Nie rozumiem za bardzo o co ten krzyk. Wiadomo ze kleszcz to niby poważna sprawa, ale jak się ma zwierzaka to nie problem. Ja mam 2 psy i co wakacje na spacerku mimo dobrej obrozy firmy "Bayer" łapie po 5- 7 kleszczy, część się wyjmie w domu, a część sięnie widzi i wchodzą, potem trzeba je wyciągać, nie wytrzymałbym biegania do weterynarza, wiec kupilem fajny sprzet, do wyjmowania kleszczy, kosztuej takie coś 5 złoty, i powinno być dostępne u weterynarza. Czasem się zdarzy, że to ja mam kleszcza, wtedy ktośz rodzinki wyciąga. Raczej nie ma problemu z bieganiem do lekarza, a co do kleszcza to przy sprzęcie trzeba być cierpliwym, bo czasem się zdarzy, że samemu nie wyjmiesz całego i coś tam zostanie, ale to trzeba odkazic jakos, sprobowac wyjac i posmarowac jakims spirytusem i jest wporządku. I po co biegać po lekarzach??
Sprzet na kleszcze, to taka bardzo maął rzecz z takim czyms jak ma długopis, jak naciskasz to kleszcze sie otwieraja, celujesz w kleszcza, przyblizasz, puszczaszcz to od długopisu, kleszcze sie zaciskaja, i potem 3 w lewo, 3 w prawo i tak z 10 - 15 razy i sam sie calutki wykręca, potem do kibelka i spuszczanko.
Nie rozumiem za bardzo o co ten krzyk. Wiadomo ze kleszcz to niby poważna sprawa, ale jak się ma zwierzaka to nie problem.
Każdy ma swoje sposoby, ale akurat jeżeli chodzi o kleszcze to lepiej nie ryzykować! Moja znajoma też poradziła sobie sama z kleszczem (tak jej się przynajmniej wydawało) a po pewnym czasie dostała boreliozę.......i teraz świat jej się zawalił, a dodatkowo okazało się, że ma uczulenie i lekarze nie dają wielkich szans. Dlatego lepiej nie lekceważyć kleszcza...!
_________________ Maciej Szajda
Poznańska Grupa OTOP
www.otop.org.pl
I dlatego wszystkie dziki w sezonie letnim i jesiennym powinny - po wyprawach do lasów i haszczyków - "przegladać ciało" w poszukiwaniu zarówno kleszczyka, jak i - ewentualny rumieni po kleszczo-ugryzieniu
Nie siej paniki jak jak tabloid, namorze
[ Komentarz dodany przez: krotom: 2007-09-14, 10:12 ] wątek wydzielony z tematu o targach leśnych ROGÓW 2007
_________________ Irlandia to Polska nad Atlantykiem, Polska to Eire nad Bałtykiem -:}
No tak, ale zagrożenie związane z niedoskonałym testami dotyczy sytuacji, KIEDY PRZEGAPISZ STOSUNKOWO ŁATWE DO ROZPOZNANIA OBJAWY BORELIOZY (rumień wędrujący, po medycznemu Erythema migrans zwany)
Zacytuję tu Tobie - dla jasności - opis tego rodzaju rumienia (bo my lekarze rozróżniamy wiele rodzajów tej zmiany skórnej) - z "VADEMECUM Lekarza Ogólnego", PZWL 1990: "W miejscu ukąszenia przez kleszcza postaje po upływie 3 do 30 dni zmiana pierwotna. Jest to erythema chronicum migrans (...). Eryhema chronicum migrans zaczyna się od plamki lub grudki i szerzy się obwodowo z zanikaniem zmian wewnątrz obrysów [dlateo po polsku nazywa się "rumieniem wędrującym" - dopisek mój]. szerzenie może trwać tygodniami (jeśli ie było leczone [dlatego "chronicum" - dopisek mój] i zajmować cora to większe płaszczyzny skóry (...)."
Wniosek z tego płynący: przeglądać ciało po dziczen oiu przez wiele dni w poszukiwaniu rumienia o cechach j.w. > i wtedy nie trza się przejmować niedoskonałością testów, które wszak stają się przydatne dopiero w późniejszych stadiach choroby(nieleczonej lub niewłaściwie leczonej - więc nie wyleczonej) boreliozy
Przypominam, że właściwe leczenie pierwotnej boreliozy (pierwotnej - czyli wczesnej, t.j. takiej, gdzie jest jeszcze rumień < ukąszenie nastąpiło stosunkowo niedawno) jest w 100% skuteczne. Po stwierdzeniu kontaktu z kepsczem i rumienia - polega ono na zastosowaniu właściwej antybiotykoterapii przez doktora
Capisci ?
_________________ Irlandia to Polska nad Atlantykiem, Polska to Eire nad Bałtykiem -:}
Wniosek z tego płynący: przeglądać ciało po dziczen oiu przez wiele dni w poszukiwaniu rumienia o cechach j.w. > i wtedy nie trza się przejmować niedoskonałością testów
Pani dr wygłaszająca referat mówiła, że niestety jest to jeden z największych błędów -sądzenie, że rumień musi wystąpić. Mało tego, zdaje się, że w przypadku zarażenia równie często go nie ma.
Pani dr wygłaszająca referat mówiła, że niestety jest to jeden z największych błędów -sądzenie, że rumień musi wystąpić. Mało tego, zdaje się, że w przypadku zarażenia równie często go nie ma.
Wlasnie, rumien czasem nie wystepuje, a jesli jest to czasem moze wygladac na tyle nietypowo, ze sie go przegapi.
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Możesz załączać pliki na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum