PRZYRODA Strona Główna PRZYRODA
Forum dyskusyjne PRZYRODA to doskonale miejsce do wymiany informacji, poszerzania wiedzy, rozwiazywania problemow i wszystkiego co tylko zwiazane z przyroda i jej ochrona.

FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy
RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj
Google  

Poprzedni temat «» Następny temat
Przesunięty przez: krotom
2011-11-09, 14:08
Zakup lornetki - recenzje i opisy użytkowników
Autor Wiadomość
kivirovi 


Posty: 1353
Skąd: Cambridge, UK
Wysłany: 2010-03-02, 22:15   Zakup lornetki - recenzje i opisy użytkowników

Aktualizacja 2015!
Wiele się zmieniło na rynku, postawiłem zatem temat odświeżyć.

Celem tego wątku jest stworzenie bazy recenzji lornetek użytkowników naszego forum. Baza ma służyć zgromadzeniu opinii o sprzęcie używanym przez forumowiczów i służyć pomocą w wyborze sprzętu innym forumowiczom. Ja tutaj zaś chciałbym wskazać jakie opcje warto wciągnąć na swoją krótką listę, jeśli się planuje kupić lornetkę. Stąd proszę w tym miejscu dopisywać wyłącznie własne recenzje o tym co mamy, natomiast wszelkie pytania i dyskusje zamieszczać w: naszym starym wątku o lornetkach

Dla osób zainteresowanych dokładniejszym zgłębieniem tematu lornetek polecam linki do testów, recenzji i artykułów w dalszej części tego wątku. Dotychczas polecałem te z Optycznych, ponieważ są po polsku oraz nie lansowały konkretnych marek. Sytuacja ta się stopniowo zmienia i obecnie testują tam głównie lornetki marek, które się u nich reklamują. Cytując oficjalna wypowiedz Redakcji: “u nas reklamy wpływają tylko na liczbę testów, a nie na to jak produkt w nich wypada”. Trudno zaś oczekiwać by reklamowały się te, które nie produkują sprzętu zoptymalizowanego akurat stricte pod astro. Na końcu tego postu umieściłem listę lornetek z podziałem na przedziały cenowe, na zasadzie: "co mogę kupić za 300 zł". W miarę dopisywania się nowych użytkowników lista będzie wydłużana. Wciąż nie znam kilku bardzo ciekawych linii lornetek, jak choćby Fuji, Meopta czy Alpen Optics, nie są one jednak popularne w Polsce. Przez lata zauważam za to trend do poprawy jakości optycznej, miniaturyzacji i oferowania coraz bardziej zróżnicowanych produktów dopasowanych do różnych potrzeb. Powraca również zainteresowanie dużymi polami widzenia. Co ciekawe, coraz więcej bardzo dobrych lornetek można kupić za 1500-3000zl. Interesujące jest też zjawisko, że Leica nie oferuje obecnie standardowych lornetek w cenie 8-9000zl, a takie pojawiły się obficie w ofercie Nikona, napierającego wiec mocno na “wielką trójkę”.

Poradnik subiektywny o czym pomyśleć kupując lornetkę, proponuje zwrócić uwagę na 4 czynniki:
  1. Wielkość – optymalna wielkość zależy od tego czy mamy lunetę, inne lornetki, zamierzamy z nią dużo podróżować czy też obserwować ze stałych łatwo dostępnych punktów. Znaczne zmniejszanie masy pociąga za sobą straty jakości obrazu i obniża trwałość.
  2. Źrenica wyjściowa – czyli w jakich warunki oświetleniowych planujemy prowadzić obserwacje: słoneczny dzień na otwartej przestrzeni (źrenica 2,5-4mm) czy raczej poranne liczenia w ciemnym lesie (5-6mm) czy obserwacje nocne (6-7mm).
  3. Jakość obrazu – czyli korekcja wad. Istotnymi czynnikami są: pole widzenia, jego jakość na brzegach, korekcja aberracji chromatycznej i wreszcie jakość powłok czyli sprawność optyczną.
  4. Trwałość i ergonomia – jeśli jesteś użytkownikiem weekendowym, możesz obniżyć wymagania, a cena spadnie nawet o połowę. Jeśli zawodowo liczysz ptaki, czyli w sezonie wychodzisz w teren kilka razy w tygodniu niezależnie od pogody, to powinieneś mieć raczej znaczne wymagania. Ergonomia – czyli indywidualne dopasowanie mostka, rozstawu tubusów, śruby ostrości, muszli ocznych. To jest w dużym stopniu sprawa indywidualna i wymaga często obejrzenia lornetki.


Cena naszej lornetki zależeć będzie od tego na ile kompromisów się zdecydujemy.
1. Wielkość

Lornetki pełnowymiarowe (typu 10x50)
Ze względów historycznych rosyjska i niemiecka lornetka 10x50 wyznaczyła w Polsce standardy na sprzęt minimalny i docelowy dla wielu obserwatorów na wiele lat. To tkwi głęboko w mentalności. Takie parametry są standardem do obserwacji nieba ale już nie do ptaków. W Niemczech nigdy nie spotkałem obserwatora z 50-tka na szyi!
Tymczasem do obserwacji ptaków o wiele bardziej nadają się lornetki mniejsze. Dlatego zachęcam do przemyślenia koncepcji zakupu "pięćdziesiątki". Ja za standard uznaję 30-42mm i 7-10x.
Dla kogo polecałbym ewentualnie 10x50:
- mężczyzn, raczej nigdy kobiet (kark boli)
- obserwatorów, którzy nie mają, nie planują, nigdy nie uznają potrzeby wydania pieniędzy na lunetę
- obserwatorów, którzy mało podróżują transportem zbiorowym i z plecakiem, nie jeżdżą na ptaki turystycznie ale raczej zawodowo i specjalistycznie
- obserwatorów ptaków płochliwych (np. drapieżnych), którzy siedzą godzinami w jednym miejscu
- przeglądaczy morza, również wytrwałych i stacjonarnych
- ludzi z zainteresowaniem obserwacjami nieba
- przy bardzo małym budżecie lornetka z dużą źrenicą będzie miała względnie mało wad, dodatkowo tańsze lornetki porro to głównie właśnie 10x50
- obserwatorom sów, w tym wypadku warto kupić nawet 7x42-50, 8x50-56. Będą to cięższe ale jaśniejsze lornetki nocne. Zwykle się je określa jako myśliwskie.

Lornetki ornitologiczne (typu 8x30)
Chodzi o lornetki 8x30 i 10x42 czyli o źrenicy wyjściowej 4mm.że względów konstrukcyjnych, lornetki 8x42 o większej źrenicy, miały często niewystarczająco duże pryzmaty, aby obsłużyć okulary o polu widzenia powyżej 55 stopni, gdy zaś w lornetce o mniejszej źrenicy 60-65 stopni nie stanowi to problemu. Dziś różnice te są w nowych lornetkach coraz mniej widoczne. Dla obserwujących raczej w ciągu dnia, podczas wędrówek po górach polecałbym lornetki z nawet jeszcze mniejszą źrenicą - 10x30 lub 10x25, podczas gdy do obserwacji w ciemnym lesie optymalna może być 7x35.

Lornetki małe (typu 8x22)
W Polsce absolutnie niedoceniane, bo kojarzą się z odpustowymi zabawkami. Ich wspólna cechą jest znacznie zmniejszone pole widzenia, do 45-50 stopni. Warto jednak popatrzeć przez flagowe modele najlepszych firm, a cena za nie jest wciąż niewysoka. Ja jestem sympatykiem maleństw. Warto pamiętać, że mała lornetka to już owoc miniaturyzacji, zatem nakładane są na nie dodatkowe ograniczenia skutkujące gorsza jakością obrazu (zwykle pola widzenia) i ergonomią. Moim zdaniem małe lornetki dachowe mimo swojego uroku i kompaktowości są mniej ergonomiczne niż odwrócone porro. Ten drugi typ często ma też wciąż wyższą sprawność optyczną niż dachowe. Ja z powodzeniem używałem lornetek miniaturowych do porannego liczenia ptaków na polach.
Dla kogo mini-lornetki są warte szczególnej uwagi:
- obserwatorzy, którzy chcą mieć lornetkę w kieszeni nawet jak idą wyrzucić śmieci,
- ptasiarze skrajnie nastawieni na obserwacje lunetowe,
- fotografowie,
- ludzie bez zainteresowań astro,
- ludzie dużo podróżujący z ograniczeniami bagażu,
- ludzie mniej specjalizujący się w obserwacjach ptaków, a szukający bardziej sprzętu górskiego, ogólnie-turystycznego czy sportowego,
- bardzo przypadają do gustu kobietom,
- świetne jako druga lornetka lub dla współtowarzyszy na wycieczce
Do moich ulubionych należy względnie tania Leica Trinovid oraz bardzo jasna i poręczna Bushnell Elite E2 7x26. Ostatnio różnica miedzy małymi i średnimi lornetkami uległa zatarciu przez pojawienie się takich lornetek jak Ecotone QD-7 28mm, Svarovski Companion CL 30mm, Vixen Atrek 32mm. Są nawet dość małe lornetki zachowujące duże pola widzenia, jak: Nikon Monarch 7 30mm, Opticron Traveller 10x32mm, Kite Lynx 30mm.
Powstała też cala linia (zapewne jedna do produkcji ich wszystkich w Chinach) lornetek ok. 8x30 skierowanych do małych dzieci: Vortex Raptor, Kowa YF, Pentax CW, Alpen Optics Shasta, Leupold Yosemite. Porownywałem: Kowa, Pentax i Vortex. Najlepiej wypadła Kowa, najgorzej Pentax.że względu na upodobania dzieci kolor może byc jednak ważniejszy niż sama optyka. Ich cechą jest znaczna trwałość i dobra jakość obrazu, a dodatkowo możliwość ustawienia rozstawu okularów poniżej 55mm, co ułatwia obserwacje dwuoczne maluchom. Jest to moim zdaniem bardzo dobre rozwiązanie tymczasowe, choć sam jako dziecko używałem całkiem nieodpowiedniej Ten to 10x50 i w życiu bym się na mniejszą, moim zdaniem “zabawkową” nie zamienił.

Lornetki duże (typu 15x56)
Takie lornetki są moim zdaniem zastępstwem dla lunety. Czasem poruszamy się dużo w otwartym terenie i aby zachować mobilność luneta pozostaje w plecaku nawet przez cały dzien. Mnie się to bardzo często zdarza w nieznanym terenie, na wyjazdach zagranicznych lub gdy przykręcę do statywu aparat z teleobiektywem. Po kilku takich wypadach pojawia się pomysł zakupu małej lunety 65mm ale tak naprawdę nie prowadzi to do znacznego odchudzenia niepotrzebnego plecaka. Zamiast tego warto rozważyć zabranie dużej lornetki nie statywowej. Dzięki temu podejściu 1kg lornetka zastępuje nam 1,5kg lunetę, ponad 2kg statyw i 0,7kg małą lornetkę. Ponad 3kg mniej to już jest znaczna poprawa. Warto też dodać, że przez lornetkę można robić digiscoping jak i phonescoping podobnie jak przez lunetę. Z najpopularniejszych tego typu lornetek znane są niewielkie, poniżej 1kg: ruskie 20x50-60 (używana ok. 500-700zl), Pentax 20x60. Ciekawa cecha Pentaksów są względnie małe pola widzenia, dobra jakość obrazu na brzegach, bardzo dobre oddanie bieli i jakość wykonania lepsza niż innych marek w podobnej cenie. Podobnie jest z tym właśnie największym, z bardzo marnym polem widzenia niestety. Dość liczne są lornetki 12x50, ważące zwykle wyraźnie poniżej 1kg, w różnych przedziałach cenowych i oferowane przez wielu producentów. To bardzo dobre lornetki do obserwacji dziennych w terenie otwartym. Powyżej są ważące 1-1,5kg: Nikon Monarch 5 16/20x56, Zeiss Conquest HD, Swarovski SLC 15x56, Docter Nobilem 15x60, Optolyth Royal 15x63. Lornetki powyżej 60mm bardzo trudno używać bez podparcia, a od 80mm już tylko że statywu.

Lornetki ogromne (typu 30x80)
Tego typu lornetka jest już pełnym zastępstwem lunety. Ja się po raz pierwszy spotkałem z tą opcją w latach 90-tych, w Ujściu Wisły na obozie obrączkarskim. Był tam wielki Zeiss (czołgowy jak sądzę) 20-50x80 (?), który pozostawił mi najlepsze wspomnienia z tego jak zaliczyłem ponad 40 gatunków w ciągu 10 dni. Dziś jego odświeżona wersja Aspectem ED 80mm oferowana jest za 3.000 Euro. Wspominam o nim, ponieważ jest jedyną lornetką do której są dostępne okulary 40x o polu widzenia 90 stopni, jak również zoom 20-50x z prawdziwego zdarzenia, taki jak znamy z lunet. Jeszcze lepsza optycznie jest Kowa Fluorite 32x82, która a spowodowała u mnie pełny okrzyk wow!
Wielkie lornety robią różne firmy, a ceny są takie jak ich podstawowe zastosowanie - astronomiczne. Do moim zdaniem interesujących należą: Steiner: Rallye 20x80, Observer 25x80; TS: Marine 22x85 i kątowe 77mm, 100mm (również pod marka Lunt i APM). Mało przypadły mi do gustu lornetki Vixen 20/30x80. były dość ciemne, nieostre i ze znaczna aberracja chromatyczna.
Kto i dlaczego może pomysł lornety zamiast lunety rozważać:
- astro-ornitolodzy
- ludzie nie lubiący lunet przez konieczność dyskryminacji jednego oka, przejrzenie horyzontu zajmuje kilka-kilkanaście minut. Po takim czasie zamykane oko zaczyna się męczyć, a obserwator traci koncentrację i łatwo coś przeoczyć. Przy obserwacjach dwuocznych czujemy się jak byśmy tam byłi i zmęczenie i spadek koncentracji następuje dużo później.
- koneserzy jasności i trójwymiarowości obrazu i wygody obserwacji, nie tylko zmęczenie jest mniejsze ale też przyjemność obserwacji dużo większa
- ludzie jeżdżący na ptaki samochodem lub chodzący grupowo
- stacjonarni i cierpliwi wyszukiwacze rzadkości nad dużą wodą, zwłaszcza w słabym świetle
Za ok. 2.000zł można nabyć dobrą wielką lornetkę (20-30x80), a za 2x tyle może ona mieć szkło ED, zoom lub wymienne okulary skierowane pod kątem. Trzeba bardzo uważać na możliwości bliskiego fokusa, bo 15m czy 50m to są odległości na jakie ptaki często podchodzą i może zajść konieczność odsuwania się od ptaka.

