Istnieje taka odpornosć. Wrodzona - rzadka - zależy do składu potu- kwasy tłuszczowe, kwas mlekowy i takie tam, no i nabyta - po kolejnych ugryzieniach delikwent jest mniej atrakcyjny dla zwierzaczka - bo go układ odpornościowy szybciej identyfikuje i odrzuca - co z kolei wiaże się z silniejszymi odczynami zapalnymi i reakcjami alergicznymi człowieka zaatakowanego (zwierzaczka kręgowego innego gat. niż H.sapiens z resztą też)... Naokoło hypostomu tworzy się reakcja zapalna i organizm go odrzuca
Czyli mówimy tu tylko o reakcji immunologicznej, która nie wpływa na to czy złapiemy kleszcza czy nie, a na wielkość odczynu alergicznego/zapalnego po ugryzieniu.
Na temat "kleszczoodporności" nie czytałem fachowej literatury, ale z moich obserwacji wynika że taka odporność nie istnieje. Zdecydowana większość przypadków złapania kleszcza nastąpiła poprzez bodziec "mechaniczny" (bezpośrednie otarcie o skórę/ubranie). W takich sytuacjach kleszcz raczej się nie zastanawia jak ofiara pachnie. Przesiaduje całymi dniami na łodydze z wysuniętą haczykowatą przednią parą odnurzy. W takiej pozycji wyląduje na każdym obiekcie, który się o niego otrze (sprawdziłem na sakwach rowerowych ). Kleszcz nawet gdyby od nieprzyjemnego zapachu miał umrzeć, to jest bardzo mała szansa na dobrowolne opuszczenie swojej ofiary. Przeważnie wędruje po ofierze całymi godzinami/dniami aż do skutku. Aż znajdzie odpowiednie miejsce na obiad.
Kiedyś po półgodzinnej kąpieli w wannie - po wyjściu zauważyłem chodzącego po łytce kleszcza, który wcześniej musiał przeżyć półgodzinną wędrówkę pod wodą. Nie odczepił się od skóry. Biegał po niej jak gdyby nic się nie działo. Przy tak wielkiej czepliwości odnurzy kleszcze przed napiciem mogą mieć problemy z grawitacyjnym opuszczaniem ofiary.
Naszczęscie nadchodzące chłody przepędzą kleszcze tam gdzie ich miejsce. może mniej będzie tego paskudztwa
Niestety... jak zauważyłem, chłody kleszczom nic nie robią. Jak napisałem już tu... zauważyłem iż najwięcej kleszczy było właśnie wtedy. Przy zaledwie kilkunastu stopniach i intensywnym deszczu... do tego w luźnym lesie brzozowym....
_________________ ...Tam, gdzie przedtem w niedostępnych bagnach, kisiały zaraźliwe zgnilizny i jady straszliwe, gdzie w gęstych łozach lęgły się drapieżne wilki (...) tam dziś widać naypyszniejsze łąki i bogate osady przytykaiące do samych brzegów Noteci…
Naszczęscie nadchodzące chłody przepędzą kleszcze tam gdzie ich miejsce. może mniej będzie tego paskudztwa
Niestety... jak zauważyłem, chłody kleszczom nic nie robią. Jak napisałem już tu... zauważyłem iż najwięcej kleszczy było właśnie wtedy. Przy zaledwie kilkunastu stopniach i intensywnym deszczu... do tego w luźnym lesie brzozowym....
Hmmm....to mnie zaciekawiles,,,,
A u nas jest coraz zimniej....
Ale wydaje mi sie ze juz nie ma kleszczy.....
_________________ Niektórzy ludzie mają wielkie, inni małe marzenia.Nieważne jakie masz Ty, ważne jest, żebyś nigdy nie przestał marzyć.
http://stokrotka.mojegory.com.pl/
Nie wiecie czy można przerwać leczenie atybiotykiem gdy rumień jest jeszcze trochę widoczny? Taka jest sugestia lekarki z zakaźnego u którego był ktos z mojej rodziny wczoraj. Nie jestem co do tego przekonana.
Z ciekawostek to za test trzeba płacić z własnej kieszeni, a przecież to choroba jak każda inna i to poważna. Ech...
Nie wiecie czy można przerwać leczenie atybiotykiem gdy rumień jest jeszcze trochę widoczny? Taka jest sugestia lekarki z zakaźnego u którego był ktos z mojej rodziny wczoraj.
W żadnym wypadku!!!! Niestety wygląda na to, że ta lekarka to z tych co przypisuje na 21 dni 200mg doksycykliny. Znam osobiście dwa przypadki u których tak krótkie leczenie się nie powiodło Szukaj czym prędzej lekarza w innej poradni!
Rumień jest oznaką aktywnego odczynu zapalnego. Nawet gdy wydaje się, że znika, to po zbyt krótkim leczeniu może się pojawić na nowo i to w zupełnie innym miejscu.
W tej sytuacji wykonywanie tradycyjnego testu "Elisa" jest bezcelowe, bo nawet gdyby osoba została po tak krótkiej kuracji wyleczona (w co nie wierzę), to przeciwciała będą utrzymywały się przez conajmniej kilka miesięcy. Natomiast wykonanie obecnie najlepszego testu "PCR" podczas trwania antybiotykoterapii znacząco wpływa na jego nieskuteczność (wynik fałszywie ujemny). W przypadku PCR najlepiej wykonać po 2-3 tyg. Takie błędne koło.
Wniosek jest jeden. Jeśli był rumień, to należy kontynuować leczenie do jego całkowitego zaniknięcia + dla bezpieczeństwa kilkutygodniowa dokładka. W praktyce nie krócej niż półtora miesiąca. A test może być jedynie pomocą przy długookresowym monitorowaniu poziomu przeciwciał. W tej chwili na podstawie jego wyniku nie można orzekać o słuszności przerwaniu leczenia.Na tym forum udzielą tobie dokładniejszych porad.
_________________ i wcale się nie wstydzę, że jestem geografem
Doksycyklina była brana przez miesiąc. Teraz jest sugestia żeby po tygodniu przerwy zrobić ten test. Ciekawe tylko jakiej innej przychodni bo chodzi o szpital zakaźny . Poszperam na tym forum i poradze coś tej osobie. Dzieki.
Daj znać Joasiu jak coś znajdziesz, bo kwestia jest ciekawa i zarazem poważna.
Znalazłam dwa nazwiska w Wa-wie - wygląda na to że więcej lekarzy się tym nie zajmuje. Znajoma zapisze się do tego który przyjmie ją pierwszy. Znajomemu koledze rzeczyciście ten test Elisa nie wyszedł - jakby nigdy nawet nie miał boreliozy. Nieciekawie to wygląda.
Mojej znajomej też wyszło w teście Elisa że nigdy nie miała borelizy, a ewidentnie miała - rumień ponad 6 cm średnicy itd. Więc jego użyteczność jest taka jak pisał Kazo...
Wysłany: 2007-05-30, 11:10 zagrożenia od strony kleszczy
Ja też mam
Jestem teraz w Starogardzie Gdanskim u mojej dziewczyny, usłyszałem cos na jakichs nieuzytakch i zaczołem gonic za ptasiorem... Zwiał...
A ostatnio kleszcz mnie dopadł... Podobno tego nie nalezy bagatelizowac wiec poszedłem do lekarza... no i tak go usunoł ze troch zostalo... i teraz sie babra...
Heimdall, nie lekceważ i znowu idź do lekarza!
czy pojawił się rumień wokół ugryzienia? coś w rodzaju ciemnoróżowej obrączki? jeżeli tak to pilnie potrzebny antybiotyk! a i tak jak się babrze, to musisz to miejsce podleczyć - najlepiej maścią TRIBIOTYK - do kupienia bez recepty w aptece.
Heimdall, nie lekceważ i znowu idź do lekarza!
czy pojawił się rumień wokół ugryzienia? coś w rodzaju ciemnoróżowej obrączki? jeżeli tak to pilnie potrzebny antybiotyk! a i tak jak się babrze, to musisz to miejsce podleczyć - najlepiej maścią TRIBIOTYK - do kupienia bez recepty w aptece.
Spokojnie BeaJolu
Na odkleszczowe zapalenie opon mózgowych jestem zaszczepiony. O boreliozie tez wiem wszytsko co musze wiedziec. Kleszcza złapałem 8 albo 9 dni temu bo wtedy biegałem po krzkach w krótkich spodenkach
Narazie nie ma żadnego odczynu, sprawdzam to miejsce przynajmniej dwa razy dziennie.
Z tym babraniem to też lekka przesada... nie jest tak tragicznie, noga mi jeszcze nie odpada
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Możesz załączać pliki na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum