Jak autorowi zalezy, to moze cos napisac, np. maila
Ja wiesz przecież Buszko koordynuje praktycznie sam kilkanacie programów zwi?zanych z lepidoptera. Publikuje prace, pracuje na uczelni. Na jednym ze zjazdów sam przyznał że nie odpowiada na meile bo musiałby odpowiadać wszystkim żeby kto nie czuł sie urażony. Na kazdym praktycznie zjeżdzie s? prezentowane na bież?co wyniki, postęp prac.
Poza tym nie bylło żadnego "ponownego uaktywnienia" po prostu toczy się swoim rytmem. Prof. dane przyjmuje s? weryfikowane - niestety wielu chce zaistnieć i wykazuje cuda niewidy - wtedy to włanie prof. najczęciej odpisuje. Poza tym jesli kogo zna i wie że może na nim polegać to po co pisać? Nagrod? dla wswzystkich bedzie atlas rozmieszczenia. Poza tym ma się zmienić zasada "wspólautorstwa" w pierwszej edycji autorzy danych byli wymienieni w ramach podzękowań w tej ma być to tak skonstruowane że autorzy danych (może poza podaj?cymi pojedyncze rekordy) maj? być traktowani jako wspólautorzy - czyli będzie można wykazywać prace jako swój dorobek.
NIe wiedziałe czy działa? przecież wystarczyło zeby sie mnie zapytał
POaza tym do drugiej edycji przyjęto założenie że należy się w pierwszej kolejnoci skupić na gatunkach "szczególnej troski". Wypełnić białe plamy chociazby w odniesieniu do najbardziej pospolitych gatunków. Czy zweryfikować wiele stanowisk które były niepewne. Jak to działa - zajrzyj na www.motyle.pl tam działa baz motyli dziennych. Niestety ta podpięta pod PTE "się zawiesiła" ale działalnoć PTE to już odrębna bajka...
Po prostu na poczatku przesylal co roku dane do weryfikacji - czy sie gdzies nie rabnalem przy wstawianiu krzyzyka. A w pewnym momencie przestal, zapytalem w czym rzecz - cisza... Tak bylo.
_________________ Marek Kowalski
Towarzystwo Przyrodnicze "Bocian"
"Żegnam Was. Już wiem..."
przecież Buszko koordynuje praktycznie sam kilkanacie programów zwi?zanych z lepidoptera
i na tym polega chyba cały problem. Ty jako stały współpracownik programu jeste na bież?co z informacjami. Ja nie jestem w stanie uczestniczyć w sympozjach, ponieważ z jednej strony pracuję, a z drugiej uczestnicze w wielu programach i musiałbym się chyba zawodowo tym zaj?ć. Dlatego dla amatorów potrzebne s? informacje o postępach w pracy i wcale się nie dziwię, że
Buszko nie wyrabia z tym sam. Może dlatego wartoby pomysleć o koordynatorach regionalnych programu. U nich możnaby się dowiedzieć które kwadraty s? jeszcze nietknięte, zweryfikować zebrane materiały, bez koniecznoci wyjazdu na drugi koniec Polski.
grzegorzb napisał/a:
Poza tym informacje na bież?co sa na stronach strikte zwi?zanych z entomologi?.
Przejżałem stony PTE, forum entomologicznego, strony Motyle Europy i portalu Lepidopterologicznego i jako nie trafiłem na informacje o programie 1996-2005.
W bież?cym roku potrzebny był mi wistek o udziale w programie do badań w parku narodowym. Od Buszki odpowiedzi nie otrzymałem, a osoba z mojego regionu współpracuj?ca na stale z Buszk? nie posiadała do tego pełnomocnictwa. I tylko dzięki uprzejmoci dyrekcji parku mogę załatać kolejn? dziurę.
Przejżałem stony PTE, forum entomologicznego, strony Motyle Europy i portalu Lepidopterologicznego i jako nie trafiłem na informacje o programie 1996-2005.
http://www.entomo.pl/foru...+rozmieszczenia
widać niezbyt dokładnie szukałes, wystarczyło wpisac w wyszukiwarke na forum, "atlas rozmieszczenia i troche pogrzebac, nie zajeło mi to nawet 5 minut, troche cierpliwosci
Może dlatego wartoby pomysleć o koordynatorach regionalnych programu. U nich możnaby się dowiedzieć które kwadraty s? jeszcze nietknięte, zweryfikować zebrane materiały, bez koniecznoci wyjazdu na drugi koniec Polski.
po co? skoro informacje na ten temat masz tutaj - chyba kliknięcie na gatunek i wybrani odpowiednich opcji nie jest dla Ciebie zbyt trudne?
http://motyle.pl/forum/po...=rozmieszczenie
Wiacek napisał/a:
Przejżałem stony PTE, forum entomologicznego, strony Motyle Europy i portalu Lepidopterologicznego i jako nie trafiłem na informacje o programie 1996-2005.
to zle przegl?dałe - popatrz jak wyżej.
Wiacek napisał/a:
W bież?cym roku potrzebny był mi wistek o udziale w programie do badań w parku narodowym. Od Buszki odpowiedzi nie otrzymałem, a osoba z mojego regionu współpracuj?ca na stale z Buszk? nie posiadała do tego pełnomocnictwa
Tych jak mówisz "wistków" nikt nie ma - udział w programie jest dobrowolny. Poza tym nawet gdyby miał to zgodnie z prawem i tak to dyrektor PN decyduje o tym kto prowadzi badania na terenie PN. Poza tym do chodzenia i odnotowywania motyli na terenie PN nie jst Ci potrzebny żaden "wistek"
P.S. co takiego jak stały wspólpracownik nie istnieje - zostaje nim każdy kto wł?cza się do programu i w miarę regularnie przekazuje dane do atlasu.
widać niezbyt dokładnie szukałes, wystarczyło wpisac w wyszukiwarke na forum, "atlas rozmieszczenia i troche pogrzebac, nie zajeło mi to nawet 5 minut, troche cierpliwosci
Znalazłem to wczsniej, ale we wskazanym temacie to chyba mogę sie dowiedzieć o problemach ze skontaktowaniem się z Buszk? a nie o przebiegu prac lub o tym że program kończy etap w 2005 roku. Zaręczam że dużo wiecej czasu poswieciłem na znalezienie czego wiecej i znalazłem tylko jako tytuł badań w wykazie prac prowadzonych przez Buszkę.
grzegorzb napisał/a:
chyba kliknięcie na gatunek i wybrani odpowiednich opcji nie jest dla Ciebie zbyt trudne?
Trudne nie jest, chociło mi o kwadraty nieprzebadane, a nie kwadraty w których nie odnaleziono motyli, a po drugi to jest przedruk danych na koniec 1995 r. A dane na ten okres posiadam z Atlasu. Od tego czasu troche wody upłynęło.
grzegorzb napisał/a:
do chodzenia i odnotowywania motyli na terenie PN nie jst Ci potrzebny żaden "wistek"
Nie jest potrzebny ale jest mile widziany i jakoć przy innych programach z tym problemów nie było. Natomiast taki wistek przydałby się ewidentnie w terenie. Już kilka razy w terenie pomylono mnie z wędkarzem i jest to mało miłe spotkanie w s?siedztwie stawów.
_________________ Sekcja Odonatologiczna PTE
Zamojskie Towarzystwo Przyrodnicze - zamtop@wp.pl
Grzegorz - jezeli wiele osob twierdzi, ze nie jest dobry kontakt z centrala, to znaczy ze nie jest. Ty jestes zawodowcem, wiec masz wszystkie informacje od reki. A przeciez tak na prawde, to centrali powinno zalezec na tym, aby jak najwiecej informacji zebrac, a nie nam, aby przekazac. Popatrz jak zadzialali wazkolodzy.
_________________ Marek Kowalski
Towarzystwo Przyrodnicze "Bocian"
"Żegnam Was. Już wiem..."
to centrali powinno zalezec na tym, aby jak najwiecej informacji zebrac,
Hmm, no włanie. Jest mnóstwo osób, które z przjemnoci? przekaż? wyniki swoich obserwacji. I jestem przekonany, że sama wiadomoć, że te obserwacje zostan? wykorzystane właciwie całkowicie zadowol? wielu młodych ludzi. Nie każdy interesuj?cy się motylami ma odwagę zapytać jak działać i co konkretnie trzeba robić. Pomimo mniejszego dowiadczenia od zawodowców maj? zwykle więcej czasu, a co za tym idzie mogli by kontrolować wiele pustych plam. Z pewnoci? maja tez większy zapał. Widzę tu analogię z patkami. Młodymi trzeba pokierować, a nie od razu, ech... grzegorzub!!!
Pamietam, ze dane z Dolnego ?laska w poprzedniej dziesieciolatce gromadzila regionalnie pro Natura. Nie wiem jak teraz. To moze na kolejne 10 lat my bedziemy gromadzic z Mazowsza i Podlasia? My to potrafimy rozkrecic taki interes... A dane oczywiscie beda przekazane do centrali.
_________________ Marek Kowalski
Towarzystwo Przyrodnicze "Bocian"
"Żegnam Was. Już wiem..."
Coż to znowu kilka cierpkich uwag. Kiedy wchodzi się do czyjego domu nalezy przyj?ć zasady w nim panuj?ce albo z niego wyjć. Tak samo z uczestnictwem w tym programie. W?tpię bowiem czy ktokolwiek z tego forum ma taki dorobek naukowy i haryzmę jak prof. Buszko i zarzucanie ze nie ma czasu na odpowiadanie każdemu na meila jest po prostu mało eleganckie. Gdy rodził się program i jego pomysł nikt nie słyszał o NGO -sach. W Polsce jedyn? organizacj? zajmuj?c? sie owadami profesjonalnie było i jest Polskie Towarzystwo Entomologiczne. Aby zostać jego członkiem należy mieć dwoch wprowadzaj?cych którzy potwierdz? wiedzę kandydata i zaręcz? za jego dowiadczenie. To te osoby mialy - w założeniach gromadzić i przekazywać dane. Informacje o rozmieszczeniu motyli zbierane s? caly czas, jednak z dowiadczeń wynika że opieranie się na informacjach od osób które maj? czesto niepełny zasób wiedzy prowadzi do wielu niedomówień. Podstawowe błędy przy oznaczaniu nawet najprostrzych gatunków - pojawiało się to na tym forum również - może prowadzić do zmarnowania pracy wielu ludzi. Jak bowiem traktować wypowiedz na forum nie wiem co to albe będę strzelał - wyobrażcie sobie że znajdzie to przełożenie w atlasie - kto nie wie ale strzeli - informacja pójdzie w wiat.
Reasumuj?c - warto sie wybrać na jeden czy drugi zjazd PTE czy sekcji lepideptorologicznej posłuchać czego sie dowiedzieć. A nie wchodz?c w rodku dizałania programu - nie znaj?c jego założeń mówić że się nie podoba to czy tamto.
Co do tworzenia regionalnych kartotek - Marfu powiniene wiedzieć dokładnie jak się to potem kończy - kiedy potrzebne s? dane kto mówi moje nie dam albo dam za kasę
[ Dodano: 2005-08-09, 09:34 ]
Mirek napisał/a:
Nie każdy interesuj?cy się motylami ma odwagę zapytać jak działać i co konkretnie trzeba robić.
No niestety Mirku ale jeżeli się chce brać udział w czym to trzeba poznać jego reguły. Inaczej każdy bedzie przesyłał dane w innym formacie pisane innym stylem itp. Zasady zosały opracowane kilkanacie lat temu i w?tpię by kto teraz chciał je zmieniac dla wygody osoby która zdecydowała się przył?czyć do programu.
Nie odpowiedziales na moje, tylko dalej walisz swoje... A na zjazdach sekcji Lepidoperologicznej bywalem...
W pierwszym etapie atlasu - pro Natura zbierala dane z Dolbego Slaska - tak jest napisane we wstepie. Moze to bylo dobre rozwiazanie - wiedzieli, gdzie sa biale plamy i mogli zwrocic na nie szczegolna uwage.
Co do zasad - wlasnie o nie chodzi. Podstawowa zasada jest potwierdzenie, ze czyjas roczna praca wplynela do centrali. I przez wiele lat tak bylo. Dostawalem swoje obserwacje wydrukowane w formacie niezbednym do stworzenia atlasu, sprawdzalem czy nie ma bledow. Moze rzeczywiscie - teraz, jak wysylamy nie kartki papieru z odhaczonymi gatunkami, ale pliki, jest to mniej potrzebne. ALe informacja - "wplynelo" - chyba byc powinna.
Ale w sumie dyskusja nie ma sensu. Wazne ze atlas ma sie ukazac, wiec trzeba bedzie zebrac materialy z ostatnich lat i przeslac.
_________________ Marek Kowalski
Towarzystwo Przyrodnicze "Bocian"
"Żegnam Was. Już wiem..."
No niestety Mirku ale jeżeli się chce brać udział w czym to trzeba poznać jego reguły.
Oczywicie, że tak. Widzę, że aby dostać się do ekskluzywnego grona entomologicznych specjalistów i brania udziału w badaniach trzeba się bardzo zasłużyć. Ci co dopiero mieli kilka lat jak tworzone były zasady do zbierania danych do Atlasu motyli dziennych chyba nie maj? na to szans
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Możesz załączać pliki na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum