PRZYRODA Strona Główna PRZYRODA
Forum dyskusyjne PRZYRODA to doskonale miejsce do wymiany informacji, poszerzania wiedzy, rozwiazywania problemow i wszystkiego co tylko zwiazane z przyroda i jej ochrona.

FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy
RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj

Poprzedni temat «» Następny temat
Bronię os i szerszeni
Autor Wiadomość
macgyver_85 
Coleoptera


Posty: 122
Skąd: Siemianowice Ś.
Wysłany: 2008-08-12, 09:42   

Witam

CICHY54 gratuluję badań, a to co piszesz jest bardzo ciekawe i interesujące. Teraz inaczej będę patrzał kiedy jakiś szerszeń będzie latał mi koło nosa, choć strach pewnie pozostanie :) .
 
 
mazah 


Posty: 208
Skąd: Białystok
Wysłany: 2008-08-12, 11:44   

CICHY54 napisał/a:


W dosłownym tłumaczeniu "The mental contact" jest nawiązanie więzi psychicznej miedzy człowiekiem a zwierzęciem, niezależnie od wielkości czy gatunku, nie ma różnicy, czy to będzie słoń czy malutki owad. Owszem, aby kontaktować się mentalnie z zwierzętami, musimy nauczyć się tego, dla konkretnego gatunku, ponieważ inaczej to wygląda z Wilkami, Wężami, Skorpionami, Szerszeniami itd.
Każdy gatunek ma swój wzorzec zachowań, i obserwując go, a nawet uczestnicząc w doświadczeniach nie "na nich" lecz "z nimi" można bez trudu nauczyć się. Wszystko jest tylko kwestią wiedzy i odpowiedniego postępowania. Nie mam jakichś specjalnych właściwości, wszystkiego nauczyłem się.

Zgadzam się z tobą, potwierdza to moje doświadczenia.
Cieszę sie że pisze o tym naukowiec-osoba która ma na ten temat wiedzę teoretyczną i praktyczną. Bo dzięki temu dla wielu miłośników przyrody- amatorów czy zawodowców to o czym piszesz będzie bardziej wiarygodne.
Rzeczywiście nawiązanie więzi psychicznej miedzy człowiekiem a zwierzęciem, nie zależy od wielkości zwierzęcia czy jego inteligencji.Osobiście parę lat temu z ciekawości i trochę z nudów zacząłem oswajać dużą muchę która przylatywała na werandę domku letniskowego w lesie, przylatywała codziennie zawsze z rana ok. 9 i przesiadywała na poręczy werandy jakiś czas, potem znikała- do następnego dnia.Po paru dniach skojarzyłem że to ta sama mucha przylatuje do nas codziennie rano.I wtedy właśnie postanowiłem sprawdzić czy uda się ją oswoić- nawiązać nić porozumienia.Początkowo była nieufna, uciekała przy każdym moim ruchu. konsekwentnie jednak obserwowałem jej codzienne zachowanie, reakcję na moje ruchy. Po pewnym czasie mogłem już bez obaw że ucieknie zbliżać do niej dłoń na jakieś 7-10cm..Postanowiłem także spróbować "przekupić" ją pokarmem wykładanym obok niej- ale dopiero gdy przylatywała i siadała na poręczy.Nie kłamie po krótkim czasie mucha jadła mi z ręki(zawsze był to biały ser z dżemem) :-D , ale mojej obecnej żony się bała- byłem w szoku że udało mi się nawiązać taki kontakt z owadem.
Po powrocie do domu Opowiadałem o tym znajomym ale pukali się w czoło, żona też pukała się w czoło i mówiła że jestem nienormalny i śmiała się,ale potwierdzała to o czy mówiłem.
W pracy którejś jesieni też nawiązałem podobny kontakt z muchą zgniłówką, która lubiła przesiadywać w zakamarkach mojej dłoni- myślę że grzała się w ten sposób od niej."Mentalny kontakt" nawiązałem także z samicą kątnika większego, która ufała mi i wchodziła na moją dłoń, dziwne że kolegi się bała. Z osami nigdy nie próbowałem tak bliskich kontaktów ale obserwując ich zachowania i obcując nieraz z nimi w terenie podejrzewałem że jest to możliwe. Po twoich postach teraz wiem to na pewno.POZDRAWIAM
 
 
szymon8514 


Posty: 447
Skąd: Świdnik
Wysłany: 2008-08-12, 12:26   

CICHY54 gratuluję Ci takiej łatwości kontaktu z owadami przez które często jestem pokąsany(osy) i atakowany(szerszenie)
macgyver_85 napisał/a:
a to co piszesz jest bardzo ciekawe i interesujące

twoja wypowiedz moze mnie czegos nauczy i uniknę nie milych spotkan, bo ja nigdy nie darzylem os zaufaniem a szerszeni wręcz się boję
:res:
_________________
http://picasaweb.google.c...LL1h5ufh8aH7AE#

mój kanał youtube:
http://www.youtube.com/user/Viper8514?feature=mhum
 
 
CICHY54 

Posty: 37
Skąd: Nordhem Poland.
Wysłany: 2008-08-13, 02:56   Bronię os i szerszeni.

Serdecznie witam wszystkich -

macgyver_85 - Dziękuję za miłe słowa i cieszę się, że interesuje Cię temat, ja ze swej strony dołożę wszelkich starań, by każdy poznał prawdziwą naturę Szerszeni i Os.
Szerszenie wbrew opinii, jaka krąży w prasie, TV, czy w Internecie, są spokojnymi owadami, nie bardzo się boją w terenie, ponieważ nie mają naturalnych wrogów. Owszem dla osoby nie znającej ich zachowań, budzą strach swoją wielkością, lecz niepotrzebnie!. W terenie bardzo trudno je sprowokować, ignorują zaczepki, i odlatują w inne miejsce. Mając wiedzę i doświadczenie, można spokojnie siedzieć o wylotu ich gniazda. Owszem Robotnica-strażniczka może zainteresować się przybyszem, przy gnieździe, i wyleci na rekonesans. Wystarczy spokojnie siedzieć. A kiedy już się ma doświadczenie w nawiązywaniu Kontaktu Mentalnego, wystarczy mówić do niej, nie rozumie naszej mowy ale odczuwa nasze emocje towarzyszące mowie. Jeśli boimy się, nie podchodzimy do otworu gniazda, ponieważ Szerszenie to wyczują podświadomie i staną się niespokojne.
Natomiast odradzał bym manipulowanie przy ich gnieździe, choć wyglądają na powolne, w "akcji" są bardzo szybkie, z jaką precyzja orientują sie w locie. Przy obronie swego gniazda są bardzo skuteczne. Bronią swego potomstwa, jak ludzie bronią swych dzieci.
Natomiast niech się strzegą Ci, którzy dokuczają im, nie zdążą uciec, a jad ich, choć nie jest tak toksyczny, jak opisują w różnych środkach masowego przekazu, że trzy użądlenia zabijają człowieka (chyba, że ktoś jest uczulony, to i po pogryzieniu przez Komary może tkże być zagrożony), ale to rzadkość. Jednak - użądlenia są bardzo bolesne. Dlaczego?. Wiadomo w naturze każde zwierzę, które miało by "kontakt" z Szerszeniem, na zawsze zapamiętają ból. To naturalna sugestia dla innych, by darowali sobie potyczki z tym owadem. To też zwierzęta instynktownie unikają kontaktu.
Piszesz, że strach pozostanie!. Maksyma mówi: "Niewiedza rodzi strach". Im mniej wiesz o
Szerszeniu, tym większy Cię ogarnia strach. Jednak, kiedy będziesz poznawał jego zachowanie, zauważysz, że owad ten choć wielkością budzi respekt, w rzeczywistości jest spokojnym ale ciekawskim owadem i nie ma wobec Ciebie złych zamiarów.

mazah - Gratulacje!, a już myślałem, że tylko ja wykonuję doświadczenia z Muchami. Kiedy wleci do pokoju duża mucha i usiądzie na szybie. Powoli zbliżam palec do niej, robię to spokojnie, aby się nie przestraszyła. Trzymam palec blisko niej aż poczuje jego ciepło. Wtedy mówię: "Nie bój się malutka, wypuszczę cię". W 50%-ach to się udaje i mucha wskakuje na palec, jednak jestem niecierpliwy i zbyt gwałtownie zbliżam rękę ku uchylonemu oknu. Mucha się płoszy i ponownie siada na szybę, ale po którejś próbie, mucha się oswaja i siedzi na palcu. Teraz spokojnie wkładam palce w szczelinę uchylonego okna i czekam, aż Mucha odleci, a ona siedzi w najlepsze, jak przyklejona.
Sam widzisz jakie to proste. W wykonywaniu takich doświadczeń, nie musisz ślepo w to wierzyć, że jest tak w istocie. Opanowanie, otwarty umysł i chęć poznania, - to najwyższe atuty. I wszystko wydaje się normalne i wykonalne. Natomiast dla osób "niewtajemniczonych" jest to rzeczą niemożliwą.
Jako pokarm stosuj miód pszczeli, jest nie zastąpiony w takich sprawach, mało jaki owad się mu oprze. Zauważysz, że im częściej będziesz wykonywał takie doświadczenia, z owadem tego samego gatunku, tym szybciej przebiegać będzie cały proces Kontaktu Mentalnego.
Bała sie Twego kolegi, ponieważ miał inne, możliwe, że odmienne nastawienie, każda żywa istota wyczuje to.
Zrób doświadczenie z jedną osą, w terenie, musisz być sam, posmaruj palec miodem na czubku i czekaj, zobaczysz jak szybko znajdzie osa pokarm. Nie obawiaj się, Tworzysz gest, który mówi: "Chodź malutka mam dla ciebie coś dobrego". Gest ten jest doskonale zrozumiany przez owada. Kiedy usiądzie i pobierze słodki pokarm, zanim odleci, będzie wykonywać procedurę "zapamiętywania" miejsca skąd pobrała pokarm. Będzie wykonywać w locie zygzaki, oglądając Ciebie z początku z bliskiej odległości, może podlecieć do twarzy, by ją zapamiętać. Potem zacznie zataczać coraz większe zygzaki, uczy się rozpoznawać Ciebie z widzenia panoramicznego, oraz rozpoznawać Twój zapach. I odleci. Po niedługim czasie już spokojnie usiądzie na palcu, zapach miodu jest bardziej nęcący od strachu. W kontakcie z nią szybciej się oswoisz z jej łaskoczącymi nóżkami. Zauważysz, że będzie Cię traktować, jak przyjaciela, który pomaga jej w zdobywaniu pokarmu dla jej sióstr w gnieździe.
Opiszę jak przebiega nawiązanie Kontaktu Mentalnego z Królową Szerszenia europejskiego. Vespa.Vespa. Crabro.


Fot.1. Fot.2. Fot.3.

KONTAKT MENTALNY BEZPOŚREDNI Z KRÓLOWĄ SZERSZENIA.
Ich żółto-brunatno-czarne ubarwienie, jest informacją ostrzegającą, że nie są "jadalne".
Fotografie: 1.2.3. przedztawiają jedno z doświadczeń nawiązywania "KONTAKTU MENTALNEGO" z tymi owadami. Można to wykonywać z każdą żyjącą istotą danego gatunku, jednak należy się do tego solidnie przygotować, by na samym początku nie popełnić błędów, ponieważ, potem może to być nieco trudniejsze. Nauka "Kontaktu Mentalnego" z każdym gatunkiem przebiega inaczej, i do każdego z nich należy się inaczej przygotować.
Kiedy wiosenne słońce zaczęło mocniej przygrzewać, soki wierzby białej tak silnie parły ku konarom, że z pęknięć w korze wydostawał się na zewnątrz. To doskonały pokarm dla wybudzonych dziewiczych Królowych Szerszenia z zimowego snu (hibernacji). Bogaty w witaminy i mikroelementy.
Wiadomo, że wszystkie żyjące istoty nie rozumieją naszej mowy, ale doskonale odbierają "JĘZYK GESTÓW" oraz emocje nim towarzyszące. Wykorzystują go badacze przyrody na całym świecie, w kontaktach z wilkami, orłami, wężami, skorpionami, a także osami, szerszeniami, oraz innymi żyjącymi istotami.
Kiedy Królowe Szerszeni pobierały sok z pnia drzewa, musiałem z początku się z nimi "zapoznać". Polega to na tym, by siedzieć nieruchomo blisko tego miejsca. Ważne są emocje towarzyszące obserwacji. Nie można się bać, czy mieć do nich negatywnego stosunku. Szerszenie bardzo dobrze to wyczuwają. Nie staną się agresywne, ale spłoszą się i nie powrócą.
Po kilku dniach, kiedy już się z nimi "zapoznałem", teraz musiałem wykonać gest dla nich zrozumiały i budzący akceptację.
Bardzo rozrzedzony miód, uwielbiany przez nie zaowocował, że mogłem im go ofiarować, z początku patyczkiem na korę drzewa, a kiedy zrozumiały mój gest, podawania pokarmu "były moje", stawały się ufne i łatwe do fotografowania. Po kilku dniach już przylatywały na moją dłoń.
KONTAKT MENTALNY POŚREDNI Z KRÓLOWA SZERSZENIA.

Nawiązywanie "Kontaktu Mentalnego" można wykonać w dwojaki sposób. KONTAKT MENTALNY BEZPOŚREDNI ( w otwartej przestrzeni na łonie natury) jest trudniejszy. I KONTAKT MENTALNY POŚREDNI (uchwycenie owada w siateczkę entomologiczną i wypuszczeniu go w mieszkaniu). Tu jest potrzebna większa wiedza w tym kierunku, jednak kiedy nawiąże się taki kontakt, jak na przykład z Królową Szerszenia, będzie siedziała tak długo na naszej dłoni, jak tego będziemy chcieli. Jedna siedziała na dłoni około pół godziny. W tym czasie wspaniale pozowała do fotografii. W przerwie otrzymała kilka kropel rzadkiego miodu, którego pobrała. Tym gestem przekazuje jej wiadomość, że nie zrobię jej krzywdy, Królowa staje sie bardzo ufna. Po pobraniu pokarmu chodziła chwilkę po całej dłoni, potem wtuliła się między palce i tak usnęła. Spała około 15 minut.
Po przebudzeniu dałem jej jeszcze dwie małe krople, które pobrała, ale teraz stawała się ruchliwsza. Ten gest mówił, że już chce odlecieć. Wyniosłem ją na balkon, rozchyliłem obie dłonie, wyszła na zewnątrz jednej z nich, ale kiedy poczuła świeży powiew wiatru, nie odleciała, a zaczęła swoją toaletę. Czyściła przednimi nóżkami główkę i korpus, za każdym razem je oblizując. Tylnymi oczyszczała skrzydełka i odwłok, a następnie ocierała je o siebie, zsuwając kurz. Trwało to około minuty, może nieco więcej. Po tej czynności z wielką lekkością poderwała się, i z gracją podwyższając lot, zygzakami oddalała się znikając w błękicie nieba.
Po zdobywaniu doświadczenia w tym kierunku. Fotografowanie os i szerszenie nie nastręcza żadnych trudności. Potrzebny jest spokój i wewnętrzne wyciszenie. W takim stanie nawiązywanie kontaktu mentalnego następuje o wiele szybciej, a i fotografie są bardziej ciekawe.
Osy same decydują jak mają pozować, kiedy są ufne i spokojne, zachowują sie bardzo naturalnie, tworzą specyficzny klimat.
Zresztą owady te, są tak niezależne, że nie można im niczego nakazać. To nie pszczoły, które można udomowić i hodować.
Nawet humanitarne wywiezienie gniazda do lasu, spowoduje śmierć kolonii. Zabije je stres. Nawet jeśli była by taka możliwość przeniesienia gniazda (np. w jakimś meblu, który stał na balkonie, czy w altance) w inne miejsce. Stworzy taki haos w kolonii, że w zależności od rodziny, ( jej odporności) kolonia ginie. Wylatujące robotnice z gniazda na nowym miejscu, nie powracają do niego, kierując się na swoje stare miejsce. A robotnice-piastunki, nie otrzymując pokarmu z zewnątrz, z głodu zjadają larwy. Degradacja gniazda następuje w dość szybkim tempie.

szymon8514 - Dziękuję bardzo za gratulacje. Jeśli poznasz więcej informacji na temat tych owadów, będziesz pewien, że nie są one takie straszne jak się o nich mówi. Zachowują się jak inne owady, z tym, że tamte nie mają możliwości obrony, a te mają. Jeśl będziesz wobec nich bardziej ufny, one wyczuwają Twoje emocje, Jako dowód na to, zobacz trzy fotografie w poście.
I tu należy odróżnić, "przypuszczony atak" od wejścia osy w fałd krótkiego rękawa, jako schronienia się przed słońcem. I teraz wystarczy, że materiał koszuli dotknie jej pleców, ona się przestraszy i użądli. Jednak dawka jadu w takim przypadku jest minimalna, Natomiast w przypadku ataku, żądłówki "dają ile mają"

Jeśli macie pytania odnośnie tematu, bardzo proszę.

Serdecznie wszystkich pozdrawiam
 
 
Włóczykij 


Posty: 21
Skąd: Krupski Młyn
Wysłany: 2008-08-13, 10:54   

CICHY54, stałeś się moim autorytetem jeżeli chodzi o błonkówki ;) Wiedziałem że z osami można żyć w zgodzie, ale że by możliwe było się tak z nimi zaprzyjaźnić to nawet nie przypuszczałem. 4 lata temu na działce zagnieździły nam się na strychu w altance osy-malutkie gniazdo, postanowiliśmy z tatą zostawić je w spokoju, nie były agresywne, a poza tym na działce ich obecność mile widziana :-D Teraz mamy 6 gniazd w tym jedno dosyć duże, a przez ten czas żadna osa osa nikogo nie użądliła, przyzwyczaiły się do nas, a my do nich. Teraz po przeczytaniu Twoich postów przekonałem się do nich jeszcze bardziej, kto wie może spróbujemy się jeszcze bardziej zaprzyjaźnić ;) Jeszcze raz gratulacje za badania :res: :res: :res:
 
 
 
szymon8514 


Posty: 447
Skąd: Świdnik
Wysłany: 2008-08-13, 11:16   

CICHY54 musze wkoncu sprobowac. Swietna nauka! Oczywiscie nie zacznę od szerszeni bo jestem amatorem, nigdy tego nie probowalem, a wiadomo, ze jad szerszenia jest bardzo niebezpieczny. Ale sprobuję np. w przypadku innych owadow.
Jeszcze raz :res:
_________________
http://picasaweb.google.c...LL1h5ufh8aH7AE#

mój kanał youtube:
http://www.youtube.com/user/Viper8514?feature=mhum
 
 
Justyna K 


Posty: 2542
Skąd: Kraków
Wysłany: 2008-08-13, 12:12   

Zastanawia mnie jedno - czy jak pozwalam bzygowi usiąść sobie na ręce i wylizać całą dłoń, to czy to jest kontakt mentalny? :mrgreen:
_________________
Moje rysunki na Facebooku
Moje rysunki na blogu
 
 
Aneta 
moderator



Posty: 4973
Skąd: Kutno
Wysłany: 2008-08-13, 12:24   Re: Bronię os i szerszeni.

CICHY54 napisał/a:

Nawiązywanie "Kontaktu Mentalnego" można wykonać w dwojaki sposób. KONTAKT MENTALNY BEZPOŚREDNI ( w otwartej przestrzeni na łonie natury) jest trudniejszy. I KONTAKT MENTALNY POŚREDNI (uchwycenie owada w siateczkę entomologiczną i wypuszczeniu go w mieszkaniu). Tu jest potrzebna większa wiedza w tym kierunku, jednak kiedy nawiąże się taki kontakt, jak na przykład z Królową Szerszenia, będzie siedziała tak długo na naszej dłoni, jak tego będziemy chcieli. Jedna siedziała na dłoni około pół godziny. W tym czasie wspaniale pozowała do fotografii. W przerwie otrzymała kilka kropel rzadkiego miodu, którego pobrała. Tym gestem przekazuje jej wiadomość, że nie zrobię jej krzywdy, Królowa staje sie bardzo ufna. Po pobraniu pokarmu chodziła chwilkę po całej dłoni, potem wtuliła się między palce i tak usnęła. Spała około 15 minut.
Po przebudzeniu dałem jej jeszcze dwie małe krople, które pobrała, ale teraz stawała się ruchliwsza. Ten gest mówił, że już chce odlecieć. Wyniosłem ją na balkon, rozchyliłem obie dłonie, wyszła na zewnątrz jednej z nich, ale kiedy poczuła świeży powiew wiatru, nie odleciała, a zaczęła swoją toaletę. Czyściła przednimi nóżkami główkę i korpus, za każdym razem je oblizując. Tylnymi oczyszczała skrzydełka i odwłok, a następnie ocierała je o siebie, zsuwając kurz. Trwało to około minuty, może nieco więcej. Po tej czynności z wielką lekkością poderwała się, i z gracją podwyższając lot, zygzakami oddalała się znikając w błękicie nieba.


Pozwolę sobie wetknąć kij w mrowisko :> (gniazdo os maybe? :-D ). Gdzie tu nawiązanie tego - szumnie nazwanego - kontaktu mentalnego? Toż to zwykłe nakarmienie owada i pozwolenie, żeby potraktował naszą rękę jak gałązkę czy inne lądowisko. O zaistnieniu kontaktu mentalnego można by IMO mówić wówczas, gdyby osa zaczęła reagować wykonując np. nasze polecenia czy prośby, ale powyższy opis pokazuje tylko, jak się zachować, by nie drażnić potencjalnie agresywnego owada.
 
 
JózefK 


Posty: 1142
Skąd: łódzkie
Wysłany: 2008-08-13, 20:41   

Witaj w tym temacie - CICHY54. Już dawno zauważyłem twoją obecność tutaj, ale nie chciałem swoim wpisem, zakłócać ciekawej dyskusji i zapeszać. Chociaż Moderatorka naszego działu, chyba uważa, że twoje badania są pseudonaukowe, co najwyżej paranaukowe, mnie wystarcza, że masz do przyrody wielkie serce i pasję i że możesz podzielić się z nami swoimi obserwacjami. Mój stosunek do os, ewoluował od bojaźni w dzieciństwie do pełnej sympatii obecnie. Gdy osa krąży koło moich ust zaintrygowana zapachem piwa - pozwalam jej usiąść na moich wargach i jestem pewien, że zachowując się spokojnie i myśląc pozytywnie - nic mi z jej strony nie grozi. To jest mój para-mentalny kontakt z owadem. Żyjąc na wsi, obserwuję osy na co dzień i ciągle widzę ich korzystne dla człowieka działania. Ostatnio widziałem zabitego przez samochód psa. Całe roje os uczestniczyły w konsumowaniu jego zwłok. Nawet w sprawach sanitarnych są nam pomocne.
Pozdr. JK.
 
 
krotom 
administrator
ludź od prądu



Posty: 10395
Skąd: Brodnica
Wysłany: 2008-08-13, 23:10   

wybaczcie że troche dziegciu cisnę w tę Waszą dyskusję ale czy nie przesadzacie z tą antropomorfizacją :?: jakieś przyjaźnie, sojusze, zemsty z udziałem owadów :? pomimo że czytam te Wasze historie to jakoś to do mnie nie trafiają (choć przyznam że zdziwienie me jest spore jak sie z tymi żółtoczarnymi stworami "dogadujecie") :? ale czy nie ma w tym wszystkim nadinterpretacji :?:

Sorki, tak mnie jakoś naszło

_________________
stare przysłowie pszczół mówi:
Nie pozwalaj wycinać lasu! Kto wie, może kiedyś będziesz musiał zostać partyzantem!
Brodnickie Towarzystwo Przyrodnicze
:cry: Winer'owi & Pawelele... Q pamięci :(
 
 
Kejbii 
Kejbii


Posty: 10266
Skąd: Warszawa-Ochota
Wysłany: 2008-08-13, 23:51   

Pozdrowię CICHY54 :res: Ciekawie piszesz o swoich kontaktach z osami i szerszeniami :res:

Ale.. :wink: (nie byłbym sobą, nie psocąc)

CICHY54 napisał/a:
Żyj! i daj żyć innym, takie jest odwieczne prawo natury


Nieśmiało zapytowywuję - czy jest to wyraz przekonań Autora postu czy też prawo natury powszechnie uznawane w naukach przyrodniczych ?
_________________
https://www.facebook.com/...i/photos_albums
Kazik - Piosenka Milipantów
http://www.youtube.com/watch?v=fHp1NviVGZs
Nauka jest metodą badania świata, a nie raz na zawsze ustaloną wizją świata, więc nie ma gwarancji, że uprawomocni oświeceniowe ideały ludzkiej racjonalności - John Gray, London School of Economics
 
 
 
CICHY54 

Posty: 37
Skąd: Nordhem Poland.
Wysłany: 2008-08-14, 03:32   Bronię os i szerszeni.

Serdecznie witam wszystkich -

Po dzisiejszych postach doszedłem do wniosku, że wyjaśnianie tu niczego nie zmieni, nawet materiał fotograficzny. Wchodząc na to Forum, miałem nadzieję, że to Forum Przyrodnicze, a to wychodzi na Kabaret. Widocznie pomyliłem Fora.
Kejbii napisał/a:
Ciekawie piszesz o swoich kontaktach z osami i szerszeniami :res:
Ale.. : (nie byłbym sobą, nie psocąc)
Tylko po co!. Takim postepowaniem nie zachęcisz Forumowiczów.
krotom napisał/a:
pomimo że czytam te Wasze historie to jakoś to do mnie nie trafiają (choć przyznam że zdziwienie me jest spore jak sie z tymi żółtoczarnymi stworami "dogadujecie")
. Nie trafiają, a zarazem zdziwienie jest spore. Jedno przeczy drugiemu.
Aneta napisał/a:
Pozwolę sobie wetknąć kij w mrowisko :> (gniazdo os maybe? :-D ). Gdzie tu nawiązanie tego - szumnie nazwanego - kontaktu mentalnego? Toż to zwykłe nakarmienie owada i pozwolenie, żeby potraktował naszą rękę jak gałązkę czy inne lądowisko
Zanim włożysz kij w cudze mrowisko, sama coś osiągnij, a dopiero krytykuj innych. Nawiąż tak wątpliwy Kontakt Mentalny z dzikim ptakiem, nie musi być to Drozd. Wykonaj fotografię jako potwierdzenie, a potem rób mi uwagi do tematu jaki opisuję.
To nasza Polska przypadłość, nie możemy znieść tego, że inni potrafią i coś osiągnęli. Należy ich wyśmiewać nawet na Forum publicznym. Mnie nie obrażacie, ale naukowców z zagranicy, którzy mnie tego nauczyli, i sami stosują to na co dzień.
Bawcie się wesoło dalej!

zmoderowane
brak odpowiedniego cytowania
 
 
Corvus 
moderator
Paweł Niski



Posty: 5901
Skąd: Siedlce/W-wa
Wysłany: 2008-08-14, 09:09   

widać że kolega wyjątkow drażliwy jest.
tutaj ludzie z kulturą i raczej uśmiechem, a kolega zaraz fochy stroi.

a jeśli chcesz zobaczyć próbki wyśmiewania, krytykowania i najeżdzania na kogoś to poszukaj w innych tamatach, bo tutaj znamion niczego takiego nie znajduję i nie dostrzegam............
_________________
Paweł Niski
bynajmniej nie wody pragnie.... ten, co zanurza sie w bagnie.

 
 
krotom 
administrator
ludź od prądu



Posty: 10395
Skąd: Brodnica
Wysłany: 2008-08-14, 09:52   Re: Bronię os i szerszeni.

CICHY54 napisał/a:
krotom napisał/a:
pomimo że czytam te Wasze historie to jakoś to do mnie nie trafiają (choć przyznam że zdziwienie me jest spore jak sie z tymi żółtoczarnymi stworami "dogadujecie")
. Nie trafiają, a zarazem zdziwienie jest spore. Jedno przeczy drugiemu.
rzeczywiście troche niejasno się wyraziłem... "nie trafiają" w sensie że "nie przekonują" :!: .

Nie wiem czy liczyłeś tylko na słowa uznania i poklask a każdą inną postawę przyjmujesz jako atak na swoją osobę (i to co robisz) ale zapewniam Cię jest tak jak napisał Corvus :idea:
_________________
stare przysłowie pszczół mówi:
Nie pozwalaj wycinać lasu! Kto wie, może kiedyś będziesz musiał zostać partyzantem!
Brodnickie Towarzystwo Przyrodnicze
:cry: Winer'owi & Pawelele... Q pamięci :(
 
 
Justyna K 


Posty: 2542
Skąd: Kraków
Wysłany: 2008-08-14, 12:44   

CICHY54 napisał/a:
Zanim włożysz kij w cudze mrowisko, sama coś osiągnij, a dopiero krytykuj innych.
No, Aneta akurat chyba już coś osiągnęła - wystarczy popatrzeć na dział z oznaczaniem owadów ;)
CICHY54 napisał/a:
Mnie nie obrażacie, ale naukowców z zagranicy, którzy mnie tego nauczyli, i sami stosują to na co dzień.
Chyba wątpliwości zostałyby rozwiane, gdyby Cichy podał jakiś link np. do prac naukowych tych naukowców. Albo podał jakieś "papierowe" wydania. Ja nie znam angielskiego, ale inni na tym forum na pewno i wierzę, że streszczą mi, co trzeba ;) :mrgreen:
_________________
Moje rysunki na Facebooku
Moje rysunki na blogu
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Możesz załączać pliki na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  



I N F O R M A C J A
Forum Przyroda wykorzystuje pliki cookies w celu zapewnienia Ci maksymalnego komfortu podczas korzystania z naszych usług. Jeśli kontynuujesz przeglądanie naszej strony bez zmiany ustawień przeglądarki, oznacza to, że wyrażasz zgodę na użycie tych plików. Pamiętaj, że w każdej chwili możesz zmienić ustawienia swojej przeglądarki

© PRZYRODA.org | Noclegi Świerże Górne, Kozienice, Chinów - wysoki standard, niskie ceny!

phpBB by przemo  
POLECAMY
hwww.lto.org.pl

www.kuling.org.pl

www.kp.org.pl

www.nietoperze.pl



REKLAMA




.