Wiosna za pasem więc nasunęło mi się takie pytanko - czy kto z załogantów tego forum stosował profilaktyczne szczepienia przeciwko kleszczowemu zapaleniu mózgu? W sumie jako ludzie którzy doć dużo przebywaj? w terenie jestemy grup? narażon? na tego typu niespodzianki. W zeszłym roku złapałem pierwszego kleszcza, bardzo szybko go wyłuskałem, ale przez kilka dni utrzymywalo się zaczerwienienie. Jak zaczęło się powiększac do niepokoj?cych rozmiarów poszedłem do lekarza. Pani zapodała mi dwutygodniow? sesję antybiotykow? - no i ów "rumień wędruj?cy" (tak to się zwie) znikn?ł. No więc pomylałem, że możnaby się zaszczepić. Macie jakie dowiadczenia??
No to boreliozę już masz
co do szczepień - sa dwa rodzaje szczepionek jedna to dwukrotne szczepienie w odstepach 3 miesięcznych -mało skuteczna Obecnie w Polsce dostępna jest szczepionka FSME-Immun Inject, chroni?ca przed odkleszczowym zapaleniem mózgu. Jednak pełn? odpornoć uzyskuje się dopiero po trzykrotnym zaszczepieniu. Drug? dawkę szczepionki należy przyj?ć w miesi?c po pierwszej, a trzeci? w ci?gu 9-12 miesięcy po drugiej. Dla podtrzymania "ważnosci" szczepionki konieczne jest również przyjmowanie kolejnych szczepionek co trzy lata. cena około 200zł
Znajomy przywozi z Rosji rodek który nazywa się "Permethrin" - nanosi sie go na ubranie - nawet odstrasza - jak robilismy próby na spryskan? powierzchnie spodni połozony kleszcz do szybko odpadał - sam z siebie - wyraznie co mu nie pasowało.
Ostatnio tez spotkałem się z opina znajomego lenika że przeciw kleszcz? uzywa preparatów na wierzb - podobno wciera się je w skóra ktora robi sie gorzka - ile w tym prawdy trudno powiedziec - u niego jak twerdzi działa
też mam zaleczon? boreliozę............. u mnie okres wylęgania trwał ok 15 dni, wyszło mi na żaglach na mazurach, wyprawa do lekarza w Węgorzewie i 20-dniowa sesja bardzo mocnymi antybiotykami.......
a wszystko od kleszcza "złapanego" nad Bugiem na terenówce.........
Cytat:
"rumień wędruj?cy"
.niektórzy to charakterystyczne zaczerwienienie nazywaj? "bawole oko"
_________________
Ponoć kropla drąży skałę
Mówią, że to prawda stara.
Jak więc opór stawić ciałem,
Gdy się wchłonie flaszkę na raz?
To znaczy masz zapewne wyleczone pierwsze stadium boreliozy, tzw.skórne, tenże "rumień wędruj?cy". Zapewne - zakładam, że kuracja odpowiednim antybiotykiem przez wystarczaj?cy okres. Lekarze zwykle daj? odpowiedni antybiotyk bo s? schematy leczenia, do których maja łatwy dostęp. Potwierdzeniem wyleczenia jest brak, doć niecharakterystycznych zreszt?, objawów ogólnych i miejscowych (ust?pienie rumienia, inne - to już kompetentny lekarz pyta, bada, stwierdza ich brak ).
Ja też mam wyleczony rumień wędruj?cy, złapałem w Kamieniu na Mazurach
Jestem szczepiony od dwóch lat pełn? dawk? (trzy szczepienia jak napisał grzegorzb) szczepionki FSME-Immun i polecam tę profilaktykę odkleszczowego zapalenia mózgu, które jest chorob? potencjalnie grozn?.
Borelioza jest zakazn? chorob? bakteryjn?, łatw? do wyleczenia w pocz?tkowym stadium rumienia; bakterię przenosi w swojej linie kleszcz, jeli jest ni? zakażony - jest wtedy jej roznosicielem ; szczepionki nie stosuje się. Jeli po uk?szeniu kleszcza rozwija się rumień - leczy się wtedy delikwenta, zazwyczaj skutecznie antybiotykiem.
Odkleszczowe zapalenie mózgu jest zakazn? chorob? wirusow?, potencjalnie grozn? dla życia; wirusa przenosi w swojej slinie kleszcz, jeli jest nim zakażony - jest wtedy jego roznosicielem; skuteczn? ochronę zapewnia dobra szczepionka. Jeli u osoby nieuodpornionej szczepionk? - po uk?szeniu zakażonego wirusem kleszcza rozwinie się choroba (może, ale nie musi) - leczy się jej objawy wtedy; antybiotyk jest tu bezcelowy. Warto się szczepić bo jeli już się "złapie" chorobę to leczenie jej objawów niekoniecznie będzie udane (= można przenieć się "na drugi brzeg").
a jak to sie ma do stwierdzen, ze zakazic mozna sie dopiero po 48 godzinach jezeli sie nie usunie kleszcza. Po tym okresie ryzyko zakazenia (o ile klaszcz jest nosicielem) gwaltownie rosnie.
Mylę, że nie ma pewnoci, iż szybkie usunięcie kleszcza wykluczy zakażenie, czy to borelioz? czy - może nawet bardziej - odkleszczowym zapaleniem mózgu i opon. Liczy się też czy kleszcza usuniemy "fachowo", nie zostawimy np. czeci jego "wgryzionego" aparatu gębowego czy zassanej i "zwymiotowanej" z powrotem krwi - w rance. Wyczytałem teraz w literaturze przedmiotu, że:"Badania przeprowadzone na obszarze północno-wschodnim (Polski) wykazały, że w niektórych rejonach zalesionych iloć zainfekowanych kleszczy dochodzi do 25%" (nie wiem, na ile aktualne te dane) oraz (o boreliozie) że "Prawdopodobieństwo przekazania zakażenia zależy od czasu, w jakim kleszcz jest przytwierdzony do skóry; w trzeciej dobie dochodzi ono do 100%" . Wynika st?d, że a) choroby odkleszczowe rozwijaja się tylko w częci przypadków uk?szenia i b) że opłaca się przegl?dać cialo po wycieczkach w teren i usuwać kleszcze szybko - aby fachowo. Problem w tym, że często zauważa się kleszcza na ciele dopiero, gdy on już wgryziony zaczyna "pompować" się krwi?. Samo uk?szenie jest całkowicie bezbolesne bo w linie kleszcza s? substancje znieczulaj?ce !
[ Dodano: 2005-03-11, 19:26 ]
Aha - wynika z powyższego, że stwierdzenie, iż po 48 godzinach obecnoci kleszcza na skórze ryzyko zakażenia ronie - ma swoje podstawy, emzar
Chodzilo mi o to konkretnie:
"...Do zakażenia dochodzi w czasie bezporedniego kontaktu zakażonego kleszcza z człowiekiem i przedostania się jego liny lub wymiocin przez skórę żywiciela. Wczesne usunięcie pasożyta ogranicza ryzyko zakażenia, gdyż uważa się, że do zakażenia potrzebny jest okres 36-48 godzinnego pozostawania kleszcza w skórze. Najczęciej do zakażenia człowieka dochodzi w wyniku kontaktu z nimfami, które s? małymi i trudnymi do zauważenia, a przy tym najbardziej agresywnymi formami rozwojowymi kleszczy. W nimfach stwierdza się 10-20 razy więcej krętków niż w pozostałych postaciach kleszczy. Z tego powodu najwięcej zachorowań notuje się w okresie żerowania nimf, czyli od maja do sierpnia..."cytat
No to znalazłe w literaturze to, o co pytałe...ja nie trzepałem literatury przedmiotu pod k?tem aktualnoci/poprawnoci s?dów, więc nic już więcej nie wniosę ponad to, co obaj napisalimy/cytowalimy w w?tku...
Dla mnie wniosek jest taki: alert kleszczowy po wyprawach terenowych przez kilka dni, a jak kleszcz jest - to bez paniki, ale go szybko i fachowo usuwać. Fachowe usuwanie - to następny w?tek, można w sieci znalezć, jak to robić.
Wczoraj w Puszczy Kampinoskiej z Hubertem zbieralimy dziesi?tki kleszczy ze spodni. Bywało, że jednoczenie siedziało po kilkanacie tych rednio sympatycznych zwierz?tek. Były to na szczęcie "zwierzęce kleszcze", postaram się póĽniej przesłać fotkę, może kto je oznaczy.
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Możesz załączać pliki na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum