli nie setki, miejsc na masowe groby,

- setki tysięcy trumien wokół większych miast (dostępne są zdjęcia i nagrania wideo),

- obozy internowania (otoczone drutem kolczastym, wyposażone w obrotowe metalowe drzwi, itp.).

Jane Burgermeister zebrała wszystkie dowody i zaskarżyła rzekomych zbrodniarzy, tj. firmy farmaceutyczne, Światowa Organizacja Zdrowia i rząd USA z prezydentem na czele. Przygotowała również dokumenty do zastosowania w poszczególnych krajach. Dostępne były na jej blogu, który jednak został zaatakowany przez hackerów i zmieniono linki na niewłaściwe. Jane naprawiła już ten problem, jednak w sieci krąży dużo zmienionych kopii, co jak można się domyślać zostało spreparowane w celu dezinformacji.

Jej blog znajdziesz TUTAJ.

Jak wiadomo z polskiej prasy, Polacy byli już ofiarą próbnych szczepionek ostatniego lata, celowo skażonym materiałem z firmy Novartis – były to szczepionki na ptasią grypę, które podano bezdomnym w Grudziądzu jako na zwykłą. Za przyjęcie szczepionki bezdomni dostawali po 5 do 10 zł. Kilkunastu z nich (mówi się o ponad 20) zmarło w niewyjaśnionych okolicznościach. Sprawę bada prokuratura. Firma Novartis nie jest stroną w śledztwie, oskarżono bowiem lekarzy, pielęgniarki i szpital. Po kilku informacjach w prasie sprawa ucichła. Uważamy, że jeśli na skutek przyjęcia szczepionek są jakiekolwiek zgony to społeczeństwo powinno być dokładnie informowane.

Kanada właśnie ogłosiła plany szczepień, jeszcze nieprzymusowych, ale gdy rozpęta się śmiertelna grypa, być może od pierwszych szczepień, ludzie będą naturalnie się pchać pod igłę, tym bardziej, że będzie temu towarzyszyć kampania medialna.

Według doniesień ze Szwecji, kraj ten zamówił 18 milionów szczepionek czyli po dwie porcje na obywatela. Według informacji ze strony szwedzkiej agencji zajmującej się epidemiami, w przypadku pandemii Szwecja będzie kooperować z Unią Europejską i Światową Organizacją Zdrowia, a specjalny “komitet” zostanie uprawniony do działań normalnie wykonywanych przez organy rządowe. Dokument znajduje się TUTAJ.

Nieoficjalne informacje dochodzące ze Szwecji sugerują, że w przypadku pandemii w ciągu 3 miesięcy może nastąpić także zablokowanie przepływu informacji przez internet.

Jak uważa Jane Burgermeister, rozwiązaniem na tę groźną sytuację powinno być masowe zaskarżanie firm farmaceutycznych i organizacji oraz czynników rządowych promujących przyjmowanie szczepionki. W Polsce także należy pilnie przetłumaczyć te dokumenty na język polski i działać! Na nic troska o pracę i rodzinę, skoro możemy już za kilka miesięcy nie żyć. Jane Burgermeister sugeruje, żeby Polacy zaskarżyli firmę Novartis odpowiedzialną za szczepionkę, która być może spowodowała śmierć bezdomnych wskutek szczepień ostatniego lata. Wszczęła też w Austrii postępowanie prawne przeciw innym sprawcom pandemicznych szczepień.

Oto list, który Jane Burgermeister wysłała do nas:

“Myślę, że w Polsce można by oskarżyć Novartis za rolę tej firmy w zgonach bezdomnych od szczepionki przez nią wyprodukowanej. Wytoczono sprawy polskim lekarzom i pielegniarkom, lecz jestem przekonana, ze nie wiedzieli, co było w szczepionce. Według prawa, o ile wiem, są jednak odpowiedzialni. Niemniej Novartis jest także odpowiedzialny za dostarczenie tej szkodliwej szczepionki, lecz nie wytoczono im sprawy.

W dokumentacji (patrz TUTAJ.) jest więcej informacji nt. Novartis, licencji firmy itd.

Myślę, że Polacy mogą oskarżyć o rozmyślne morderstwo i świadome wprowadzenie w błąd lekarzy i pielęgniarek. Oczywiście, chyba że Novartis powiadomił ich o zagrożeniu, w co bardzo wątpię. Takie oskarżenie powinno być łatwe do wykonania. Należy wziąć szablon (z ww. witryn), wstawić nazwę Novartis, wymienić ich zbrodnie wg prawa polskiego (zamiar spowodowania masowego morderstwa, bioterroryzm, przestępczość zorganizowana itd.) i podać dowody. Należałoby wykonać nieco badań w internecie przez google i może zadzwonić do prokuratury po informacje. Należałoby również wytoczyć sprawę w imieniu wszystkich bezdomnych poszkodowanych (w wyniku szczepień), domagając się milionowych odszkodowań od Novartis, zależnie od prawa polskiego (…)

Pozdrawiam, Jane”

Myślimy, że niezależnie od tego czy Jane Burgermeister ma rację czy nie, należałoby dokładnie zbadać sprawę, a nawet zastosować się do jej wskazówek czyli do założenia sprawy kryminalnej firmie Novartis. Jako polscy obywatele jesteśmy przerażeni tą aferą, w ciągu ostatniego tygodnia obawy nasze się potwierdzały w badanych publikacjach internetowych oraz w korespondencji z innymi osobami zainteresowanymi sprawą, jak np. znany dziennikarz amerykański Wayne Madsen, który przez wiele lat był agentem amerykańskiej agencji wywiadowczej NSA. Madsen współpracuje teraz z Jane Burgermeister, szczegółów współpracy na razie nie znamy.

Obawiamy się, że agenci siatki rzekomych zbrodniarzy poprzez działania korupcyjne będą się starać przeforsować przymusowe szczepienia także w Polsce. Należy za wszelką cenę temu zapobiec. Są bowiem inne środki prewencyjne jak np. maski czy zabijający wirusa tzw. “coloidal silver” (”srebro koloidowe”).

Autorzy: Marek P. i Piotr Bein
Źródło: Blog Grypa666


Cytat:
Nie będą ponosić odpowiedzialności za skutki wyprodukowanych przez siebie szczepionek
Opublikowano: 22.07.2009 | Kategoria: Wiadomości ze świata, Zdrowie

STANY ZJEDNOCZONE. Rząd USA zapewnił immunitet firmom Baxter i Novartis (Novartis odpowiedzialna jest za zgon 21 bezdomnych w Grudziądzu po przeprowadzonych na nich testach szczepionki przeciw ptasiej grypie), na wypadek powikłań lub zgonów w skutek podania nowych szczepionek na świńska grypy, produkowaną przez te koncerny.

Czyli obie te firmy nie będą odpowiedzialne za śmierć ludzi, nie będzie można im wytoczyć procesów o odszkodowania, i to wszystko zanim szczepionki wogóle trafiły na rynek.

Takie posunięcie można tłumaczyć chyba tylko tym, że zarówno rządy jak i koncerny wiedzą, że będzie duża śmiertelność u osób, którym poda się szczepionkę…

Źródło: New World Order
_________________
Edukacja przyrodnicza nad Bugiem
www.zieloneszkoly.pl/mielnik

Przyrodnicze koszulki
www.przyrodnicze.cupsell.pl
 
 
jurek_k 
Krzysiek Jurczak

pp

Posty: 472
Skąd: podlaskie
Wysłany: 2009-10-31, 15:37   

Oto, do czego teoria wyewoluowała po czterech miesiącach...
Cytat:
Grypy teoria spiskowa
Maja Narbutt 30-10-2009, ostatnia aktualizacja 31-10-2009 10:56

Zapomniany lęk powraca. Kwarantanna na Ukrainie i alert na naszej wschodniej granicy uprzytomniły, że trwa pandemia świńskiej grypy.
źródło: AFP
źródło: AFP
+zobacz więcej

* Grypa zza wschodniej granicy
* Jesteśmy lepiej przygotowani

Nie wiadomo, jaki może być jej dalszy scenariusz. I czy powinniśmy się przeciwko niej zaszczepić

– Czy można pod groźbą wycelowanych karabinów zmusić kogoś do zaszczepienia się? Rządy niektórych państw zapowiedziały, że jesienią przeprowadzą powszechną akcję szczepień przeciw grypie pandemicznej – mówi dr Paweł Grzesiowski z Narodowego Instytutu Leków. – Taki przymus chyba oznacza zawieszenie swobód obywatelskich.

Ten problem Polsce raczej nie grozi z prostej przyczyny: nie ma pieniędzy na powszechne szczepienia. To oczywista oczywistość, o której chętnie powie każdy polski ekspert. Ale niewielu się wychyli, by odpowiedzieć na pytanie, czy takie szczepienia mają rzeczywiście sens i czy Światowa Organizacja Zdrowia (WHO) zbyt szybko nie ogłosiła pandemii grypy A/H1N1, zwanej popularnie świńską grypą.

– Nie wkręci mnie pani w opluwanie Światowej Organizacji Zdrowia – oburza się jedna z najbardziej prominentnych osób związanych z kampaniami propagującymi szczepienia przeciw grypie.

– Uczciwie mówiąc, WHO popisała się przesadną płochliwością. A poza tym błysnęła niekonsekwencją. Bo jak można stwierdzić, że obowiązuje szósty, najwyższy stopień zagrożenia pandemią i równocześnie nie wprowadzić izolacji osób zarażonych oraz kwarantanny? – mówi prof. Andrzej Gładysz, kierownik Katedry i Kliniki Chorób Zakaźnych AM we Wrocławiu. – Można odnieść wrażenie, że nie bardzo wiadomo, o co z tą grypą chodzi. A jak nie wiadomo, o co chodzi, to z reguły chodzi o pieniądze.

Ogłoszenie światowej pandemii grypy oznacza, że co najmniej 20 mld dolarów przepłynie od rządów do koncernów farmaceutycznych.

– Trzeba iść śladem pieniądza. „Follow the money”, jak mówią amerykańscy śledczy, gdy prowadzą dochodzenie w zawikłanych sprawach – mówi prof. Maria Dorota Majewska, kierownik Zakładu Farmakologii Instytutu Psychiatrii i Neurologii w Warszawie.

Ostentacyjnie zapowiedziała już, że się nie zaszczepi – ani przeciw grypie sezonowej, ani pandemicznej.

Śmiertelna pomyłka

Tak, to wszystko prawda. Procedury rejestracji zostały w wypadku szczepionki przeciw grypie pandemicznej znacznie skrócone – mówi prof. Andrzej Zieliński, konsultant krajowy ds. epidemiologii. – Jednak szczepionka jest bezpieczna. Czy mogą być powikłania neurologiczne? Wszystkie niepożądane działania będą raportowane i monitorowane.

Kiedy mówię specjalistom, że bezpieczna miała być też szczepionka użyta w USA w 1976 roku, z reguły zapada milczenie.

Tej historii raczej nie przypomina się w polskiej prasie piszącej o pandemii. A jednak trudno nie zauważyć analogii. Kiedy w bazie Fort Dix w New Jersey na nową odmianę grypy – także świńską – zmarł żołnierz, a wielu innych zachorowało, uznano, że Stanom Zjednoczonym grozi epidemia. Departament Zdrowia przestrzegał, że jeśli nie zostanie podjęta akcja szczepień, dojdzie do mutacji wirusa i w rezultacie wybuchnie światowa pandemia podobna do hiszpanki z 1918 roku.

Pospiesznie przygotowaną szczepionkę zaaplikowano ponad 40 mln Amerykanów. Po dziesięciu dniach akcję przerwano. Było bowiem około 500 potwierdzonych wypadków syndromu Guillian-Barre, neurologicznej choroby prowadzącej do paraliżu nerwów.

Lekarstwo – a właściwie szczepionka – okazało się gorsze od choroby.

– Spodziewana pandemia nigdy nie nadeszła. Jedna osoba zmarła na grypę, natomiast co najmniej kilkadziesiąt w wyniku komplikacji poszczepiennych – napisali autorzy publikowanych w USA raportów.

Czy można mieć gwarancję, że historia się nie powtórzy? I czy można wierzyć zapewnieniom ekspertów, że szczepionka jest bezpieczna?

Niemcy raczej nie uchodzą za naród, który buntuje się przeciw władzy. A jednak to właśnie w Niemczech zaczął się ruch, który można określić jako obywatelskie nieposłuszeństwo wobec kampanii szczepień.

Detonatorem buntu stała się wiadomość, że rząd i Bundeshwera będą szczepieni inną szczepionką niż ta, która ma przyjąć ogół społeczeństwa

– Nie należy zakładać, że było to działanie dyskryminacyjne, ale zapewne podyktowane względami logistycznymi – mówi prof. Zieliński.

Brzmi to nieprzekonująco. Można bowiem wysnuć wniosek, że eksperci rządowi i wojskowi wiedzą o skutkach ubocznych szczepionki więcej, niż mówią opinii publicznej.

Różnica między szczepionką dla plebsu i dla establishmentu polega, najogólniej rzecz biorąc, na tym, że szczepionka dla politycznych i wojskowych elit pozbawiona jest pewnych domieszek, tzw. adiuwantów – czyli kontrowersyjnych substancji wzmacniających jej działanie. Pozwalają one wyprodukować szczepionkę szybciej i taniej – ale mogą wywołać nadreakcję organizmu i trudne do przewidzenia konsekwencje.

I taki przekaz w Niemczech odebrano – największa w dziejach Niemiec akcja masowego szczepienia, która ma kosztować rząd 600 mln euro, załamała się.

Niemieckie autorytety lekarskie nie kryją swego sceptycyzmu wobec masowych szczepień, podważając niedwuznacznie bezstronność WHO.

– Resort zdrowia dał się wciągnąć w kampanię koncernów farmaceutycznych, które malują wizję rzekomego zagrożenia, bo chcą na tym po prostu zarobić – mówił cytowany przez „Der Spiegel” dr Wolf-Dieter Ludwig, przewodniczący komisji ds. leków Naczelnej Izby Lekarskiej.

Poza tym kontrowersyjne szczepionki zawierają jako konserwant związki rtęci – niechętnie widziane na Zachodzie jako dodatek do szczepionek dla dzieci. W Polsce natomiast obowiązuje pogląd, że rtęć w szczepionce nie ma negatywnego wpływu na organizm dziecka – zdecydowanie nie zgadza się z tym jedynie krytykowana przez polskie tuzy medycyny prof. Maria Dorota Majewska, która w ramach projektu UE prowadzi badania nad związkiem między szczepionkami z rtęcią a autyzmem wśród dzieci.

Jaką szczepionkę przeciw pandemicznej grypie wybiorą polscy specjaliści? Na razie nikt nie chce tego komentować, choć wiele wskazuje, że tę z adiuwantami.

– Jest pewien problem: WHO zaleca szczepienia kobietom w ciąży. Taka szczepionka nie była oczywiście testowana na tej grupie, co producenci podkreślają w ulotce. Umywają w ten sposób ręce – mówi dr Paweł Grzesiowski. – WHO sumienie też ma czyste. Przecież nie zmusza do szczepień, a jedynie je rekomenduje. Kto weźmie na siebie odpowiedzialność za ewentualne skutki? Rząd? Czy lekarze?

Obyczaje w czasach zarazy

Kiedy 6 września jeden z mieszkańców Neapolu zmarł na świńską grypę, w mieście wybuchła panika. Władze na próżno uspokajały, że śmierć spowodowana była nie tyle zjadliwością wirusa, ile rozlicznymi schorzeniami, na które cierpiał mężczyzna. Nikt nie chciał przyjść na pogrzeb, mężczyźni, którzy nieśli trumnę, mieli na twarzy chirurgiczne maski. Matka zmarłego stała się pariasem – wszyscy sąsiedzi omijali ją szerokim łukiem, mimo że wyniki testów świadczyły, że jest zdrowa.

Wkrótce zastrajkowali kierowcy autobusów, żądając natychmiastowych szczepień przeciwko nowej grypie oraz dezynfekcji autobusów.

Lęk przed chorobą i epidemią to jeden z najsilniejszych lęków społecznych, jednak wydaje się szokujące, że skala lęku przed grypą może być tak duża.

Chociaż grypa pandemiczna ma na razie łagodny przebieg, przypominający przeziębienie, zmieniła już społeczne obyczaje.

– Wierni nie powinni przekazywać sobie znaku pokoju uściskiem ręki, ograniczając się do kiwnięcia głową – ogłosił episkopat Brazylii, w Portugalii zaś w kościołach usunięto wodę z kropielnic.

Strach przed świńską grypą ma charakter prawdziwie ekumeniczny i łączy religie – niektóre kraje muzułmańskie, jak np. Tunezja, ogłosiły, że należy całkowicie się wstrzymać z doroczną pielgrzymką do Mekki, inne zaleciły, by wśród pielgrzymów nie było osób z grupy szczególnego ryzyka.

Zmiany obyczajowości dotknęły też sfery świeckiej. Piłkarze szwedzcy podróżują na mecze własnym samolotem, a w uściski zawodników po meczach i wymiana koszulek są w wielu krajach niemile widziane.

– Zawiniły media, wytwarzając atmosferę paniki – tę opinię wygłosiła większość profesorów medycyny, z którymi rozmawiałam na temat pandemicznej grypy.

Trudno się z tą opinią zgodzić. Co poniektórzy dziennikarze rzeczywiście powinni się uderzyć w piersi. Jeśli jeden z poczytnych tygodników w artykule zatytułowanym „Przyczajona pandemia” obwieścił, że „Światowa Organizacja Zdrowia (WHO) wciąż bada nowe zjawisko, ale przyznaje: przestała już liczyć liczbę zmarłych”, to wywołuje ponurą wizję masowych zgonów i zbiorowych mogił.

Ale czy można się dziwić dziennikarzom, że wycelowali kamery w szpital w Mielcu, gdzie trafiła kobieta, która przyleciała z USA i zachorowała jako pierwsza w Polsce na nową odmianę grypy, lub koczowali pod łódzkim szpitalem zakaźnym, dokąd zawieziono całą wycieczkę dzieci, bo akurat wróciła z Hiszpanii? To przecież nie dziennikarze zadecydowali, że autokar dostał eskortę policji towarzyszącą mu aż na dziedziniec szpitala, na którym czekali zaopatrzeni w maski chirurgiczne lekarze.

– Istnieją głupi epidemiolodzy. Niektóre środki zastosowano bez sensu. Dlaczego zdezynfekowano samolot, którym przyleciała do Polski chora kobieta? Przecież wiadomo, że wystarczyłoby dwugodzinne dokładne wietrzenie samolotu, by pozbyć się wirusa – stwierdza dr Paweł Grzesiowski. – Było to równie pozbawione sensu jak rozkładanie na granicach mat, przez które mają przejechać samochody.

Medyczny thriller

To był zapewne zwykły ludzki błąd. Nikt nie jest doskonały, takie rzeczy się zdarzają – mówi dr Grzesiowski, gdy pytam go, jak należy zinterpretować niepokojący incydent, jaki zdarzył się w Czechach. Zupełnie przypadkiem sumienny laborant, który dostał partię szczepionek grypy sezonowej od koncernu Baxter, odkrył, że znajdują się w niej sekwencje wirusa ptasiej grypy, znacznie bardziej niebezpiecznej od A/H1N1.

Ta informacja, jak wiele innych, przemknęła prawie niezauważalnie w prasie. Nie wiadomo nawet, czy koncern Baxter jakoś szczególnie się pokajał za pomyłkę, która mogła mieć fatalne konsekwencje.

Dziwnym przypadkiem koncernowi Baxter zdarzyła się mniej więcej w tym samym czasie inna przykra wpadka. W pociągu z Zurychu eksplodowała z powodu złego zabezpieczenia paczka z materiałem biologicznym, przewożona przez kuriera. Ponieważ firma Baxter zapewniła, że w przesyłce nie było nic niebezpiecznego, władze szwajcarskie nie robiły z tego problemu i puściły pasażerów do domu.

Cała historia przypomina scenariusz thrillera medycznego – i są ludzie, którzy uważają, że takie porównanie jest uzasadnione.

Austriacka dziennikarka śledcza Jane Burgermeister twierdzi, że firmy farmaceutyczne – przede wszystkim Baxter, posiadająca laboratoria pod Mexico City, a także Novartis – uczestniczą w produkcji morderczych wirusów. Mają to czynić przy współudziale instytucji międzynarodowych, a ich celem ma być zmniejszenie populacji na Ziemi. Jedną z tych instytucji ma być WHO.

Teoria Jane Burgermeister – która złożyła już oficjalny pozew sądowy – święci triumfy przede wszystkim w Internecie. Jej zwolennicy uważają, że rozprzestrzenianie pandemii nastąpi właśnie poprzez masowe szczepienia. Te spiskowe teorie są podsycane przez wyraźną dysproporcję między łagodnym jak do tej pory przebiegiem grypy a pewnymi rozporządzeniami władz przewidującymi czarny scenariusz pandemii. Dlaczego w Belgii i Londynie wydano rozporządzenie mówiące o przygotowaniu miejsca pod zbiorowe mogiły? – to jedno z pytań, jakie zaczęto sobie zadawać.

– XX wiek mógł nas przekonać, że jednak możliwe są rzeczy, które wszystkim wydawały się niemożliwe. Przecież Janowi Karskiemu nie uwierzono na Zachodzie, że Niemcy dokonują Holokaustu – mówi jeden z moich rozmówców.

Przetrwają podejrzliwi

Jeśli komuś nie odpowiada teoria spisku grupy złych i wpływowych ludzi, którzy w pogoni za pieniędzmi i władzą nad światem chcą doprowadzić do zdziesiątkowania ludzkości, to ma do wyboru inne teorie spiskowe tłumaczące rozprzestrzenianie się wirusa nowej grypy. Przeglądając anglojęzyczne strony, znalazłam ich kilka – od banalnej, mówiącej o tym, że prezydent Barack Obama chce wykorzystać sytuację zagrożenia epidemią, by wprowadzić stan wyjątkowy i w ten sposób walczyć z ekonomicznym kryzysem, aż a do teorii znacznie bardziej zaskakujących.

Historia nowej odmiany grypy zaczęła się w Meksyku – jest więc grupa osób, która wierzy, że sztucznie wywołana epidemia miała dać argument przeciwnikom imigracji Meksykanów do USA, by zamknąć granicę albo wręcz kwestię imigracji rozwiązać w sposób ostateczny.

Zwolennicy teorii starcia cywilizacji widzą natomiast w fakcie, że najpierw grypa zaczęła zabijać Meksykańow – naród katolicki – dowód na to, że muzułmanie wydali chrześcijanom wojnę biologiczną.

Jednak teorią, która mnie naprawdę urzekła, jest ta, która mówi, że za pandemią stoją wegetarianie. Usiłują zniechęcić ludzi do jedzenia „braci mniejszych ” – po chorobie szalonych krów i ptasiej grypie wywołali grypę świńską.

– Bardzo łatwo narazić się na śmieszność, spekulując na temat tak zwanej pandemii grypy – przyznaje prof. Maria Dorota Majewska. – A jednak czasem warto podjąć to ryzyko i zacząć się nad pewnymi sprawami zastanawiać. Czy naprawdę jest ktoś, kto da sobie uciąć rękę za uczciwość koncernów i polityków? Nie ufajmy im tak ślepo. Pamiętajmy, że naukowcy dowiedli, iż osobnicy podejrzliwi, wręcz paranoiczni, mają znacznie większą szansę na przetrwanie.
Rzeczpospolita


plus http://www.bibula.com/?p=15257
_________________
Edukacja przyrodnicza nad Bugiem
www.zieloneszkoly.pl/mielnik

Przyrodnicze koszulki
www.przyrodnicze.cupsell.pl
 
 
jurek_k 
Krzysiek Jurczak

pp

Posty: 472
Skąd: podlaskie
Wysłany: 2010-01-14, 18:20   

Cóż, co wyszło ze straszenia świńską grypą, każdy widzi... nagle, gdy "pandemia" nie wypaliła, w tv cisza. Chcą pozywać WHO i koncerny farmaceutyczne ...
A dziś kolejna "spiskowa teoria", co sądzą o niej przyrodnicy?

Cytat:
Inna koncepcja powstawiania ropy i węgla



Piotr Kossobudzki

Kiedy zabraknie nam węgla i ropy? Być może nigdy. Bo to, co nam wciskali w szkole o tak zwanych paliwach kopalnych, wcale nie musi być prawdą!

Powiększ zdjęcie
infografika Krzysztof Olo
Z grubsza zapamiętałem to tak: drzewiaste paprocie umierają, przewracają się, a bagnisty, pozbawiony tlenu grunt zabezpiecza je przed rozkładem. Z czasem szczątki roślin pokrywają różne osady, piasek, przez co zapadają się coraz głębiej pod ziemię. I tam pod wpływem podwyższonej temperatury i ogromnego ciśnienia po milionach lat dochodzi do przemiany martwych roślin w węgiel. A ropa naftowa? Przez pewien czas żyłem w przekonaniu, że to upłynnione dinozaury... Ale to chyba skrzywienie po jednym z tomów „Tytusa, Romka i A’Tomka”, bo oficjalne wyjaśnienie mówi, że ropa to przekształcone szczątki morskich glonów. Tak czy inaczej, biologia dała składniki, a geologia przerobiła je na paliwo. Proces ten trwał naprawdę długo, a my zużywamy węgiel i ropę w szalonym tempie. Wkrótce więc grozi nam wyczerpanie zapasów paliw, które według tej teorii nazwać można nieodnawialnymi.

Tymczasem od lat istnieje konkurencyjna teoria spójnie i przekonująco tłumacząca pochodzenie gazu, ropy, a nawet węgla. Wedle niej substancje te powstały wskutek procesów chemicznych i geologicznych, a biologia co najwyżej przy tym asystowała. Stąd nazwa: teoria abiogeniczna (czyli mówiąca o powstawaniu bez udziału życia). Ale mniejsza o nazwę, najważniejsze, że według tej hipotezy nowe złoża ciągle się tworzą. I będą się tworzyć przez kolejne miliony lat.

Naftowa żelazna kurtyna
Początki hipotez, że ropa naftowa powstaje bez wkładu ze strony żywych organizmów, pochodzą z XVI wieku. Jednak mocy nabrały 300 lat później, gdy zajęli się nimi giganci ówczesnej nauki. Alexander von Humboldt po obserwacji wycieków ropy na północnowschodnich wybrzeżach Wenezueli napisał: „Ropa jest produktem destylacji powstającym na wielkich głębokościach i wydobywa się z prymitywnych skał, pod którymi kryją się wszystkie siły wulkaniczne”.

Dmitrij Mendelejew, ojciec klasyfikacji pierwiastków, również był przekonany, iż źródeł czarnego złota należy szukać wyłącznie w głębinach ziemi i że nie ma ono nic wspólnego z wcześniejszym życiem na jej powierzchni. Zainspirował tym pokolenia rosyjskich (następnie radzieckich i ponownie rosyjskich) geologów oraz chemików. Koncepcję najbardziej rozwinął Nikołaj Kudriawcew, jednak nie przyjęła się ona na Zachodzie, gdzie dominującym poglądem stało się przekonanie, że paliwa kopalne to przekształcone szczątki roślinne. W efekcie w latach 50. i 60. ubiegłego wieku doszło do utrzymującego się do dziś podziału świata na dwa obozy geologiczne: wierzące w biologiczne pochodzenie ropy Amerykę i Europę (w tym Polska) oraz wyznającą teorię o abiogenicznym pochodzeniu tego surowca Rosję, a później także Ukrainę.

Przedstawicieli „biologicznego Zachodu” próbował przekonywać profesor Thomas Gold, zmarły pięć lat temu amerykański naukowiec o renesansowej rozległości zainteresowań. Zajmował się możliwościami ludzkiego słuchu, pochodzeniem pulsarów, zmianami osi obrotu Ziemi, pochodzeniem Wszechświata, życia na Ziemi i naszych zasobów energetycznych. Niemal na każde z tych pól wkraczał przy wtórze oburzonych ekspertów z danej dziedziny. Dlaczego? Bo żaden specjalista nie lubi, gdy jego poletko zaczyna uprawiać jakiś amator i wywraca wszystko do góry nogami. Tymczasem „pomysły Golda są zawsze oryginalne, zawsze istotne, zazwyczaj kontrowersyjne i... przeważnie trafne” – pisał jego przyjaciel i współpracownik Freeman Dyson w przedmowie do książki „Gorąca podziemna biosfera”*, w której Thomas Gold wykłada swoją teorię o pochodzeniu paliw kopalnych. Teorię, która mnie osobiście przekonała do zmiany poglądów.

Ropa z serca ziemi
Węglowodory (czyli metan, etan i kolejne coraz większe cząsteczki związków wchodzących w skład ropy naftowej) wydobywają się ciągłym strumieniem z głębi ziemi – twierdzi Gold. Skąd się tam wzięły? Są tam od zawsze, odkąd cztery i pół miliarda lat temu powstała nasza planeta.

Wedle obecnej wiedzy Ziemia na początku nie była wcale wirującą kulą gazów, a potem płynnych, stopniowo stygnących skał. Powstała raczej w wyniku sklejania na zimno okruchów kosmicznej materii różnej wielkości. Fragmenty te zawierały węglowodory, które są dość powszechną we Wszechświecie klasą związków chemicznych. W miarę jak z kosmicznego śmiecia tworzyła się nasza planeta, rosła temperatura jej wnętrza. W części dzięki rozpadom promieniotwórczym, w części dzięki oddziaływaniom grawitacyjnym. Doszło do częściowego stopienia skał, które zaczęły się przemieszczać zgodnie ze swoją gęstością: te o niskiej gęstości uformowały skorupę ziemską. Jednocześnie ze stopionych skał zaczęły się uwalniać węglowodory i wędrować w stronę powierzchni planety (czyli właśnie skorupy). A ponieważ topnienie głęboko położonych skał zachodzi do tej pory, więc i dziś płynie ku nam strumień węglowodorów. Cząsteczki najprostszego z nich – metanu – nie tylko nie rozkładają się w warunkach wysokiej temperatury, ale nawet pod wpływem ogromnego ciśnienia panującego na głębokości kilkudziesięciu, a czasem kilkuset kilometrów łączą się w większe łańcuchy wchodzące w skład ropy naftowej (teorię tę potwierdzono doświadczeniami w laboratorium).

Śladami metanu
Węglowodory na swojej drodze ku powierzchni natrafiają na różne porowate skały oraz puste przestrzenie i wypełniają je, tworząc złoża. Fakt, że w miejscach eksploatacji ropy i gazu nierzadko wykrywa się je w formie pionowo ułożonych złóż znajdujących się w skałach z różnych okresów geologicznych, przemawia na korzyść teorii abiogenicznej. Podobnie jak rezultaty niezwykle głębokich odwiertów przechodzących przez warstwy skał osadowych i docierających aż do skał podłoża krystalicznego. Na ich dnie również odkrywano węglowodory. Metan wydobywa się też z pęknięć w skałach pochodzenia wulkanicznego i z ryftów oceanicznych, gdzie osadów jest bardzo mało lub nie ma ich wcale. Skąd miałyby się tam wziąć szczątki roślin, z których po wiekach powstałby gaz?

Przeciwko hipotezie o biologicznym pochodzeniu gazu ziemnego i ropy świadczy też fakt, że zawierają zaskakująco dużo helu. Rośliny nie gromadzą w sobie tego gazu, za to węglowodory płynące z wnętrza ziemi mogą go z powodzeniem porywać ze skał, przez które się przeciskają. Tak samo można wyjaśnić duże stężenie uranu, rtęci czy galu w pokładach węgla.

Hipoteza o węglowodorach z wnętrza ziemi spotkała się oczywiście ze zmasowaną krytyką zwolenników tezy o biologicznym pochodzeniu paliw kopalnych. Ich kluczowym argumentem jest obecność w ropie naftowej i węglu substancji chemicznych produkowanych przez żywe istoty. Co na to Thomas Gold? Zgodził się z nimi: w ropie naftowej rzeczywiście pełno jest związków wytworzonych przez organizmy. Tyle tylko, że nie są one wytworem pradawnych roślin, lecz tętniącego życiem podziemnego świata drobnoustrojów! – Może on sięgać nawet 10 kilometrów w głąb naszej planety i rozwijać się w temperaturach przekraczających 100 stopni Celsjusza – twierdzi profesor Gold. W takich warunkach może kwitnąć świat odpornych mikroorganizmów niepotrzebujących słońca i tlenu, a bazujących na przemianach innych związków chemicznych, na przykład węglowodorów. – Ich łączna biomasa może przekraczać rozmiary całej biosfery na powierzchni ziemi, i to przy bardzo ostrożnych szacunkach – uważa amerykański naukowiec.

Zyskujemy coraz więcej dowodów na to, że może mieć rację. W Szwecji z odwiertu o głębokości ponad pięciu kilometrów wydobyto uszczelnioną próbkę, z której na powierzchni udało się wyhodować bakterie dzielące się wyłącznie w temperaturze 60–70 stopni Celsjusza. W 2006 roku w kopalni złota w RPA odkryto bardzo liczne bakterie w skałach znajdujących się trzy kilometry pod ziemią. I nie są to wcale biologiczne zanieczyszczenia z powierzchni, jak twierdzą niedowiarki. W 1997 roku bowiem skamieniałe pozostałości mikrobów odkryto w granitowej skale.

No dobrze, a czy węgiel też pochodzi z głębi ziemi? – Tak – twierdzi Gold. – Może być wynikiem działania podziemnych bakterii przerabiających węglowodory albo powstawać wprost z gazu (w laboratorium udawało się to przy przepuszczaniu metanu przez podgrzewaną rurkę). Ha, to jak znalazły się w nim odciski liści i roślinnych łodyg? – To proste – odpowiada twórca koncepcji podziemnej biosfery. – A skąd się biorą skamieniałe drzewa? Gdy ich obumarłe pnie znajdą się w wodzie zawierającej dużo dwutlenku krzemu, to z czasem substancja ta wytrąca się wewnątrz drewna, utrwalając jego strukturę. Analogicznie dzieje się ze szczątkami roślinnymi, gdy znajdą się w osadach, przez które przepływa strumień węglowodorów płynący z wnętrza ziemi. Zachowają swój kształt, ale wysycą się węglem – tak samo jak otaczająca je skała. To zjawisko na styku dwóch światów – podziemnego i naziemnego. Podobnie jak powstawanie złóż torfu i węgla brunatnego. Tam składniki pochodzenia roślinnego są bezsprzecznie obecne, ale w ich zwęgleniu mogą brać udział węglowodory płynące z głębin.

Benzyna forever
Jeśli Gold (a wcześniej Łomonosow i Humboldt) ma rację, to konsekwencje ich teorii są wstrząsające. Po pierwsze, ropa, węgiel i gaz przestają być paliwami kopalnymi i przenoszą się do kategorii zasobów odnawialnych. Po drugie, dotarcie do nowych złóż mogłoby sprawić, że obecni eksporterzy paliw stracą monopol na ich wydobycie. Oba te czynniki mogłyby docelowo doprowadzić do spadku ceny surowców energetycznych. Co więcej, już teraz mamy przykłady, że powyższa wizja jest prawdopodobna. Na Bliskim Wschodzie i w Zatoce Meksykańskiej wielokrotnie stwierdzano, że doszło do tajemniczego odnowienia się eksploatowanych złóż. Tak więc w wielu miejscach w razie spadku wydajności wydobycia można by po prostu poczekać. A gdy nie można czekać, pozostają poszukiwania – ale w innych miejscach niż obecnie prowadzone.

Dziś firmy i naukowcy z USA i Europy Zachodniej szukają nowych złóż tam, gdzie są (lub mogą być) skały z epok geologicznych bogatych w szczątki organiczne. Tymczasem ich konkurenci z Rosji czy Ukrainy wiercą zupełnie gdzie indziej – tam gdzie skały osadowe przykrywają głęboko popękaną skorupę ziemską (czyli tam, gdzie węglowodorom łatwiej byłoby wędrować z wnętrza ziemi). Kto ma rację? Zwycięzcę wyznacza... statystyka. Poszukiwacze z Europy i Ameryki trafiają na ropę mniej więcej w jednym na pięć wytypowanych miejsc. Rosjanie i Ukraińcy – podczas co drugiej próby! Tak przynajmniej twierdzą w swoich publikacjach.

Czy w takim razie jest szansa, żebyśmy wrócili do beztroskiego, nieograniczonego wydobycia paliw kopalnych? Teoretycznie tak. Problem tylko w tym, że przekonanie o kończących się zasobach mamy mocno wbite do głowy. A poza tym nasz lęk o wysychające źródła energii starł się ze strachem przed zmianami klimatu. Potencjalny szturm na węgiel i ropę nie byłby więc zbyt poprawny politycznie. No, chyba że ktoś poważniej zabierze się do obalania hipotezy o globalnym ociepleniu.

Piotr Kossobudzki
Przekrój 42/2003


http://www.przekroj.pl/cy...tykul,5714.html
_________________
Edukacja przyrodnicza nad Bugiem
www.zieloneszkoly.pl/mielnik

Przyrodnicze koszulki
www.przyrodnicze.cupsell.pl
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Możesz załączać pliki na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  



I N F O R M A C J A
Forum Przyroda wykorzystuje pliki cookies w celu zapewnienia Ci maksymalnego komfortu podczas korzystania z naszych usług. Jeśli kontynuujesz przeglądanie naszej strony bez zmiany ustawień przeglądarki, oznacza to, że wyrażasz zgodę na użycie tych plików. Pamiętaj, że w każdej chwili możesz zmienić ustawienia swojej przeglądarki

© PRZYRODA.org | Noclegi Świerże Górne, Kozienice, Chinów - wysoki standard, niskie ceny!

phpBB by przemo  
POLECAMY
hwww.lto.org.pl

www.kuling.org.pl

www.kp.org.pl

www.nietoperze.pl



REKLAMA




.