Jak można zwiekszyć iloć owadów na żerowisach krasek w okresie karmienia młodych?
Czy hodować a potem wypuszczać czy moze jako w terenie spowodować ich wieksz? liczebnoć?
Pytam o to dla tego, że brakuje pokarmu krask? i czesto nie mog? wykarmić wsztkich młodych, a lipce teraz sa deszczowe
Najkorzystniej byłoby chyba stworzyć dobre warunki do życia i rozwoju owadów (dzikie i półdzikie ł?ki itp.), bo nawet wypuszczone owady nie zostan? tam, gdzie nie chc?. Dopiero wtedy można by pomyleć o wypuszczaniu owadów z hodowli.
Co do pestycydów - zostaj? przecież metody biologiczne chociażby, ew. insektycydy selektywne dla miłóników chemii.
Tak, wiem - utopia...
Tam gdzie odbywaj lęgi kraski, sa owady, ale moze jest ich za mało skoro nie zawsze dziuple opuszczaja wszystkie mlode.
Wiec moze jako ciagać tam owady albo dopuszczac z hodowli?
tylko jak trzebaby zapytać naszych forumowych entomologów czy np. prostoskrzydłe s? podatne na jakie syntetyczne feromony
_________________ Tomasz Figarski "P.P.Ps"
"Poza gospodarczym wyrachowaniem leśnik musi mieć także i szerszy, przyrodniczy punkt widzenia; powinien mieć również na względzie wartość materialnie niewymierną, jaką jest piękno i urok lasu..." W. Koehler, 1961.
Pojęcia nie mam czy s? takie atraktanty. W lenictwie stosuje się głównie na chrz?szcze i motyle (z tego co pamiętam ). Może s? też na prostoskrzydłe...
Ja i tak s?dzę, że najlepiej zwabić owady przez stworzenie dobrych warunków (zakładaj?c, że to możliwe). Nie tylko same przyjd?, ale jeszcze powinny sie rozmnażać Na pocz?tku można też dorzucić trochę z owadów z hodowli lub spróbować wabienia. Na dłuższ? metę to chyba skuteczniejszy rodek? I pewnie też tańszy.
Trzeba by sprawdzić czy w programach rolnorodowiskowych znajduj? się odpowiednie pakiety za nie stosowanie rodków niszcz?cych owady. Jeli tak, można się zacz?ć starać o wł?czenie żerowisk krasek do tych programów, a póĽniej zacz?ć zastanawiać się jak zwiększyć na tych terenach liczb? owadów.
moim zdaniem glowna przyczyna spadku liczebnosci kraski jest wlasnie pokarm. a jedyne wyjscie (wzrost owadow dobrej jakosci ) to zaprzestanie stosowania roznych srodkow owadobojczych, niestety w praktyce chyba nie jest to mozliwe...:(
No ta.... no to mam pytanie
1. czy jest znana dokładna baza pokarmowa kraski? czego ile w jakim procencie?
2. jeli tak to czy kto zadał sobie trud by sprawdzicczy a poznane cykle rozwojowe tych owadów?
3. jaki jest zasię dyspersji tych gatunków owadów? jeli sa "mobile" to cóż pomysł .....
lotr napisał/a:
Na pocz?tku można też dorzucić trochę z owadów z hodowli lub spróbować wabienia.
Lotr - a jak chcesz te owady chodowac? w próbówkach? poza tym owady to nie kaczki że się je "wabi". Wabic na co?
Z tego co wiem, to hoduje się, np. trzmiele do zapylania upraw w cieplarniach, więc skoro taka hodowla jest możliwa... A kraska chyba je m.in trzmiele włanie...
Czym wabić? Atraktantami, feromonami chociażby. Poza tym "zwabić" powinny je stworzone dobre warunki
Z tego co wiem, to hoduje się, np. trzmiele do zapylania upraw w cieplarniach, więc skoro taka hodowla jest możliwa... A kraska chyba je m.in trzmiele włanie...
Czym wabić? Atraktantami, feromonami chociażby. Poza tym "zwabić" powinny je stworzone dobre warunki
no dobra zostawie to bez komentarza - przy okazji trzmiele to gatunek chroniony wiec przez rozpoczeciem chodowli polecam uzyskanie wymaganych prawem zezwolen na chodowle gatunkow chronionych. Chyba je?????????????? to może zamiast trzmieli karmic ja salcesonem - chyba tez je
baza pokarmowa z pewnoscia sie zmienila,jezeli biorac pod uwage fakt ze kraski w djecie maja prostoskrzydle ktore idealnie pasuja do biotopu wystepowania jej i chyba nie przypadek ze wiekszosc osobnikow doroslych(prostoskrzydlych) jest wlasnie w lipcu kiedy kraski karmia mlode, to w przeszlosci zapewne wieksza czesc diety stanowily wlasnie one!Niestety spora ilosc gatunkow intensywnie sie wycofala lub wyginela a pozostala czesc jest zagrozona(czerwona lista) Ile tych wlasnie gatunkow bylo w djecie nie wiadomo i chyba juz u nas w kraju sie nie dowiemy .Jest mozliwosc poszukac materialow czym zywia sie na poludnu bo wiekszosc tych wlasnie gatunkow na poludniu jest dosc posplita.
1. Trzmiele wchodz? w skład bazy pokarmowej kraski, co NIE oznacza, że je ona tylko je
2. Skoro Sˇ już hodowane (trzmiele), to można chyba zdobyć takie pozwolenia, prawda?
3. Poza tym, jak pisałem wczeniej, podstawa to dobre warunki itd., a nie wabienie czy hodowla
4. Zreszt? to tylko moja ocena i nie wiem, na ile jest możliwa do zrealizowania (w teorii możliwa raczej)
[ Dodano: 2005-11-15, 21:34 ]
Emys napisał/a:
Wiec moze jako ciagać tam owady albo dopuszczac z hodowli?
grzegorzb napisał/a:
Lotr - a jak chcesz te owady chodowac? w próbówkach? poza tym owady to nie kaczki że się je "wabi". Wabic na co?
Jeszcze, ucilaj?c, jak ja to widzę: jeli na danym terenie występowały kraski (czy jaki inny gatunek), a obecnie nie ma go ze względu na brak pokarmu (JEdzenia ), to nie ma sensu wabić czy wypuszczać owadów, bez zapewnienia im możliwoci przeżycia i (co ważne) rozmnażania. Dopiero wtedy można próbować wabienia lub "dopuszczeń" owadów z hodowli (i to w celu ustabilizowania liczebnoci populacji na bezpiecznym, w miarę stałym poziomie, tzn. zapewniaj?cym jej ci?głoć i jednoczenie, umożliwiaj?cym wyżywienie kraski).
W przypadku kraski, to chyba nawet nie aż tak niemożliwe (choć trudne), bo poluje ona chyba m.in. na półdzikich ł?kach i pastwiskach (jeli się mylę, poprawcie proszę), które s? też całkiem dobrym terenem dla owadów (także dla, wspomnianych przez Cezryka, prostoskrzydłych).
Trochę się chyba powtarzam, ale to dlatego, żeby unikn?ć dalszych nieporozumień...
Aha, co do wabienia, to naprawdę NIE wiem, czy s? obecnie produkowane rodki wabi?ce prostoskrzydłe czy trzmiele, ale, zakładaj?c, że tak, można je chyba wykorzystać... Jeli natomiast nie s?, to już inna bajka (ew. można spróbować wyprodukować - wiem, mało prawdopodobne) i najskuteczniejszym atraktantem powinny być wówczas (wspominane już kilka razy) warunki
jeli na danym terenie występowały kraski (czy jaki inny gatunek), a obecnie nie ma go ze względu na brak pokarmu
to podaj prosze założenia determinanty któr? przyjmiesz przy wyznaczaniu obszarów gdzie czynnikiem ograniczaj?cym jest brak bazy pokarmowej a nie potencjalnych miejsc do rozrodu.
co do trzmieli - gdyby zadał sobie trudu i poczytał ich biologie wiedziałby że podobnie jak osy czy pszczoły zakładaj? one gniazda. owszem s? chodowane w szklarniach w celu zwiększenia prawdopodobieństwa zapylenia pomidorów czy ogórków - jest to równiez ich "baza pokarmowa". Zajmuje się owadami blisko 15 lat i szczerze nie jestem w stanie sobie wyobrazić wypuszczania trzmieli w tereny gdzie brak jest dla NICH bazy pokarmowej - taki owad zdycha w ci?gu dwóch trzech dni lub migruje na inne odpowiednie dla NIECGO biotopy. poza tym jak wyeliminujesz "straty" i zjadanie trzmieli przez inne gatunki a nie tylko kraskę?
lotr napisał/a:
w teorii możliwa raczej)
w teorii to można i wywrócić hełm na lew? stornę
id?c za twiom torem mylenia to aby utrzymać populację dzięciołw należałoby hodować i "wsypywać" korniki do lasu .
z mojego entomologicznego punktu widzenia ten pomysł jest po prostu absurdalny.
Zacytuję sam siebie:
(wspominane już kilka razy!!) warunki Mam jeszcze raz powiedzieć, że konieczne by były dobre warunki do życia i rozwoju owadów??
Wiem, że trzmiele zakładaj? gniazda
grzegorzb napisał/a:
poza tym jak wyeliminujesz "straty" i zjadanie trzmieli przez inne gatunki a nie tylko kraskę?
A czy w stabilnej populacji trzeba wyrównywać jakie straty?? (a o takiej populacji była mowa wyżej i wczeniej)
Jakie masz na myli inne gatunki? Dudka i trzmielojada??
grzegorzb napisał/a:
to podaj prosze założenia determinanty któr? przyjmiesz przy wyznaczaniu obszarów gdzie czynnikiem ograniczaj?cym jest brak bazy pokarmowej a nie potencjalnych miejsc do rozrodu.
1. "założenia determinanty któr? przyjmiesz" Janiej można?
2. Jeli dobrze odszyfrowałem o co chodzi, chyba da radę to stwierdzić, prawda? Jeli s? potencjalne miejsca do gniazdowania, to warto chyba zadać sobie pytanie, czy przypadkiem czynnikiem ograniczaj?cym nie jest pokarm
grzegorzb napisał/a:
id?c za twiom torem mylenia to aby utrzymać populację dzięciołw należałoby hodować i "wsypywać" korniki do lasu
Owszem, jeli dzięcioł (jaki) byłby wpisany do czerwonej księgi i byłyby stworzone warunki dobre dla korników (których, tak przy okazji, wcale nie brakuje), to czemu by nie wpuszczać albo wabić (a jest nawet czym)
grzegorzb napisał/a:
s? chodowane w szklarniach
Raczej s? wypuszczane w szklarniach
Powtórzę jeszcze raz - wypuszczanie lub wabienie można by stosować do czasu stabilizacji liczebnoci (i mowa NIE TYLKO o trzmielach)
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Możesz załączać pliki na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum