PRZYRODA Strona Główna PRZYRODA
Forum dyskusyjne PRZYRODA to doskonale miejsce do wymiany informacji, poszerzania wiedzy, rozwiazywania problemow i wszystkiego co tylko zwiazane z przyroda i jej ochrona.

FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy
RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj

Poprzedni temat «» Następny temat
Przesunięty przez: krotom
2011-11-09, 18:11
Nikt nie fotografuje???????????
Autor Wiadomość
Bocian 


Posty: 275
Wysłany: 2003-10-15, 10:42   Nikt nie fotografuje???????????

Co jest z wami forowicze. Naprawdę nie fotografujecie ptrzyrody. Zachęcam odzywajcie się. Dla zachęty nowa fota.

wilga3-72dpi.jpg
Plik ściągnięto 4715 raz(y) 42,19 KB

 
 
pzc 


Posty: 48
Skąd: Kielce
Wysłany: 2003-10-15, 11:03   

Taka niesmiala propozycja - by do kanonu tego Forum weszlo by jednak zrezygnowac z zamieszczania, publikowania zdjec obrazujacych ptaki na gniazdach, karmione piskleta czy podobne...
Zaraz zapewne pojawia sie glosy ale dlaczego ze to nie szkodzi ze nic sie nie dzieje ze ptak nie zwraca uwagi i inne takie.
Zdjecia robimy i wiemy ze kazdy obiektyw ma dwa konce. Przyjmijmy zatem ze sfotografowanie ptaka przy czy na gniezdzie to latwizna i tak fotografuja moluska, a my super goscie ;) nie mamy z tym nic wspolnego

co myslicie?
 
 
 
Bocian 


Posty: 275
Wysłany: 2003-10-15, 11:11   

A super gocie co fotografuj????????. Prosimy o prezentację.
 
 
Bocian 


Posty: 275
Wysłany: 2003-10-15, 11:22   

Poważn? zalet? forum jest to że ludzie zamieszczaj? na nim to co chc?, a także pisz? to co chc?.
_________________
(...) Bocian zwany "Wojtusiem" lotnicz? poczt? zajmował tu się"
 
 
pzc 


Posty: 48
Skąd: Kielce
Wysłany: 2003-10-15, 11:32   

hmm
do konca nie wiem co fotografuja super goscie, ale moge za siebie napisac ze fotografuje
robaki, las, rozne zwierzaki i rodzine na imieninach niekiedy, generalnie
unikam tez fotografowania ptakow na gniazdach z wyjatkiem sytuacji gdy konieczna jest dokumentacja fotograficzna stanowiska (np jako dowod zaistnienia sytuacji).
Z ostatnich dokonan ktorymi sie ponizej dziele udalo mi sie dopasc w Gorach Swietokrzyskich dzika krowe (o domniemanym imieniu Biedra)
(nie karmiaca - bez cialaka!) i bez fajnych zoltych kolczykow rodem z Brukseli.
Wydaje sie ze moze byc to wlasnosc jednej z ostatnich juz swietokrzyskich czarownic.

dzika-krowa.jpg
Plik ściągnięto 4690 raz(y) 22,13 KB

 
 
 
Adam Tarłowski 


Posty: 973
Wysłany: 2003-10-15, 11:40   

Ja bym wyretuszował linkę do której jest uwi?zana i dopiero pisał,że jest dzika :lol:
 
 
pzc 


Posty: 48
Skąd: Kielce
Wysłany: 2003-10-15, 11:46   

to nie linka - to swiatlowod. Krowa byla zywym chodzacym nadajnikiem telefoni komorkowej - wiadomo ze w Gorach Swietokrzyskich z zasiegiem kiepsko wiec jeden z naszych lokalnych operatorow wpadl na genijalny pomysl mobilnych nadajnikow. Z boku glowy miala tez wejscie sieciowe coby mozna bylo meilowac z terenu.
Takie to Panowie i Panie teraz dziwy mozna znalezc w ww gorach. Goraco zapraszam :)
 
 
 
mopek 
administrator
TVN killer



oton

Posty: 5441
Skąd: Kozienice/Wa-wa
Wysłany: 2003-10-15, 11:48   

włanie! w Corelu trza gumk? zetrzeć :mrgreen:
_________________
Błażej Wojtowicz®
Ogólnopolskie Towarzystwo Ochrony Nietoperzy

MoLoS.pl - ekspertyzy

 
 
 
mopek 
administrator
TVN killer



oton

Posty: 5441
Skąd: Kozienice/Wa-wa
Wysłany: 2003-10-15, 11:55   

Cytat:
bez fajnych zoltych kolczykow rodem z Brukseli


z takimi cyckami do unii europejskiej?? z holsztyno-fryzami nie ma żadnych szans... :wink:

ale nie ma tego złego... przynajmniej widać, ze nie jest karmiona "koleżankami w proszku" :D
_________________
Błażej Wojtowicz®
Ogólnopolskie Towarzystwo Ochrony Nietoperzy

MoLoS.pl - ekspertyzy

 
 
 
pzc 


Posty: 48
Skąd: Kielce
Wysłany: 2003-10-15, 11:58   

czarne cycki ci sie nie podobaja ?? !!!! Czy nie jest to przypadkiem pierwszy post na tym Forum o zabarwieniu rasistowskim :wink: :D
 
 
 
Bocian 


Posty: 275
Wysłany: 2003-10-15, 13:17   

Rozumiem - jeli się zgłasza do Komisji Faunistycznej obserwację ptaka to można zejć do poziomu Molusca i sfotografować go na gnieĽdzie a w innych przypadkach super gocie nie fotografuj? ptaków na gniazdach to ciekawe.
_________________
(...) Bocian zwany "Wojtusiem" lotnicz? poczt? zajmował tu się"
 
 
pzc 


Posty: 48
Skąd: Kielce
Wysłany: 2003-10-15, 14:29   

To prawda - to ciekawe bo ciekawy jest kazdy przypadek stwierdzenia ptaka
podlegajacego weryfikacji KF PTZoll nieprawdaz? Fotografuje ptaki i owszem na gniazdach ale zupelnie wyjatkowo i wlasnie w takich okolicznosciach i z koniecznosci/obowiazku. Nie obnosze sie z nimi traktujac je jako dokumentacje zaistnialej sytuacji. Zazwyczaj w takich sytuacjach pstrykamy wtedy juz to co udalo stwierdzic\zaobserwowac\odnotowac - czesto wejsc nan czy sploszyc ptaka z gniada przypadkiem - wtedy pozostaje czesto samo gniazdo, jajka, piskleta. Dwa zdjecia z marszu i do domu by nie przeszkadzac i dac spokojnie zwierzakowi zajac sie swoimi sprawami. Tak zazwyczaj sie to odbywa.
Nigdy zas w takich przypadkach owi cytowani wirtualni "supergoscie" nie zasadaja za ukryciami na dlugie chwile/godziny/dni przy gniezdzie owego by pstryknac zdjecie do "regionalnego national geographic" czy domowego rodzinnego albumu. Jestem w stanie zaryzykowac stwierdzenie ze fotografowanie przy gniazdach jest znacznie latwiejsze niz w innych okolicznosciach i znacznie bardziej niebezpieczne dla obiektu fotorgafowanego.
Doskonale wiemy ze ptak przyleci (kwestia czasu tylko kiedy), wystarczy wyciac troche galezi by nie zaslanialy kadru, wykosic troche trzcin przed gniazdem a rodzice i tak przyleca - nie po od poprzedniego sezonu walczyli z przeciwnosciami, w tym budowali gniazdo, wysiadywali i karmili by teraz dac sobie spokoj bo jakiemus ludkowi zachcialo sie spelnic fotograficznie. Doskonale wiemy jak to sie konczy po sesji. Czesc z nas nie wie, nie wiemy bo malo kto odwiedza to samo miejsce/gniazdo w tym samym sezonie - bo i po co - co chcial ow pstrykacz z aparatem, to zrobil - ptaki sie krecily w okolicy wiec jest ok - niestety nie zawsze.
Rozumiem rowniez ze zdjecie wilgi ktore znajduje sie na tej podstronie zostalo zrobione
sprzetem o oblednych parametrach zodleglosci 300 m w takiej sytuacji ze ptak nawet nie dnotowal pojawienia sie kogokolwiek wiec problem zagrozenia badz spowodowania zagrozenia badz jakakolwiek ingerencja nie zaistniala. Pamietajmy jednak ze sprzetem takim dysponuja nieliczni z nas. Wiekszosc usiadzie na galezi obok z obiektywem o ogniskowej 100 mm i bedzie czekala az skrzydlaty przyleci. Nie jestesmy w stanie oddzielic i przesiac zdjec "dobrych i zlych", nie doczekalismy sie tez kwadracikow i trojkacikow w dolnym rogu zdjecia ktore mowia ze dane zdjecie bylo robione w wyniku dobrego dotkniecia migawki badz zlego. Dajmy ptakom przy gniazdach swiety spokoj, niech robia swoje w spokoju. Ptaki przy gniazdach nie sa dobrym obiektem na spelnianie wlasnych fotograficznych aspiracji.
Stad ponawiam - jak napisalem wczesniej - niesmiala propozycje by do kanonow tego Forum weszlo nie publikowanie fotografi ptakow przy gniazdach, mlodych. Jak rozumiem
jedyn aosoba ktora dotychczas umiescila zdjecie tu jest przeciwna (tak wywnioskowalem moze mylnie z wypowiedzi) wiec mamy glosy w sprawie 1:1 - impas jak nic na te chwile

ps. osobiscie bym nie chcial zeby jakis obcy facet przebrany za piasek na plazy fotografowal moja zone karmiaca moje nowo narodzone dziecko. Nie wiem jak wam ale mnie sie to wcale nie podoba. :wink:
 
 
 
mopek 
administrator
TVN killer



oton

Posty: 5441
Skąd: Kozienice/Wa-wa
Wysłany: 2003-10-15, 14:53   

hmm... nie znam się na tym kompletnie... :roll: ale - z pewn? doz? niemiałoci - zróbmy może ankietę na ten temat na forum? Tylko jak j? sformułować żeby była obiektywna? Bo od formy zadanego pytania często zależy wynik...

Tak jak kto ostatnio zaproponował żeby w referendum, które miało być o rozpoczęciu strajku, zadać pytanie: "Czy należy przeprowadzić strajk nie wypłacaj?c w tym czasie pensji?" :mrgreen: Zaraz wynik by się poprawił :)


Tak więc czekam na propozycje
_________________
Błażej Wojtowicz®
Ogólnopolskie Towarzystwo Ochrony Nietoperzy

MoLoS.pl - ekspertyzy

 
 
 
Bocian 


Posty: 275
Wysłany: 2003-10-15, 15:36   

Kto kto powięca duzo czasu na sfotografowanie ptaka przy gnieĽdzie nie będzie fotografował kobiet karmi?cych dzieci na plaży. Rozumiem że ma tutaj kolega jakie niedobre doswiadczenia z fotografowaniem ptaków przy gniazdach i dysponuje konkretnymi danymi nt. iloci ptaków które porzuciły gniazda oraz nazwiskami osób których ingerencja podczas fotografowania to sprawiła. Nie można w ten sposób uogólniać. Nie wszyscy ludzie to złodzieje. Istnieje, choć zapewne kolega w to nie uwierzy co takiego jak etyka. Pojęcie to nakazuje ludziom naprawdę kochajacym przyrodę i podpatruj?cym jej tajemnice, wycofać się w momencie kiedy czuje się że obecnoć czy ingerencja może doprowadzić do straty w lęgu lub porzucenia. Pojęcie to jest mniej popularne wród ludzi utrzymuj?cysh się wył?cznie z robienia zdjęć, ale ci?gle funkcjonuje wród tych dla których fotografia przyrody to wielka pasja. Wi?ż? się z ni? przeżycia ale nie za wszelk? cenę. A tak nawiasem mówi?c to wiele jest strat w lęgach spowodowanych przez ludzi którzy przypadkowo natrafiaj? w terenie na gniazdo z jajami czy pisklętami. Przerażone dorosłe ptaki zostaj? nagle spłoszone z gniazda i jeli to spłoszenie następuje w niewłaciwym momencie (np na pocz?tku zniesienia lub wysiadywania) to rzeczywicie zdjęcie przyjmie Komisja Faunistyczna i potwierdzi obecnoć ptaka na tym terenie - tylko ptaka już nie będzie bowiem sie wyniesie. Jeszcze zdanie o tym co się dzieje po zrobieniu zdjęć.
Przytoczę przykład wiezy bo z tego sezonu. Udało mi się przypadkowo znaleĽć gniazdo żurawia. Zorganizowałem kilkanacie metrów od gniazda kryjówkę. Zrobiłem zdjęcia o których marzyłem nie niepokoj?c ptaków ale zauważyłem że poziom wody wokół gniazda drastycznie spada (co najmnie 20 cm na dobę). Jesli kto odrobinę zna biologię żurawia to wie, że gdy woda szybko opada, a w gnieĽdzie s? jaja, to ptak je porzuca. Zrobiłem nielegalnie zastawkę i zatrzymałem odpływ, młody opucił gniazdo i był wodzony przez rodziców. Napewno ptaki odniosły sukces bowiem wyprowadziły potomstwo. Nie stało by się to gdyby ich los był mi obojętny na zasadzie - zrobiłem co chciałem a resztę olewam. Reszta bez komentarza.
_________________
(...) Bocian zwany "Wojtusiem" lotnicz? poczt? zajmował tu się"
 
