A ja admirala I pelno takich mniejszych motyli, zawsze latajacych kolo brzozek. Nie mam pojecia co to bylo, ale niezbyt dobrze radzily sobie z wiatrem.
I jeszcze cme widzialam jak puszczykowalismy wieczorem
_________________
Why should I hate you? You're perfect. It's you who should be hating me.
No good deed goes unpunished. [i] Winer [i]
Na terenach przeze mnie obserwowanych motyli niestety jesszcze nie widziałem...
Ale dla tego, kto będzie pstrykał te urodziwe owady polecam bardzo wczesn? porę - oczywicie przy słońcu - wtedy się "budz?" i w pierwszych promieniach słońca można sobie sprawić ucztę w fotografowaniu.
Polcam dla ciekawych moj? galerię.
Mylę że ta informacja Was zainteresuje:
Kiedy sprawdzałem co 5 dni zimowiska nietoperzy w bunkrach, spotykałem doć często różne motyle (przede wszystkim rusałki: I.io, A.urticae, V.cardui, ) i ćmy (głównie S.libatrix i T.dubitata) hibernuj?ce na cianach. Jeszcze jesieni? denerwowały mnie swym trzepotaniem (doć głonym) skrzydełkami uwiadamiaj?c mi że nie jestem sam w tych pomieszczeniach.
Przez zimę nie wybudzały się (przynajmniej nie zaobserwowałem), natomiast zaczęły się już przemieszczać pod koniec stycznia, gdy na zewn?trz panowały jeszcze mrozy.
Z innych spostrzeżeń: gdy zrobiło się cieplej w IIpoł. lutego, do domu przez okno wleciał złotook zw. (Ch.perla) -chyba co wczenie.
_________________ _______________________________________
Ku pamięci Winera
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Możesz załączać pliki na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum