PRZYRODA Strona Główna PRZYRODA
Forum dyskusyjne PRZYRODA to doskonale miejsce do wymiany informacji, poszerzania wiedzy, rozwiazywania problemow i wszystkiego co tylko zwiazane z przyroda i jej ochrona.

FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy
RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj
Google  

Poprzedni temat «» Następny temat
Przesunięty przez: krotom
2011-11-09, 14:08
Zakup lunety - opinie i recenzje
Autor Wiadomość
kivirovi 


Posty: 1424
Skąd: Cambridge, UK

Wysłany: 2010-04-21, 18:30   Zakup lunety - opinie i recenzje

Celem tego wątku jest stworzenie bazy recenzji lunet użytkowników naszego forum. Baza ma służyć zgromadzeniu opinii o sprzęcie używanym i służyć pomocą w wyborze sprzętu innym Formowiczom. Stąd proszę w tym miejscu dopisywać wyłącznie własne recenzje o tym co mamy, natomiast wszelkie pytania i dyskusje zamieszczać w: http://forum.przyroda.org...ptakow-vt68.htm
naszym starym wątku o lunetach.

Luneta to instrument, który przeniesie wasze obserwacje na zupełnie inny poziom. Każdy kto chodził na ptaki bez lornetki i nagle kupił lornetkę ma już tego rodzaju przeżycie za sobą. Ja po zakupie lunety bardzo byłem zły na siebie, że nie kupiłem żadnej wcześniej. Tak naprawdę obserwacje po zakupie lunety liczą sie od nowa. Podczas każdego wyjścia w teren z lunetą można zaobserwować więcej ptaków, zarówno licząc liczbą gatunków jak i wykrytych osobników. Często nie zdajemy sobie sprawy jak wiele ptaków nie widzimy bo zasięg posiadanej lornetki nie wystarcza. Czasem czytacie na forach, ze kto inny widział jakiegoś siewkusa nad tym samym zbiornikiem gdzie wy też byliście... To luneta i chęć szczera zrobi z Ciebie Twichera! Zalety lunety rzucają wręcz na kolana, jeśli zabierzemy ją nad zbiorniki lub cieki wodne. Ale luneta świetnie się sprawdza też do obserwacji ptaków w trakcie przelotu, toków, żerowania. Oczywiście również w obserwacjach przy gnieździe będzie niezastąpiona.
Luneta i statyw na pozór ograniczają naszą mobilność w terenie, to jednak tylko złudzenia. Dla obserwatorów bardzo ruchliwych są po prostu lunety o średnicy soczewki 60-70mm a dla tych co obserwują niemal z bagażnika są 80-100mm i żadnego obowiązku łażenia po krzakach. Podstawową zaletą lunety nie jest wbrew pozorom jej większe powiększenie, lecz większa średnica soczewki obiektywu oraz to, że stoi na statywie i daje stabilny obraz - więc więcej można zobaczyć. Warto sobie to uświadomić zanim kupimy lunetę w stylu 20-50x50 z zamiarem użytkowania jej z ręki bo nie wystarczy pieniędzy na statyw. W takim wypadku lepiej wydać te pieniądze na lepszą lornetkę.

Poradnik subiektywny o czym pomyśleć kupując lunetę:
Wielkość lunety
Kiedy myślimy o lunecie, to z reguły parametry jakie stają nam przed oczami to: 20-60x80. Lunety takie ważą ok. 1,5-2 kg, wymagają stabilnego statywu o wadze min. 2-3 kg, zatem mamy min. dodatkowe 5 kg na plecach. Kupując lunetę b. ekskluzywną jak i statyw z włókien węglowych możemy tę masę znacząco zmniejszyć słono za to płacąc. Jednak istnieją również lunety małe (65mm) jak i duże 90-100mm. Zaletą lunety dużej jest znacznie większa jasność i zdolność rozdzielcza. Obie powiązane są ściśle ze średnicą obiektywu. Jasność jest proporcjonalna do powierzchni soczewki obiektywu, więc do kwadratu jego średnicy. Zatem mając lunetę o następującej średnicy uzyskujemy:
100 mm: 5 cm x 5 cm x 3,14 = 78 cm2 (156% tego co daje 80-tka)
80 mm: 4 cm x 4 cm x 3,14 = 50 cm2
65 mm: 3,25 cm x 3,25 cm x 3,14 = 33 cm2 (66% tego co daje 80-tka)

80-tki są wszędzie na świecie popularne, ale akurat w Polsce sądzę, że niesłusznie. Wielu polskich obserwatorów decydujących się na zakup lunety to zaawansowani twicherzy. Nie mieli dotąd lunety bo to duży wydatek, ale na ptakach znają się już b. dobrze a w terenie spędzają b. dużo czasu. Użytkują więc lunetę w taki sposób, ze 100mm by im często znacznie lepiej posłużyło. Kto może być zadowolony z zakupu lunety 100mm czyli większej niż domyślna:
- obserwatorzy, którzy przeglądają godzinami odległe stada ptaków wyszukując rzadkości
- odczytujący obrączki
- idący na ptaki niezależnie od pogody i pory roku, tacy najczęściej będą obserwować w słabych warunkach oświetlenia
- jeżdżący na ptaki samochodem, lub chodzący grupowo (2 osoby z 1 lunetą to też grupa:) ). Takie lunety ważą ok. 3 kg, statyw też często musi być odp. większy
- obserwatorzy nastawieni na digiscoping. Chodzi zwłaszcza o takich, którzy chcą mieć najlepsze możliwe efekty digiscopingu dokumentacyjnego, czyli możliwości sfotografowania wielu patków danego dnia niezależnie od pogody. Żeby zrobić świetną fotkę biegusa rdzawego wystarczy się położyć na piasku w Ujściu Wisły w sierpniu, ale nad małym zbiornikiem na Przedgórzu Sudetów biegus rdzawy może pojawić się raz na całe nasze życie... A z lunetą jak z obiektywem: im jaśniejszy tym lepsze zdjęcia
- obserwatorzy, którzy z innych powodów i tak muszą kupić lub mają solidny statyw; statyw to niestety klucz do obserwacji przez lunetę
- obserwatorzy stacjonarni, nie kręcący sie z punktu obserwacyjnego do następnego, czy poruszający w terenie na rowerze
- obserwatorzy, którzy chcą mieć dwie lunety (np. małżeństwo) wtedy warto się zastanowić nad 100mm + 65mm

Dla kogo natomiast dobra będzie luneta 65 mm:
- generalnie małe lunety z najwyższej półki są coraz większym przebojem na zachodzie, ale moim zdaniem są one tam po prostu inaczej użytkowane niż użytkuje się lunetę u nas
- dla ludzi chcących obserwować ptaki, ale nie z nastawieniem na wyczesywanie rzadkości. Takie osoby nie lubią ślepić w lunecie godzinami na podejrzanego biegusa małego w deszczu na drugim brzegu jeziora
- osoby uzależniające wyjście w teren od pogody, takie osoby będą obserwować zwłaszcza w bardzo dobrych warunkach, a w słoneczny dzień różnice między lunetą 65mm i 100mm też widać ale one nie ograniczają zasięgu i możliwości tej mniejszej;
- osoby dużo podróżujące i obserwujące w obcym terenie. Zwłaszcza wśród ptaków egzotycznych jesteśmy trochę jak amatorzy, interesują nas zwłaszcza ptaki: duże, białe i blisko. Do tego mamy wokół siebie dużo ptaków nieznanych do oznaczenia co jest najczęściej samo z siebie trudne. Zaczynamy więc od tych, które są blisko i są widoczne. A na pozostałe nie zawsze zostaje nam czas. Pozostawiamy gatunki nierozpoznane, bo myśląc nad jednym ptakiem zbyt długo tracimy szansę na zobaczenie innych, niecierpliwią się współpodróżni itd.
- osoby podróżujące w celach innych niż ptasiarskie, ale chcące niejako przy okazji zachować możliwość patrzenia przez lunetę jeśli coś się trafi
- zwłaszcza kobietom polecałbym zastanowienie się nad małą lunetą z dobrym szkłem; taka luneta waży często ok. 1 kg.
- osoby dużo podróżujące samolotem, mała luneta i mały statyw mieszczą się zawsze w bagażu podręcznym, a pamiętajmy, że często musi się tam jeszcze przecież zmieścić: lornetka, aparat i laptop...
- duże walory transportowe mają lunety z pryzmatami dachowymi (rozsuwane). Obecnie oferuje je już tylko Swarovski (75 i 85mm) i Optolyth (60-80mm). Są lżejsze, łatwiejsze do spakowania i moim zdaniem bardzo wygodne do digiscopingu z przyłożenia aparatu.

Lunety stałoogniskowe (typu 30x80)
Okular zoom jest uznawany za najbardziej uniwersalny. Oczywiście jeśli obserwujemy ptaki nad zbiornikiem i niektóre są blisko, inne daleko, jeszcze inne w locie to zoomowanie jest podstawą. Musimy pamiętać, że ta uniwersalność jest okupiona wysoką ceną i znacznie niższą jakością obrazu. Są sytuacje, kiedy zoom mało nam się przyda:
- obserwacja w złych warunkach pogodowych (gęsi wieczorem) lub przy falującym powietrzu
- fotografowanie przez lunetę (digiscoping)
- wielogodzinne obserwacje specjalistyczne
- wyjazdy egzotyczne, bardziej zależy nam na zrobieniu dobrego zdjęcia niż ślepieniu w najdalej siedzące ptaki
- obserwacja przez lunetę ptaków w locie (np. przelot drapieżnych, wyszukiwanie wydrzyków, zlot gęsi)

Lunety nietypowe i astro do obserwacji ptaków
Niezmiennie i od wielu lat wszelkie rankingi lunet do obserwacji ptaków wygrywają takie dziwne wynalazki jak soczewkowy TeleVue 76mm (dawniej Pronto 480/76) lub nawet 85mm (600/85) czy zwierciadlany Questar Birder 90mm. Tajemnicą tych instrumentów jest kombinacja dużej średnicy obiektywu, użycia najlepszego materiału optycznego (szkło, srebro, sole metali rzadkich) oraz dużej ogniskowej głównej. Pamiętajmy, że luneta to nie tylko obiektyw, jej drugą część stanowi okular. W tej dziedzinie dokonał się w ostatnich latach ogromny postęp dzięki komputerowemu projektowaniu i okulary znacznie się poprawiły oraz staniały. Jeśli obiektyw jest skompresowany do min. ma zwykle krótką ogniskową i dużą światłosiłę, więc zachodzi konieczność użycia okularów o b. krótkiej ogniskowej, żeby uzyskać upragnione przez obserwatorów powiększenie 20-60x.Takie okulary zagrożone są aberracją chromatyczną, małym odstępem od oka, użyciem małej soczewki ocznej, kiepskim brzegiem pola widzenia... cóż za litania - samo zło! Jeśli mają dawać znośny choćby obraz, będą b. drogie. Stąd do wyjątków należą producenci będący w stanie zaproponować 20-60x65. Producenci lunet astro nie dążą do takiego zmniejszania rozmiarów, stąd niewiarygodne zupełnie wyniki jakości obrazu jakie osiągają te lunety w testach. Lunety te mogą być jednak duże, ciężkie i nie zawsze szczelne.
Ile może unieść terenowiec... Największą lunetą jaką, jak znalazłem w internecie, używa obserwator regularnie w terenie jest Celestron C6 (150mm średnicy, 3,5kg waży sama tuba). Używa jej z przeziernikiem binokularowym w powiększeniu 70x do odczytywania obrączek ptaków. Mniejszą i znacznie powszechniejszą wersją Celestrona, jaką i ja posiadam jest C5 (125mm) o wadze 2,5 kg. To jest sprzęt szczególny i specjalistyczny. A co można zaproponować większości obserwatorów?
Od najtańszych: Rosyjską lunetę ZRT z dodatkami (457/70), Rosyjski obiektyw lustrzany MTO (1000/100) z dodatkami, SkyWatcher (1250/90), Celestron c90 (1200/90), Meade ETX (1250/90). Sprzęt astro to coś w rodzaju Open Source w sprzęcie optycznym. Dzięki temu możemy kupić znacznie lepszą jakość obrazu za cenę pewnych niewygód. TeleVue czy Questar to obraz doskonały a cena ok. 2-4.000 USD. Pozostałe wynalazki kosztują od 500 zł.
Tutaj jest test rozdzielczości lunet, niestety sprzed wielu lat:
http://www.betterviewdesi...tric-Scopes.php
zwracam uwagę, że TeleVue kasuje Swarovskiego w testach po dziś dzień:
http://www.birds.cornell....copes/sc_review

Jak dobrać okular do jakiejkolwiek lunety, w zasadzie bardzo ciekawy artykuł dla wszystkich posiadaczy lunet. Mówi co nam się oferuje i uświadamia, że najlepsze okulary na świecie są o wiele tańsze niż okulary Leica:
http://www.astrokrak.pl/pub/okulary.html

TeleVue są klasycznymi lunetami soczewkowymi b. wysokiej jakości, dużymi, ciężkimi i nieszczelnymi. Drugą grupę stanowią lunety soczewkowa-zwierciadlane zwane katadrioptycznymi (stąd Cats). Sam mam taką (C5). Komu mogą się spodobać lunety katadrioptyczne i jakie mają zalety:
- stacjonarnym obserwatorom ptaków na duże odległości,
- chcącym fotografować lustrzanką w ognisku głównym (aparat bez obiektywu, luneta bez okularu), obecnie nawet można tak robić filmy
- niesłychana rozdzielczość
- absolutny brak aberracji chromatycznej
- ostrzą z b. małej odległości
- łatwość uzyskania dużych powiększeń (100x i więcej) przy zachowaniu niskiej ceny i dobrej jakości obrazu
Trochę o podstawowych konstrukcjach teleskopów:
http://www.astrokrak.pl/pub/teleskopy.html

Wady i przeciwwskazania Cats:
- osoby bardzo ruchliwe z lunetą w terenie
- niektórzy nie lubią efektu obwarzanków na zdjęciach (jasne obiekty w tle jeśli są nieostre rozmywają się jako obwarzanki a nie klasycznie jak plamy)
- mała głębia ostrości
- trudno uzyskać małe powiększenia, poniżej 35x
- z powodu dużego powiększenia trudno uzyskać bardzo szerokie rzeczywiste pole widzenia, można liczyć na 1,5 stopnia przy 35x (standardowe lunety mają ok. 2 stopni na zoomie nastawionym na 20x i do 3 stopnie w okularze szerokokątnym)

Duże lornetki (np. 20x80)
O tym napisałem parę słów przy okazji lornetek. W skrócie: są jaśniejsze niż lunety, łatwiej się obserwuje obuocznie zwłaszcza przy obserwacja długotrwałych; za odpowiednią kwotę można też zoomować.

Oferta lunet na polskim rynku - przegląd subiektywny:
ok. 200 zł
Mając taki budżet pamiętajmy, że za 200zl, będzie trudno kupić wysoki, dobry i trwały statyw z głowicą. Jeśli jednak go mamy, możemy pomyśleć o lunecie, ja jednak raczej za tę sumę lunety bym nie kupował. Co możemy znaleźć za tę cenę... W internecie znajdziemy Yukony o średnicy 50mm i stałym powiększeniu jak i zoom oraz Soligory. Owszem, przez te lunety widać ptaki, ale jaki ma sens kupować instrument mały, jednooczny i ciemny. Mamy owszem większe deklarowane powiększenie niż w lornetce, ale nie widzimy więcej niż w lornetce. Ja widziałem z nich Yukona 16-32x50 i zwróciłem go kilka dni po zakupie. Za podobną cenę, można też nabyć ZRT w wersji fabrycznej, czyli ze statywem. Co można o tej lunecie powiedzieć: że zawiera wszystko, ale w zasadzie nadal nie nadaje się do niczego. Statyw jest niski i niestabilny, obraz mało ostry i b. ciemny, a wygoda z obserwacji przez maleńki, prymitywny okular niewielka. ZRT ma jednak tę zaletę jako luneta na start, że można je poprawić, czyli tuningować. Właśnie z tego względu bym ją już polecał wziąć pod uwagę. Pamiętajmy jednak, że to luneta nie tylko wyglądająca topornie... Jeszcze kilka lat temu ją polecałem, dziś są już inne choć droższe opcje.

Mamy też inne możliwości partyzanckie wejścia w posiadanie lunety: przystosowanie obiektywu fotograficznego do używania jako lunety. Dla fotografów z bdb obiektywami, chcącymi je wykorzystać też czasem do obserwacji może to być kusząca opcja. Jeśli jest to astronomiczny obiektyw lustrzany, to często będzie miał pełną funkcjonalność lunety bo będzie ostrzył na nieskończoność (np. MTO). Obiektywy soczewkowe raczej nigdy nie będą, chyba, że z konwerterem x2 lub bez pryzmatu - ale wtedy obraz jest do góry nogami. W przypadku obiektywów z mocowaniem m42 (42/1) lub T2 (42/0,75) adaptacja będzie łatwa po zakupie złączki kątowej z odp. gwintem i okularu. Jeśli mamy obiektyw bagnetowy to będzie trzeba zrobić mocowanie we własnym zakresie. Nikon, Pentax i Canon oferują też specjalne okularo-pryzmaty do swoich obiektywów. Są one b. drogie i mają ogniskową ok. 10mm, co znaczy ze obiektyw 200mm będzie z nimi lunetą 20x. Nigdy takiego nie miałem w ręku, ale są chwalone. Są też tego typu rurki Turist produkcji rosyjskiej na m42, ale te są b. ciemne i dają obraz na poziomie lunety Turist.

200-500 zł
Mając 2x większy budżet możemy albo upgradować nasze ZRT, albo się z nim pożegnać. Upgrade polega na wymianie wszystkiego oprócz obiektywu. Brzmi głupio, ale jest tanie i daje bardzo dobre efekty. Obraz w lunecie odmienia się nie do poznania. Porównywałbym go z tym jakie dają achromatyczne (nie-ED) lunety kosztujące ponad 2.000zł. Pamiętajmy jednak, że ZRT pozostanie nadal nieszczelne toporne i tymczasowe. Pierwszą i najważniejszą sprawą tuningu ZRT jest wymiana okularu. Należy wykręcić "moduł przyoczny" a na to miejsce wkręcić złączkę kątową zawierającą pryzmat. Koszt to 125 zł, wychodzenie z domu niekonieczne:
http://www.astrokrak.pl/p...products_id=411
Do tego dochodzi zakup okularu. Polecałbym typu Ploesl 25mm (18x, 2,5 stopnia pola widzenia) za ok. 100zł. Polecam ten, bo najlepiej się sprawdzi do digiscopingu, jako okular prawie-szerokokątny a do tego jest powszechnie dodawany do każdego nowego sprzętu astro, więc na rynku wtórnym łatwo dostępny za 50 zł. Jeśli jeszcze przerobimy mocowanie statywowe mamy pełnosprawną lunetę. Dalej można zmieniać te okulary jak rękawiczki, dokupić coś w rodzaju 45x (już nie Ploesl i nie taniej niż 300 zł). Powyżej 50x (10mm) bym nie szedł bo aberracja już jest wyraźna. Poniżej jest zadziwiająco dobrze, jeśli mamy odpowiedni okular. Dyskusja o ZRT rozpoczęła nasz wielki temat dyskusji o lunetach. Moim zdaniem, jeśli porównać chodzenie na ptaki bez ZRT i z ZRT, to każda z tych ok. 500 zł na nią wydanych jest tego warta.
Dla tych, którzy zechcą sie trwale związać ze standardem 1,25 cala polecam okulary ED w zakresie małych powiększeń a lantanowe jako zoom i do dużych powiększeń. Nadają się też do zdjęć. Dla tych, którzy pójdą w stronę fotografii, co z ZRT jest jak najbardziej możliwe, można wyeliminować aberrację chromatyczną, jaką daje obiektyw, filtrami minus-fiolet lub innymi tego typu na 1,25 cala (200 zł). Kończąc temat ZRT dodam, że można też kupić okular zoom (LV, Hyperion są też inne) za 500-700zł (19-57x). Ma tę zaletę, że daje o wiele więcej wygody użytkowania, lepszy obraz, możliwości do digiscopingu no i można go wykorzystać do dalszego upgrade sprzętu - już bez elementów ZRT. No właśnie, ZRT jest czymś w rodzaju składaka ze wszystkimi tego zaletami i wadami. Może nie zadowalać estetycznie ale dla obserwatora z małym budżetem a chodzącego na zbiorniki wodne, szukającego rzadkości czy obrączkowanych ptaków jest zdecydowanie warta polecenia. Daje nieporównywalnie więcej możliwości niż sama lornetka.

Z gotowych lunet, nazwijmy to plug-and-go, na rynku są dostępne:
ApoBird, Falcon, Bresser Spektar, Samyang, Exakta, Acuter i Celestron Ultima. Będą to lunety w większości przypadków o średnicy 60-70mm. Lunety większe będą miały cenę nieco przekraczającą budżet 500 zł. Jeśli miałbym się pokusić o porównanie ich do ZRT fabrycznego, to dadzą podobny obraz przy wyższej cenie. Jednak będą o wiele lepiej wykonane, niekiedy uszczelnione i po prostu trwałe i estetyczne. Tyle, że ZRT da obraz po upgrade o 3-klasy wyższy! Dlatego uważam, że warto się nad tą opcją zastanowić. Jeśli jednak ma to być prezent, zwarta konstrukcja- to wymieniam też powyżej konkurencję ale decyzję pozostawiam kupującym. Z tego typu lunet widziałem tylko Bresser Pirsch (v.1). Był sprzedawany z zoomem 20-60x ale tylko do ok. 30-40x było coś widać nawet w słoneczny dzień. To pokazuje, że lunety najniższej klasy mogą być niezłe, pod warunkiem, że zrezygnujemy z zooma. Niestety znalezienie obecnie lunety bez zooma graniczy z cudem, dlatego ZRT może wciąż konkurować na tym polu.

Z konstrukcji zwierciadlanych pojawia się Celestron mini mak C70. Niestety nigdy go nie widziałem. Małe teleskopy zwierciadlane nie są polecane bo dużo tracą światła przez centralną obstrukcję a jeszcze nie nadrabiają zdolnością rozdzielczą. Jednak w porównaniu z soczewkową konkurencją tanich zoomów mogą być wciąż atrakcyjne.

500-1.000 zł
Jeśli przeznaczymy tysiąc złotych możemy kupić niezłe i kompletne lunety. Jeśli ja wydawałbym taką sumę to przede wszystkim postawiłbym na lustra - Celestron C90. Będzie to nadal Open Source (1,25 calowe mocowanie okularów) więc na pozór możliwa jest przesiadka z ZRT. Tylko na pozór bo do C90 będziemy potrzebować b. długiego okularu 32-40mm (fabryczny 32mm, 38x, 1,4 stopnia pola widzenia, ok. 150 zł jest jak najbardziej odpowiedni), który jest w komplecie, a zoom z ZRT da nam wciąż użyteczne optycznie z tą lunetą 50-150x... Tyle, że falowanie powietrza uniemożliwi nam korzystanie z takich powiększeń. Podobnej jakości sprzęt oferuje tez Skywatcher, jednak jest to sprzęt nieuszczelniony i raczej domyślnie zaplanowany pod obserwatorów nieba. Dyskusja o nim toczy się również w naszym wątku lunetowym, są tam też digiscopowe fotki. C90 polecam, ponieważ jest szczelny, ma odpowiedni okular w zestawie (czyli plug and go) no i jest to uznana optyka na ptaki, jeśli ktoś potrzebuje sprzętu dalekiego zasięgu.

Za tą cenę dostaniemy także wszystkie wymienione w poprzedniej kategorii cenowej lunety, już o średnicy 80mm. A także bliźniaki: Skywatcher Acuter i Celestron Ultima 65mm i 80mm jednak jeszcze bez ED i to też będzie niezły wybór.

1.000-2.000 zł
Z lunet zwierciadlanych podobnie do C90 działać będzie Meade ETX90, jednak ten jest o wiele droższy. Aby zamknąć temat Cats dodam, że C5 obecnie dochodzi do ok. 2000 zł. Jego zasadniczą zaletą nad wszystkimi pozostałymi Kotami polega na tym, że możliwe jest zredukowanie jego powiększenia do ok. 30x i uzyskania pola widzenia na poziomie 2 stopni. Również jego współpraca jako obiektyw z lustrzankami będzie najlepsza.

Z lunet "normalnych" mamy tu całkiem duży wybór: Celestron i Acuter (nawet 100mm, a 65mm z już soczewkami ED), Opticron, Bynolyth Spacelyt (60mm), Yukon 6-100x100mm, Bresser Pirsch 2 (90mm), Eco-Vision do 100mm. To bardzo ciekawa kategoria cenowa, bo pokazuje jak bardzo technologie optyczne staniały przez ostatnich kilka lat.Tak naprawdę mamy tu lunety o obrazie jaki czołowi producenci oferowali 15-20 lat temu jako najlepsze co było dostępne! Często jednak opakowanie optyki jest niższej jakości niż kultowych lunet z lat 80/90. Najczęściej plastikowe i można oczekiwać zmniejszonej trwałości takiej lunety.
Patrzyłem przez Ultima 80mm i myślę, że jest to opcja godna wzięcia pod uwagę. W opcji bez ED aberracja jest widoczna b. wyraźnie w słońcu już od 20x, a w wersji ED aberracja jest niezauważalna przy 20x. Pogorszenie obrazu (ciemno, nieostro) jest wyraźne od 50x choć w dobrych warunkach nadal widać więcej niż przy 20x. Tak nie było w Bresser Pirsch v.1. O lunetach Eco-Vission słyszałem od testujących, że nadspodziewanie dobrze wypadły w testach porównawczych jakie wiele lat temu zorganizował chyba Jacek Betleja.
Yukon to moim zdaniem również konstrukcja warta polecenia. Cały zakres powiększeń da się wykorzystać w odpowiednich warunkach. System przełączania pozwala na wygodne korzystanie z lunety, okular jest oczywiście kompromisowy ale nie budzi większych zastrzeżeń. Całość jest porządnie zamknięta i szczelna co pozwala wierzyć, że z lunety można będzie korzystać przez wiele lat. Przez użycie zwierciadła aberracja jest tu znikoma i stąd taka dziwna pokręcona konstrukcja. Producent oferuje też tanie adaptery do fotografii przez lunetę, ale niestety nic o nich nie wiem. Powiększenie 100x poza użyciem w optymalnych warunkach do obserwacji ptaków nada się znakomicie do okazjonalnych obserwacji planet komet i Księżyca. Takie zastosowanie czyni z Yukona bardzo uniwersalny instrument.

2.000-4.000zł
Przechodzą tu najlepsze lunety z poprzedniej grupy z soczewkami ED (np. Acuter, Ultima i jej nowsza inkarnacja Regal) oraz pojawiają się pierwsze uznane marki.
Najpierw słów kilka o Ultima ED i Regal (Fluoryt-ED). Patrzyłem przez Ultima. Dopłata do ED dla mniej opatrzonych obserwatorów wyda się stratą pieniędzy (2x droższa) i rzeczywiście różnice nie rzucają się w oczy, dopiero przy największych powiększeniach, w szczególnych warunkach i na zdjęciach. Właśnie ze względu na zdjęcia ED bym szczerze polecał. Obudowa jest w wersji ED też nieco bardziej estetyczna i solidna. Do lunet Ultima i Acuter można włożyć b. tanie (do 200 zl) okulary stałoogniskowe Skywatcher Acuter, które podobno warto mieć. To jest właśnie główna słabość tych lunet - kompromisowy okular zoom. Przetestowaliśmy Ultimę ED z okularem zoom lantanowym i obraz był zupełnie innej jakości. Tyle, że tego okularu nie da się zamontować na stałe. Alternatywą jest okular zoom Baader Hyperion (plug and go), który ma odpowiedni gwint (Ultima/Acuter), oraz stałoogniskowe Hyperion, które można wyposażyć w adapter a dodatkowo są jedną z najlepszych i najtańszych opcji wejścia w digiscoping:
http://www.baader-planeta...scription_e.pdf
Ostatnio pojawiła się na rynku, również polskim, luneta Celestron Regal jako kontynuacja modelu Ultima. Warta uwagi bo kosztuje tyle samo, a ma możliwość podłączenia wszystkich okularów astro (1,25 cala) a producent deklaruje element fluorytowy w obiektywie co obraz może tylko poprawić. Luneta jest cięższa w porównaniu z innymi tej klasy. Posiadaczom ZRT i dobrych okularów, którzy chcieliby wydać więcej pieniędzy na walkę z nieszczelnością i aberracją, polecałbym Regal jako ewentualną opcję upgrade.
Kolejną ofertą producenta sprzętu astro jest Vixen Geoma. Tu zwłaszcza polecana jest 67mm bez ED.
W górnej strefie znajduje się ostatnia firma wywodząca się z rynku astro, Williams Optics i fluorytowy Swan 82mm. Luneta ciężka i przez to wzbudzająca rozbieżne uczucia, zdaje się że kompromisowa. Na polskim rynku oferowana ale nieobecna w terenie.
Nikon i Opticron, które tu wchodzą do gry, to zaledwie 50mm ED lub 65mm bez ED, zatem tak naprawdę sprzęt raczej interesujący dla nielicznych. Tym niemniej nawet wymagający obserwator zamknie się w takim budżecie bez problemu.
Luneta za 3.000 może być lepsza optycznie za cenę opakowania, lub odwrotnie, ale zawsze będzie wodoszczelna, precyzyjna w ustawianiu ostrości i wytrwa przez wiele lat.

4.000-8.000 zł
Znajdziemy tu lunety pełnowymiarowe Opticron 80 a nawet 100mm (w najdroższych wersjach), oraz pierwsze flagowe modele Nikon (np. uznany ED 82mm o powiększeniu podwyższonym do 75x, choć podobno obraz rozczarowuje) Optolyth, czy Kowa. Mają one tę zaletę, że można w nich wymieniać okulary oraz tę wadę, że okulary te są tak drogie, że w zasadzie nikt nie kupuje 2. Ta uwaga nie dotyczy Pentax PF (65, 80, 100 mm), który też zajmuje tę kategorię a kompatybilny jest znów z open source, czyli 1,25 cala. Pentax oferuje jedne z najlepszych okularów na rynku, w odpowiednio wysokiej cenie, tym niemniej nikt nie jest zmuszany do ich zakupu! Jest to zatem docelowa ścieżka upgrade dla posiadających okulary z ZRT, C90 czy lub Regal. Niestety Pentax jest na polskim rynku raczej drogi i trudno dostępny.
Tu zaczynają się również modele Swarovski, Leica (stary srebrny Televid), Kowa i Zeiss. W większości 65mm (z i bez HD). Innymi słowy wiodące firmy oferują nam swoją cenioną markę i co za tym idzie powinny zaspokoić nasze oczekiwania co do jakości wykonania. Natomiast optyczna technologia nie jest najnowsza, stąd lunety te osiągają ceny w pewnym sensie umiarkowane.
Moim zdaniem w tym przedziale każdy obserwator o wysokich wymaganiach co do obrazu znajdzie coś dla siebie. Są tu tanie modele drogich marek i najdroższe modele marek umiarkowanie drogich. Jednak dla ptasiarzy oczekujących wszystkiego co najlepsze żadnych kompromisów (i w dodatku 80mm) trzeba zapłacić 2x więcej.
.
>8.000 zł
W tej klasie cenowej znajdują się właściwie lunety bezkompromisowe lub w jakimś sensie innowacyjne. Innymi słowy możemy kupić to co oferuje współczesna, opatentowana technologia tym, którzy zdecydują się za to zapłacić. Trudno tu komukolwiek coś polecać, bo to w dużej mierze sprawa gustu. W takiej cenie można nabyć Swarovski - lunety o zachwycających okularach i zdumiewająco kompaktowe, lekkie i małe. Leica Televid, których nie widziałem, ale również chwalone bo małe, fluorytowe i szerokokątne. Ale przede wszystkim kultowe. Leica jako jedyna jest w stanie uzyskać ponad 12.000 zł za lunetę 65mm choć Swarovski 65mm wiele tańszy nie jest. Trzeba jednak pamiętać, że oferują oni powiększenia takie jak w lunetach 80mm. Oznacza to użycie superokularów. Kowa Fluorite, stosująca jako jedyna kryształ fluorytowy w obiektywie, zamiast samych tylko powłok, daje podobno kontrast i jasność wyraźnie lepsze od wszystkich innych lunet i to byłby mój 1. wybór w kategorii dream-scope. Na uwagę zasługuje tutaj również Zeiss Diascope - realista w kategorii snów, bo zależnie od kursu EURO cena waha się w okolicach 8.000 zł. Moim zdaniem jest równie dobry, a wciąż znacznie tańszy niż pozostali. Kompromis to w tym wypadku nieco większe rozmiary (ale również większa soczewka 85mm) oraz mniejsza ostrość na brzegu pola widzenia, choć przy większym niż u innych polu. I to byłby mój 2. wybór w kategorii najlepszych lunet markowych.

Za taką sumę można też kupić lunety 100mm ED: Pentax czy Optolyth. Piszę o nich dlatego, że tylko z nimi obserwator może przekroczyć powiększenie 60x. Z zupełnie niezrozumiałych przyczyn wiodący producenci takich okularów nie oferują mimo, że lunety te mogłyby z takim powiększeniem pracować. Ostatnio pojawiła się tendencja (Leica, Swarovski) aby oferować zoom 25-50x. Tłumaczy się to tym, że mniejszy zakres zoom poprawia jakość obrazu. Moim zdaniem jest to odpowiedź na niechęć ptasiarzy do okularów stałoogniskowych, zatem mają szansę kupić taki zoom-niezoom. Jest też pewnie odpowiedzią na ogólną tendencję do zoomowania jaka od rozkwitu technologi zdjęć cyfrowych się upowszechniła. Ale może to być też oznaką, że firmy te wprowadzą okular stałoogniskowy ok. 70-80x i robią dla niego miejsce na rynku. Niektórzy liczą na to już ponad 10 lat. Moim zdaniem warto mieć 2, może nawet 3 okulary (20x do foto, zoom i 80x do twichingu), ale wątpię czy stać na to jakiegokolwiek posiadacza lunet z tej grupy.
Efekt robienia miejsca na rynku może być taki jak zrobiły Zeiss i Nikon. Wkrótce na rynku pojawią się lunety Zeiss z obiektywem fluorytowym oraz okulary zoom o powiększeniu 15-56x65 i 20-75x85 Tutaj powiększono zakres zooma wedle zasady, że obserwator i tak ma zawsze tylko 1 okular a chce koniecznie mieć zoom. A zamiast kupować okular 20x do digiscopingu może kupić cały moduł fotograficzny. Natomiast Nikon EDG oferujący zoom 16-48x65 lub 20-60x82 oraz stałoogniskowy odpowiednio 60 lub 75x odchodzi od idei zooma z dużym powiększeniem (25-75x w starszym modelu ED 82 mm) zastępując je okularem stałoogniskowym. Zapowiadane ceny Nikon i Zeiss są niższe niż w czołówce ale na testy będziemy musieli poczekać.
Każdy kupujący lunetę tej klasy myśli o digiscopingu. Warto przemyśleć ten problem przed zakupem lunety. Adaptery do digiscopingu są podobnie drogocenne w tej klasie sprzętu, co wydaje się dziwne zważywszy, że są elementami bez optyki. Podobnie zresztą z futerałami, których cena też rzadko odbiega od 1.000 zł.

Zachęcam wszystkich do opisania tutaj swojej własnych lunety niezależnie od tego ile kosztowała i jakie macie o niej mniemanie. To naprawdę pomaga innym użytkownikom.
_________________
Nikon hg 8x32, Kowa 20-60x88, TS-PZ 680-1000/7.7-11.4
Pentax K-5, Σ17-70/4
Panasonic gx7, S30/2.8, 100-300/4-5.6
 
 
orlik06 
ornitolog-piórolog


Posty: 3506
Skąd: Szkieletczyzna
Wysłany: 2010-08-05, 14:27   

Nikon 82 ed+okular zmienno-ogniskowy 25x50x75:
-cena po sprowadzeniu wyszło taniej niż w polsce,taki polski kraj :evil:
-luneta swoje waży,to fakt ale da się z tym żyć
-kolorek zielony jasny
-wysuwana osłona przeciwsłoneczna,chodzi opornie ale to dobrze bo sama się anie nie wysuwa ni wsuwa
-pokrętło umożliwiające ustawienie okularu pod kątem jest zamontowane w dobrym miejscu
-okular jest wkręcany to jest plus,bo nie wyobrażam sobie aby był na jakieś zakłady jak w kowie
-powiększenie w okularze zamontowane jest dla mnie trochę za blisko pokrętła od wkręcania lunety czasami kręcę to i to
-jakość jest dla mnie fenomenalna,zoom granica jest tak do 65-70x potem jest ciężko co nie znaczy że się nie da,gdy podkręcę do 75x pole jest małe ale da się komfortowo obserwować,ostrość położona jest w odp.miejscu chodzi dosyć lekko,mogła by ciut ciężej
-dekielki od okularu i przedniej soczewki są luźne a mogły by do czegoś być przyczepiane
-w zestawie był pokrowiec,zielony,który idealnie pasuje do lunety,otwory i zatyczki są komfortowe

Luneta warta polecenia,porównywana była z kową 821,czy jakoś taką,i skwarkiem,z kową widoczność była zdecydowanie lepsza,co do skwarka warunki były dobre to i jakość porównywalna,gdy robiło się cie,mniej było ciut gorzej,lecz uważam że nie ma sensu płacić po 8-9 tys. skoro za rozsądne pieniądze ma się fenomenalna lunetę.


Luneta była by do niczego bez głowicy i statywu(Postuluję o dział z recenzjami głwoic i statywów).

Głowica Manfrotto 701 HDV:
-głowica idealna do tej lunety toporna a zarazem prosta w obsłudze,ma sporo zabezpieczeń przed wypadnięciem,lunety i odkręceniem od statywu

Nogi Manfrotto 190 xb:
-nogi kompromisowe między ciężarem a wysokością,są dość lekkie co nie przeszkadza w terenie,bez problemu wytrzymują dość duży wiatr,obraz w lunecie nie trzepocze się,mogły by być trochę wyższe bo jeśli ktoś wysoki to trza wysuwać przedłużkę,mi momentami jest potrzebna.

To tyle Luneta,okular,głowica i nogi były w zestawie gdy dokonywałem zakupu.
_________________
Kowa 10x42 BD42-10
Nikon Fieldscope 82mm ED+Manfrotto
Panasonic Fz50
 
 
 
kivirovi 


Posty: 1424
Skąd: Cambridge, UK

Wysłany: 2011-02-06, 22:42   

Dzis pierwszy raz obejrzalem Celestron Regal 100mm na Mietkowie. Musze powiedziec, ze jest swietna. Bylo ciemno, wiec nienajlepsze warunki do szukania gesi krotkodziobej lub aberracji chromatycznej, moze dlatego zadnej nie znalazlem :) .
Najwieksze zalety tej lunety:
-okulary 1,25", latwo dostepne i duzy wybor
-gwint na okularze, pod muszla oczna ok. 30mm, gdzie bedzie mozna dokrecac aparta kompaktowy do digiscopingu
- drugi gwint ok. 45mm u nasady okularu na tubusie, do dokrecenia oslony na okular, gdzie mozna bedzie dokrecac tulejke drazona do zoomowania w czasie digiscopingu.
- ogromny okular zoom z duza soczewka oczna, o lepszych wlasnosciach niz w Ultimie. Dodatkowo nie kreci przedna soczewka podczas zoomowania.

Wady:
- plastik
- zoom szybko ciemnieje na najwyzszych powiekszeniach, ale inne parametry obrazu mozna zniesc.
- chyba za maly pryzmat, bo z szerokokatnym okularem (Hyperion 21mm, 68stopni) pojawiala sie brzydka niebieska obwodka, winieta?

Przy cenie 1500-2500zl zaleznie od srednicy Regal jest w zasiegu kazdego ptasiarza.
Moze znajda sie uzytkownicy, ktorzy napisza o swoich wrazeniach z dluzszego uzytkowania.
_________________
Nikon hg 8x32, Kowa 20-60x88, TS-PZ 680-1000/7.7-11.4
Pentax K-5, Σ17-70/4
Panasonic gx7, S30/2.8, 100-300/4-5.6
 
 
carr 


Posty: 583
Skąd: Łódź
Wysłany: 2011-02-25, 15:21   

W październiku 2010 kupiłem swoją pierwszą lunetę. Z racji ograniczonych możliwości finansowych i celu do jakiego będzie mi potrzebna luneta padło na Yukon 6-100x100. Piszę jako osoba która nie ma dużego doświadczenia w obserwacjach przez lunetę, także mogę palnąć jakieś głupstwo lub napisać jakąś oczywistą-oczywistość.

Yukon 6-100x100
Pierwsze wrażenie jakie odniosłem po rozpakowaniu to "mizerność" "kruchość" itp. Luneta wygląda jak zabawka. Pierwsze regulowanie ostrości zakończyło się wykręceniem okularu...... Delikatność i kruchość wręcz od niej bije, cały czas boję się aby nic nie urwać, wykręcić itp. Na szczęście nie jest tak źle i nic jeszcze nie popsułem ........ :)

Ogólnie jest dobrze. Przy dobrej pogodzie (słonecznie i bez mocnego wiatru) to nawet bardzo dobrze. Problemy zaczynają się gdy wieje lub pada deszcz i jest pochmurno. Drgania zaczynają być już wkurzające przy średnim wietrze. Gdy jest pochmurno i/lub pada to o kolorach czy dobrej ostrości można pomarzyć.

Bez problemu da się odczytywać rejestracje samochodowe z odległości ok. 900m - 1km :P
Możliwość przełączania obiektywu jest bardzo praktyczna (idealne do podglądania karmników).
Luneta jest lekka, po wrzuceniu do plecaka zapomina się że niesie się lunetę.
Nie ma też problemów z szybkim obejrzeniem czegoś przez lunetę "z ręki".
Nic jeszcze mi nigdy nie zaparowało.

Myślę, że jak dla amatora/początkującego obserwatora ptaków to Yukon 6-100x100 nada się bardzo dobrze. Cena (około 1000zł) też jest dobra.
Tylko to ciągłe wrażenie, że zaraz się rozpadnie..... :roll:

Na koniec dodam, że póki co używam jej na zwykłym, starym statywie "po tacie". Także może to również potęguje te drgania.....
_________________
Kto to pędzi tak przez miasto
komu w tych ulicach ciasno...
 
 
Paradoks1984 


Posty: 729
Skąd: Wrocław
Wysłany: 2011-03-07, 22:03   

Test ZEISSA : http://www.lanius-books.com/optyka_ZEISS_testy.htm
_________________
Dawid Panasiuk

Videoscoping : http://www.youtube.com/us...41?feature=mhee
 
 
 
Heimik 
Bagiennik


kuling

Posty: 2934
Skąd: Brodnica
Wysłany: 2011-03-08, 00:24   

A tu jeszcze inne testy - najczęściej spotykane modele - swarovski, leica, zeiss, kowa, opticron i inne :)
_________________
Marek Cieszyński

Paweł - Pamiętamy! :( [*]
 
 
 
michałkiewicz 


Posty: 2729
Skąd: lubuskie
Wysłany: 2011-04-04, 08:54   

Od marca 2010 posiadam lunetę Opticron ES 80 SD v3 z okularem HDF 32xx.
Sprowadzałem ją z UK przez internet - najpierw lunetę z okularem (niecałe 2 tys zł już z przesyłką, po ówczesnym kursie funta) a parę miesięcy później pokrowiec i adapter do digiscopingu (ok. 500 PLN). Dużo ludzi używa i woli okulary zoom niż stałoogniskowe, ja jednak jestem fanem tych drugich i gdybym miał kupować jeszcze raz, też bym wziął stałkę ;)
Używam jej prawie rok i jestem bardzo zadowolony. Za ta cenę można kupić Celestrona 80 ED, jednak nie miałem jeszcze możliwości porównania go z nim. Porównywałem natomiast z Kową TSN1 oraz Swarkami AT 80 i AT 80 HD (wszystkie z zoomami). Od Kowy wyraźnie lepszy kontrast i rozdzielczość, w porównaniu ze Swarkiem AT– zauważalnie gorsza rozdzielczość (choć właściciel Swarovskiego przyznał, że Opticron to bardzo porządny sprzęt :) ), w porównaniu ze Swarkiem HD – wiadomo…
Ostatnio miałem też możliwość porównać go z Nikonem 82 ED z okularem zoom 25-75. Właściciel Nikona stwierdził, że w mojej lunecie jest lepsza rozdzielczość (stałka vs. zoom), ja jednak przy dokładniejszym oglądnięciu śmiem twierdzić, że jednak jest porównywalna (przy takim samym powiększeniu), nawet z minimalnym + w stronę Nikona. Gdyby był tam okular 30x to też pobiłby mój sprzęt na głowę.
Jedyną wadą, której się zdołałem dopatrzeć to drgające powietrze przy obserwacjach z dużej odległości. Podczas obserwacji mew w Ujściu Wisły oraz siewek złotych na polu równolegle przez Opticrona ES i wspomnianą wcześniej Kowę powietrze o wiele mniej drgało w Kowie, pomimo gorszego obrazu (czy to na skutek głębi ostrości?)
_________________
Michał Leszczyński
 
 
 
lucky luck 
Łukasz Krajewski


Posty: 764
Skąd: Biebrza
Wysłany: 2011-04-04, 10:36   

Świetny opis Michała :oki: jego lunety i porównań zmotywował mnie do napisania czegoś podobnego. Może komuś się przyda, choć wydaje mi się, że jak już ktoś przymierza się do zakupu lunety z takiej półki cenowej to jest już dobrze zorientowany (to jest patrzył przez wiele lunet) co i po co chce kupić lunetę.
Od grudnia 2008 posiadam Kowe 821 z okularem szerokokątnym 32x. Zanim przejdę do moich opini na temat porównania tej lunety z innymi przez które miałem możliwość trochę popatrzeć kilka słów na temat "okular zoom vs. stałoogniskowy" oraz "digiscoping a różne lunety".
okular zoom vs. stałoogniskowy
Wielu na pewno się zdziwi ale mit, że luneta z zoomem 20-60x na powiększeniu 20x ma większe pole widzenia niż stałka 32x to NIEPRAWDA. A więc zdecydowanie lepiej przegląda się ptaki na obiektywem ze stała ogniskową. To jedna z najważniejszych cech dająca dużą przewagę nad zoomem. Druga, nie mniej istotna, to jasność obrazu (porównywana bezpośrednio na Kowie z zoomem i stałką oraz Nikonie z zoomem i stałką). Co więcej uwidacznia się ona nawet przy słonecznej pogodzie, więc przy słabym świetle różnica jest bardzo duża. Trzecia zaleta stałki to lepsza przydatność do digiscopingu będąca głównie pochodną dwóch pierwszych. Patrząc z drugiej strony niewątpliwą zaletą zooma (20-60x) jest kwestia czytania obrączek. Mam akurat tą mozliwość, że obserwuje ptaki zwykle w dwóch obserwatorów, a mój towarzysz ma identyczną Kowe, tyle tylko że z zoome. Ilość obrączek, które jestem w stanie przeczytać na 32x to około 50% tego co da się przeczytać przy 60x. Szczególnie to boli, gdy nie ma obok Ani z drugą lunetą. Co do przydatności powiększenia 60x przy obserwowaniu ptaków, to moim zdaniem jest to bardzo wątpliwa korzyść. Bo jaka jest przyjemność z oglądania ptaków kilometr od obserwatora na rozmazanym obrazie? A identyfikacja? Hmm... liczba godzin, którą spędziłem na patrzeniu na ptaki na dwie lunety (i dwóch obserwatorów) to grube setki godzin - a śmiem twierdzić, że tylko kilkakrotnie było tak, że przy powiększeniu 60x widziałem 1-2 cechy więcej niż przy stałej 32x.Większość sytuacji, to taka sama ilość cech widziana obiema lunetami. Myślę, że ANI RAZ nie było tak, że wyłącznie dzięki faktowi, że obok stała luneta z powiększeniem 60x rozpoznaliśmy rzadkiego ptaka. Więc to kwestia priorytetów - jeżeli ktoś przeboleje nie odczytanie części obrączek, a woli cieszyć się sporo lepszym obrazem (koniecznie porównajcie w terenie przy jakiejś okazji) to zdecydowanie polecam obiektyw stałoogniskowy. Oraz jak michałkiewicz jestem pewien, że następna moja luneta będzie miała taki sam obiektyw jak teraz - stałoogniskowy 32x :]
digiscoping a różne lunety
Tak jak w akapicie wcześniej napisałem okular stałoogniskowy jest lepszy do digiscopingu, ze względu na jego jasność. Drugą bardzo ważną sprawą jest obecność lub brak szkieł ED (czy jak tam je zwią różni producenci) - do digiscopingu będzie lepsza luneta za 2000 PLN ze szkłami ED niż luneta za 3000 bez szkieł niskodyspersyjnych; nawet wtedy gdy gołym okiem nie widać różnicy. Dlatego też uważam, że moja następna luneta MUSI mieć szkła ED.
porównanie Kowy 821 z okularem 32x z innymi lunetami
Żeby nie pisać za dużo ułożyłem subiektywną listę z lunet przez które patrzyłem przynajmiej kilka minut - od najlepszej:
*Swarowski AT 80 HD
*Swarowski AT 80 - oba swarki widziałem z zoomami. Być może w dobrym świetle jak się patrzy przez Swarka i którąś z ponizszych lunet to nie widać kolosalnej różnicy, ale wieczorem jest tak jakby w Swarkach dało się włączyć lampkę w lunecie i patrzeć kilkanaście minut dłużej (czasami bardzo cenne kilkanaście minut, nie mówiąc o digiscopingu)
*Kowa 883 z zoomem
*Kowa 773
*Nikon 82 ED ze stałym obiektywem, troszkę niżej z zoomem
*Celestrona 80 ED z zoomem ex equo z Kowa 821 bez zoomu
*Opticron ES 80 SD z zoomem
*Kowa 821 z zoomem
Oczywiście nie patrzyłem przez wszystkie dostepne modele i marki. Nie napisałem też jak duże są to różnice między poszczególnymi lunetami. Wszystkie lunety przez które, patrzyłem były względnie nowe (do 3 lat), wiadamo, że potem różne rzeczy mogą się dziać z lunetami. Wreszcie, jak ktoś chce wydać cn. 1500 PLN (chyba od tylu zaczynają się sensowne lunety) to i tak koniecznie musi popatrzeć przez te lunety - a więc zapraszam w teren :tup: Pzdr
_________________
Pozdrawiam
Łukasz Krajewski
Facebook * Moje zdjęcia aktualizacja 26.11.2013
 
 
michałkiewicz 


Posty: 2729
Skąd: lubuskie
Wysłany: 2011-04-04, 16:42   

W temacie "Zoom vs. stałka" mogę nadmienić, że moja poprzednia luneta ZRT również miała okular stałoogniskowy (przez pierwszy rok wąską 50tkę, a od wiosny 2008 przez 2 lata szeroką 30tkę). Jakość obrazu (30tki), w moim subiektywnym odczuciu, porównywalna z Kową TSN1 z zoomem, a nawet był trochę jaśniejszy.
Zgadzam się z Łukaszem, że poza czytaniem obrączek, 30 albo 32xx w 90% przypadków wystarczy do oznaczenia ptaka. Raz, na początku września w deszczowej aurze oznaczyłem biegusa malutkiego przez lunetę kolegi przy powiększeniu 60x, bo swoją nic bym już nie zdziałał. Tyle tylko, że tą lunetą był Swarek AT 80 HD.......
Co do tematu "tańsza ED vs. droższa nie-ED" nie miałem możliwości takiego porównania, ale mogę przytoczyć opinie na ten temat forumowego RB (z Jego postów wnioskuję, że trochę się na optyce zna ;) )
RB napisał/a:
Moim zdaniem, róznic przy stałej x30 pomiędzy dośc prymitywnym ED a brakiem ED nie bedzie. Zreszt a to, że w konstrukcji jest szkło niskodespersyjne znaczy tylko tyle, że ono jest ale jak to się przekłada na własności optyczne to już tak proste nie jest...

oraz Jacka Betleji w "teście 10 lunet" w 2004 roku:
Jacek Betleja napisał/a:
Najlepszą lunetą w tym zestawie okazał się najnowszy model Swarovskiego 80 ATS ze "zwykłymi" soczewkami (bez oznaczenia HD), który według oceniających był wyraźnie lepszy nawet od Zeissa 85 T* FL, który ma większą średnicę obiektywu i szkła fluorytowe. Taka kolejność lunet była dla mnie zaskakująca bowiem spodziewałem się, że Zeiss może okazać się nawet lepszy od zwykłego Swarovskiego ATS, a tym bardziej od starszego modelu Swarovskiego AT. Ta różnica ujawniła się szczególnie przy największym powiększeniu, które jest najlepszym testem dla całego układu optycznego. [...] Nieco gorzej wypadł Pentax też ze szkłami fluorytowymi i podobnie Luneta Ecotone, które też ma szkła podwyższonej jakości. Jak widać szkła fluorytowe nie gwarantują, że jakość obrazu będzie lepsza niż lunety innej firmy ze "zwykłymi" soczewkami.

Czy Celestron Ultima 80 ED jest lepszy to digiskopingu od Swarovskiego ATM 80 "nie-ED"? - nie porównywałem bezpośrednio, ale chyba mogę powiedzieć w ciemno, że nie..
Pozdr.
_________________
Michał Leszczyński
 
 
 
lucky luck 
Łukasz Krajewski


Posty: 764
Skąd: Biebrza
Wysłany: 2011-04-05, 08:50   

michałkiewicz napisał/a:
Czy Celestron Ultima 80 ED jest lepszy to digiskopingu od Swarovskiego ATM 80 "nie-ED"? - nie porównywałem bezpośrednio, ale chyba mogę powiedzieć w ciemno, że nie..
Miałem raczej na myśli porówanie lunety za 2000 (Celestron Ultima 80 ED) z lunetą za 3000 (Kowa 821), nie 6000 (Swarek ATM 80 bez HD). Tutaj mogę z doświadczenia powiedzieć, że Celestron jest lepszy do digiscopingu. Ale to moje subiektywne odczucie. W każdym razie warto się dokładnie przyjrzeć lunetom Celestrona, gdy planuje się zakup lunety do 2000 PLN. Pzdr
_________________
Pozdrawiam
Łukasz Krajewski
Facebook * Moje zdjęcia aktualizacja 26.11.2013
 
 
Pełek 
Wielki Integrator


otop

Posty: 3307
Skąd: 50.068N,19.918E
Wysłany: 2011-04-13, 20:08   

podziwiam za opis :) fajny i przydatny :)
brakuje mi troszkę mojego Mak'a ;) 102mm
kto był na zjeździe na słońsku widział jak to działa...
przyznam szczerze że tylko jeden nikon z tam prezentowanych był dla mnie równie przyjemny, a w połączeniu z okularem Kiviego był miodzio.
Również nieźle nadaje się do zdjęć digi np. z lumixem lx5, ale może służyć także jako obiektyw do lustrzanek i działa nieźle ;)
no i nie kosztuje wielkiego majątku więc dla średniozamożnego/niezamożnego dobre rozwiązanie. Może współpracować z okularami 1,25"/ 2 " co też jest pewną zaletą :)
_________________
Jakub Pełka
Turysta przyrodniczy :)

"Those were the days of good hunting and good sleeping" Rudyard Kipling
 
 
 
Paradoks1984 


Posty: 729
Skąd: Wrocław
Wysłany: 2011-05-17, 16:29   

Luneta Opticron ES80 GA ED v3 + okular stały HDF x32
+Jakość obrazu (obraz jasny i klarowny)
+szerokie pole widzenia (porównywana ze starym Swarkiem80 HD z zoomem 20-50,na zoomie x20 w swarku pole znacznie węższe niz u mnie na stalce x32,obraz natomiast bardziej kontrastowy i ostrzejszy w swarku nie wiele ale różnica zauważalna)
+wysuwana osłona przeciwsłoneczna(przydaje się)
+montowany na stale przedni dekielek do obiektywu
+długi okres gwarancji
+dla mnie waga
-falujące powietrze przy obserwacjach na dalekie odległości ,tak jak wspomniał wyżej michałkiewicz
-muszla oczna (źle rozwiązana regulacja często zmienia położenie , z lekkim oporem chodzić powinno i być stopniowane jak w lornetkach )
-widoczna aberracja ,nie wiele ale jednak choć luneta posiada soczewki ED
Do wyżej wymienionej lunety używam dedykowanego zestawu do digiscopingu opticrona wraz z aparatem panasonic fs-10.Kilka slow na ten temat bo przeważnie każdy kupujący lunetę prędzej czy później myśli o digiscopingu ;) .Jeśli zależy komuś na bezproblemowym digi opticron to jest to ,zestaw świetnie spasowany nic nie lata nie rusza się,po nabraniu wprawy przykręca się go błyskawicznie.Aparat w zestawie nie najwyższych lotów wyraźny brak jest ustawień manualnych ,co gorsza nagrywać pliki filmowe można w maksymalnej rozdzielczości 720p tylko 8min :? (radze sobie z tym posiadając kilka kart).W czasie filmowania nie ma możliwości używania zoomu,najlepsza jakość bez winietowania videoscopingu czy digiscopingu to zoom x3 przy większym obraz traci wyraźnie na jakości.Jakość filmów w moim mniemaniu bardzo dobra
720p ,swoja droga szkoda ze nie 1080p.Efekty i próby Videoscopingu w linku w mojej stopce.Co do jakości zdjęć to ja jestem trochę zawiedziony jako ze nie toleruje aberracji na zdjęciach dla mnie jest jej jednak za dużo,jakość zdjęcia dokumentacyjna do oznaczenia ptaka jak najbardziej dobra.
Do złączki i lunety używam także wężyka spustowego z ramieniem opticrona i tu jest mały problem gdyż wężyk i te ramie nie bardzo pasują do tego zestawu.Oczywiście da to się jakoś optymalnie doczepić i ustawić,myślę ze bardziej pasowało by to do uniwersalnej złączki.Dodam tylko ze wężyk spustowy to obowiązkowa pozycja do digi bez tego nie ma nawet co marzyć o nie poruszonych zdjęciach czy filmach.Statyw i głowica tez nie są bez znaczenia ale to już inna bajka :> .
Podsumowując super luneta średniej klasy jeszcze za w miarę przystępna cenę,po mimo tych dwóch małych minusów jestem zadowolony z zakupu i zdecydowanie polecam.
_________________
Dawid Panasiuk

Videoscoping : http://www.youtube.com/us...41?feature=mhee
 
 
 
rafklim 


Posty: 794
Skąd: centrum Polski
Wysłany: 2011-06-02, 06:19   

Posiadam od kilku lat ZRT z upgradem - złączka kątowa oraz okular Baader Planetarium zoom 20x60 - Hyperion, w zapasie stało ogniskowe soligory.
Porównywałem obraz z lunetami Kowa TSN1 oraz Nikonem (nie pamiętam niestety modelu- ale z nizszej półki cenowej za 1500zł)
w porównaniu z Kową TSN1 - (zamontowany miała stało ogniskowy okular szerokokatny) Kowa obraz dawała wyraźnie ładniejszy. Wpadał w przyjemny błękit i był jasny, ostry. ZRT daje zażółcony.
W porównaniu z Nikonem z zoomem fabrycznym, ZRT zrobiła z niego masakrę!!!!
pole widzenia, jakość obrazu w Nikonie - totalna porażka. Dopiero wymiana okularu w Nikonie dała gigantyczna poprawę jakości - zupełnie jak upgrade ZRT :)
Jednak mimo tego obrazy porównywalne ZRT = tani Nikon (1500zł).
Ze Swarovskim także porównywaliśmy :mrgreen:
Oczywiście wynik był z góry przesądzony :tup:

O samej ZRT: z okularem Hyperion Baader są maleńkie problemy, jest dosyć ciężki. Luneta ma duże naprężenia na złączce kątowej. 2 krotnie złączkę szlag trafił po puknięciu okularem o przeszkodę terenową :/ Musiałem kupować nową. Słabym punktem złączki klasycznej za 125zł z Astrokraka - jest gwint wewnętrzny- z tworzywa sztucznego, on właśnie rozpada się pierwszy. Jednakże z okularem stałoogniskowym nie ma zupełnie tego problemu!
Polecam okulary szerokokatne. Absolutnie nie kupować zwykłych! Dają efekt patrzenia przez rurę - tunelowy. Obraz jest oddalony z małym polem widzenia.

Podsumowując ZRT :
zalety, solidna metalowa obudowa, obraz jaki daje porównywalny do półki cenowej 1000-2000zł, nie trzeba się obawiać złodziei :lol: - bo wygląd nie zachęca do kradzieży, wymienne okulary

wady: wygląd, brak dedykowanego pokrowca, niewygodna zdejmowana i nakładana drugą stroną osłona p. słoneczna., słaba złączka kątowa (można kupić lepszą ale w cenie wyższej od samej ZRT)
 
 
michałkiewicz 


Posty: 2729
Skąd: lubuskie
Wysłany: 2011-06-09, 09:30   

Jak już wcześniej wspomniałem w temacie o lunetach przez ostatni miesiąc byłem w tymczasowym posiadaniu starego SWAROVSKIEGO AT 80 HD z okularem 30x.
Wykonanie i wygląd zewnętrzny: Sprzęt dość stary, nie wiem czy nie jeszcze z XX wieku czy z samego początku XXI, konstrukcja średnio elegancka, w porównaniu z wieloma dzisiejszymi lunetami. Żelazny, "pancerny", nieogumowany korpus. Okular bardzo mały, przez co patrzenie przez niego nie jest wygodne. Pomimo, iż jest to luneta kątowa, musiałem jeszcze podwyższyć statyw, w porównaniu z Opticronem (znacznie większy i dłuższy okular przez co "kątowość" ;) lunety jest większa). Za to pokrętło ostrości jest duże i wygodne, a na obiektywie mała "muszka", ułatwiająca celowanie.
Optyka: Nie porównywałem bezpośrednio, ale wydaje mi się, że w Opticronie HDF 32x ma nieco szersze pole widzenia. Jego brzeg niestety nie zachwyca ostrością, o czym pisał już Jacek Betleja http://lunety.w.interia.pl/lu_test_30x.htm
Aberracja chromatyczna na brzegu pola też jest bardzo duża :( Za to w centrum niesamowita rozdzielczość i brak aberracji. W załączniku wycinek ze zdjęcia zrobionego Nikonem p5000 właśnie przez tą lunetę z odległości 15-20 m. Porównywałem bezpośrednio z Nikonem 82 ED z zoomem 25-75x i wg mnie jakość obrazu jest porównywalna, no może z niewielkim plusem w stronę Swarka, ale było to w słoneczny dzień.
Nie wiem ile teraz jest warta ta luneta i jak się ma jakościowo do sprzętu nowego za podobna cenę.

rdzawoszyi.jpg
Plik ściągnięto 5423 raz(y) 44,67 KB

_________________
Michał Leszczyński
 
 
 
Paradoks1984 


Posty: 729
Skąd: Wrocław
Wysłany: 2011-06-10, 20:04   

michałkiewicz napisał/a:
Optyka: Nie porównywałem bezpośrednio, ale wydaje mi się, że w Opticronie HDF 32x ma nieco szersze pole widzenia. Jego brzeg niestety nie zachwyca ostrością, o czym pisał już Jacek Betleja

michałkiewicz napisał/a:
Aberracja chromatyczna na brzegu pola też jest bardzo duża :( Za to w centrum niesamowita rozdzielczość i brak aberracji.

Potwierdzam mam takie same odczucia,porównywałem te dwie lunety bezpośrednio obok siebie tyle ze Opticrona ze szkłami ED.
A tak z innej beczki tu jest troszkę testów lunet może to się komuś przyda to wrzucę http://www.digiscopingitalia.it/test.html
_________________
Dawid Panasiuk

Videoscoping : http://www.youtube.com/us...41?feature=mhee
 
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  



I N F O R M A C J A
Forum Przyroda wykorzystuje pliki cookies w celu zapewnienia Ci maksymalnego komfortu podczas korzystania z naszych usług. Jeśli kontynuujesz przeglądanie naszej strony bez zmiany ustawień przeglądarki, oznacza to, że wyrażasz zgodę na użycie tych plików. Pamiętaj, że w każdej chwili możesz zmienić ustawienia swojej przeglądarki

© PRZYRODA.org | Noclegi Świerże Górne, Kozienice, Chinów - wysoki standard, niskie ceny!

phpBB by przemo  
POLECAMY
hwww.lto.org.pl

www.kuling.org.pl

www.kp.org.pl

www.nietoperze.pl



REKLAMA




.