 
pzc 


Posty: 48
Skąd: Kielce
Wysłany: 2003-10-15, 16:34   

Bocian napisal :
colRozumiem że ma tutaj kolega jakie niedobre doswiadczenia z fotografowaniem ptaków przy gniazdach i dysponuje konkretnymi danymi nt. iloci ptaków które porzuciły gniazda oraz nazwiskami osób których ingerencja podczas fotografowania to sprawiła. Nie można w ten sposób uogólniać. Nie wszyscy ludzie to złodzieje. Istnieje, choć zapewne kolega w to nie uwierzy co takiego jak etyka.

Znam conajmniej takiego jednego gagatka ktory etyczny bedac nielada przyczynil sie do straty niejednego legu, niechcacy ot tak i nie sam i nie z wyziebienia czy nie karmienia - ale swoja obecnoscia wskazal gniazdo i tym samym dokarmil piskleta w wielu gniazdach wron i srok. Fakt nic w przyrodzie nie ginie, bowiec cos ginie by moglo zyc cos innego ale nie przez obiektyw do dzioba chyba - dokarmiac mozna wrony inaczej. Powyzsze bylo o mnie.
Napisal kolega tez:
Nie wszyscy ludzie to złodzieje. Istnieje, choć zapewne kolega w to nie uwierzy co takiego jak etyka
W takim razie po jakiego czorta zamykamy mieszkania na noc i gdy z domu wychodzimy. Proponuje wymontowac wszystkie zamki zewszat i pozostawic radio w samochodzie. Etyka wtedy zatriumfuje zapewne.
Odwraca kolega kota gonem nieco piszac:
A tak nawiasem mówi?c to wiele jest strat w lęgach spowodowanych przez ludzi którzy przypadkowo natrafiaj? w terenie na gniazdo z jajami czy pisklętami. Przerażone dorosłe ptaki zostaj? nagle spłoszone z gniazda i jeli to spłoszenie następuje w niewłaciwym momencie (np na pocz?tku zniesienia lub wysiadywania) to rzeczywicie zdjęcie przyjmie Komisja Faunistyczna i potwierdzi obecnoć ptaka na tym terenie - tylko ptaka już nie będzie bowiem sie wyniesie.
Sytuacja jak najbardziej mozliwa i czesto niestety nieunikniona gdy zchodzimy z chodnika czy asfaltu na trawe czy w las w maju-czerwcu i przypadkiem "wchodzimy na wysiadujacego ptaka". Tak jest i bedzie - ale idac ta droga doskonale wiemy ze wielokrotnie bezpieczniej dla legu jest wtedy gdy sploszymy ptaka podchodzac do niego glosno, rozmawiajac, spiewajac szanty czy utwory Ich 3 niz skradajac sie by zrobic super zdjecie badz nagle wychodzac z budy ustawionej 3 m od gniazda gdy ptak wysiaduje. Pewnie ze mozna napisac ze etyczny fotograf wychodzi z ukrycia gdy ptaka nie ma w gniezdzie badz przychodzi po niego osoba ktora go doprowadzial do ukrycia - ale tal mozna napisac jeno.
Tez bym chcial zeby tylko tak to sie odbywalo zawsze. Obydwaj wiemy (badz tylko ja) ze tak nie jest. Nie wszyscy bowiem sa "etyczni", cokolwiek to obecnie oznacza. Kogokolwiek zapytasz kazdy ma nieco inaczej ustwiona czulosc na potencjometrze norm moralnych.
W tym konkretnym przypadku oczekujemy etyki na najwyzszym poziomie - osobiscie mam watpliwosci czy tak zakazdym razem wystepuje.
 
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  



I N F O R M A C J A
Forum Przyroda wykorzystuje pliki cookies w celu zapewnienia Ci maksymalnego komfortu podczas korzystania z naszych usług. Jeśli kontynuujesz przeglądanie naszej strony bez zmiany ustawień przeglądarki, oznacza to, że wyrażasz zgodę na użycie tych plików. Pamiętaj, że w każdej chwili możesz zmienić ustawienia swojej przeglądarki

© PRZYRODA.org | Noclegi Świerże Górne, Kozienice, Chinów - wysoki standard, niskie ceny!

phpBB by przemo  
POLECAMY
hwww.lto.org.pl

www.kuling.org.pl

www.kp.org.pl

www.nietoperze.pl



REKLAMA




.