wlasnie wrucilem z wakacji a tam - na plazy zostalem zaatakowany przez nieznanego mi owada. Wygladalo to jak pszczola (napewno nie szerszen) ale bylo to 10 razy wieksze - mailo jakies 7 cm dlugosci i odwlok grubosci palca, usiadlo mi na nodze i zaczelo mnie grysc i pic moja krew jak komar - tyle ze to bardziej bolalo. Balem sie to zrzucic a ze mialem przy sobie aparat zrobilem mu zdjecie, ponizej fotki - nie udalo mi sie z boku, teraz mam spory po tym slad. Czy ktos wie co to bylo ?
usiadlo mi na nodze i zaczelo mnie grysc i pic moja krew jak komar - tyle ze to bardziej bolalo. Balem sie to zrzucic a ze mialem przy sobie aparat zrobilem mu zdjecie
Intruder - co za powięcenie dla udokumentowania owego mało przyjemnego spotkania
powięcenie rzeczywiscie
ale lepiej (mniej bolenie ) chyba by było zastosować zasade "najpierw bij, potem pytaj"
było zabić, a potem robić fotki z każdej strony
Mimo wszystko stawiałabym na Tabanusa, z racji rozmiarów tego napastnika (chociaż te 7 cm to raczej wynik rozemocjonowania, niż faktycznej wielkoci owada ). A krwawe lady po ugryzieniu wzięły się st?d, iż b?kowate maj? zwyczaj wpuszczać do ranki substancję zapobiegaj?c? krzepnięciu krwi (tak samo, jak robi? to np. pijawki).
Hm w tej dziedzinie nie za bardzo się czuję, ale czy aby nie jest tak, że tylko Chrysops sp. pasożytuj? na człowieku (z tych dwóch oczywicie)? A co do oczu... Po zakonserwowaniu (zdaje się dotyczy to rodzaju Chrysops sp. ale jak zwykle pewnoci nie mam) zmieniaj? one barwę więc na ten szczegół trzeba uważać...
[ Dodano: Czw Lip 21, 2005 18:23 ]
Tomasz Kosut napisał/a:
ostatnio komara - 5 cm miał,
a to nie była komarnica Tipula maxima?
_________________ "Zabiorę cię ze sob?, jeli chcesz.
Poczujesz, zobaczysz, jeli tylko potrafisz, przebudzić się."
Hm w tej dziedzinie nie za bardzo się czuję, ale czy aby nie jest tak, że tylko Chrysops sp. pasożytuj? na człowieku (z tych dwóch oczywicie)? A co do oczu... Po zakonserwowaniu (zdaje się dotyczy to rodzaju Chrysops sp. ale jak zwykle pewnoci nie mam) zmieniaj? one barwę więc na ten szczegół trzeba uważać...
Tabanusy też potrafi? pięknie użreć człowieka - nawet b?k bydlęcy, który preferuje krew zwierz?t. Poza nimi z Tabanidae żr? i lepaki, i jusznice - ale one s? zdecydowanie mniejsze niż b?ki, a na zdjęciu Intrudera widać, że gryzoń do maleństw nie należy
W kwestii oczu - nie chodziło mi o kolor, tylko o deseń, jaki tworzy na nich załamuj?ce się wiatło. Co prawda nie wykluczam, że barwy mog? się zmieniać po zakonserwowaniu - ale te strukturalne raczej nie.
obawiam sie ze to nie byl zaden z wymienionych przez Was owadów - to bylo troche podobne do pszczoly i naprawde bylo ogromne. Nie mialo takich "mikrowloskow" jak np. bak - bylo gladkie - zupelnie gladkie. Bylo zolte i mialo regularne czarne paski,
to idealnie pasuje na b?ka br?zowego (b.sudeckiego) - Tabanus sudeticus. Po ukaszeniu ciało puchnie jak po uż?dleniu osy itp. Swędzi i lad zostaje przez 1-2 tygodnie, no chyba, że kto jest gruboskórny Sudecki, nie sudecki, ale na pewno b?k (choć nagminne jest nazywanie b?kiem trzmiela, potrafi? to robić nawet nauczyciele "przyrody").
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Możesz załączać pliki na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum