Szczerze powiedziawszy, nie wydaje mi się, żeby była to zielona forma, jest to po prostu g?sienica, która jeszcze ma przed sob? co najmniej jedn? zmianę skóry, a takie s? zazwyczaj (a może nawet zawsze) zielone. Te duże br?zowe były włanie takimi "dorosłymi" g?sienicami po ostatniej wylince. Prawd? jest, że występuje również zielona forma, ale to można raczej stwierdzić dopiero po ostatniej wylince...
Motyl ten jest raczej doć pospolity. W tym roku widziałem kilka imago i znalazłem też 1o g?sienic na wierzbówce i jedn? na przytulii.
Hmmm... Pozwolę sobie wydzielić ten w?tek do nowego tematu bo mnie bardzo zaciekawił
Jak poznać, że taka g?sienica przeszła ostatni? wylinkę? Ile właciwie takich wylinek przechodzi, w jakich odstępach czasu i ile z nich może być zielonych?
Pytam, bo jestem ciekawa czy było mi dane zobaczyć co ciekawego czy to była "po prostu" młoda g?sienica.
I jeszcze jedno pytanie, wierzbówki i przytulii nie widziałam w okolicy. Było za to pełno ... Zapomniałam jak się ta rolina nazywa Pospolita, tam stanowiła praktycznie 100% poszycia ale pełno jej też u mnie w parku. Bylinka, łodyga niezdrewniała, licie spore, kwiatki - o ile dobrze pamiętam - niewielkie i białe. Owoce w postaci str?ków które tak charakterystycznie strzelaj? jak się je cinie, często dzieci się tak bawi?
Jak poznać, że taka g?sienica przeszła ostatni? wylinkę? Ile właciwie takich wylinek przechodzi, w jakich odstępach czasu i ile z nich może być zielonych?
Pytam, bo jestem ciekawa czy było mi dane zobaczyć co ciekawego czy to była "po prostu" młoda g?sienica.
Hmmm, to jest tak: ta g?sienica była wł?nie tuż przed wylink?, można to poznać po tym, że jej głowa jest taka miesznie mał? i jak gdyby "odstaje"... w sumie to stara "powłoka" "odstaje" od nowej znacznie już większej głowy... Dodatkowo po ostatniej wylince g?sienica ma już znacznie większe "oczy" na tych segmentach za głow?. Jakby tego było mało, róg u g?sienicy po ostatniej wylince raczej nie jest już czerwony u nasady. Wydaje mi się, że była to jednak "po prostu" młoda g?sienica, chyba że po wylince była nadal zielona... Ja zielonej formy g?sienicy gładysza nie obserwowałem nigdy (choć podobno taka jest jedna na kilka/kilkanacie g?sienic), za to udało mi się wyhodować zielon? formę g?sienicy pazika, która jest podobno znacznie rzadsza od zielonej formy gładysza
Co do rolin żywicielskich, to tak? wymienian? jako głowna jest wierzbówka i sam się w tym roku przekonałem, że najłatwiej na niej znaleĽć te g?sienice, oprócz tego g?sienice żeruj? doć często na przytulii (również kilka razy spotkałem) a jako dodatkowe roliny żywicielskie s? wymieniane na przykład wierzbownice, winobluszcz, winorole i fuksja, czasem podawane s? jeszcze inne gatunki rolin (szczaw, wiesiołek i wiele innych), na których g?sienice te żeruj? sporadycznie...
Jak poznać, że taka g?sienica przeszła ostatni? wylinkę?
- to proste po ostatniej wylince zamienia sie w poczwarkę. Co do czasu przechodzenia wylinek zalezy to od gatunku. Niektóre maj?ce rozwój dwu-trzy letni maj? wylinki rozci?gnięte w tym czasie inne gdy od jaja do poczwarki jest 2-3 tygodnie "wyrabiaj?" się w tym okresie
Pisz?c w poprzednim pocie o g?sienicy po ostatniej wylince miałem na myli g?sienicę po ostatniej wylince, po której jest jeszcze g?sienic?
A to jeli pisałe o g?sienicy po ostatniej wylince maj?c na mysli g?sienice po ostatniej wylince która jest jeszcze g?sienic? a nie jest już poczwark? to absolutnie podzielam Twoje stanowisko. Co do zielenienia g?sienic - jeli chcesz uzuskać g?sienice w odmiennych kolorach - polecam namaczenie - lub wręcz trzymanie roslin zywicielskich w roztworach różnych soli fizjologicznych - efekty bywaj? obłędne! POdobnie dzieje się z g?sienicami którym podaje się pokarm nafaszerowany róznymi substancjami białkowymi najlepsze s? do tego g?sienice rusauki pawika, lub pokrzywnika - namocz rliny np. w portagenie lub zwykłym kurzym białku - wyrasta niezłe bydle!!
I bardzo dobrze, bo tego dotyczyło moje pytanie
A jakie rozmiary osi?gaj? te g?sienice? Widziałam też jedn? pokl?skwę na drutach, która upolowała sobie zielon? (mniejsz?) g?sienicę. Nie jestem wcale pewna, czy poradziłaby sobie z br?zow?...
[ Dodano: 29 Wrz 2004 08:51 am ]
Hmm... A czy takie namaczanie im nie szkodzi? Zawsze to faszerowanie jakimi zwi?zkami...
_________________
Why should I hate you? You're perfect. It's you who should be hating me.
No good deed goes unpunished. [i] Winer [i]
g?sienica - w stanie naturalnym pobiera okrelony pokarm - jesli go wzbogacimy o substancje białkowe będzie większa dorodniejsza i tyle. Co do barwienia - to przecież czesto sama natura "faszeruje" g?sienice róznymi roztworami zawartymi w rolinach - ta sama roslina rosn?ca na inny podłozu czesto powoduje że g?sienice maj? rózne formy. Klasyk? jest zmierzchnica trupiagłówka - chodowana na kartoflu ma przewagę żółtego na innych psiankowatych niebieskiego.
Pospolita, tam stanowiła praktycznie 100% poszycia ale pełno jej też u mnie w parku. Bylinka, łodyga niezdrewniała, licie spore, kwiatki - o ile dobrze pamiętam - niewielkie i białe. Owoce w postaci str?ków które tak charakterystycznie strzelaj? jak się je cinie, często dzieci się tak bawi?
Niecierpek, prawdopodobnie pospolity.
_________________ ceterum censeo Carthaginem esse delendam
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Możesz załączać pliki na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum