5. to taka wielka kasa na wysianie koniczyny czy innych rolinek? Gorzej już z terenami i zaniechaniem chemii. No i fakt, że wypuszczanie i "norki" byłyby pewnie kosztowne, ale (jak mówiłem już z 1000 razy) podstawa to włanie warunki dla owadów, a o wypuszczaniu można ewentualnie pomyleć potem (gdyby, np. rezlultaty wczeniejszych działań były prawie zadowalaj?ce)
skoro to taka niewielka kasa to siej kończynke, poza tym kto pisał że kraska zyje w Borach Tucholskich, a z tego mi wiadomo to tereny Parku Narodowegok, a otacza go Zaborski Park Krajobrazowy, to chyba tam bys założył swoje ranczo owadzie, ale spędziłem dosyć czasu w tym roku w lipcu w tym miejscu, i co zauważyłem, w samym lesie iglastym owadów jak na lekarstwo, raptem czasem jakis mikrus przeleci albo miernikowiec no i mnóstwo ważek, jeli tam kraska żyje to widać jako sobie radzi bez nich ,nie znam sie na ekologii krasek ale być może zyje na otwartch przestrzeniach, ł?kach dolinach rzek, więc tam natomiast owadów jest wystarczaj?ca iloć, gryz?, brzecz? i wogóle, kraska ma chyba co tam jeć, a jeli jest taka fajtłapa że nie potrafi ich złapać no to przykro słabsi wymieraj?... ale nie s?dze zeby brak owadów stanowił tu przyczyne wymierania, przyczyna tkwi w tym że jest ona na skraju zasięgu, a takie gatunki ulegaja silnym wahaniom i niewiele im trzeba żeby zmniejszyła sie ich iloć. Wogóle nie rozumiem z tym stwarzaniem warunków, najlepiej takie warunki jest stworzyć wyrębuj?c las, wtedy na takim porębowisko jest w cholere prostoskrzydłych z motyli pełno lata Lycaena tityrus, żyć nie umierać, a nie lepiej stwarzac warunki dla kraski, niż dla owadów
poza tym kto pisał że kraska zyje w Borach Tucholskich, a z tego mi wiadomo to tereny Parku Narodowegok, a otacza go Zaborski Park Krajobrazowy
Kraska już doć dawno wymarła w Borach Tucholskich. Ptak ten co prawda gnieĽdzi się w puszczach, ale przede wszystkim na ich skraju i żeruje na terenach otwartych przylegaj?cych do kompleksów lenych( vide Puszcza Kozienicka).
spędziłem dosyć czasu w tym roku w lipcu w tym miejscu
No, a ja to tam w sumie mieszkam.
P. Pawlikiewicz napisał/a:
najlepiej takie warunki jest stworzyć wyrębuj?c las
To Twoim zdaniem lepszy pomysł? Hmmmm...
Dwie uwagi malutkie, malusieńkie: (1) półnaturaln? ł?kę można stworzyć choćby na polu uprawnym czy pastwisku (żeby się obyło bez kolejnych nieporozumień, nie mówię tu o 1000000 ha) i nie trzeba żadnej wycinki. (2) Zr?b wabi owady, a ł?ka nie?
P. Pawlikiewicz napisał/a:
jeli jest taka fajtłapa że nie potrafi ich złapać no to przykro słabsi wymieraj?...
W takim razie giń krasko, komu zależy?
Dlaczego więc w ogóle nie darujemy sobie ochrony gatunków itd.? Przecież wymieranie (odsłanianie nisz) to jeden z podstawowych czynników ewolucji.
A co, jeli to wymieranie antropogeniczne?
W takim razie giń krasko, komu zależy?
Dlaczego więc w ogóle nie darujemy sobie ochrony gatunków itd.? Przecież wymieranie (odsłanianie nisz) to jeden z podstawowych czynników ewolucji.
A co, jeli to wymieranie antropogeniczne?
niektóre gatunki wymieraj? i tyle nie mog?c sobie dać rady w nowych warunkach, i żadna ochrona gatunkowa tu nie pomoże, a jesli to wymieranie antropogeniczne, nalezy wyeliminow?ć ten czynnik , a jeli sie nie da, to giń krasko, masz racje, w przypadku kraski pozostało spowolnić "giń krasko", co i tak prowadzi do nieuchronnego końca:) chyba że co sie zmieni i znowu liczebnoć strzeli w góre.
Cytat:
Dlaczego więc w ogóle nie darujemy sobie ochrony gatunków
Dlatego że na tej licie znajduje sie wiele gatunków, których ochrona ma sens, a z tego co ty opowiadasz to niedługo dojdzie ze bedziesz podawał pasikonika prosto do dzióbka krasce, czy to nadal jest ochrona, ja uważam, że wrecz na odwrót to jest co karygodnego i można to nazwać upoledzeniem.
Cytat:
No, a ja to tam w sumie mieszkam.
no coż ja byłem zakwaterowany troche dalej w Drzewiczu to jest na granicy Parku Narodowego i Zaborskiego PK, i co mało jest tam owadów, twoich much czy co tam sobie jeszcze zażyczysz uważasz, że naprawde jest to sensowny pomysł wypuszczać owady, a jeli tak to ile, owadożernych zwierz?t jest tyle, sk?d bedziesz wiedział że akurat trafia one do kraski, która według ciebie nie może sobie poradzić z ich łapaniem, mimo, że owadów jest w bród , skończmy ten temat, bo naprawde nie ma on sensu, zasiej poel kończyny obok gniazd krasek i napisz publikacje z wynikami, a tak to sobie możęsz gdybać
W każdym razie kluczem do rozwi?zania sytuacji jest dokładne zbadanie gatunku na przelotach i zimowiskach. U nas co najwyżej będzie można stopniowo spowalniać proces wymierania, gdyż działania podejmowane( i planowanie) nie doprowadz? do stabilizacji i odbudowy populacji.
czyli to samo ale innymi słowami - skoro wysycha żródło to pogłębianie rzeki u uj?cia nie ma większego sensu - i tak nie dopłynie - czyli wpuszczanie trzmieli to chory pomysł.
lotr napisał/a:
chyba logiczne, że zastosowanie wiedzy wymaga jej posiadania, prawda
to popatrz na swoja poprzedni? wypowiedz
[ Dodano: 2005-11-22, 09:03 ]
lotr napisał/a:
Podstaw? nie jest wiedza, lecz jej wykorzystanie w praktyce
[ Dodano: 2005-11-22, 09:16 ]
lotr napisał/a:
półnaturaln? ł?kę można stworzyć choćby na polu uprawnym czy pastwisku
co rozumiesz pod pojęciem pónaturalna ł?ka - tylko konkretnie i jak chcesz j? tworzyć na polu uprawnym czy pastwisku? - również konkretnie.
Rey napisał/a:
Kraska już doć dawno wymarła
wymarła czy sie wycofała? - jeli wymarła to mówmy o reintrodukcji - tak postepuje się z gatunkami wymarłymi. jeli sie wycofała to mówimy o odtworzeniu jej siedlisk w miejscach gdzie wystepowała - stowrzeniu lokalnych ognisk dyspersji .
lotr napisał/a:
Zr?b wabi owady, a ł?ka nie
no cóż wiedz? tu nie błyszczysz - to porównaj sobie pod względem trzmieli półnaturalne podmokłe ł?ki ziołorolowe z zrębami na borach - gdzie bedzie wiecej trzmieli co??????????
[ Dodano: 2005-11-22, 09:23 ]
P. Pawlikiewicz napisał/a:
Dlatego że na tej licie znajduje sie wiele gatunków, których ochrona ma sens, a z tego co ty opowiadasz to niedługo dojdzie ze bedziesz podawał pasikonika prosto do dzióbka krasce, czy to nadal jest ochrona, ja uważam, że wrecz na odwrót to jest co karygodnego i można to nazwać upoledzeniem.
no własnie doklanie tak
[ Dodano: 2005-11-22, 09:27 ]
P. Pawlikiewicz napisał/a:
zasiej poel kończyny obok gniazd krasek i napisz publikacje z wynikami, a tak to sobie możęsz gdybać
o i wtedy bedziesz miał argumenty. a tymaczasm jak pisze Pawel - temat zaczyna przypominać wróżenie z fusów wiec czas kończyć. poza tym autor postu chyba nie jst nim zainteresowany bo sam sie nie udziela wiec ma to gdzies
P.Pawlikiewicz: pewnie, że gdybam. Tak samo, jak inni
grzegobrzb: Ojejej, może i nie błyszczę wiedz?, ale Ty nie błyszczysz zrozumieniem ironii zawartej w tym zdaniu o wabieniu owadów przez zr?b...
No niech pomylę, gdzież to może być więcej trzmieli. Hmmmm...
Mam wyjaniać pojęcie półnaturalna ł?ka?
A pytanie zawarte w temacie dotyczyło, z tego co zrozumiałem, możliwoci wzbogacenia bazy pokarmowej kraski...
A tak, w sumie racja, czas kończyć temat, bo i tak nic konkretnego nie wynika z tego...
coż - to raczej kiepska ironia i trafiona kul? w plot - zręby - to powie ci kazdy entomolog - zwłaszcza te małe gniazdowe do kilku arów to najcenniejsze miejsca w kompleksach lenych jeli chodzi o entomofaunę - tak one jeli można to tak nazwać wabi? - to tam znaduje sie najwiecej gatunkó kózek, motyli to własnie na powierzchniach zrębowych jest najwiecej kwatów itp. a łaka zwłaszcza kona jest po prostu nudna - kilka kilkanascie polifagów - czesto zero kwiatów - o tym wie każdy pocz?tkuj?cy entomolog -ze zręby to miejsca swoistej komasacji owadów - wiec mowienie że to było ironiczne..... coż może nie wiedziałe że tak jest.
lotr napisał/a:
Mam wyjaniać pojęcie półnaturalna ł?ka?
coż... z ciekawoci chciałbym przeczytać jak w twoim wydaniu wygl?da półnaturalna ł?ka.
Ależ ja nie mówię, że zr?b nie wabi. Po prostu stwierdzenie, że warunki na zrębie wabi?, a na ł?ce to już nie, jest trochę naci?gane. Poza tym koszty wyrębu itd. (jest też co takiego, jak gospodarka lena i choćby plan urz?dzania lasu).
S?dzisz, że moje wydanie ł?ki jest jakie szczególne? Czemu zawdzięczam sobie takie wyróżnienie?
Jak zapewne wiesz, wiele dotychczasowych ł?k itp. siedlisk zostało zagospodarowanych przez człowieka (zabudowa, pastwiska, pola uprawne). Z domkami to się raczej niewiele da zrobić... No, ale powiedzmy, że mamy tak? ł?kę przerobion? na pastwisko. Wystarczy zaniechać intensywnego (!) wypasu i na pocz?tek chociaż podsiać trochę rolinek kwiatowych (m.in. koniczynę).
Wystarczy zaniechać intensywnego (!) wypasu i na pocz?tek chociaż podsiać trochę rolinek kwiatowych (m.in. koniczynę).
to za kilka lat będziesz miał tam ładny zagajnik brzozowy o ł?ke trzeba dbać mam przykład niedaleko siebie, łaki kserotermiczne, o fajnie, kilka rzadkich rolinek, zrobili rezerwat łak kserotermicznych, moj znajomy pojechał tam rok temu i mówi że juz wszystko zarosło, że zrobili rezerwat to można o nim zapomnieć. do czego zmierzam, utrzymanie kwiecistej ł?ki wymaga zabiegów, a co za tym idzie, potrzebne s? pieni?dze, żeby dać panu Heniowi żeby zr?bał pare drzewek albo pomachał kos?, no chyba że na łake zleci sie banda altruistów i pokosz?
Grzesiek dał dobry przykład z wysychaj?cym Ľródłem.
a jeszcze pozwole jeszcze raz zacytować ciebie:
Cytat:
Wystarczy zaniechać intensywnego (!) wypasu i na pocz?tek chociaż podsiać trochę rolinek kwiatowych (m.in. koniczynę).
chyba w twoich rejonach rolnikowi sie dobrze wiedze, bo u mnie obserwuje ci?gły wzrost nieużytków, a kraski nie przybywa od tego
A czy ja mówiłem że jest dobry Ja wci?ż powtarzam że kraska wymiera na skutek działań człowieka, które jednak nie s? do tej pory wystarczaj?co poznane. Być może jest to nadmierne stosowanie rodków owadobójczych na pastwiskach w Afryce, być może nadmierne polowania, a może jeszcze co innego. Bez poznania głównych przyczyn wymierania kraski nie da ułożyć się takiego planu ochrony gatunkowej, który skutecznie zapobiegł by dalszemu spadkowi liczebnoci kraski i pozwolił odbudować jej populację. A pomysły takie jak ten omawiany w tym temacie nie poprawi? sytuacji w dłuższej perspektywie czasowej. Jeli faktycznie kraski maj? niski sukces lęgowy spowodowany niedostateczn? baz? żerowiskow? należało by raczej pomyleć o odpowiednich programach rolnorodowiskowych.
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Możesz załączać pliki na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum