Z tym autem w teren jest tak, "tylko kiedy ostatni raz naprawde wjezdzalem w teren?". Jak mieszkam w miescie, to najpierw jade 50 albo 150 km po normalnych drogach, a potem moze 2 km po polnej drodze. Wszedzie teraz sa drogi asfaltowe albo utwardzane. A do lasu czy PN i tak sa zakazy wjazdu. Wystarczy zwykly osobowy z tych o wyzszym zawieszeniu.
Auto terenowe - tak, ale dla lesnika, ktory porusza sie po lasach w promieniu 10 km od domu. I sosny nie uciekaja
Z terenówek w domu tata jeździ Nissanem terrano II z silnikiem 2,7 TDI.
Testowałem go u nas na działce... Przeszedł wszystko, nie wiem gdze mógłbym jeszcze wiechać... Jeździłem po leśnych drogach po śniegu, po roztopach... zawsze przejechał»... jedyny mankament to wielkość... czasem sie poprostu nie mieści
Jak bede w Brodnicy, pojade nim w teren z Krotom'em, admin słowa me napewno potwierdzi
Corvus, ale 4 plecaki to juz nie wejdą Bagażnik w aucie powinien być taki by zabrać bagaże takiej ilości osób jaką może przewozić Tu jest o połowę za mały
_________________ "Those were the days of good hunting and good sleeping" Rudyard Kipling
Corvus, ale 4 plecaki to juz nie wejdą Bagażnik w aucie powinien być taki by zabrać bagaże takiej ilości osób jaką może przewozić Tu jest o połowę za mały
no to już inna bajka............ jesli zawsze musisz ładować 4 placaki to kupuj busa(joke, van by starczył ), bo widze ze z takim rozumowaniem to dla Ciebie każdy samochód nazywany "osobowym" będzie za mały.
PS plecaki to są po to zeby z nimi chodzi, a nie je wozić ;)
Z terenówek w domu tata jeździ Nissanem terrano II z silnikiem 2,7 TDI.
Testowałem go u nas na działce... Przeszedł wszystko, nie wiem gdze mógłbym jeszcze wiechać... Jeździłem po leśnych drogach po śniegu, po roztopach... zawsze przejechał»...
mój bardzo dobry kolega ma od trzech lat taki wóz i mam okazje nim jeździć kilkanaście razy w roku w bardzo trudnym najczęściej nadbużańskim nadrzecznym terenie.
taz tylko udało nam sie go unieruchomić jak wjechaliśmy w nieduże wysychające błotniste starorzecze....
w każdym innym wypadku przeszedł wszędzie.
bez problemu przejechaliśmy raz zalaną utwardzoną drogą w wodzie o głebokości 70cm, mimo iż firmowa głębokość brodzenia to 40cm.
kolegi wóz nie jest specjalnie przystosowywany do terenu i ''rasowany''.
w tym roku będzie go sprzedawał bo myśli nad "górną półeczką"===patrolem........
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Możesz załączać pliki na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum