dziś na poligonie w Lipie (niedaleko Stalowej Woli) w chwilach kiedy nie latały ptaki, obserwowałem następujące ciekawe owady
-pasyn lucylla (fachowcy twierdzą że już nie lata, ale ja wiem, co widziałem )
-paź królowej kilkanaście
-modliszka kilkanaście
Najciekawsze były obserwacje modliszek. Na niewielkiej przestrzeni (ok 100m2) wzniesienia z rumoszem ceglanym, trawami i kwiatkami otoczone wrzosem, naliczyliśmy z kolegą 2 samice i 6 samców. Samce były bardzo ruchliwe i często latały nawet na duże odległości (w locie trochę przypominały małego pasikonika). Samice były bardzo stateczne, poruszły się powoli i nie były bardzo płochliwe. Próba nakarnienia samca (posadzenie na tej samej łodyżce konika polnego bez odnóży skocznych) zakończyła sie niepowodzeniem. Samczyk nie reagował na zdobycz. Za to samica reagowała pięknie. Raz sama złapała jakąś małą ćmę, a na podstawionego siwoszka niemieckiego (Oedipoda germanica) chętnie sie rzuciła i zaczęła go pożerać. Ciekawa była zmienność ubarwienia modliszek na tak małym obszarze. Jedna samica była żółtobrązowa a druga jaskrawozielona. Samce miały ubarwienie pod żółtego przez różne odcienie brązu do różnych odcieni zieleni.
_________________ Nie jest dobrze...
To są trudne rzeczy...
W niedziele (chyba 8.X) nad Raba k. Gdowa przez przypadek zlapalem zywego ryjka (przez przypadek - spadl z krzaka na aparat) gatunku Polydrusus inustus (jednego z nielicznych jakie umiem oznaczyc bez klucza ). Moze to nic nadzwyczajnego ale 1) praktycznie jest to poza zasiegiem jego wystepowania (chociaz rok temu znalazlem najdalej wysunieta populacje na Pogorzu k. Wieliczki), 2) w nietypowym srodowisku (nadrzeczne zarosla, wikliny itp., a jest to gatunek kserotermiczny) i o nietypowej porze roku - pazdziernik! (z tego co wiem to pojaw ma od V do VII/VIII)
ryjkowi darowalem zycie
gramy dzisiaj w noge na boisku ... nagle coś mi przed nosem przeleciało - patrzę co to - Rusałka żałobnik fantastyczny jest - pierwszy raz w życiu widziałem delikwenta
Wczoraj w mieszkania zabłąkał mi sie pojedynczy motyl wzięty za ćme za mojego współlokatora, a mowa o Rusałce pawik Pięknie ubarwiony i... olbrzymi, tak dużego jeszcze nie widziałem...
_________________ Niektórzy ludzie mają wielkie, inni małe marzenia.Nieważne jakie masz Ty, ważne jest, żebyś nigdy nie przestał marzyć.
http://stokrotka.mojegory.com.pl/
...i ja dziś widziałem rusałkę admirała. Siedział sobie na polu, nie chciał rozkładać skrzydełek a jak tylko próbowałem się do niego zblizyć, wzleciał w korony drzew. Po chwili pojawił sie ponownie i usiadł sobie na liściu dębu wciąż niechętny do rozkładania skrzydełek
7.11.2006 Dytiscus dimidiatus czyli pływak ale nie żółtobrzeżek na chodniku człapał, pewno pomylił asfalt z rzeką.
a tak wygląda ten gatunek:
mały przegląd pływaków:
juz prawie polowa listopada w wczoraj widzialem jeszcze latajace jakies motylki i pelno roznorakich muszek a po powrocie do domu na polarze znalazlem wpleszcza
kiedy to cale robactwo pojdzie spac
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Możesz załączać pliki na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum