Ja miałem ciekawą sytuację:byłem od 7 do 11 lipca w szpitalu,i przez te kilka nocy nic mi się nie sniło,a gdy wróciłem do domu to śniły mi się podczas jednego snu 4 zupełnie nie powiązane ze sobą sytuacje.Chyba było to odrabianie zaległości
jaki ja mialam dzisiaj sen...śniło mi się, że wyjmuje z wacka biegusa małego śliczniutki ptaszek..a w mojej szafie dokładnie w bluzie zamotała się sóweczka.
Ja dzisiaj miałam taki fajniusi sen. Szkoda trochę, że to nie rzeczywistość. Już się prawie przebudzałam, ale jakoś udało mi się spać dalej. Było tak, że w tym śnie mogłam sobie wymyślać co robić. Latałam sobie nad ładnym miejscem... Leciałam do kogoś. Nawet mi się dziadek przyśnił.
Jakiś czas temu przyśniło mi się, że wokół latało pełno jerzyków po prostu maaasa. I takie dziwne coś... Jakiś może pełzacz, co miał pazurki choćby jerzyk wleciał do gniazda oknówki. Ja siedziałam obok. I nagle czuję, jak siada mi to na plecach... Później jeszcze zobaczyłam, że na niebie jacyś chyba naukowcy latają i może obserwowali te jerzyki. Coś taki dziwny ten sen był...
A mi niedawno śniło się że w olszynie która jest za moim domem śpiewa sobie mnóstwo ptaków,już nie pamiętam czy kosy czy słowiki,a moze i jedne i drugie,a była pora roku taka jak w rzeczywistości więc wydawało mi się to dziwne
Niedawno miałem przecudowny sen.Śniło mi sie że w jesionie,który rośnie na podwórku mojego wujka mieszkającego naprzeciwko mnie,była dziupla,a w tej dziupli zgadnijcie co No oczywiście KRASKA W tym śnie mogłem schować się do niezamieszkałego już,starego domu i przez sporą dziurę w drzwiach spokojnie obserwować kraskę Szkoda że to nie rzeczywistość
Razem z Loganem, Pełkiem, Forem i jeszcze 2 osobami byłem w terenie gdzie sobie spacerowaliśmy po lesie. Nagle For zobaczył że odpada kora z zamarzniętego buka i razem z Pełkiem i 2 osobami pobiegli tam. Ja z Loganem stalismy dywagując czy to jest może dzięcioł białogrzbiety, szczególnie że zobaczyliśmy 'plecy' tegoż ptaka. jednak po chwili, gdy razem z Loganem zobaczylismy twarz ogarnęło nas zdumienie.. okazało sie ze to był dzięcioł mszarny z twarzą w odcieniach moro (szary czarny) zacząłem mu robić zdjecia a Logan nagle zaczął sie rozglądać za jakimś miejscem gdzie ten dzięcioł może mieć gniazdo. I znalazł w półce skalnej był otwór częściowo zasłonięty przez sople, a w środku biblioteka z wielką ilością potłuczonego szkła jak mi wytłumaczył Logan - to dzięcioł tam naznosił tego szkła "bo lubi"
razem z Pełkiem i Forem i resztą pobiegliśmy pod wielką sklepowo-aptekową lade która była w lesie i wdrapaliśmy sie na nią
mówiłem Pełkowi zeby sie tak nie pchał, ale ten jak zwykle bagienny mózg nie mógł posłuchac zimorodka i zepchnął nas z tego muru. mnie udało sie złapać kołka drewnianego na ladzie, a For i oni trzymali sie mnie. Średnio mi sie to podobało, więc mówiłem im żeby po mnie wyszli na lade z powrotem ale nikt mnie nie słuchał
W koncu krzyknąłem do Logana żeby podniósł szybe na ladzie bo bede wychodził razem z ekipą na plecach. Ten zaczał szukać jakiegoś przycisku a mnie sie troche spieszyło więc sie wkurzyłem i rozwaliłem szybe po czym wdrapałem sie na góre i ogladnąłem sie jeszcze na gniazdo dzięcioła mszarnego z wbitą kolbą kukurydzy w ściane śniegu obok wejscia po czym sie obudziłem (((
Ja ostatnio mam dziwne sny ze żmijami.W sumie 2 razy był też tam Austin Stevens z Animal Planet .Raz było coś takiego że razem z nim przechodziłam obok jakiegoś jeziora i nagle z wody na brzeg zaczęła wyłazić żmija.Ale ona była naprawde ogromna i strasznie nie rzeczywiste wymiary.Wychodziła i wychodziła a końca nie było widać.Tak na oko to wyszło chyba jakieś 7 m a sen się skończył a ona dalej nie była cała na lądzie.
Inny z tych bardziej dziwnych to był taki.Śniło mi się mnóstwo żmij które unosiły się jak kobry .W dodatku rozumiały co się do nich mówi,ale nie gadały.
Jeszcze inny to był taki:
Żmije zygzakowate czające się w wodzie .
Normalnie do ^2.
Wszystkie moje sny to zawsze powalają.To akurat są takie bardziej przyrodnicze.
Jak będę miała więcej czasu to opisze też te które nie są związane za bardzo z przyrodą.
Nigdy nie trafiłem jakoś na ten temat, a szkoda, bo miło się dowiedzieć, że nie tylko ja mam takie schizy Ptasie sny mi sie trafiają dość często, czasami tak realne jak klucz migrujących orlików, który goniłem na rowerze, czy czaplon siedzący na nasypie kolejowym, przez którego do szkoły nie dojechałem, bo się maszynista musiał zatrzymać
Bardzo mnie też zbulwersował fakt, że pojechałem do UW, a tam zamiast rezerwatu, od promu do Ujścia rozciągał się Disneyland. Coprawda stan awifauny ani troche na tym nie ucierpiał, zmieniły się tylko okoliczności obserwacji, ale wstyd przyznać - odkąd zatrzymałem sie w restauracji i spotkałem kelnerkę żaden ptak już sie we śnie nie pojawił Ale czuję się usprawiedliwiony, bo mi powiedziała, że wszystkim ornitologom się tu kończą ptaki... Jakkolwiek głupio by to zdanie nie brzmiało, ponoć była to prawda
A drugi jeszcze bardziej abstrakcyjny, chociaż zupełnie nie ptasi:
Była druga wojna światowa, ja z dwoma kumplami i siostrą dostałem rozkaz ścigania Kmicica, który uciekł gdzieś konno z ważnym listem. A że misja była niebezpieczna, stwierdziłem, że nie mogę ryzykować i odesłałem moją dziewczynę pociągiem towarowym na północ. Pocałowałem ją na pożegnanie, po czym spojrzałem na siostrę i jeszcze raz na dziewczynę. Pomyślałem, że nie wiem czemu zadaję się z jakąś wątpliwej urody dziewczyną, podczas gdy moja siostra wygląda jak Miss Polonia. Wpadłem więc na pomysł, żeby przeprowadzić badania genetyczne, bo może wcale nie jesteśmy rodzeństwem i wtedy będę mógł sobie je zamienić Dodam tylko, że w rzeczywistości jestem jedynakiem Chociaż to akurat nie było podejrzane - zorientowałem się, że to sen, bo to było w czasach, gdy jeszcze "Potopu" nie przeczytałem, więc nie wiedziałem jak Kmicic wygląda i nie mogłbym go znaleźć.
Jestem tylko ciekaw jakie czynniki mają wpływ na takie sny?:D
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Możesz załączać pliki na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum