FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy  RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  AlbumAlbum
Google  

Poprzedni temat «» Następny temat
Strzyżaki - muchy jelenie
Autor Wiadomość
Pleiades 


Posty: 123
Skąd: Poznań/Kórnik
Wysłany: 2005-07-12, 11:02   Strzyżaki - muchy jelenie

Zakładam ten temat, bo wczoraj się wnerwiłam :(

Człowiek chce sobie pochodzić po lesie, poobserwować przyrodę, a nie może, bo to tałatajstwo zjadłoby go najchętniej żywcem... Strzyżak jelenica (Lipoptena cervi), bo o nim tu mowa, stanowi obecnie istn? plagę w lasach....
Czy jest co, czego te paskudne owady nie lubi? ? Jaki zapach, czy co ? Wypróbowałam OFF-a - i o ile OFF działa odstraszaj?co na komary, mustyki i jusznice, tak tego paskudztwa w ogóle nie rusza... Czy co można innego poradzic, czy muszę zrezygnować z łażenia po lesie do póóóĽnej jesieni..... ? :( I dlaczego tego tyle obecnie lata ?? Z dzieciństwa i wczesnej młodoci nie pamiętam tych owadów w ogóle, owszem, zdarzały się ugryzienia przez komary i jusznice, ale strzyżaków nie było...

Jak u Was to wygl?da ? Dużo tego lata ?

[ Dodano: 2005-07-12, 12:06 ]
Aha, i jeszcze jedno.... Ponoć niby żeruj? tylko na zwierzynie, ale nas jednak te cholerstwa pogryzły...
_________________
Pleiades & zwierzaki
depression mode on :(
 
 
Kejbii 
moderator


Posty: 9754
Skąd: Warszawa-Ochota
Wysłany: 2005-07-12, 11:15   

To ciekawy temat. Nie znam się na owadach, ale jakie gatunkii tak mnie gryzły w lesie w lipcu 2004 2003 w lesie na Mazurach - że praktycznie nie dało się po lesie chodzić. Nie pomagło odganianie gał?zkami.

CO WIĘC ROBIĆ ???

Liczę tu na Grzegorzba... i innych entomospeców.
_________________
http://s18.photobucket.com/albums/b135/Kejbii/
 
 
 
grzegorzb 


Posty: 1466
Wysłany: 2005-07-12, 12:40   

Che che cóz lato ma to do siebie że s? owady. Jednego roku jest ich wiecej drugiego mniej.
gatunek tej pasożytniczej muchówki z rodziny narzępikowatych (Hippoboscidae). jest teoretycznie zupełnie nieszkodliwy dla człowieka, jednak, w pewnych okresach, doć licznie obsiadaj? one włócz?cych sie po lesie. Ze względu twarde, płaskie ciało i nogi opatrzone czepnymi pazurkami niełatwo je str?cać. Owady te poszukuj? żywicieli, którymi s? sarny i jelenie, lecz czasami omyłkowo siadaj? także na innych ssakach. Po odnalezieniu żywiciela zapłodnione samice odrzucaj? skrzydła i żyj? w sierci zwierzęcia.
Wniosek - musisz zgolić sierć :mrgreen:
co do pogryzień - z zasady wygodniej chodzić po lesie w bojowkach i glanach - koszula też dobrze zabezpiecza. Co do offów - działaja ale krótko lub wcale - mozna sobie darować. żeby nie właziły w głowe czy oczy - polecam stary sposób - kapelusz pszczelarski - może w rodku lasu wygl?da do dziwnie ale to tobie ma byc wygodnie. Poza tym np nad Biebrz? bez tego "ustrojstwa" pluje sie komarami i muchami nonstop. Co do r?k - wetrzyj sok z czosnku - smierdzi to fakt. komary i meszki owszem siadaj? ale nie gryz? - możesz dodać offa na któtko pomoże. Ale czosnek jest najlepszy.
 
 
Alcedo 
Maskotka Forum ;]


Posty: 5541
Skąd: Krosno/Kraków
Wysłany: 2005-07-12, 13:01   

grzegorzb napisał/a:
twarde, płaskie ciało i nogi opatrzone czepnymi pazurkami
a to te terminatory obsiadały mnie w Puszczy Niepołomickiej :evil: sqbane takie terminatory twarde były ze nawet jak z otwartej dłoni mocniejszym uderzeniem dostały to dalej sie trzymały :shock:


grzegorzb napisał/a:
nad Biebrz? bez tego "ustrojstwa" pluje sie komarami i muchami nonstop
o tak :roll: ... ale klimacik jest :mrgreen:
_________________

Przyznane tytuły: Tańczący z Zimorodkami oraz Al-Szybki Bill

 
 
 
Pleiades 


Posty: 123
Skąd: Poznań/Kórnik
Wysłany: 2005-07-12, 13:10   

Czyli po prostu pozostaje je polubić... :/
_________________
Pleiades & zwierzaki
depression mode on :(
 
 
nurek 
moderator
Tomasz Kosut



Posty: 3324
Skąd: Gliwice
Wysłany: 2005-07-12, 14:49   

No też miałem kilka razy z nimi przeprawę :| Zauważyłem, że siadaj? w momencie przechodzenia w lesie gdy po obu stronach cieżki s? drzewa a tym samym mniej wiatła. Po strzepywaniu zaraz wracały. Gdy natomiast wyszedłem na słońce, to po pstryknięciu już nie wracały. A ubić skubańca w terenie to nie lada sztuka. Jednego znalazłem we włosach w domu to przestał się ruszać dopiero jak go pacłem zgiętym palcem na twardej powierzchni.
I love komars and muchas :!: :mrgreen:
A tak wygl?da ten delikwent. Miał jeszcze mniejszych kuzynów, znacznie liczniejszych i w sumie nie wiem który strzyżak jest który.

1.jpg
Plik ściągnięto 101 raz(y) 68.14 KB

 
 
 
Humulus 
moderator
Sucholub



Posty: 339
Skąd: TL/Zamość
Wysłany: 2005-07-12, 16:39   

Pamiętam te paskudy - to one przeszkodziły mi w fotografowaniu kruszczyków szerokolistnych rosn?cych w olsie. Najgorzej jak powłaż? we włosy - tylko grzebień może wtedy pomóc. Aha - jak dot?d jeszcze nigdy mnie nie pogryzły - mimo to nie znoszę tych małych skurczybyków :twisted: .
_________________
Zamojskie Towarzystwo Przyrodnicze
 
 
Kamikazi 
moderator



Posty: 2320
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2005-07-12, 16:40   

Wczoraj znalazłam to u siebie na nodze zaraz po obudzeniu się :/ . W zeszłym roku miałam plagę tego na balkonie. Fuu..

http://www.bocian.org.pl/...ighlight=#25838
_________________
Kasia

.

[Ptasi Azyl] [STOP] [Galeria zdjęć] [Galeria rysunków] [Niecodziennik]
 
 
 
tm 


Posty: 39
Skąd: Kielce
Wysłany: 2005-07-18, 09:47   

A u mnie w Górach ?więtokrzyskich jak na razie tylko komary i muchy końskie gryz?.
W maju czasami nie dało się wejć do lasu. Ale i tak lubię te "gryzonie" bardziej od motocyklistó jeżdz?cych po lesie z prędkoći? 100 km/h ( sprzydało by się przełożyć jak? linkę tward? i przezroczyst? przez cieżkę :D ) !
_________________
_______________________________________
www.makrofotografia-owady.republika.pl
 
 
Alcedo 
Maskotka Forum ;]


Posty: 5541
Skąd: Krosno/Kraków
Wysłany: 2005-07-18, 09:57   

przy tej prędkoci to by poprzecinało na pół tych motocyklistów :roll: :?
_________________

Przyznane tytuły: Tańczący z Zimorodkami oraz Al-Szybki Bill

 
 
 
Hubert 
moderator
Szef



Posty: 5740
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2005-07-18, 12:54   

Alcedo napisał/a:
przy tej prędkoci to by poprzecinało na pół tych motocyklistów :roll: :?

Należy im się... Czasem spotykam ich w Kampinowski Parku Narodowym, ale toge to nawet opieprzyć się nie da, a pieszych maj? gdzie, przejechali by jakby nie zbiegało się z drogi :/ .
_________________
ceterum censeo Carthaginem esse delendam

Kruk odrzecze: Nigdy więcej!!

Strona przyrodnicza "Dziewięćsił"
browsehappy.pl
 
 
 
Namor 


Posty: 2429
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2005-10-27, 21:21   mucha jelenia

mucha jelenia - chyba tak to sie nazywa, lub kiedy nazywało. Z dowiadczenia wiem, że to draństwo głównie przeszkadza jesien?. W ostatni? niedzielę łaziłem po wyschnietych bagnach w KPN, gdzie tego wiństwa bylo na tony. Moja głowa sk?po owłosina była dla nich doskonałym poligonem. Draństwo to jest strasznie uci?żliwe, bo łazi nawet po utracie skrzydeł i nóg. A teraz poważnie.
Prawdopodobnie udało im się uci?ć mnie w kilkunastu miejscach na głowie. Czy mogły mnie czym zarazić, bo głowa mnie okrutnie swędzi, a miejsca uk?szeń mocno się j?trz?. Czy możliwe jest przeniesienie np. wszy z łosi, jelenio itp. bo własciwie to chyba powinienem póć do weterynarza, a nie lekarza. Macie może jekie podobne dowiadczenia lub wiarydogne informacje co z tym mozna zrobić. Mam nadzieję, że nie jest to jelenia grypa :mrgreen:
 
 
 
MP 


Posty: 75
Skąd: Poznań
Wysłany: 2005-10-27, 22:02   

Masz na myli najprawdopodobnie przedstawiciela Hippoboscidae - wpleszczowate, rzeczywicie bardzo uci?żliwe mchówki i mocno potrafi? dziabnoć, raczej nic groĽnego dla człowieka z jelenia nie przynios?. Pod żadnym pozorme choćby nie wiem jak (a wiem że to trudne) miejsc uk?szeń nie należy drapać!!!!!!!!!! Bo jeszcze zakazisz sobie rany takie jest niebezpieczeństwo. A miejsca uk?szeń najlepiej posmarować Fenistilem w żelu naprawdę sprawdzony i rewelacyjny strodek swędzenie szybko ustepuje i rany szybciej po uk?szeniach się goj? goro?co polecam od lat stosuje na wszelkie uk?szenia i zawsze przynosi duż? ulgę. :grin:
 
 
 
Namor 


Posty: 2429
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2005-10-27, 22:11   

Hmmm, szkoda, że tak póĽno napisałem, ale być może mam te "sensacje" dlatego, że włanie drapałem. :(
 
 
 
nurek 
moderator
Tomasz Kosut



Posty: 3324
Skąd: Gliwice
Wysłany: 2005-10-27, 22:12   

Był już kiedy temat o tych ustrojstwach.

Z pierwszej lepszej wygooglowanej strony:
'Aby zakończyć temat "spotkań pierwszego stopnia" z bezkręgowcami, które na nas siadaj?, warto dowiedzieć się o strzyżaku sarnim (Lipoptena cervi), pospolitym gatunku pasożytniczej muchówki z rodziny narzępikowatych (Hippoboscidae). S? to owady zupełnie nieszkodliwe dla człowieka, jednak, w pewnych okresach, doć licznie obsiadaj?ce spaceruj?cych po cieżce. Ze względu na twarde, płaskie ciało i nogi opatrzone czepnymi pazurkami niełatwo je str?cić z włosów. Owady te poszukuj? żywicieli, którymi s? sarny i jelenie, lecz czasami omyłkowo siadaj? także na innych ssakach. Po odnalezieniu żywiciela zapłodnione samice odrzucaj? skrzydła i żyj? w sierci zwierzęcia.'

Ja je spotykałem również latem (nawet liczniej). A co do ran to wychodzi na to, że chyba użarło Cię cu inszego....

[ Dodano: 2005-10-27, 23:16 ]
Jednak gryz?, MP? :shock:
Nie raz je miałem na sobie, często wypl?tywałem z włosów nawet po przyjciu do domu i nigdy mnie żadna cholera nie ugryzła... może im Namor smakowałe? :wink:
_________________
 
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Możesz załączać pliki na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group

oceń stronę w
katalogu molos.pl
oceń stronę w
katalogu przyroda.org