2. Źrenica wyjściowa czyli oświetlenie w czasie obserwacji

Jeśli podzielimy średnicę obiektywu lornetki przez powiększenie uzyskamy liczbę w mm odpowiadającą jasnemu kółeczku obrazowemu, które daje nasza lornetka. np. 10x50 to 5mm. Tzn., że lornetka ta wytwarza obraz o średnicy 5mm i my ten obraz przykładamy do naszej źrenicy, on pada przez nią na siatkówkę a potem zafałszowany przez nasza zwoje mózgowe wytwarza poczucie zachwytu lub rozczarowania źrenica ta jest o tyle ważna, że jej szerokość się u nas zmienia. W nocy otwiera się nawet do 7mm (jak w lornetce 7x50) w niezbyt słoneczny dzień do 3mm (np. 10x30). Zatem mając lornetkę o dużej źrenicy, z jej większej jasności w dzień nie korzystamy, bo nasze źrenice w oku jak przesłona wycinają nadmiar światła. Korzystamy tylko w nocy gdy nasze przesłony są otwarte. Z tego wynikają rozliczne wnioski: nie ma lornetek o źrenicy większej niż 7 (np. 7x50), mierząc obiektyw i źrenicę możemy obliczyć rzeczywiste powiększenie naszej lornetki, wiedząc czy chcemy obserwować w dzień czy w nocy możemy dobrać lepiej parametry lornetki.

3. Jakość obrazu

Pole widzenia
Pole widzenia naszych oczu to od 45-55 stopni od nosa i góry do 75-90 stopni od skroni i dołu. Podobnie w lornetkach jest z pozornym polem widzenia. Jest to nasze wrażenie albo, że patrzymy do długiej ciemnej rury (40-50 stopni) albo, że rozglądamy się przez okno (70 stopni). Wynika ono z budowy okularów. Im pole jest większe tym większe muszą być pryzmaty i niestety trudniej też to pole na brzegach skorygować. Lornetki z dużą źrenicą mają często małe pole, żeby pryzmaty nie musiały być monstrualne, a okulary zawierały mało soczewek i były jaśniejsze, mniejsze i tańsze.
Jeśli podzielimy to pozorne pole widzenia przez powiększenie, to uzyskamy pole widzenia rzeczywiste w stopniach. W lornetkach terenowych podaje się je w m/1km, aby to wyliczyć trzeba pole w stopniach pomnożyć przez 17,5m.
np: lornetka CarlZeiss Jena 10x50, jedno z najwyższych kiedykolwiek dostępnych:
Pozorne: 73 stopnie, rzeczywiste 7,3 stopnia, liniowe 128m/1000m
"Ruska" 10x50, bardzo niskie:
Pozorne ok. 45-50 stopni, rzeczywiste ok. 5 stopni, liniowe ok. 90m/1000m


Lornetki zoom
W tej kategorii mieści się większość oszustw na aukcjach. Najczęściej oszustwo polega na zawyżaniu parametrów. Napisane jest np. 10-100x80mm, lornetka jest odpowiednio duża przez powiększenie obudowy, a jest 8-20x56. Tanie fałszywki o znikomej trwałości (czas połowicznego rozpadu sięga miesiąca), których należy unikać. Wady to: słaba jakość obrazu, ciemność, mały kontrast, małe pole widzenia, łatwiej się rozkolimowują, linki poruszające zoom się urywają i pojawia się podwójny obraz. Tym niemniej są też zoomy bardziej renomowane. Generalnie nie polecam lornetki zoom nikomu jako były użytkownik zoom 8-20x50. W takiej lornetce na powiększeniu 20x widać jednak nieco więcej szczegółów niż w dobrej 12x, pod warunkiem, że mamy słoneczny dzień i obserwujemy z podparcia. Jakość obrazu jest jednak znacząco gorsza, a zmęczenie przy patrzeniu pojawia się szybciej. Niestety przy 8x pole widzenia jest b. wąskie (40 stopni), stąd wcale nie łatwo w zwinnego ptaka trafić. Zoomy mogą się przydać osobom nie mogącym (chcącym) mieć optyki statywowej lub o zainteresowaniach sportowych. Myślę, że do obserwacji samolotów też się mogą nadawać ale się tym nie zajmowałem nigdy. W tej kategorii mieszczą się też lornetki z podwójnym powiększeniem firm z najdroższej półki: Leica Duovid, czy Swarovski z Busterem.

4. Trwałość i Ergonomia.

Optyka w lornetce terenowej to nie wszystko. Klasyczne konstrukcje porro były zbudowane w ten sposób by można objąć palcami całe pryzmaty i zyskać lepszy chwyt, stąd np. znacznie cięższy Zeiss lepiej leży w rękach niż Ruskie Ten to. Obecnie lornetki porro wymierają mimo bardzo korzystnego stosunku jakości obrazu do ceny, a niezabudowana konstrukcja porro nie jest od dawna dostępna w nowych lornetkach. Przez długi czas nie była również obecna w dachowych, które miały szeroki most łączący tubusy. Takie rozwiązanie wciąż jest obecne w starszych konstrukcjach, jak Kowa Genesis, Nikon HGL, Zeiss Victory FL czy Leica Trinovid. W nowych lornetkach dachowych występują obecnie dwa trendy: zwężenie centralnego mostka lub zastosowanie mostka otwartego. Lornetki z mostkiem zwężonym zdają się podążać za trendem do możliwie jak największej miniaturyzacji, zaś te z podwójnym, mogą pozostać duże i długie. Tylko Leica w segmencie premium wciąż stosuje szeroki mostek ale dzięki zgrabnej stylistyce nie jest on przytłaczający wizualnie. Wybór jednego czy drugiego rozwiązania jest powiązany z tym jak lornetka leży w rękach i przy oczach, czy koliduje z nosem, którym palcem będziemy ustawiać ostrość. Jest to wiec sprawa indywidualna warta wzięcia pod uwagę.

Oferta lornetek na polskim rynku - przegląd subiektywny:


<100 zł czyli Czterej Pancerni, Pies i Lornetka
Za tę cenę trudno wybrać nową lornetkę. Najpopularniejsza opcja to: "Ruska" 10x50, czyli klasyka w polskim birdwatchingu. Sfatygowany egzemplarz można dostać za 100zl. Za podobną cenę można mieć 8x30 w stanie b. dobrym. Wadami są ich są ciemny obraz, małe pole widzenia.
Polecam też sprzedawane pod różnymi nazwami lornetki NoName (Revue, Prost to najbardziej znane), japońskie czy niemieckie, które choć są nieprzewidywalne, jednak zwykle lepsze od rosyjskich. Zwłaszcza na niemieckim eBay można je dostać za naprawdę śmieszne pieniądze. Kupując lornetkę używaną trzeba przede wszystkim się liczyć z tym, by nie miała poruszonych pryzmatów, czyli podwójnego obrazu. Naprawa kosztuje ok. 100-200zl jeśli da się ją przeprowadzić i znajdzie fachowca. Nie powstydziłbym się korzystania z tych lornetek.
W tej cenie można kupić bardzo plastikowe lornetki bazarowe (z powłokami rubinowymi, czy ciemnozielonymi), zawierające pokruszone elementy, prowizorycznie poskręcane jak samochody typu składak celny... te odradzam. Są ciemne, mają sfałszowane kolory, fałszywe parametry oraz rozłażą się w rękach czasem już w ciągu pierwszych tygodni użytkowania.

100-200 zł czyli Ale Urwał
Kupując lornetkę w tym przedziale cenowym możemy liczyć na bardzo minimalistyczne parametry. Powinny one jednak być prawdziwe. Lornetka będzie porropryzmatyczna, co da lepszy obraz. Będzie to pod wieloma względami porównywalny instrument do "Ruskiej" ale nowy, ogumowany, estetyczniejszy, niekoniecznie trwalszy. Kompromisy będą dotyczyć jasności, pola widzenia, kontrastu. Będzie to jednak lornetka, która da swojemu użytkownikowi to, co może i z całą pewnością satysfakcję z obserwacji. Taka lornetka może jednak mieć kilka wpadek. Jeśli zejdziemy ze średnicą soczewki, czyli kupimy lornetkę małą, możemy oczekiwać, że będzie ciemna ale jednak lepiej wykonana, bo już z wyższej półki. Radziłbym w takim wypadku tylko typ porro. Jeśli dla kogoś obserwacje to wydarzenia rzadkie i wyjątkowe, można się w budżecie 200 zł zamknąć. Jeśli jednak obserwujecie często, to stanowczo warto wejść w kolejny przedział. Moim zdaniem wtedy za 2x tyle pieniędzy dostaniemy na pewno 2x więcej jakości. Z lornetek ok. 35-50 mm mieszczą się tu: Delta Optical Discoverer, Exacta Economy i Typ 503, Practica Falcon, Celestron UpClose2, Dorr Alpina Pro, Fomei Terra. Widziałem Exacta i była to nawet znośna lornetka pod względem wykonania i obrazu, oraz UpClose i tu obraz mnie bardzo pozytywnie zaskoczył ale wykonanie było bazarowe. Nie chciałbym żadnej z nich.

200-500 zł czyli Forfiter
To bardzo ciekawa kategoria, bo można kupić całkiem fajną lornetkę o parametrach niewiele odbiegających od Zeissa z Jeny. Kompromisy są nadal koniecznością, ale można tu znaleźć modele dachowe dość powszechnie (duża pokusa, ale radzę się oprzeć jeśli rozmiary nie są kluczowe) jak też uszczelnione czy szerokokątne. Będzie na tyle trwała, że nawet intensywne użytkowania przez najbliższe lata jej nie zniszczy. Można oczekiwać ładnego, jasnego obrazu i estetycznego wykonania. Jeśli pole widzenia będzie b. duże można się spodziewać, że tylko jego centrum jest doskonałe, jeśli będzie mniejsze, to wady (nieostrość, rozmazanie) mogą być niezauważalne. Aberracja chromatyczna będzie widoczna jeśli lornetka jest b. jasna lub niezbyt duża jeśli jest ciemniejsza. Kupując lornetkę za taką sumę, dotychczasowy posiadacz Ruskiej poczuje się jak po przesiadce z malucha do forda. W tej kategorii cenowej w zasadzie każdy rozpoznawalny producent optyki ma coś do zaproponowania. Ja w tej kategorii cenowej wysoko oceniam Olympus PSI zwłaszcza bardzo uniwersalna 7x35. Kupując lornetkę 7x35 za 270zl będziemy mieli małą i bardzo uniwersalną optykę która dobrze poradzi sobie w ciemnym lesie, łatwo będzie znaleźć ptaka nawet wśród gałęzi dzięki dużemu polu widzenia ale nada się też do zastosowania na imprezach sportowych i plenerowych.

Z droższych polecam: Minolta Activa (już nie produkowana, dobra lornetka), Delta Optical Entry, a zwłaszcza Silver (bardzo ładny obraz: jasny i ładnie skorygowany, niestety trwałość terenowa to 2-3 lata) i Titanium (obraz wręcz wspaniały, niestety wykonanie nadal pozostaje daleko w tyle), Nikon Action VII a zwłaszcza EX (również umiarkowanie trwała i dość jasna ale z mętnymi brzegami pola widzenia i dystorsją), Olympus DPS (podobna do Nikon Action VII, lepiej skorygowany obraz ale często mniejsze pole). Bardzo ciekawą opcją w tym przedziale cenowym jest Ecotone Kamakura WP-2 10x50. Moim zdaniem bardzo pozytywnie wyróżnia się zarówno jakością wykonania jak i obrazu. Z dachowych mieszczą się tu Celestron Outland LX (wycofany z dystrybucji i zastąpiony przez Trailseeker) i Vortex Crossfire (zastąpiony przez Crossfire II). Vortex jest lepszy mechanicznie ale dość ciemny, Celestron odwrotnie. Porządnie wykonana jest Delta Optical Forest II. Ta charakteryzuje się dużym polem widzenia, dość dobra jakością wykonania ale niestety dość ciemnym obrazem. Dalsze podwojenie budżetu na pewno się opłaca jeśli chcemy koniecznie dachówkę.

