Wysłany: 2004-10-19, 08:43 nowe rozporz?dzenie o ochronie gatunkowej zwierz?t (ważki)
Zgłebiałem ostatnio nowe rozporz?dzenie o ochronie gatunkowej zwierz?t i szczególnie starannie pochylałem się nad wykazem gatunków strefowych. Jest wsród nich jeden gatunek ważki iglicznia mała.
Jako i znacz?ca większoć pospólstwa w naszym kraju nie miałe bladego pojęcia jak toto wygłada i wtrakcie poszukiwan dotarłem na taka sympatyczn? i pełna ftografi stronę
www.sglibellen.de/hauptteil_foto-galerie.html
i polecam uważnemu ogl?dowi.
Ma sens i s? możliwoci. Gdy się odrzuci rezerwaty i parki narodowe, w skali kraju zostaje może ze 20 stanowisk do ochrony strefowej. Tak więc pd strony technicznej jest to wykonalne, szkody gospodarcze z punktu widzenia leników s? minimalne, a zyski przyrodnicze spore.
Polska jest ostatnim krajem "z zachodniego skraja", w którym s? jeszcze warunki do trwałego zachowania większych kompleksów populacji. Bez ochrony stanowisk nic z tego nie będzie. Głównym zagrożeniem s? zmiany stosunków wodnych i eutrofozacja stanowisk. Jedyn? sensown? ochron? jest pas zadrzewienia wokół stanowiska, najlepiej niegospodarowanego. Ponadto, "zdjęcie" lasu zmienia mikroklimat na stanowisku, co też wpływa na iglicę. Wreszcie takie stanowisko można zadeptać i zmniejszyć populację, co dowodzi przykład Głodnych Jeziorek w Drawieńskim P.N. Mog? zadeptać przyrodnicy, ale i zbieracze żurawiny.
Inna rzecz, że konstrukcja prawna ochrony strefowe tej ważki jest nieszczęliwa, bo ustawa nie pozwala inaczej. Tym niemniej róbmy, co możliwe w tych warunkach...
W lipcu ukaże się w ODONATRIX tekst Rafała Bernarda na ten temat (już jest po recenzji, w korekcie). To pozwoli sceptykom poznać argumenty "za".
Wreszcie takie stanowisko można zadeptać i zmniejszyć populację, co dowodzi przykład Głodnych Jeziorek w Drawieńskim P.N. Mog? zadeptać przyrodnicy, ale i zbieracze żurawiny.
A mylałem że w PN jest zakaz zbierania jakichkolwiek lenych owoców
Cytat:
To pozwoli sceptykom poznać argumenty "za".
No włanie bo wydaje mi się (nie wiem czy dobrze pamiętam więc jełi nie to poprawcie) że to włanie specjalici od ważek się niezbyt przychylnie odnosili do ewentualnych stref dla tego gatunku...
_________________ FACTA NON PRAESUMUNTUR, SED PROBANTUR
Faktów się nie domniemywa, lecz je udowadnia
No włanie bo wydaje mi się (nie wiem czy dobrze pamiętam więc jełi nie to poprawcie) że to włanie specjalici od ważek się niezbyt przychylnie odnosili do ewentualnych stref dla tego gatunku...
Cóż... Ujmuj?c rzecz po radziecku, miało być dobrze a wyszo jak zawsze.
Strefy zaproponowała "Salamandra" w ekspertyzie bt. ochrony (bodaj z 2003 r.), ważkami konkretnie zaj?ł się w niej Rafał Bernard. I wymylił wietne strefy, bez zakazów typu zakaz wstępu etc. Chodziło tylko o ochronę przed dewastacj? otoczenia stanowiska. Ale okazało się, że nakazy i zakazy w strefach reguluje ustawa o ochronie przyrode, która jest aktem nadrzędnym dla rozporz?dzenia ministra, i we wszystkich strefach musi być jednako. Czyli tak jak dla orlików grubodziobych. St?d obecny pasztet.
Pierwotnie miały być jeszcze strefy dla Cordulegaster boltonii, ale z tego się wycofano. I dobrze, bo co by było, gdyby strefa miała np. 10 km długoci wzdłuż strumienia...
Wydaje mi się, że obecnie należy pilnować ministerstwo i przy najbliższej nowelizacji ustawy zaproponować "zmiękczenie" stref dla owadów.
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Możesz załączać pliki na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum