PRZYRODA Strona Główna PRZYRODA
Forum dyskusyjne PRZYRODA to doskonale miejsce do wymiany informacji, poszerzania wiedzy, rozwiazywania problemow i wszystkiego co tylko zwiazane z przyroda i jej ochrona.

FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy
RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj

Poprzedni temat «» Następny temat
Bronię os i szerszeni
Autor Wiadomość
JózefK 


Posty: 1140
Skąd: łódzkie
Wysłany: 2008-07-08, 15:10   Bronię os i szerszeni

Jak co roku latem, rozpoczęła się w mediach nagonka na te pożyteczne błonkówki. Słyszałem dziś w radio strażaka, który powiedział, że gniazda szerszeni podlegają zatopieniu przez strażaków. Jest to niedopuszczalne. Gniazda z szerszeniami, należy pozostawić w ustronnym miejscu, w lesie, gdzie te owady pomogą w zwalczaniu larw żywiących się igłami drzew. Osy, w tym szerszenie to owady drapieżne. Swoje larwy żywią innymi owadami i odławiają olbrzymie ilości owadów i ich larw do wykarmienia potomstwa. Obserwuję co roku polowania os na ślepaki i jusznice, żywiące się krwią bydła. Osa dopada krwiopijcę, który nie może uciec, bo ma kłujkę wbitą w skórę krowy. Następnie osa żądli owada i dzieli go żuwaczkami na części. Wraca po segmenty owada i nosi do gniazda ze swoimi larwami. Szerszenie odbywają loty z pokarmem dla larw, nawet w nocy. Te owady nie atakują człowieka. Chyba, że w obronie swojego gniazda. Byłem wielokrotnie użądlony przez pszczoły, osy i szerszenie, przeważnie podczas nieuważnego zbierania owoców, które te błonkówki lubią pogryzać. (Choroba zawodowa zbieraczy owoców). Na użądlenie polecam popiół z papierosa zmieszany ze śliną. Ma to działanie psychologiczne, bo trudno by ta lekko zasadowa mieszanka wniknęła pod skórę, gdzie wstrzyknięty jest jad owada. Użądlenie szerszenia nie jest (moim zdaniem) bardziej bolesne od użądlenia osy, a tym bardziej pszczoły. Co roku mam gniazdo szerszeni w swoim obejściu i bardzo się z tego cieszę. Mogę obserwować jak budują swoje papierowe gniazdo (nawet wielkości dwóch wiader 12-to litrowych) oraz mam świadomość, żę dzięki osom, w tym szerszeniom jest tu mniej szkodliwych owadów. (Napisałem jakieś głupoty, niegodne przyrodnika, o owadach "szkodliwych", ale jak inaczej przekonać ludzi do szerszeni?) Pozdrawiam. JK.
 
 
Ptyś 

Posty: 2141
Skąd: Ponidzie
Wysłany: 2008-07-08, 17:02   

Józef w pelni Cie popieram,tyle ze ludziska dają sie manipulować wszelkiego rodzaju mediom :idea: Wszyskto co może użadlić jest traktowane jak śmiertelne zagrożenie :idea: Nawet pszczoły już temu stereotypowi zaczynają podlegać.Ale nie ma problemu - jak CCD wybije wszystkie pszczoly na świecie i byle parszywe jablko będzie kosztować 20 zł a sloiki z miodem będa stały w gablotce z alarmem w muzeum. W USA straty spowodowane wyginieciem pszczól liczone są w dziesiątki miliardów $
_________________
"Niczyje zdrowie, wolność, ani mienie nie jest bezpieczne kiedy obraduje Parlament" .
 
 
zuzulka 


Posty: 138
Wysłany: 2008-07-08, 17:12   

Nie jestem przekonana do tej pożyteczności, słyszałam, że jeden szerszeń potrafi wybić cały ul pszczół :> . Poza tym, jeśli chcemy unikać nazywania niektórych gatunków szkodnikami, to logicznie rzecz biorąc nie powinniśmy innych nazywać pożytecznymi (to ten sam, utylitarny aspekt). Dla każdego gatunku jest miejsce w przyrodzie i nie powinien być dyskryminowany lub faworyzowany przez człowieka.
Co do pogryzień, to na szczęście szerszeni udało mi się uniknąć, ale osy, owszem dziabią za niewinność, nie niepokojone w żaden sposób.
_________________
Człowiek postępuje rozsądnie wtedy i tylko wtedy, gdy wszystkie inne możliwości zostały już wyczerpane
 
 
Kejbii 
Kejbii


Posty: 10265
Skąd: Warszawa-Ochota
Wysłany: 2008-07-08, 23:42   

Dobrze i ciekawie napisane, JózefK :res:
_________________
https://www.facebook.com/...i/photos_albums
Kazik - Piosenka Milipantów
http://www.youtube.com/watch?v=fHp1NviVGZs
Nauka jest metodą badania świata, a nie raz na zawsze ustaloną wizją świata, więc nie ma gwarancji, że uprawomocni oświeceniowe ideały ludzkiej racjonalności - John Gray, London School of Economics
 
 
 
pulsatilla1214 

Posty: 4611
Skąd: Małopolska
Wysłany: 2008-07-09, 01:07   

Cytat:
ale osy, owszem dziabią za niewinność, nie niepokojone w żaden sposób.


...widocznie podobnie jak smoki upodobały sobie dziewice :razz:

Natomiast na poważnie - kiedy widzę dziewoje machające rękami jak wiatraki na widok przelatującego sobie (niewinnie) owada, na jego miejscu też czasem miałbym ochotę dziabnąć w odwecie, skoro przed chwilą coś mną "pacnęło" o ziemię :-D

Co do szerszeni budzą strach ze względu na wielkość, choć z wymienionej trójki chyba są najmniej agresywne wobec człowieka :>

Nikt nie wspomina o trzmielach? tez potrafią ukąsić :cool:

P.S.

A ile to zupełnie niegroźnych bzygów jest zabijanych tylko dlatego, że ewoluując upodobniły się do os :-P
 
 
mazah 


Posty: 208
Skąd: Białystok
Wysłany: 2008-07-09, 12:50   

W pełni się z tobą zgadzam JózefK, wiele mówi się złego o tych owadach, natomiast nie docenia się ich za pożyteczne funkcję w środowisku,także człowieka.
Parę dni temu miałem emocjonujące spotkanie z szerszeniami na działce.W zwiniętej folii pod krzakiem zrobiły sobie gniazdo o którym nie wiedziałem, gdy ruszyłem folię uszkodziłem niechcący ich gniazdo.Mimo częściowego zniszczenia gniazda szerszenie nie zaatakowały mnie, tylko zajęły się szybko oględzinami gniazda i opieką nad czerwiami i jajeczkami.Królowa roju podleciała do mnie na odległość ok. metra i zawisła na wysokości mojego wzroku, trwała tak przez chwilę. Stałem w bezruchu i czekałem na bieg wydarzeń, a ona o dziwo nie zaatakowała mnie.Wisiała tak w powietrzu przez jakiś czas obserwując mnie, ja patrzyłem na tą wielką osę i słyszałem jej głośny brzęk skrzydeł, poczułem się malutki i bezbronny :-D -w tym momencie królowa matka odleciała zostawiając mnie w spokoju.Mimo iż miała powód i mogła mnie zaatakować,nie zrobiła tego.Przekonałem się w ten sposób na własnej skórze iż stworzenia te mimo ogólnie pojętej przez społeczeństwo złej sławy nie są zawsze wojowniczo nastawione do ludzi i nie zawsze atakują. Owszem trzeba mieć do nich respekt, być ostrożnym w obcowaniu z nimi, ale nie dajmy się zwariować z powodu szukających sensacji mediów. Szerszenie i osy to troskliwe społeczne owady, które w razie konieczności bronią swojej rodziny jak każdy z nas.
 
 
JózefK 


Posty: 1140
Skąd: łódzkie
Wysłany: 2008-07-09, 15:12   

pulsatilla1214 napisał/a:
Nikt nie wspomina o trzmielach? tez potrafią ukąsić

W 50%-bo kąsi tylko samica. Ale w społeczeństwie trzmiele mają lepsze notowania. Ogrodnicy już wiedzą, że nie można mieć wysokich plonów pomidorów bez pomocy tych owadów, dlatego można już kupić trzmiele w sklepach ogrodniczych. Cena tzw. ula, czyli pudełka wielkości pudełka od butów, z trzmielami (kilkadziesiąt sztuk), wynosi 160 zł. Stosuje się oczywiście w zamkniętych tunelach foliowych lub szklarniach.
Widać po odpowiedziach w tym temacie, że prawdziwi przyrodnicy rozumieją potrzebę istnienia różnych, czasami uciążliwych dla człowieka form życia. A my ludzie, jako drapieżniki, nie mamy moralnego prawa oceniać szerszeni, za to że niszczą pszczoły (nawet, jeśli to nie jest jakiś mit). JK.
 
 
paszcza 
Agata


Posty: 406
Skąd: Sieraków Wlkp
Wysłany: 2008-07-10, 17:40   

No i trzmiele w przeciwieństwie do os nie interesują się ludzkim jedzeniem (przynajmniej ja nigdy nie miałam okazji tego zobaczyć). Z osami największy problem jest chyba właśnie wtedy, kiedy przylatują do lodów, owoców itp. Osobiście nigdy nie przepadałam za osami, ale nigdy też nie byłam za ich tępieniem - po prostu staram się ich unikać, bo choć wiem, że żądlą ludzi tylko w obronie własnej i gniazda, to jednak w ich towarzystwie nie czuję się zbyt komfortowo :| Na szczęście nie jestem uczulona na jad.
 
 
 
Kłowacznik 

Posty: 118
Skąd: Igołomia
Wysłany: 2008-07-10, 19:22   

Zgadzam się z wami. Wszystko co żyje jest potrzebne (no może z wyjątkiem chorobotwórczych bakterii ;) ). Ja też nie przepadam za osami, ponieważ jak narazie to tylko te mnie kąsają ( osy dachowe) raz dostsałem w ucho, a innym razem weszła do spodni, które się suszyły, i niespodzianka na przebudzenie, noga spuchnięta - klecanki jeszcze nigdy - i tylko dlatego co roku mogą "wić" swoje gniazda na drewnianych wspornikach, które podtrzymują konstrukcję tuneli foliowych. Mimo że często się tam chodzi, (bo pod tunelami rośnie papryka) one rzadko atakują. Co innego ich kuzynki. Jeśli zbudują gniazdo w miejscu, które jest rzadko odwiedzane mogą żyć w spokoju, ale jeśli zrobią to np w norze kreta na trawniku to niestety, wybaczcie, ale są eksmitowane... :/
Kiedyś ganiając za motylami na łące widziałem szerszenie, które podlatywały do baldachów jakiegoś zielska (nie pamiętam co to było) - i łapały wszystko, co się nawinęło. A drugie bliższe spotkanie z szerszeniami także było na łące tylko trochę zakrzaczonej, gdzie mało nie wlazłem na otwór w ziemo skąd wylatywały szreszenie.
Natomiast pszczoły lubię najbardziej ze względu na "małe co nieco", chociaż kosząc raz trawę dla królików wbiłem kosę w ziemię i zniszczyłem gniazdo trzmieli :sad: (przy okazji skosztowałem ich miodku). na szczęście kiedy powróciłem tam następnego dnia trzmiele nadal wlatywały do gniazda. Wracając do pszczół, na tej samej łące na której polowały szerszenie będąc kiedyś , usłyszałem brzęczenie. Myślę no ładnie pewnie wlazłem w norkę os trza będzie uciekać. Ale po rozejrzeniu się nie zauwarzyłem zadnych kłębiących się owadów, natomiast metr nad moją głową przeleciał rój przszczół - po części przerażające, ale piękne zjawisko.
I jeszcze jedne już mniej miododajne pszczoły - takie milutkie, małe (7 - 8mm), nają gniazda w norkach, które same wygrzebują - muszę zrobić zdjęcie i dać do oznaczenia

Ale się rozpisałem :shock: ...
Pozdrawiam :grin:
 
 
JózefK 


Posty: 1140
Skąd: łódzkie
Wysłany: 2008-07-10, 21:25   

Przeczytałem z przyjemnością , ciekawe obserwacje i garść wiedzy o osach. Dzięki. JK.
 
 
Nyctereutes 


Posty: 273
Skąd: Wawa
Wysłany: 2008-07-10, 22:55   

Poza tym kiedy zabraknie tych owadów wiele kręgowców ma bardzo ciężkie życie. Np. trzmielojady, bywają deszczowe i chłodne sezony gdy jest mało os i wtedy mają wielkie problemy z wykarmieniem młodych i najczęściej wtedy się to nie udaje. A borsuk? Dla niego gniazda os to niezła gratka.
_________________
There are patterns everywhere in nature
 
 
mazah 


Posty: 208
Skąd: Białystok
Wysłany: 2008-07-11, 07:52   

Ta to dopiero potrafi boleśnie ugryźć - ale jest piękna i niestety coraz rzadsza :sad:
Klecanka
 
 
mazah 


Posty: 208
Skąd: Białystok
Wysłany: 2008-07-11, 10:04   

Powinno być oczywiście że potrafi boleśnie ożądlić-skala bólu wg.Schmidta, ale ugryźć też potrafi :-D
 
 
Kłowacznik 

Posty: 118
Skąd: Igołomia
Wysłany: 2008-07-11, 10:56   

JózefK napisał/a:
Dzięki. JK.

Nie ma za co :)
_________________
Daniel Kübler
 
 
orlik06 
ornitolog-piórolog


Posty: 3506
Skąd: Szkieletczyzna
Wysłany: 2008-07-11, 11:26   

JózefK, :res: :res: Ja osobiście wiem że te owady są pożyteczne.Tylko że większość ludzi słuchając stereotypów i mediów,uważa że są to szkodniki z którymi trzeba walczyć.Sam nie raz zauważyłem ludzi którzy niszczyli ule,tylko dla tego że owady ,,gryzą".
_________________
Kowa 10x42 BD42-10
Nikon Fieldscope 82mm ED+Manfrotto
Panasonic Fz50
 
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Możesz załączać pliki na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  



I N F O R M A C J A
Forum Przyroda wykorzystuje pliki cookies w celu zapewnienia Ci maksymalnego komfortu podczas korzystania z naszych usług. Jeśli kontynuujesz przeglądanie naszej strony bez zmiany ustawień przeglądarki, oznacza to, że wyrażasz zgodę na użycie tych plików. Pamiętaj, że w każdej chwili możesz zmienić ustawienia swojej przeglądarki

© PRZYRODA.org | Noclegi Świerże Górne, Kozienice, Chinów - wysoki standard, niskie ceny!

phpBB by przemo  
POLECAMY
hwww.lto.org.pl

www.kuling.org.pl

www.kp.org.pl

www.nietoperze.pl



REKLAMA




.