500-1.000 zł czyli Cicha Woda
To jest kategorii dla ludzi, którzy wiedzą, że obserwują i będą obserwować dużo, często, w złych warunkach, a przy tym wiedza, że szkło które to wytrzyma kosztuje. W tej kategorii cenowej plasuje się wciąż np. legendarny Zeiss Jena 10x50, czasem nawet przekraczając cenę 1000 zł za używany egzemplarz. Za tą sumę można mieć jednak sprzęt nowocześniejszy (wodoszczelny, lżejszy, lepiej skorygowany optycznie) choć bez takiego pola widzenia (60 zamiast 70 stopni). Bardzo dobry obraz ale małe pole widzenia dają Pentax jak i Olympus EXPS.
Z lornetek porropryzmatycznych mamy do wyboru wiele chińskich lornetek sprzedawanych pod różnymi markami: William Optics, Delta Optical Titanium (bardzo dobre optycznie) i Extreme, Teleskop Service, APM. Spośród lornetek tego typu tylko Opticron czy Hawke nadają się jednak do użytku terenowego z powodu lepszej trwałości i/lub centralnego ogniskowania. Kilka ciekawych lornetek oferuje astronomiczna firma Vixen: do obserwacji nocnych Foresta 7x50 i 8.5x44, mały dachowy Atrek 8x32 i kilka modeli New Foresta (VNF). New Foresta za 700-1800zł dzięki mostkowej konstrukcji i świetnej optyce może konkurować nawet z lornetkami 2x droższymi. Zwłaszcza interesująca jest moim zdaniem VNF 8x32, jako lornetka codziennego użytku oraz VNF 10x50 jako bardzo mała i lekka mimo pokaźnych parametrów lornetka do obserwacji dalekiego zasięgu, np. ptaków drapieżnych. Lornetki Kowa z serii SV i Opticron są ciemniejsze lub w większym niż VNF stopniu obarczone innymi wadami optycznymi za to lepiej wykonane. Model Kowa SV 10x50 zrobił na mnie niezbyt dobre wrażenie ale 10x30 i 10x42 oraz Opticron Countryman bardzo mi się podobały jako tyle solidniejsze co i gorsze optycznie od VNF propozycje dla turysty-amatora. Firma Vortex proponuje model Crossfire II, który też jest dość ciemny i ma znaczne nieostrości oraz Diamondback, który jednak cechują znaczne rozmiary i spora aberracja chromatyczna. Za względu na warunki gwarancji może być nadal interesującą propozycją. Bardzo interesujące są moim zdaniem też dachowe lornetki Nikon Monarch 5. To udany kompromis między dobrą optyką, jakością wykonania ale pole widzenia mają zmniejszone do 55 stopni.
Jedyna lornetka zrobiona w Niemczech dostępna za tą cenę jest Steiner Wildlife Pro 8x30. Tu dostajemy nawet 30 lat gwarancji no i możemy ja spokojnie dać do zabawy dzieciom, a po powrocie z terenu wykąpać z błota i piasku. Intersująca jest też wykonana w Japonii Ecotone QD-7 8x28 i 10x28. Znacznie mniejsza od Steinera choć tylko z nieznacznie mniejszym polem widzenia ok. 50 st. To z kolei propozycje dla osób potrzebujących bardzo małej lornetki czy to ptasiarskiej czy turystycznej.
Jeśli podwoimy budżet na porro to dostaniemy w zasadzie lornetkę bliską ideału, jeśli na dachówkę to obraz wyraźnie lepszy wciąż nieidealny.

1.000-2.000 zł czyli Orient-Expres
Obecnie oferta “lornetek za ponad tysiąc” jest bardzo bogata i interesująca. Mam tutaj wielu faworytów. Są to bardzo dobre produkty chińskie: Celestron Trailseeker, Kowa BD XD, Nikon Monarch 7, Zeiss Terra, Zen Ray lub japońskie: Ecotone AD-7 i MR-3, Olympus EXWP. Kupując taką lornetkę możemy oczekiwać wszystkich parametrów na dobrym, a niektórych na bardzo dobrym poziomie. Znaczy to, że również cena taka będzie. Niestety wady na innych polach będą wciąż widoczne.
O ile stary Nikon Monarch (DCF) mnie nie zachwycił z powodu aberracji chromatycznej i mętnych brzegów pola widzenia, miał metalową obudowę i był wykonany w Japonii, co miało proste przełożenie na trwałość. Widuję bardzo dobrze zachowane 10-letnie egzemplarze. Dziś schodzi on z rynku z bardzo korzystną ceną poniżej 1000zl. Nowe modele Monarch 7 za to mają już optykę bardzo wysokiej jakości ale towarzyszący temu spadek masy osiągnięto zastępując element metalowe tworzywami sztucznymi. Przełożyło się to na bardzo atrakcyjne parametry ale też narzekania najtwardszych terenowców. Ciński Zeiss Terra, początkowo produkowany wyłącznie na rynek amerykański i jak sam widziałem ogłaszany tam w gazetkach i dostępny w supermarketach elektronicznych, to moim zdaniem też bardzo atrakcyjna lornetka. Ja bym go uplasował pomiędzy Monarch 5 i Monarch 7, choć w Polsce wyceniany jest podobnie do tego ostatniego, któremu chyba jednak nie dorównuje. Ma podobnie duże pole widzenia ale ostrość chodzi mniej płynnie i do tego zniekształcenia na brzegu pola widzenia są większe. Kluczowe było by porównanie trwałości z produktami Nikona ale na ten temat będzie można powiedzieć więcej dopiero za kilka lat. Odwrotnie sprawa wygląda z popularnymi wśród ptasiarzy na Wyspach lornetkami Opticron. Są one obecnie znacznie lepiej wykonane niż większość plastikowych produktów w tym przedziale cenowym, często jednak przegrywają optycznie z inna chińska konkurencją. Ostatnio również w tej cenie upowszechniają się podróbki stylistyki Swarovski EL: duże lornetki z dużym polem widzenia i z otwartym mostkiem, żeby je wygodnie trzymać dużymi lapami. Flagowy model Zen Ray ED3 optycznie to mnie wręcz zachwycił. Obraz jak i mechanika ostrości jest na najwyższym poziomie. Trudno uwierzyć, że kosztuje poniżej 2000zl. Niestety guma jaka obłożone były tubusy była niedokładnie dopasowana i niezbyt równo przyklejona i to psuło obraz całości. Pod tym względem starsza wersja ED2 wypadała lepiej. Chciałbym tu jednak zwrócić uwagę na model ED2 7x36 z polem widzenia 9 stopni jako na potencjalnie bardzo atrakcyjną lornetkę do obserwacji w lesie w słabym świetle. Bardzo podobna do Zen Ray jest też lornetka Vortex Talon HD i Celestron Granite ED (tej wciąż nie udało mi się zobaczyć). Podobne, choć już droższe są: Hawke Frontier OH ED, Vanguard Endeavour ED2. Z nich wszystkich Vanguard wydawał się mieć najlepiej skorygowane brzegi pola widzenia, choć jest dziwaczny kolorystycznie i dość ciemny. Vortex natomiast zrobił najlepsze wrażenie pod względem jasności i pracą mechanizmów - ustawiania ostrości i muszlami ocznymi. Warto też przypomnieć, że ma wieczna gwarancje, cokolwiek to u nich znaczy… Z lornetek Hawke poza OH ED bardzo dobę wrażenie zrobiła na mnie seria Panorama ED. Bardzo kompaktowa, a jednocześnie iskrząco jasna i ostra. Jako najbardziej atrakcyjny zakup w tym przedziale cenowym jawi mi się jednak Kowa BD XD, a to ze względu na szereg bardzo trafnych kompromisów: obudowa jest z metalu, aberracja jest wzorowo skorygowana, pola widzenia są spore, pokrętła chodzą niezwykle precyzyjnie, a masa jest utrzymana na bardzo niskim poziomie. Warto zauważyć, że cenowo też lokuje się w okolicach 1500zl. Nie będzie idealna dla kogos, kto za cenę większych rozmiarów chciałby mieć wielkie pola widzenia ale jest bardzo udanym kompromisem na lornetkę dla wymagającego ornitologa. Aby kupić wyraźnie lepszą trzeba wydać prawie 2x więcej…
Na koniec chciałbym wspomnieć o Olympus EXWP i Ecotone AD-7, które wyglądają skromnie ale są bardzo dobrymi i solidnymi lornetkami. Również plasują się w okolicach 1500zl. Olympus ma lepiej skorygowaną aberrację chromatyczną niż Ecotone, Ecotone mam wrażenie przewyższa Olympusą jak i pozostałe trwałością. Widziałem 10 letnie egzemplarze działające prawidłowo, mimo bardzo intensywnego poniewierania w terenie. Absolutnym hitem jest jak dla mnie Ecotone MR-3, kosztująca dokładnie 2000zl. Jest to optyczna perełka, z polem widzenia dużym i dobrze skorygowanym, jak i znakomitą jasnością i kontrastem. Moim zdaniem dopiero wydając 3000, można osiągnąć podobny poziom optyczny w produktach bardziej markowych. Niestety jest to bardzo duża i ciężka lornetka, a to bardzo utrudnia jej konkurowanie wśród terenowców z innymi lornetkami, lżejszymi nawet o 250g. Gdyby producent dawał na nią więcej niż te 5 lat gwarancji można by wierzyć, że rozmiary maja przełożenie również na trwałość tego produktu.

2.000-4.000zł czyli Ninja
W tej kategorii są w zasadzie lornetki o obrazie doskonałym lub niemal doskonałym dla ludzi, którzy nie chcą wydać 2x więcej pieniędzy na nieco więcej doskonałości. Zrobiło się tu tłoczno, ze względu na znaczne obniżki cen i zaostrzenie konkurencji. Są tu stare lornetki premium oraz nowe subpremium. Porównując je z lornetkami z następnej kategorii w bezpośrednim starciu bardziej doświadczony obserwator dostrzeże ich wady. Nie mając jednak możliwości porównania może ich używać przez lata szczęśliwy. Poza lornetkami granicznymi (BD XD czy MR-3), które przechodzą z poprzedniej kategorii są tu takie perełki jak: Vortex Viper HD, Zeiss Conquest HD, Nikon HGL i Kowa Genesis. Viper jak każdy Vortex ma doskonałe warunki gwarancji, a dodatkowo jest bardzo dobry optycznie i kompaktowy. Zwłaszcza na uwagę zasługują bardzo niska aberracja chromatyczna i jakość brzegów pola widzenia. Niestety jego starszy brat Vortex Razor HD, choć lepiej wykonany i nieco jaśniejszy ma bardzo wyraźną aberrację chromatyczną i bardzo mnie tym rozczarował. Zeiss Conquest HD jest moim zdaniem również bardzo udaną lornetką, kompromisową tylko w minimalnym stopniu. Tu postawiono również na kompaktowość i poręczność, a dodatkowo na pole widzenia. Niestety jego brzegi są nieostre i pojawia się tam kolorowy zafarb ale ze względu na rozmiar pola, marke i solidna robotę lornetka pozostaje bardzo atrakcyjna. Pod względem korekcji brzegów pola widzenia wybitny jest Nikon HGL. To również jest bezkonkurencyjna lornetka choć jak na niewielka średnicę dziś wydaje się już dość ciężka. Obraz jest zoptymalizowany pod każdym względem, co piszę jako wieloletni użytkownik. Polecałem ją gdy kosztowała ponad 4000 tym bardziej teraz, po znacznej obniżce spowodowanej pojawieniem się Nikona EDG w klasie premium. Pod względem zastosowań ornitologicznych jednak najlepsze wrażenie zrobiła na mnie Kowa Genesis. Dość spora lornetka, choć mniejsza od Nikon HGL, z bardzo dużym polem widzenia, doskonałą mechaniką jak i jakością wykonania obudowy znacznie przewyższająca inne tu wymienione, a do tego zupełnie bez aberracji chromatycznej! Modele 44mm są niestety duże i ciężkie ale wersje 33mm to moim zdaniem bezkonkurencyjne lornetki do obserwacji ptaków. Moim zdaniem Kowa Genesis jest najtańsza lornetka z kategorii “na cale życie”, o ile taka kategoria w ogóle istnieje... Nie powiedziałbym tego o Zeiss Conquest HD ani o Nikon HGL. Z lornetek porro warto spojrzeć na dwie serie niszowe ale absolutne doskonałości: dzienna kompaktowa Nikon SE (8x32, 10x42 i 12x50) i duża Docter Nobilem (7/10x50 i 8/15x56). Nikon jest co prawda nieuszczelniany ale wykonany tak, że o ile nie wybieramy się do lasu deszczowego nie powinien sprawiać problemów. Zaś Nobilem zachwyca jasnością i polem widzenia. Nobilem to jednak seria lornetek dużych, ciężkich i chyba o specjalności nocnej: myśliwskiej lub astronomicznej. Pod względem trwałości szczególnie korzystnie wypada zaś Steiner Ranger. Starszy model Pro był wyceniany wyraźnie poniżej 2000zl ale został zastąpiony modelem Xtreme znacznie przekraczającym 2500. Te lornetki charakteryzują się bardzo jasnym obrazem ale też niestety znacznymi nieostrościami i aberracja chromatyczna, co moim zdaniem zwłaszcza po podwyżce ceny, skazuje je na zastosowania nocne. Trudno jednak znaleźć coś równie trwałego w tej cenie: lornetkę którą można topić, rzucać, dowolnie poniewierać przez całe życie. W tej kategorii cenowej znajduje się też wspomniany już bardzo poręczny Swarovski Companion CL adresowany raczej do turystów. Moim zdaniem bardzo atrakcyjna lornetka, jeśli ktoś szuka dobrej, małej, stylowej i markowej.
Wydając 2x więcej pieniędzy wejdziemy do przedziału lornetek luksusowych.

4.000-8.000 zł czyli KillBill
1.000 Euro to suma, której nie wydaje się ot tak. Jeśli kogoś stać to na pewno warto, jeśli nie to nie ma konieczności się wykrwawiać. Niestety ta kategoria jakby opustoszała. Z jednej strony są wybitne lornetki za około 3000zl (Genesis czy Conquest hd) z drugiej nowości z najwyższej półki przekraczające 8000. Moim dotychczasowym faworytem w tej kategorii był Zeiss Victory FL. Charakteryzował się toporną obudową, dużym polem widzenia i doskonałą ostrością i jasnością. Niestety został wycofany z rynku i zastąpiony znacznie droższymi modelami Victory HT i SF. Nadal bardzo wysoko cenię Swarovski SLC, który wraz z Kowa Genesis należy do moich ulubionych lornetek. Nowa wersja jest poprawiona i bardziej zgrabnie skonstruowana. Pod względem redukcji aberracji chromatycznej znacznie wygrywa też z EL. Jak dla mnie Swarovski ma dwie unikalne cechy: całkowity brak jakiegokolwiek żółtego zafarbu, który jest widoczny w Zeissach, Nikonach i Leicach z tej półki cenowej oraz unikalne rozwiązanie problemu muszli ocznych. Są one bardzo zmyślnie chowane i wygodne w użyciu. W tym przedziale cenowym zadomowiła się za to Leica. Oferuje ona nową serię Trinovid HD za bardzo korzystną cenę 4000zl. Warto zauważyć, że z taka ceną kilka lat temu schodziła z rynku bardzo popularna wersja Trinovid BA/BN tej kultowej lornetki. Charakteryzowała się ona duża odpornością terenową, dużymi polami widzenia no i niestety znacznym żółtym zafarbem, największym w tej klasie. W ciągu ostatnich lat dokonał się wielki postęp w doborze szkła i powłok i trudno mi sobie wyobrazić, by Leica tego nie uwzględniła. Trinovid HD ma wiec u mnie otwarty kredyt. Drozsza ale lżejsza jest Ultravid HD Plus za ok. 7000zl. Ultravid jak już wiemy, nie wypada doskonale pod względem jakości optycznej, ma jednak wielki atut, jest to najlżejsza lornetka z tej jakości obrazem w ogóle dostępna. Poza tym marka ta jest bardzo wysoko ceniona, po latach mało traci na wartości i stąd wiele osób może rozważać jej zakup. Jedyna lornetka o konstrukcji otwartych mostków w tej cenie jest Steiner XP 44mm (liczne nazwy: Nighthunter, Discovery, Peregrine, Wildlife). Nie znam tej lornetki ale cecha Steinerow zawsze jest trwałość. Dodatkowo ma bardzo dobre pola widzenia, powłoki gwarantujące duża jasność obrazu jak i świetną korekcję aberracji chromatycznej. Dla kogoś kto szuka optyki niezniszczalnej, warto wziąć pod uwagę.
W tym przedziale cenowym chciałbym też zwrócić uwagę na 2 inne specjalistyczne lornetki, o parametrach 7x42: Leica Ultravid i Optolyth ViaNova. To rzadkie obecnie parametry małych lornetek typowo nocnych. Uwagę przyciąga dobra niemiecka marka oraz całkiem niezłe jak na źrenice wyjściowa 6mm pole widzenia 56 stopni. To może być doskonały wybór dla bardzo mobilnych myśliwych i zawodowych ptasiarzy notoryczne operujących w ciemnym lesie. W innym przypadku skazani byli by oni na większe rozmiary (50-56mm) i mniejsze pola widzenia.

>8.000 zł czyli Dreamliner
Ta kategoria wydzieliła się dzięki nowym flagowym lornetkom oraz wysokim kursom walut. Wydzieliłem ją dla obserwatorów, którzy po prostu szukają lornetek najlepszych. Ponieważ lista jest krótka, a ja widziałem tylko Swarovski EL dokonam tylko ich przeglądu.
Nikon EDG wg testów, nie jest dramatyczną poprawą bardzo dobrego modelu HGL, zachowana została też klasyczna konstrukcja dachowa, z pojedynczym choć zwężonym mostkiem. Zadbano za to to by pole widzenia było doskonale płaskie i zachowywało ostrość aż do krawędzi.
Swarovision EL, jest wyraźną poprawą w stosunku do najstarszego modelu Swarovski EL, który optycznie przegrywał i z Zeissem, i Leica, i z Nikonem HGL ale świetnie się sprzedawał ze względu na stylistykę i ergonomię.
Zeis Victory SF charakteryzuje się większym polem widzenia, co jest znacznym ukłonem w stronę ptasiarzy. Jest wyraźnie droższą niż Victory HT o klasycznej konstrukcji z wąskim mostkiem środkowym, która jest kierowana do myśliwych. Zeiss deklaruje że seria HT będzie miała nieznacznie lepsza jasność (95%) niż SF (92%) uzyskana kosztem większych pryzmatów i prostszych okularów.

Jak wspomniałem, spośród wymienionych tu lornetek premium widziałem tylko Swarovision EL. Jest to rzeczywiście cud optyki i mechaniki i doskonale leży w rękach i przy oczach. Ma jednak dwa słabe punkty: wyraźniejsza niż w serii SLC aberracje chromatyczna oraz bardzo dziwny efekt toczącej się kuli. Jest on opisywany w Internecie (rolling ball) i jak dla mnie uciążliwy. Jest to zjawisko spowodowane zbyt daleko idącym spłaszczaniem pola widzenia. Kiedy obserwujemy nieruchomo możemy się tylko cieszyć obrazem wprost jak z bajki. Gdy jednak skanujemy horyzont, a zwłaszcza drzewa blisko przed sobą zaczynają one się wyginać i poruszać w bardzo wyraźny i dziwaczny sposób w samym centrum pola, tak jakby ktoś toczył szklana kule. Mnie jak wspomniałem bardzo to przeszkadza, wielu ornitologów nie przywiązuje do tego wagi. Niestety zjawisko w różnym stopniu występuje u wszystkich lornetek w tym przedziale cenowym. Warto więc upewnić się, czy jesteś na nie uwrażliwiony.
_________________
Nikon hg 8x32, Kowa 20-60x88, TS-PZ 680-1000/7.7-11.4
Pentax K-5, Σ17-70/4
Panasonic gx7, S30/2.8, 100-300/4-5.6
 
 
kivirovi 


Posty: 1353
Skąd: Cambridge, UK
Wysłany: 2010-03-02, 22:19   

Poradniki dla kupujących lornetki:

http://www.optyczne.pl/12..._lornetkę_.html
Aukcje internetowe zasypane są licznymi ofertami "znakomitych lornetek za niewielkie pieniądze". Wiele z nich to nic niewarte zabawki. Poradnik ten to krótkie i absolutne minimum. Powinny go przeczytać zwłaszcza osoby, kupujące swoja pierwsza lornetkę, jak również te, które kupują lornetkę w prezencie. Opisane jest jakimi kryteriami kierować sie kupując i testując upatrzony egzemplarz, a także jakich lornetek się wystrzegać i nie dać się oszukać dokonując zakupu nieco w ciemno.

http://www.optyczne.pl/10..._parametry.html
To bardziej rozbudowany poradnik dla czytelników zarówno początkujących jak i zaawansowanych. Tłumaczy podstawowe pojęcia związane z lornetkami (pole widzenia, eye relief, rożne rodzaje powłok i schematy budowy lornetek) jak i opisuje kryteria ważne przy wyborze sprzętu na dzień czy na noc. Pomoże wam podjąć decyzję, czy chcecie lornetkę małą czy dużą, uniwersalną czy bardziej specjalistyczną. Jakie powiększenie i jaka średnica obiektywu będzie najbardziej wam odpowiadać.

http://www.optyczne.pl/15...t_pytanie!.html
W naszych szerokościach geograficznych lornetka kojarzy sie wciąż wielu z "Ruska Dziesiątką" czyli z dużą lornetką porropryzmatyczną oznaczoną 10x50. Obecnie na rynku jest natomiast moda na poręczne lornetki dachowopryzmatyczne. To bardzo ważny artykuł, bo opisuje co dostaniesz i co stracisz jeśli kupisz lornetkę dachowopryzmatyczną. Zalety dachówki to małe rozmiary (niekoniecznie waga!), ładniejszy wygląd, lepsza ergonomia, ostrzenie z mniejszej odległości, częściej są one uszczelnione. Zalety porro to zwłaszcza 2x niższa cena za tę samą jakość obrazu.W tanich dachówkach najczęściej właśnie jasność obrazu (transmisja) jest obniżona.


kivirovi w zdezaktualizowanym już poście napisał/a:
Wiele się zmieniło na rynku w ciągu ostatniego roku, postawiłem zatem temat odświeżyć.
Celem tego wątku jest stworzenie bazy recenzji lornetek użytkowników naszego forum. Baza ma służyć zgromadzeniu opinii o sprzęcie używanym przez forumowiczów i służyć pomocą w wyborze sprzętu innym forumowiczom. Ja tutaj zaś chciałbym wskazać jakie opcje warto wciągnąć na swoją krótką listę, jeśli się planuje kupić lornetkę. Stąd proszę w tym miejscu dopisywać wyłącznie własne recenzje o tym co mamy, natomiast wszelkie pytania i dyskusje zamieszczać w: naszym starym wątku o lornetkach

Dla osób zainteresowanych dokładniejszym zgłębieniem tematu lornetek polecam linki do testów, recenzji i artykułów w dalszej części tego wątku. Wybrałem te z optycznych, ponieważ są po polsku oraz nie lansują konkretnych marek, które i tak są wylansowane. Niestety zakamuflowanego marketingu w sieci jest b. dużo. Na końcu tego posta umieściłem listę lornetek z podziałem na przedziały cenowe, na zasadzie: "co mogę kupić za 300 zł".W miarę dopisywania się nowych użytkowników lista będzie wydłużana.

W kolejnym poście znajdują się linki do przydatnych poradników i słowniczków, tu jednak chciałbym wyjaśnić sprawę źrenicy wyjściowej. Jeśli podzielimy średnicę obiektywu lornetki przez powiększenie uzyskamy liczbę w mm odpowiadającą jasnemu kółeczku obrazowemu, które daje nasza lornetka. np. 10x50 to 5mm. Tzn, że lornetka ta wytwarza obraz o średnicy 5mm i my ten obraz przykładamy do naszej źrenicy, on pada przez nią na siatkówkę a potem zafałszowany przez nasza zwoje mózgowe wytwarza poczucie zachwytu lub rozczarowania :) źrenica ta jest o tyle ważna, że jej szerokość się u nas zmienia. W nocy wynosi do 7mm (jak w 7x50) w niezbyt słoneczny dzien 3mm (np. 10x30). Zatem mając lornetkę o dużej źrenicy, z jej większej jasności w dzień nie korzystamy, bo nasze źrenice w oku jak przesłona wycinają nadmiar światła. korzystamy tylko w nocy gdy nasze przesłony są otwarte. Z tego wynikają wnioski: nie ma więc lornetek o źrenicy większej niż 7 (np. 7x50), mierząc obiektyw i źrenicę możemy obliczyć rzeczywiste powiększenie naszej lornetki, wiedząc czy chcemy obserwować w dzień czy w nocy możemy dobrać lepiej parametry lornetki.

Jeszcze o polu widzenia
Pole widzenia naszych oczu to od 45-55 stopni od nosa i góry do 75-90 stopni od skroni i dołu. Podobnie w lornetkach jest z pozornym polem widzenia. Jest to nasze wrażenie albo, ze patrzymy do długiej ciemnej rury (40-50stopni) albo, ze rozglądamy się przez okno (70 stopni). Wynika ono z budowy okularów. Im jest ono większe tym większe muszą być pryzmaty i niestety trudniej też to pole na brzegach skorygować. Lornetki z dużą źrenicą mają małe pole, żeby pryzmaty nie musiały być monstrualne, a okulary zawierały mało soczewek i były jaśniejsze, mniejsze i tańsze.
Jeśli podzielimy to pozorne pole widzenia przez powiększenie, to uzyskamy pole widzenia rzeczywiste w stopniach. W lornetkach terenowych podaje się je w m/1km, aby to wyliczyć trzeba pole w stopniach pomnożyć przez 17,5m.
np: lornetka Carl Zeiss Jena 10x50, jedno z najwyższych kiedykolwiek dostępnych:
Pozorne: 73stopnie, rzeczywiste 7,3 stopnia, liniowe 128m/1000m
"Ruska" 10x50, bardzo niskie:
Pozorne ok. 45-50 stopni, rzeczywiste ok. 5 stopni, liniowe ok. 90m/1000m

Poradnik subiektywny o czym pomyśleć kupując lornetkę:
Lornetki pełnowymiarowe (typu 10x50)
Ze względów historycznych wspomniana rosyjska i niemiecka lornetka 10x50 wyznaczyła w Polsce standardy na sprzęt minimalny i docelowy dla wielu obserwatorów na wiele lat. To tkwi głęboko w mentalności. Takie parametry są standardem do obserwacji nieba ale już nie do ptaków. W Niemczech nigdy nie spotkałem obserwatora z 50-tka na szyi!
Tutaj jest ranking oraz linki do testów lornetek o takich parametrach:
10x50
Tymczasem do obserwacji ptaków o wiele bardziej nadają się lornetki mniejsze. Dlatego zachęcam do przemyślenia koncepcji zakupu "pięćdziesiątki". Ja za standard uznaję 30-42mm i 7-8(10)x.
Dla kogo polecałbym ewentualnie 10x50:
- mężczyzn, raczej nigdy kobiet (kark boli)
- obserwatorów, którzy nie mają, nie planują, nigdy nie uznają potrzeby wydania pieniędzy na lunetę
- obserwatorów, którzy mało podróżują transportem zbiorowym i z plecakiem, nie jeżdżą na ptaki turystycznie ale raczej zawodowo i specjalistycznie
- obserwatorów ptaków płochliwych (np. drapieżnych), którzy siedzą godzinami w jednym miejscu
- przeglądaczy morza, również wytrwałych i stacjonarnych
- ludzi z zainteresowaniem obserwacjami nieba
- obserwatorom sów, tyle, że w tym wypadku warto kupić nawet 7-8x50-56. Będą to cięższe ale jaśniejsze lornetki nocne. Zwykle się je określa jako myśliwskie:
8x56

Lornetki ornitologiczne (typu 8x30)
Od paru miesięcy dysponujemy testami lornetek 8x32 - typowo ptasiarskich oraz dużą ilością testów lornetek 10x42. Obie te lornetki mają taką samą źrenicę wyjściową 4mm. Ze względów konstrukcyjnych, lornetki 8x42 o większej źrenicy, mają często niewystarczająco duże pryzmaty, aby obsłużyć okulary o polu widzenia powyżej 50-55stopni, zaś w lornetce 8x32 60-65 stopni nie stanowi problemu. Dla obserwujących raczej w ciągu dnia, podczas wędrówek po górach polecałbym lornetki z nawet jeszcze mniejszą źrenicą - 10x30 lub 10x25, podczas gdy do obserwacji w ciemnym lesie optymalna może być 7x35.
8x32
10x42

Zalety lornetki 30-40mm wobec pełnowymiarowych:
- mniejsze rozmiary, łatwiej ją spakować nawet jak nie zamierzamy obserwować ptaków
- większe pole widzenia (w przypadku wielu producentów i lornetek 42mm się to nie sprawdza, bo do 10tek mieszczą się najlepsze okulary szerokokątne, a do 8emek zawężone. Warto porównać konkretne linie produktów)
- im mniejsze obiektywy tym niższa cena, podobnie z powiększeniem - możemy kupić lepsze szkło/obraz za niższą cenę
- im mniejsza waga lornetki tym mniej drżą nam ręce, a im mniejsze powiększenie tym mniej to przeszkadza,
Warto manualnie przeszukać bazy lornetek pod względem interesujących nas parametrów zwracając uwagę na te przetestowane.

Lornetki małe (typu 8x20)
W Polsce absolutnie niedoceniane, bo kojarzą się z odpustowymi zabawkami, które każdy kiedyś widział i stara się tę traumę zapomnieć. Warto jednak popatrzeć przez flagowe modele najlepszych firm i trauma mija bez dalszych nawrotów, a cena jest wciąż niewysoka. Ja jestem sympatykiem maleństw. Warto pamiętać, że mała lornetka to już owoc miniaturyzacji, zatem nakładane są na nie dodatkowe ograniczenia skutkujące jakością obrazu (zwykle pola widzenia) ergonomią i ceną. Moim zdaniem małe lornetki dachowe mimo swojego uroku i kompaktowości są mniej ergonomiczne niż odwrócone porro. Ten drugi typ często ma też wciąż wyższą sprawność optyczną niż dachowe.
Dla kogo mini-lornetki są warte szczególnej uwagi:
- obserwatorzy, którzy chcą mieć lornetkę w kieszeni nawet jak idą wyrzucić śmieci,
- ptasiarze skrajnie nastawieni na obserwacje lunetowe,
- fotografowie,
- ludzie bez zainteresowań astro,
- ludzie dużo podróżujący z ograniczeniami bagażu,
- ludzie mniej specjalizujący się w obserwacjach ptaków, a szukający bardziej sprzętu górskiego, ogólnie-turystycznego czy sportowego,
- bardzo przypadają do gustu kobietom,
- świetne jako druga lornetka lub dla współtowarzyszy na wycieczce

Lornetki ogromne (typu 30x80)
Wiele lornetek na aukcjach ma zafałszowane parametry i takie właśnie są podawane. Często są to też zoomy. Ale są też takie, w których soczewki rzeczywiście mają 100mm jak i takie cuda jak np. lornetka 25x150 (tylko 20 kg). Ja się po raz pierwszy spotkałem z tą opcją w Ujściu Wisły na obozie saneczkarskim. Był tam wielki Zeiss (czołgowy jak sądzę) 20-50x80 (?), który pozostawił mi najlepsze wspomnienia z tego jak zaliczyłem ponad 40 gatunków w ciągu 10 dni. Dziś jego odświeżona wersja Aspectem 80mm oferowana jest za 3.000 Euro. Wspominam o nim, ponieważ jest jedyną lornetką w której są okulary 40x o polu widzenia 90 stopni, jak również zoom 20-50x z prawdziwego zdarzenia, taki jak znamy z lunet.
Wielkie lornety robią najlepsze nawet firmy a ceny są takie jak ich podstawowe zastosowanie - astronomiczne. Używać ich należy ze statywu. Ten rozdział jest w zasadzie wprowadzeniem do lunet.
Kto i dlaczego może pomysł Lornety zamiast lunety rozważać:
- astro-ornitolodzy
- ludzie nie lubiący lunet przez konieczność dyskryminacji jednego oka
- koneserzy jasności i trójwymiarowości obrazu i wygody obserwacji
- ludzie jeżdżący na ptaki samochodem lub chodzący grupowo
- stacjonarni i cierpliwi wyszukiwacze rzadkości nad dużą wodą, zwłaszcza w słabym świetle
Tu jest artykuł dla zainteresowanych:
http://www.optyczne.pl/13..._teleskop_.html
Dodam tylko w skrócie, że za ok. 2.000zł można nabyć dobrą wielką lornetkę (20-30x80), a za 2x tyle może ona mieć szkło ED, zoom lub wymienne okulary skierowane pod kątem. Trzeba bardzo uważać na możliwości bliskiego fokusa, bo dla niektórych obserwatorów 15m to wciąż za daleko, a bywają i takie od 50m.

Lornetki zoom
W tej kategorii mieści się większość oszustw na aukcjach. Najczęściej oszustwo polega na zawyżaniu parametrów. Napisane jest np. 10-100x80mm, lornetka jest odpowiednio duża przez powiększenie obudowy, a jest 8-20x56. Tanie fałszywki o znikomej trwałości (czas połowicznego rozpadu sięga miesiąca), których należy unikać. Wady to: słaba jakość obrazu, ciemność, mały kontrast, małe pole widzenia, łatwiej się rozkalibrowują, linki zoomu się urywają i pojawia się podwójny obraz. Tym niemniej są też zoomy bardziej renomowane. Generalnie nie polecam lornetki zoom nikomu jako były użytkownik zoom 8-20x50. W takiej lornetce na powiększeniu 20x widać jednak nieco więcej szczegółów niż w dobrej 12x, pod warunkiem, że mamy słoneczny dzień i obserwujemy z podparcia. Jakość obrazu jest jednak znacząco gorsza, a zmęczenie przy patrzeniu pojawia się szybciej. Niestety przy 8x pole widzenia jest b. wąskie (40 stopni), stąd wcale nie łatwo w zwinnego ptaka trafić. Zoomy mogą się przydać osobom nie mogącym (chcącym) mieć optyki statywowej lub o zainteresowaniach sportowych. Myślę, że do obserwacji samolotów też się mogą nadawać ale się tym nie zajmowałem nigdy. W tej kategorii mieszczą się też lornetki z podwójnym powiększeniem firm z najdroższej półki: Leica Duovid, czy Swarovski z Busterem.

Oferta lornetek na polskim rynku - przegląd subiektywny:
<100 zł czyli Czterej Pancerni, Pies i Lornetka
Za tę cenę trudno wybrać nową lornetkę. Najpopularniejsza opcja to: "Ruska" 10x50, czyli klasyka w polskim birdwatchingu. Sfatygowany egzemplarz można dostać za 100zl. Za podobną cenę można mieć 8x30 w stanie b. dobrym. Wadami są ich są ciemny obraz, małe pole widzenia.
Polecam też sprzedawane pod różnymi nazwami lornetki NoName (Revue, Prost to najbardziej znane), japońskie czy niemieckie, które choć są nieprzewidywalne, jednak zwykle lepsze od rosyjskich. Zwłaszcza na niemieckim eBay można je dostać za naprawdę śmieszne pieniądze. Kupując lornetkę używaną trzeba przede wszystkim się liczyć z tym, by nie miała poruszonych pryzmatów, czyli podwójnego obrazu. Naprawa kosztuje ok. 100-200zl jeśli da się ją przeprowadzić i znajdzie fachowca. Nie powstydziłbym się korzystania z tych lornetek.
W tej cenie można kupić bardzo plastikowe lornetki bazarowe (z powłokami rubinowymi, czy ciemnozielonymi), zawierające pokruszone elementy, prowizorycznie poskręcane jak samochody typu składak celny... te odradzam. Są ciemne, mają sfałszowane kolory, fałszywe parametry oraz rozłażą się w rękach czasem już w ciągu pierwszych tygodni użytkowania.

100-200 zł czyli Ale Urwał
Kupując lornetkę w tym przedziale cenowym możemy liczyć na bardzo minimalistyczne parametry. Powinny one jednak być prawdziwe. Lornetka będzie porropryzmatyczna, co da lepszy obraz. Będzie to pod wieloma względami porównywalny instrument do "Ruskiej" ale nowy, ogumowany, estetyczniejszy, niekoniecznie trwalszy. Kompromisy będą dotyczyć jasności, pola widzenia, kontrastu. Będzie to jednak lornetka, która da swojemu użytkownikowi to, co może i z całą pewnością satysfakcję z obserwacji. Taka lornetka może jednak mieć kilka wpadek. Jeśli zejdziemy ze średnicą soczewki, czyli kupimy lornetkę małą, możemy oczekiwać, że będzie ciemna ale jednak lepiej wykonana, bo już z wyższej półki. Radziłbym w takim wypadku tylko typ porro. Jeśli dla kogoś obserwacje to wydarzenia rzadkie i wyjątkowe, można się w budżecie 200 zł zamknąć. Jeśli jednak obserwujecie często, to stanowczo warto wejść w kolejny przedział. Moim zdaniem wtedy jeszcze za 2x tyle pieniędzy dostaniemy na pewno 2x więcej jakości. Z lornetek ok. 35-50 mm mieszczą się tu: Delta Optical Voyager, Exacta Economy i Typ 503, Practica Falcon, Celestron UpClose, Dorr Alpina Pro, Fomei Terra. Widziałem Exacta i była to nawet znośna lornetka pod względem wykonania i obrazu, oraz UpClose i tu obraz mnie bardzo pozytywnie zaskoczył ale wykonanie było bazarowe. Nie chciałbym żadnej z nich.

200-500 zł czyli Forfiter
To bardzo ciekawa kategoria, bo można kupić całkiem fajną lornetkę o parametrach niewiele odbiegających od Zeissa z Jeny. Kompromisy są nadal koniecznością, ale można tu znaleźć modele dachowe dość powszechnie (duża pokusa, ale radzę się oprzeć jeśli rozmiary nie są kluczowe) jak też uszczelnione czy szerokokątne. Będzie na tyle trwała, że nawet intensywne użytkowania przez najbliższe lata jej nie zniszczy. Można oczekiwać ładnego, jasnego obrazu i estetycznego wykonania. Jeśli pole widzenia będzie b. duże można się spodziewać, że tylko jego centrum jest doskonałe, jeśli będzie mniejsze, to wady (nieostrość, rozmazanie) mogą być niezauważalne. Aberracja chromatyczna będzie widoczna jeśli lornetka jest b. jasna lub niezbyt duża jeśli jest ciemniejsza. Kupując lornetkę za taką sumę, dotychczasowy posiadacz Ruskiej poczuje się jak po przesiadce z malucha do forda. W tej kategorii cenowej w zasadzie każdy rozpoznawalny producent optyki ma coś do zaproponowania. Wymienię tylko kilka, które znam: Minolta Activa (już nie produkowana, dobra lornetka), Delta Optical Entry i Silver (bardzo ładny obraz: jasny i ładnie skorygowany, niestety trwałość terenowa to 2-3lata), Nikon Action (trwała jasna ale z mętnymi brzegami pola widzenia i dystorsją), Olympus DPS (podobna do Nikon Action, lepiej skorygowany obraz ale często mniejsze pole). Bardzo ciekawą opcją jest Celestron Nature, uznanego producenta sprzętu astro, zbierający entuzjastyczne recenzje w USA jako wartą 100-150$. Tam on kosztuje 50$ u nas niestety 300zł. Jeśli jest to jednak optyka na poziomie UpClose przynajmniej, a lepsze wykonanie obudowy to już warto się nad nim zastanowić. Patrząc na jej zdjęcia wydaje mi się, że tak właśnie jest. Modele dachowopryzmatyczne tej serii, wykonane wyraźnie jeszcze lepiej i o konstrukcji otwartej, wykraczają poza 500zl, zalecałbym ostrożność, ale to może być też i hit... Z dachowych mieszczą się tu nieznane mi Celestron Outland i Vortexy (oba chwalone w sieci przez użytkowników w USA) oraz dość ciemny, ale porządnie wykonany Delta Optical Forest. Obecnie dostępny jest Forest II, może będzie jeszcze lepszy. Dalsze podwojenie budżetu na pewno się opłaca jeśli chcemy koniecznie dachówkę.

500-1.000 zł czyli Cicha Woda
To jest kategorii dla ludzi, którzy wiedzą, że obserwują i będą obserwować dużo, często, w złych warunkach, a szkło które to wytrzyma kosztuje. W tej kategorii cenowej plasuje się wciąż np. legendarny Zeiss Jena 10x50, czasem nawet przekraczając cenę 1000 zł za używany egzemplarz. Za tą sumę można mieć jednak sprzęt nowocześniejszy (wodoszczelny, lżejszy, lepiej skorygowany optycznie) choć bez takiego pola widzenia (60 zamiast 70 stopni). Moim zdaniem za "prawie tysiąc" można kupić lornetkę na całe życie, o ile da się kupić cokolwiek na całe życie. Jeśli zależy nam na jasności i jakości obrazu warto pozostać przy porro, można jednak za tę sumę myśleć o lornetce dachowej, np. Delta Optical Titanium 44mm (ładniejszy obraz gorsza obudowa, ostatnio znika z oferty) czy Minox BV (może trochę ciemniejsza ale doskonałe wykonanie i skorygowany obraz). Chwalony bywa też Vortex Crossfire i nieco droższy Diamondback. Z modeli porro warto rozejrzeć się za Nikon Action EX WP. I w zasadzie to jest lornetka, która na naszym rynku rządzi. Wynika to ze znacznego obniżenia jej ceny do ok. 500zl. Przez to oferuje naprawdę wiele w porównaniu z konkurencją. Bardzo dobry obraz ale małe pole widzenia dają Pentax jak i Olympus EXPS.
Fujinon HCF, który wydawał mi się interesujący okazał się słaby. Spośród innych marek znanych z astronomii wskazywałem na: Williams Optics i Vixen, choć ich nigdy nie widziałem. To są wiodące firmy, które starają się zdobyć rynek ptasiarsko-turystyczy i można liczyć, że proponują sprzęt dobry w cenie niewygórowanej. Porropryzmatyczne William Optics oraz Vixen zebrały bardzo dobre wyniki, ale nie nadają się do ptaków, bo WO nie mają centralnie ustawianej ostrości a testowane Vixeny były po prostu za duże. Dachowe nie były testowane, bo są niemal nieobecne na rynku. Ostatnio przetestowano natomiast Vixen Atrek 8x56 (klasyczna dachówka kompaktowa) i New Foresta 8x32 i zebrały bardzo wysokie noty. New Foresta za 1000zł dzięki mostkowej konstrukcji i świetnej optyce może konkurować nawet z lornetkami 2x droższymi. Są to więc marki, których nie należy unikać. Podobnej genezy jest chińska seria lornetek porro sprzedawanych jako Delta Optical Titanium. Wyglądają na woły robocze, kosztują od 500-1000zł i w zasadzie deklasują stare Zeissy z Jeny. Wykonanie jest podobno znacznie lepsze niż Silver, ale trudno to ocenić, zanim pierwsze eglemplarze nie osiągna stażu 5 lat w terenie.
Kto chce za 1000zł wejść w posiadanie markowej lornetki 8x30, która jest zrobiona w Niemczech i ma 30 lat gwarancji? Takie rzeczy to nie tylko w Erze, ale trzeba się zdecydować na konstrukcję porro. Tą lornetką jest Steiner Wildlife Pro 8x30.
Jeśli podwoimy budżet na porro to dostaniemy w zasadzie lornetkę bliską ideału, jeśli na dachówkę to obraz wyraźnie lepszy wciąż nieidealny.

1.000-2.000 zł czyli Orient-Expres
W tej kategorii cenowej lornetki porro zanikają, co nie znaczy, że należy ich unikać. Dla kogoś, kto pragnie bardzo jasnego obrazu wybór Swift czy Optolyth może być niezwykle udany. Są to jednak znów marki u nas nie znane. Optolyth jest bardzo ceniony w Niemczech, a Swift w USA. Testy Swiftów potwierdziły ich wysoką jakość ale z dystrybucją są u nas problemy. Mniej u nas znana firma Alpen Optics też oferuje interesującą lornetkę Wings. Z dachowych, które widziałem polecałbym zwrócić uwagę zwłaszcza na na Olympusa EXWP, MZ nie ustępuje wiele najlepszym, przy wciąż niskiej cenie. Vortex Viper, Kowa BD maja dobra prasę i wyniki w testach, Nikon Monarch I mnie nie zachwycił z powodu aberracji i mętnych brzegów pola przy wysokiej cenie. Popularne wśród ptasiarzy, zwłaszcza na Wyspach lornetki Opticron są bardzo dobrze wykonane, ale niestety optycznie przegrywają z konkurencją. Kilka z nich obejrzałem kiedyś na zjeździe i żadnej bym nie polecał. Są albo ciemne, albo aberracyjne. Nie chcę odstraszać od zakupu po obejrzeniu, ale w ciemno bym ich nie kupował. Czarnym koniem w tej kategorii może być też Zen Ray. To są oczywiście wróżby z fusów ale przy cenie 1200-1500zł i konstrukcji mostkowej, lornetki te zbierają pochwały od użytkowników z USA. Oczekiwania są takie, ze zakasują te 2x droższe. Zobaczymy.
Lornetki w tej kategorii mają obraz możliwie zoptymalizowany ale każda ma swój słaby punkt, który zobaczymy, jeśli się przyjrzymy uważnie. Kupując taką lornetkę możemy oczekiwać wszystkiego na bardzo dobrym poziomie. Znaczy to, że również cena taka będzie. Niestety wady będą wciąż widoczne.

2.000-4.000zł czyli Ninja
W tej kategorii są w zasadzie lornetki o obrazie doskonałym lub niemal doskonałym dla ludzi, którzy nie chcą wydać 2x więcej pieniędzy na nieco więcej doskonałości. Porównując je z lornetkami kategorii premium w bezpośrednim starciu bardziej doświadczony obserwator dostrzeże ich wady. Nie mając jednak możliwości porównania może ich używać przez lata szczęśliwy. Są tu Zeiss Conquest, Kowa Genesis. Pisałem też w tym miejscu o mostkowym Fujinon KF, ale okazał się on znów słaby w testach przy wygórowanej cenie. Otwartą konstrukcję ma też Steiner Night Hunter i Bushnell Elite, zdecydowanie są one warte wzięcia pod uwagę. Jak dla mnie obraz z Elite był pozbawiony wad. Warto też zwrócić uwagę na mniej znane u nas firmy: Alpen Optics (Rainer), Vortex (Razor) i Bynolyth (Albatros). Minox czy Docter oferują bardzo wysoką jakość wykonania, ale niestety tej jakości obraz można uzyskać w lornetkach z Azji znacząco taniej. Z lornetek porro na dwie absolutne doskonałości za znośną cenę: Nikon SE i Docter Nobilem. Nikon jest co prawda nieuszczelniany ale wykonany tak, że o ile nie wybieramy się do lasu deszczowego nie powinien sprawiać problemów. Zaś Nobilem rozwala jasnością i polem widzenia. Jest to jednak seria lornetek dużych, ciężkich i chyba o specjalności nocnej: myśliwskiej lub astronomicznej. Przy górnym pułapie pojawia się Nikon HG, który w poprzedniej wersji tego artykułu polecałem za ponad 4 tys. Znów polityka cenowa Nikona powoduje, że trudno znaleźć dla niego konkurencję. Obraz jest zoptymalizowany pod każdym względem, co piszę jako użytkownik. Testy zresztą też wypadły bardzo dobrze. Możliwe, że obniżenie ceny wiąże się z pojawieniem się nowego modelu Nikona w klasie premium.
W kategorii porro pojawia się też po raz pierwszy Swarovski. Wydając 2x więcej pieniędzy wejdziemy do przedziału lornetek bardzo dobrych i luksusowych.

4.000-8.000 zł czyli KillBill
1.000 Euro to suma, której nie wydaje się ot tak. Jeśli kogoś stać to na pewno warto, jeśli nie to nie ma konieczności się wykrwawiać. Swarovski EL to zdecydowanie lornetka najlepiej zoptymalizowana dla ptasiarzy, choć obraz w SCL jest lepszy. Nowy SLC New (5500zł) jest poprawiony i bardziej zgrabnie skonstruowany, znacznie wygrywa z EL. Leica Trinovid do instrument legendarny i niewiele (czy w ogóle zdania są podzielone) gorszy od znacznie droższej Ultravid. Ze znalezieniem nowej Trinovid byłyby obecnie problemy, ale można oczekiwać ceny ok. 4500zl, a za taką sumę jest jak najbardziej godna polecenia. Również Kowa XD i Prominar zbiera dobre opinie. Dużą niespodzianką był dla mnie wynik testu Leupold Goldenring. Lornetka ta zakasowała najlepszych, ale ma bardzo istotną wadę, bardzo dużą masę. Jeśli ktoś ma dostęp do rynku USA warto o niej nie zapomnieć. W tej cenie można też nabyć Leica Ultravid HD (6900zł). Lornetka optycznie nie wypadła doskonale, ma takie sobie pole widzenia jak na klasę dreamlinerów, zmniejszoną odległość LER, co może przeszkadzać niektórym okularnikom. Ma jednak wielki atut, jest to najlżejsza lornetka z najlepszym obrazem w ogóle dostępna. Stąd wiele osób może rozważać jej zakup.
Ale chyba jednak najlepszą lornetką w tej kategorii jest Zeiss Victory. Do tego przy swoich konkurentach jest w miarę tani, a w testach bije większość lornetek z następnej półki. Przede wszystkim zadziwia jego oddanie kolorów i kontrast. Zeiss jest ostatnim producentem, który nie odświeżył jeszcze linii najlepszych lornetek. Nie wszedł też w konstrukcje mostkowe. Pewnie należy się spodziewać ofensywy w tym segmencie w najbliższym czasie, ale chce podkreślić, że optycznie i cenowo, Zeiss jest chyba zwycięzcą. Lornetki porro za taką sumę potrafi sprzedawać już tylko Swarovski - Habicht.

>8.000 zł czyli Dreamliner
Tak, ta kategoria wydzieliła się ostatnio dzięki dwóm nowym lornetkom oraz wysokim kursom walut. Ponieważ są to rzeczywiście 2 najlepsze optycznie lornetki na rynku, wydzieliłem tą podkategorię, dla ludzi, którzy po prostu szukają odpowiedzi jaka jest najlepsza lornetka i koniec. Oczywiście mógłbym kręcić i mieszać zamiast opowiedzieć wprost. Ale, że żadnej (z tych dwóch) nie widziałem, to nie wypada mi się zwłaszcza tu przesadnie mądrzyć.
Panowie i Panie: Nikon EDG (za 8900zł) i Swarovski Swarovision EL (za 8800zł). Optycznie Nikon nie jest dramatyczną poprawą bardzo dobrego modelu HG, zachowana została też klasyczna konstrukcja dachowa, niemostkowa. Natomiast Swarovski EL jest dużą poprawą w stosunku do starszego modelu EL, który optycznie przegrywał i z Zeissem i Leica, i z Nikonem HG. Jak dla mnie Swaro ma konstrukcję wygodniejszą, bo otwartą mostkową. SLC New wypada optycznie gorzej niż Swarovision EL, co dowodzi, ze stare EL było kompromisem konstrukcyjnym, a stare SLC kompromisem optycznym. Jeśli więc porównamy ze starszą - znacznie tańszą SLC, która już była bardzo dobra, to o ile znajdziemy jeszcze je w sprzedaży, będziemy w kropce, co tu wybrać. Różnica w cenie jest widoczna.

Na koniec jeszcze uwaga o trwałości i ergonomii. Optyka w lornetce to nie wszystko. Tak ostatnio popularne konstrukcje mostkowe, którymi jestem sam przyznaję oczarowany, wprowadził w dachówkach Swarovski i to 10 lat temu! Wcześniej klasyczne konstrukcje porro również były zbudowane w ten sposób. Stąd np. znacznie cięższy Zeiss lepiej leży w rękach niż Ruskie Tento. Po prostu, jeśli możemy opleść palce wokół pryzmatów, trzymamy mocniej i stabilniej. Dziś jednak niezabudowana konstrukcja porro należy do rzadkości: Celestron Nature, Nikon EII, może jeszcze SE i na tym chyba koniec... Pierwsze serie Swarovski EL miały wiec pewnie dlatego różnego rodzaju mankamenty w porównaniu z SLC. Natomiast na taką konstrukcję zdecydował się jeszcze tylko Steiner (Night Hunter), ale nie zdecydowały się: Zeiss, Leica, Kowa ani żadna z innych pretendujących do najwyższej półki firm. Bushnell wypuścił Elite, zresztą z bardzo dobrą optyką, ale wkrótce potem Elite 2 już o konstrukcji starszego typu. Nikon początkowo wypuścił EDG w takiej wersji, ale dostępna była krótko i tylko w USA a następnie powrócił do sprawdzonych rozwiązań zwężając tylko centralny mostek w EDG. Alpen Optics ma w ofercie model Wings ale jest on 2x tańszy i nieco gorszy optycznie od Rainer, o konserwatywnej budowie. Mało tego, podobnie wygląda zresztą najnowszy Swarovski SLC New. Leica przebudowała serię lornetek 20-25mm na bardzo ładne z analogicznym, wąskim mostkiem, ale większe lornetki Ultravid HD mają nadal duży most na szerokość całej lornetki niemal. Podobnie zresztą wygląda Zeiss Victory. Rodzi się więc pytanie, czy to co ładnie wygląda jest wciąż stabilne przez lata. Otwarte mostki mamy za to u firm chińskich, kopiujących rozwiązania technologiczne i ... marketingowe. Są tu Vortex Razor, Vixen New Foresta, Zen Ray i inne. Niewątpliwie eksperymentują z tym liczne firmy, ale jak dotąd chyba nieskutecznie. Czy Swarovski się obroni, kto wygra zobaczymy. Starałem się zebrać to co wiem na temat dostępnych lornetek. Niestety aby odpowiedzieć na to pytanie trzeba poczekać do wiosny, bo testy wytrzymałościowe już ruszyły. Zawsze rodzi się przypuszczenie, że testy wytrzymałości i tak wygrają albo Niemcy albo Wielka Trójka...
_________________
Nikon hg 8x32, Kowa 20-60x88, TS-PZ 680-1000/7.7-11.4
Pentax K-5, Σ17-70/4
Panasonic gx7, S30/2.8, 100-300/4-5.6
 
 
RB 

Posty: 606
Skąd: Wrocław
Wysłany: 2010-03-03, 19:34   

Fajne kompendium.
pozwole sobie na kilka drobnych uwag:

- optyczni własnie zaczynają testy lornetek 8x30-32mm :-)
http://www.optyczne.pl/26...t_lornetki.html

- Testy na optycznych jednakże, jak sam wspomniałeś, powinny byc traktowane w kategoriach zaledwie orientacyjnych i z duża ostrożnaośćą. Szczególnie nie nalezy kierowac się punktacją końcową, której wartość dla ptakoluba jest moim zdaniem mocno dyskusyjna.
Nic nie zastąpi własnego oglądu lornetki którą chcemy zakupić.

- Nikon EX 8x40 jest do dostania poniżej 500 PLN i w tej kategorii cenowej jest moim zdaniem jedną z najlepszych propozycji.

- Kowy Genesis są wszystkie xd i wszystkie w naszym kraju kosztują niestety powyżej 4000 PLN. Świetne lornetki. Przy okazji: uważam, że w Polsce sprzęt Kowy jest relatywnie drogi. Oczywiście, optyka u nas jest najzwyklej droga, ale ceny Kowy wydają się być w Polsce znacznie przesadzone gdy porównamy z cenami (polskimi i nie polskimi) podobnego sprzętu innych firm.

EDIT : Hunt

Przypominam umieszczamy tu TYLKO recenzje
_________________
R.B.
 
 
michałkiewicz 


Posty: 2726
Skąd: lubuskie
Wysłany: 2010-03-10, 22:10   

Nikt nie pisze to może ja zacznę :)
Od 2 lat posiadam lornetkę Delta Optical Forest 8x42. Wcześniejsze moje lornetki to "stara ruska" 15x50 (przygodę z ptakami zacząłem właśnie z nią) i Sakura zoom 7-70x50 (oczywiście powiększenia 70x to nie dawało ;) ), więc chyba nie muszę opisywać, co czułem, gdy przyłożyłem ja pierwszy raz do oczu :mrgreen:
Zapłaciłem za nią 350 zł i uważam, że w tej cenie to dobry zakup.
Główne zalety to:
- niewielkie rozmiary i waga (poniżej 700g), przez co mogę ja nawet schować do kieszeni zimowej kurtki, a też podczas dłuższego chodzenia nie ciąży za bardzo na szyi. Często nie zdejmuje jej, jak jadę samochodem z jednej części zbiornika czy innego ptasiego terenu na drugą (ruską bym od razu zdjął, by mieć większą swobodę).
- ładny ostry obraz, co prawda zniekształcony po bokach, ale za to szerokie pole widzenia (122m/1000m).
- nie porównywałem jej o zmroku z innymi, więc ciężko mi powiedzieć czy jest ciemna czy nie, ale w kwietniu po zmroku potrafiłem przez nią zauważyć uszatkę siedzącą na gałęzi przy pniu w terenie dość gęsto zadrzewionym (więc było dość ciemno).
- przeżyła niezamierzona kąpiel w wodzie i nie przemokła. Obserwowałem tez przez nią podczas niejednej ulewy.

Jej wady to:
- pokrywki na obiektywy - zgubiłem i musiałem kupować nowy komplet (więc wypadają)
- tej zimy (więc prawie po 2 latach użytkowania), przy 10 stopniowym mrozie na środku obiektywów zaczęła osadzać się zamarznięta para :( Gdy przez nią patrzyłem nie widziałem pogorszenia w obrazie, ale jednak azot zaczyna uciekać po jakimś czasie.
- muszle oczne - trzeba uważać, żeby nie użyć za dużo siły przy wykręcaniu (bo chodzą leciutko), bo można ją zniszczyć - ja tak zrobiłem i musiałem wymienić muszlę.

Podsumowując:
Za ta cenę nie można spodziewać się cudów, ale polecam ją dla początkujacych ptasiarzy, ludzi z ograniczonym budżetem pragnących mieć małą, poręczną lornetkę za ok 400zł, a także dla osób, używających lornetki sporadycznie. Ja w dalszym ciągu uważam ja za jeden z lepszych zakupów w życiu, choć dojrzewam pomału do kupna lornetki z "wyższej półki".
_________________
Michał Leszczyński
 
 
 
generosus 


Posty: 759
Skąd: pomorskie
Wysłany: 2010-03-11, 10:26   

z wad delty forest - kiedyś kolega puknął ją o stół i przestawiły się pryzmaty. Serwis uporał się z tym , ale po krótkim czasie problem powrócił. W końcu naprawiono mi to w innym serwisie a ja kupiłem inną - forest jest w rezerwie

obecnie jako podstawową lornetkę używam Hawke Frontier ED 8*42 ( http://www.hawkeoptics.co...er_ed/index.php ) , kupioną na ebayu z UK za 1400 zł. Mam bezpośrednie porównanie z lornetką Delta Forest 10*42. Hawke jest zdecydowanie lepiej wykonana , poczynając od dekielków z przodu jak osłonki na okulary - nic nie wypada i trudno to zgubić , osłonkę chyba jedynie poprzez gwałtowne szarpnięcie. Lornetka jest ergonomiczna i ma bardzo duże okulary oraz spory LER - mogę w niej obserwować ptaki w okularach. Bardzo wygodny , szeroki firmowy pasek , nie drażniący szyi ( obszyty miękką tkaniną ). Bardzo szerokie pole widzenia ( producent podaje 142 m dla 8*42 i 112 dla 10*42 ) i bardzo jasny obraz bez zniekształceń. Jedyny mankament obrazu to rodzaj obwódki na brzegu - ale po krótkim czasie nauczyłem się tak ustawiać lornetkę , że obwódki nie ma. Używana na deszczu nie zaparowała , na mrozie ok -20 C pokrętło chodziło ciut ciężej , ale nadal było OK. Ostrzy poniżej 2 m ( można przy moim wzroście obejrzeć własne buty :oki: ) . Jedyny mankament to całkiem niezła torba na lornetkę - z trudem mieści się w niej lornetka z paskiem. Za tej klasy lornetkę musiał bym dać ze 3-4 tyś , a że z serwisem w UE nie ma problemu to uważam ją z a świetny wybór. Planuję jeszcze dokupić taką samą 10*42 - nad wodę. Ciekawe jak ich lunet frontier ed ...
 
 
 
dazz 

Posty: 231
Skąd: Gdynia
Wysłany: 2010-03-11, 11:49   

Jako pierwszą lornetkę na ptaki kupiłem Delta Optical Silver 10x50. Optycznie była bardzo dobra, można powiedzieć, że jak na swoją cenę nawet świetna. Mechanicznie niestety było już dużo gorzej. Wytrzymałość też pozostawiała wiele do życzenia, najpierw zgubiłem za luźne dekielki, potem poodpadały raczej nieznaczące plastikowe elementy, potem pękł okular, potem rozjechało się coś z ustawianiem ostrości (oczywiście wszystko na przełomie kilku lat dość intensywnego użytkowania). Mimo wszystko gorąco polecam lornetki Delta.
_________________
www.dariuszadamkiewicz.pl
 
 
 
orlik06 
ornitolog-piórolog


Posty: 3506
Skąd: Szkieletczyzna
Wysłany: 2010-08-05, 14:57   

Kowa10x42 BD:
-sprowadziłem ją gdy dolar oscylował w granicach 2 zł.Więc oszczędziłem w stosunku do polskich cen
-lornetka jest stosunkowo leciutka około 700 g,więc nie ciąży na szyj
-pokryta jest gumą przez co ręce się nie ślizgają po jej powierzchni
-ustawianie ostrości jest dobrze umiejscowione,chodzi dość ciężko co jest plusem,łatwiej ustawić ostrość
-używałem jej w skrajnych warunkach podczas ulew jak i mrozów i sprawuje się znakomicie
-pasek na szyję jej idealny nie wżyna się w kark,nie mam pojęcia z czego jest wykonany ale coś na kształt gumy,pasek jej szeroki
-dekielki przednie są mocowane do paska więc się nie zgubią co innego przednie które są delikatnie mówiąc durne,dosyć że każdy oddzielnie to są luźne(bez żadnych zabezpieczeń przed zgubieniem)
-do lornetki dodana była torba w której można w terenie ją nosić
-jeśli chodzi o jakość optyczną to lornetka ostrzy od 1,3 metra więc w las i zakrzaczenia daje radę,ostra jest ,problemem tylko jest ciut widoczne nieostrość na brzegu pola,ale gdy ustawi się ostrośc odpowiednio nie jest to specjalnie rzucające się w oczy.

To chyba tyle jeśli ktoś nie chce wydać fortuny na lornetkę to może iść na kompromis cena/jakość i będzie zadowolony.Lornetka w dobrych warunkach oświetleniowych jest genialna,gdy jest ciemniej też daje radę.Oczywiście próbowałem lornetkę na niego i gwiazdy słabsze mgławice,galaktyki są przez nią do zobaczenia.
_________________
Kowa 10x42 BD42-10
Nikon Fieldscope 82mm ED+Manfrotto
Panasonic Fz50
 
 
 
Paradoks1984 


Posty: 727
Skąd: Wrocław
Wysłany: 2010-12-24, 11:47   

Kowa Genesis 8x33 XD
Widząc jak mało jest recenzji Lornetek postanowiłem dodać swoja,choć umieszczona jest na innym portalu, lecz w sumie nie każdy może tam zagląda.Lornetkę mam okuło 4 miesięcy ,przy wyborze sugerowałem się kilkoma kryteriami miała być mianowicie : o dużym polu ,mała,i stosunkowo lekka(długie wędrówki z moim stary Nikonem EX 10x50 były jak z kamieniem u szyi ,choć to dobry instrument).Lornetka miała głownie służyć do podglądania ptaków jak i przyrody .Początkowo zastanawiałem się nad Nikonem HG L 8x32 DCF(podobno ostry do brzegu) lecz waga ,pole i wielkość mnie zniechęciły.Powiększenie 8x jak dla mnie idealne i wystarczające zwłaszcza dla kogoś kto posiada bądź planuje lunetę także pole dużo ważniejsze w moim odczuciu.Podsumowując ten subiektywny wywód :lornetka super ,po przesiadce z poprzedniej niebo a ziemia również w cenie(warto było :) ) ,zdecydowanie polecam.
Zalety:
#Duże pole 140m na 1000m
# Małe rozmiary i waga 590 g
# Jakość obrazu "cukierkowy wygląd" ,obraz jasny ,świetne nasycenie i kontrast
# Poręczność świetnie leży w dłoni,mila w dotyku guma
# Świetnie chodzące pokrętło ostrości(choć mogło by chodzić ciut z większym oporem)
# Gwarancja 10 lat
# Dekielki na stale przymocowane do obiektywów,niby nic a cieszy i świetnie spełnia swoja role,ponadto dobry pasek w zestawie plus futerał.
Wady: # Szkoda ze nie ostra do samego brzegu ,choć wiedziałem na co się godzę przy takim polu widzenia.Wolałem większe pole z minimalna nieostrością na brzegu niż mniejsze pole z pełna ostrością :D .Gdyby była ostra do samego brzegu jak dla mnie był by to ideał.
_________________
Dawid Panasiuk

Videoscoping : http://www.youtube.com/us...41?feature=mhee
 
 
 
Agent Tomek 
Siewkolub


Posty: 1991
Skąd: Wrocław
Wysłany: 2011-01-13, 18:07   

dazz napisał/a:
ako pierwszą lornetkę na ptaki kupiłem Delta Optical Silver 10x50. Optycznie była bardzo dobra, można powiedzieć, że jak na swoją cenę nawet świetna. Mechanicznie niestety było już dużo gorzej. Wytrzymałość też pozostawiała wiele do życzenia, najpierw zgubiłem za luźne dekielki, potem poodpadały raczej nieznaczące plastikowe elementy, potem pękł okular, potem rozjechało się coś z ustawianiem ostrości (oczywiście wszystko na przełomie kilku lat dość intensywnego uży
tkowania). Mimo wszystko gorąco polecam lornetki Delta.


Również posiadam/posiadałem ten model, za cenę 401zł (z wysyłką) optycznie była BARDZO DOBRA, wodoszczelna i super. Ale się rozleciała po niecałych 3,5 roku.... także NIE POLECAM Delta Optical Silver 10x50 -> można dołożyć ok 100zł i mieć porządnego Nikon EX 8x40, który się nie rozleci na kawałki.
Innych lornetek Delty nie używałem więc się nie wypowiem nad ich TRWAŁOŚCIĄ, o optykę napewno nie ma się co martwić :oki:
_________________
Cudownie jest chodzić tak z pasją pod rękę gdy ktoś zaczarował mój cały świat w tęcze :)
Z siłą stu smoków, pełnię mych pokus ukoję w potoku wyczesu uroków :twisted:
Moja twierdza Wrocław, moje spojrzenie surowe, mój przyjaciel Tosław, noszę lornetkę przy sobie :cool:
 
 
 
jqb 

Posty: 7
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2011-05-15, 18:18   

Czuję się w obowiązku spłacenia długu wdzięczności :)
Pytałem Was niedawno o lunetkę/monocular Opticrona. Kupiłem popatrzyłem com zobaczył opiszę:

BGA 10x42

miejsce - bagna Całowanie, Łazienki Królewskie nocą

sprzęt odniesienia - Soligor ANV 10x50, wiele dobrego sprzętu przy oku w pamięci

wykonanie - super! solidne japońskie (stąd cena :( ) Niestety obsługa oburęczna czyli
trzymamy i ostrzymy

wrażenia - obraz kontrastowy, jasny, kolory dobre. Lekka i poręczna, niknie w wewnętrznej kieszeni kurtki bez trudu. Oczywiście brak przestrzenności właściwy lunetce (i pozornie mniejsze powiększenie niż w lornetce, choć tylko pozornie!), na pociechę "świeżość" obrazu dająca wiele frajdy z obserwacji

wady optyczne - średnia dystorsja od połowy pola (w ANV brak!),
nieostrośc w ostatnich 10-20% pola (na gwiazdach, w ziemskich obserwacjach widoczna max 10% i nie przeszkadza),
AC na wprost znika przy dobrym wyosiowaniu lunetki względem oka, pozostaje brzegowa lecz zwraca uwagę tylko na np. gałęziach na szarym tle pochmurnego nieba
odblaski (światła w parku nocą) doskonale kontrolowane

obserwacje - c.2 godziny w terenie (do zmroku) obserwacja pary żurawi igrających z liem tudzież saren z kilkuset metrów (ponad 500) była samą przyjemnością. Oczywiście min zwierzaków nie było widać ale zachowania, podchody i "nastroje" bez trudu. Krzyk w locie namierzany po lekkim treningu często z pierwszego przyłożenia. Obserwacja owadów z 2m: wreszcie widać robala z bliska i to nawet w lekkim powiększeniu :)
Łazienki nocą: pawie śpiące na drzewach w ciemnej aleji znalezione przy księżycu nie bez wysiłku ale jednak (tylko dość szare były:) dobrze świadczą o kontraście obrazu

Podsumowując lunetka sądzę sprawdzi się w przyrodooglądactwie. Moim zdaniem sprzęt uniwersalniejszy od lornetkowych maleństw (jasność)
Ceny nie żałuje. Kontakt z Jackiem Batleją.. jak u innych - świetny!
 
 
michałkiewicz 


Posty: 2726
Skąd: lubuskie
Wysłany: 2011-08-28, 15:14   

Od 2 miesięcy posiadam kompaktową lornetkę Steiner Safari Pro 8x22. Zakupiłem ją ponieważ potrzebowałem lornetki małej, której mógłbym używać nie będąc w terenie.
Kosztowała niecałe 400 zł i myślę, że jest warta swojej ceny, jeśli oczywiście nikt nie wymaga cudów. Mała, lekka można ją schować do kieszeni, ma też pełne 7 stopniowe pole widzenia. Porównując z moim Deltaoptical Forestem 8x42 to w słoneczny dzień prawie nie ustępuje mu jakością obrazu. Rozdzielczość w środku pola widzenia jest porównywalna,jednak u Steinera znacznie większa jest nieostrość obrazu na brzegu. Przy gorszych warunkach, nawet w dzień przy całkowicie zachmurzonym niebie widać zdecydowaną przewagę Foresta z obiektywem 42 mm.Bardzo dużą ma też dystorsję i sporą AC. Kolejną jej wadą jest bardzo cienki pasek na szyję.
Podsumowując lornetka ta jest świetna i warta rozważenia jako sprzęt dodatkowy, bądź też dla niedzielnych ptasiarzy - amatorów (obserwujących ptaki jedynie okazjonalnie np. w parku czy przydomowym ogródku). W słoneczny dzień można ją z powodzeniem brać nawet w teren, gdy się bierze lunetę. Odradzam ją jednak ludziom obserwującym ptaki regularnie i w różnych warunkach pogodowych - tutaj za te pieniądze lepiej kupić lornetkę pełnowymiarową (zakładając, że nie ma się żadnego sprzętu).
_________________
Michał Leszczyński
 
 
 
RB 

Posty: 606
Skąd: Wrocław
Wysłany: 2011-10-04, 13:13   

Od 2.5 roku jestem posiadaczem i w miarę regularnym użytkownikiem lornetki Opticron Imagic BGA SE 8x42.
Kilka uwag o lornetce, porównaniu z paroma innymi, oraz takich okołolornetkowych dywagacji.
Opticron Imagic BGA SE kosztuje dziś w Polsce około 2 tysiecy PLN (mnie w 2008 roku kosztował praktycznie tyle samo), z jednej strony nie jest to mało, z drugiej jest to kwota wyraźnie mniejsza niźli wypada zapłacić za czołowe wyroby, wciąż jeszcze nie klasy alfa, typu Kowa Genesis czy Nikon High Grade.

Lornetka jest solidnie wykonana. Mechanicznie prawie bez zarzutu. Korpus to magnezowy odlew oblany niezłej jakości gładką gumą, która jak na razie nie ślizga mi się w ręku nawet podczas obserwacji w mżawce. Muszle oczne są jako tako wyprofilowane, wysuwane, blokują się w 4 pozycjach. Mechanizm działa sprawnie, nie następuje zapadanie się muszli po przytknięciu do oka bądź szkieł korekcyjnych, nawet przy stosunkowo silnym nacisku. Ogniskowanie działa dobrze, pokrętło chodzi z niewielkim oporem, przy ‘mocno’ ujemnych temperaturach ((- 5 i niżej) opór ten zauważalnie wzrasta. Pełen zakres pracy śruby ogniskującej to nieco ponad jeden obrót. Ogniskowanie jest szybkie i wygodne, aczkolwiek w niskich temperaturach szybkość przeogniskowania jest ograniczana przez wspomniany wyżej dość duży opór. Lornetka jest naprawdę niewielka i niezbyt ciężka (ok. 700 g).

W komplecie dostajemy dość wygodny pasek oraz wygodny pokrowiec z miękkiej skóry (z zapinaniem na magnes a nie na rzep, rozpinanie nie płoszy wszystkiego w okolicy!). Do tego dochodzi jednoczęsciowy plastikowy ochraniacz okularów oraz 2 luźne zatyczki obiektywów. Jedną zgubiłem już po pól roku, więc szybko zakupiłem u Opticrona gumowe zaślepki na paskach, te sprawdzają się doskonale.

Optycznie lornetka jest niezła. Pole widzenia 7 stopni jest jak najbardziej zadowalające dla klasy 8x40-45. Brzegi nie są ‘jak brzytwa’, jednak spadek ostrości nie jest dramatyczny i pozbawiony jakiejś zatrważającej dystorsji, a naprawdę ostry ‘sweet spot’ jest duży. Lornetka nie należy do wyjątkowo jasnych. Jest na oko niewiele jaśniejsza od np. Vortexa Vipera 10x42, który czysto geometrycznie licząc powinien mieć jednak o te 20% niższą jasność powierzchniową. Oczywiście, porównanie z Zeissem Victory ‘zabija’ Opticrona (nie tylko pod względem jasności :mrgreen: ), ale to inna sprawa. Należy jednak nadmienić, że obraz w tej lornetce nie jest żadną miarą ciemny. Kolory oddane są dość naturalnie, z lekką tendencją do ocieplenia. Aberracja chromatyczna jest widoczna, jednak zdecydowanie nie przeszkadza w obserwacjach. AC jest moim zdaniem zauważalnie niższa od tej prezentowanej przez Vortexa Vipera, Razora, czy Bushnella Elite e2 (wszystko w rozmiarze 10x42). Moim zdaniem mój Opticron pod względem AC odpowiada mniej więcej poziomowi Nikona HG 10x42.

Na koniec kilka uwag o tym co popchneło mnie do zakupu tej a nie innej lornetki. Jestem okularnikiem z dość dużą krótkowzrocznością, dodatkowo nie będącym w stanie się przekonać do używania szkieł kontaktowych. Jednym z priorytetów, które brałem pod uwagę przy zakupie lornetki była możliwość wygodnego prowadzenia obserwacji zarówno w okularach, jak i bez nich. W przypadku obserwacji bez szkieł na nosie istotnym parametrem staje się możliwość wyostrzenia lornetki na nieskończoność oraz pewne blokowanie muszli ocznych w dogodnej odległości od soczewki okularu. W przypadku obserwacji w okularach istotny jest odstęp oczny. Podczas prób przedzakupowych wykluczyłem np. Vortexa Vipera, którego nie mogłem zogniskować na nieskończoność bez szkieł na nosie – choć generalnie uważam że to nieco (acz niedużo) fajniejsza lornetka od mojej. Jeśli zaś chodzi o odstęp oczny oraz muszle – Imagic BGA to moim zdaniem lornetka prawie wzorowa. Prawie, bo bardziej mi odpowiada obłe wyprofilowanie muszli ocznych, takie jak np. mają droższe Vortexy.
Oczywiście, dość istotnym problemem jest też... nasz kraj. Niewiele można tu było 2 lata temu na żywo zobaczyć, więc i miałem dość ograniczone pole manewru przy wyborze.

Podczas prób przedzakupowych oraz potem, w trakcie używania miałem możliwość porównania swojej lornetki z kilkoma innymi modelami. Moje preferencje to niska AC oraz dość duże pole widzenia (rzeczywiste, mniej liczy się tu pole pozorne). Jasność nie jest tu parametrem kluczowym, aczkolwiek przywiazuję doń pewną wagę. Jak już wspomniałem, Vortex Viper (wersja 10x42) podobał mi się trochę bardziej, jednak widoczna była nieco większa AC. Inna sprawa z Bushnellem Elite e2 (wersja ze zwykłym szkłem), którego bym nie kupił nawet, gdybym mógł naciągnąć swój budżet. Ogólnie lornetka jest fajna, jednak AC w niej była już średnio przyjemna. Jeszcze inaczej było w wypadku Bushnella Legend 10x42. Bardzo ciemny, z niewielkim (6 stopni) rzeczywistym polem widzenia... Co więcej, w tym modelu w rozmiarze 8x42 wzrost pola jest marginalny. Z kolei dość jasny i pięknie zrobiony Steiner SkyHawk zabijał aberracją chromatyczną na poziomie wręcz nie licującym z ceną (ok. 1500 PLN). Nie zachwycił mnie też ogólnie niczym specjalnym Olympus EXWP 10x42, po którym spodziewałem się więcej. Cóż, mimo, że był tańszy to go nie kupiłem.

Porównanie z lornetkami klasy alfa to już zupełnie inna para kaloszy. Cóż... nie będę nawet próbował sprawiać wrażenie, że mam sprzęt prawie tej klasy :mrgreen:

Podsumowując, jestem zadowolonym użytkownikiem. Z polecaniem innym – niech każdy spróbuje przez lornetkę najpierw popatrzeć zanim kupi. W ciemno to można polecać Zeissa Victory, Swarowskie oba modele albo Leiki, no, Nikony EDG (HG też ujdzie) oraz Kowy Genesis... i na naszym rynku to chyba będzie wszystko. No i Nikona EX, jak ktoś ma do wydania 5 stów.
_________________
R.B.
 
 
vermilion 

Posty: 477
Skąd: Polska
Wysłany: 2012-01-18, 01:22   

Na prośbę Kivirovi i Alceda umieszczam krótki opis lornetki Delta Optical Forest II 10x42.

Zakupiłem ją 3 miesiące temu i na tą chwilę jest lekko-średnio użytkowana, co zapewne zmieni się w sezonie i dopiero wtedy przejdzie rzetelny test. Jest to tzw. "dachówka". Sprawia wrażenie solidnie wykonanej. Cała obudowa pokryta jest sprężystą gumą co ma za zadanie amortyzować lornetkę w trakcie uderzeń. Boki mają powierzchnie matową, która zapobiega ślizganiu się w rekach. Wadą ogumienia jest to, że od dnia zakupu po dziś dzień czuć fetorek tworzywa ;) Muszle oczne są dobrze wyprofilowane i mają 3 poziomy regulacji. Zaślepka muszli jest dobrze do nich dopasowana. Przymocowuje się ją do paska "szyjnego". Zaślepki od obiektywów można mocować luźno lub podpinając do lornetki. Mocowanie luźno grozi ich zgubieniem, natomiast gdy są przypięte do lornetki dziwnie i jakoś mało estetycznie wyglądają, gdy się je otworzy. Rozwiązanie zaślepienia obiektywów jest elementem, który w tej lornetce akurat mi się nie podoba. Pasek jest parciany. Część, którą zawieszamy na szyi wykonana jest z miękkiego materiału i prorokuje, że jej żywotność może być krótka, gdyż już widzę pierwsze zaciągnięcia. Waga lornetki nie jest duża 710g.

Parę słów o optyce. Lornetka ma zaskakująco szerokie pole widzenia. Producent podaje 119/1000 m i to się sprawdza w porównaniu z Ecotone AD-7 10x42 105/1000. Mechanizm ostrzenia działa bardzo ładnie. Śruba nie chodzi ani za ciężko ani za lekko (ale to może być akurat mocno subiektywne odczucie). Obraz na środku pola widzenia jest ładny, ostry i jasny, ale na bokach niestety pojawia się nieostrość. Dla bardziej wybrednych użytkowników może być ona znaczna. Na pewno jest większa niż w wyżej wymienionym Ecotonie.

W zestawie znajdują się lornetka, pasek, dekiel na muszlę oczną i dekielki na obiektywy, ściereczka, etui i pasek do etui. Etui jest bardzo estetyczne, ale kompletnie nie nadaje się do użytku w terenie, gdyż będzie nie wygodne. Dlatego uczulam przyszłych nabywców, żeby rozglądali się za jakimś poręcznym pokrowcem, a etui przeznaczyli np. na kosmetyczkę ;) Dodatkowymi atutami lornetki jest wodoodporność (wodoszczelność 1m do 30 min) oraz wypełnienie azotem.

Produkt jest produkcji chińskiej. Gwarancja tylko na 2 lata. Cena w sklepie Delty wynosi 479,00.

Podsumowując uważam, że za tą cenę jest to produkt warty uwagi i zakupu. Specem tematu nie jestem, ale różne tanie lornetki (do 500 pln) przewinęły mi się przez ręce i uważam, że ta do tej pory jest bezkonkurencyjne najlepsza. Lornetkę oglądało kilku moich znajomych, użytkowników optycznych sprzętów obserwacyjnych, i każdy wyraził się bardzo pozytywnie.
 
 
 
Derwal 


Posty: 65
Skąd: 5216N1825E
Wysłany: 2013-01-18, 23:11   

Na życzenie kivirovi zamieszczam moje pierwsze wrażenia. Od kilku dni użytkuję lornetkę Vortex Diamondback 8x42. Do zakupu przygotowywałem się czas jakiś. Czytałem nasze fora i zagraniczne też W grę wchodziły Vixeny New Foresta lub rzeczone Vortexy (x10 lub x8). Przeważyło – teoretycznie bardzo szerokie pole i niewielka obniżka w takim jednym sklepie „cyfrowym”. Zastosowanie – spacerowo-ptasiarskie i trochę astro. Dwa spacery nad Wartą za mną. Przechadzam się od czasu do czasu, na odcinku między Koninem a Kołem, więc autochtonów zapraszam do porównania i pomacania w terenie. Zadowolenie duże. Ocena bardzo dobra minus. Mechanicznie wykonana bardzo przyzwoicie. Przyjemna w dotyku guma, solidna konstrukcja, jedynie niewielkie „mlaskanie” pokrętła ostrości. Gabaryty w plusie z masą dają „dobre leżenie” w ręku Jakość obrazu przy tej obecnej chmurnej aurze bardzo dobra. Odwzorowanie bieli, gdy dokoła śnieg i brak słońca ciężko ocenić, ale zasadniczo OK. Niewielka AC, dobra kolimacja tubusów, może lekka dystorsja, ale to całkiem na krańcach. Dla mnie pomijalna. Ostrość praktycznie w całym użytecznym obszarze, czyli min. 2/3 idealnie. Osłony okularów przy mroźnym wietrze trzeba wspomagać dłońmi, by komfort nie był zakłócony przez wiatr.Nie mam jeszcze zbytnich problemów ocznych i regulacja dioptrii na 0 daje ostrość zgodną z ustawioną na przysłonięty prawy tubus. Minimalna odległość ostrzenia mojego egzemplarza dokładnie 1,5m. Będzie można oglądać ważki i motyle, hi, hi. Drobna uwaga, co do pokrowca. Samsonite dla czteroosobowej rodziny. Na szczęście kieszenie w kurtce są wystarczająco duże. Po takim zakupie „mana” +10, „exp” +20, a samozadowolenie MAX.
 
 
cervus 


otop

Posty: 7
Skąd: Kraków
Wysłany: 2013-04-09, 16:13   

Powiedzcie czy używaliście może vortexa viper hd 8x42 i możecie powiedzieć jak jest tutaj z jakością optyczną w porównaniu do zeissa conquesta hd 8x42?
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  



I N F O R M A C J A
Forum Przyroda wykorzystuje pliki cookies w celu zapewnienia Ci maksymalnego komfortu podczas korzystania z naszych usług. Jeśli kontynuujesz przeglądanie naszej strony bez zmiany ustawień przeglądarki, oznacza to, że wyrażasz zgodę na użycie tych plików. Pamiętaj, że w każdej chwili możesz zmienić ustawienia swojej przeglądarki

© PRZYRODA.org | Noclegi Świerże Górne, Kozienice, Chinów - wysoki standard, niskie ceny!

phpBB by przemo  
POLECAMY
hwww.lto.org.pl

www.kuling.org.pl

www.kp.org.pl

www.nietoperze.pl



REKLAMA


www.sadistic.pl



.