Na Krupniczej w Krakowie parkuje zabytkowy Land Rover...
_________________ ...Tam, gdzie przedtem w niedostępnych bagnach, kisiały zaraźliwe zgnilizny i jady straszliwe, gdzie w gęstych łozach lęgły się drapieżne wilki (...) tam dziś widać naypyszniejsze łąki i bogate osady przytykaiące do samych brzegów Noteci…
ja jezdze focusem i mimo ze niziutko zawieszony to zawsze daje rade, jedyne usterki to rozwalona juz kilkakrotnie blacha oslaniajaca "narzady wewnetrzne" od spodu, ale to małe piwo
Wybitnym znawcą nie jestem, ale się wypowiem.
Jako leśniczy dość często poruszam się po różnych drogach. Miałem do czynienia z trzema markami pojazdów do poruszania się w terenie. Pierwszym moim samochodem był Maluch (jak ktoś nie jeździł Maluchem, to nie wie co stracił), potem kupiłem sobie Vitarę z automatyczną skrzynią biegów, rewelacyjnie mi się nią jeździło, ale jadąc z wyłączonym przednim napędem po śliskim asfalcie, wypadłem z drogi i zatrzymałem się na drzewie. Później z braku środków kupiłem za 2 tys. Citroena AX 1991r. i parę razy bardzo mocno się zdziwiłem, jak to sobie radzi w terenie, jest lekki i dość wysoki.
Wracając do tematu, gdybym teraz miał 10 tys., to znowu kupiłbym Vitarę. Jeżeli chodzi o samochód osobowy, to oprócz wymienionego Citroena, polecam Subaru Justy, starą Pandę lub Golfa II.
Pozdrawiam.
bo jak stoi to wygląda jakby miał sie przewrócić... Co dopiero takim jechać? W teren???? Masakra...
IrekM napisał/a:
Citroena AX 1991r.
Ponoć awaryjne to... prawde mówią ?? jeśli juz to 1,5 Diesel...
Z tych wszystkich najsensowniejsza by była stara Panda lub Vitara... Z tym, ze Vitara jakos wygląda, a Panda czy stara czy nowa to i tak szpetne to jak mało które auto
I generalnie polecam któreś stare Volvo... czołg na 4 kółkach... kombi i na gaz, i smignie
_________________ "Na oścież ramiona otworzył do lotu, choć serce wypełniał mu strach..."
witam
miałem (nie)przyjemność sporo jeździć samochodami osobowymi po terenie. wniosek jest taki, ze samochód osobowy sie w teren nie nadaje. jeżeli masz prześwit 13 cm i napęd na jedną oś to nie ma bata, żebyś nie zahaczał o trawy, ziemie na drodze z koleinami, żebyś się w końcu nie zakopał w głębszej kałuży czy na śliskim podjeździe pod górkę itp.
kupując samochód osobowy decydujemy się na taki schemat poruszania po terenie: dojeżdżasz główną drogą, zostawiasz samochód i dalej z buta... wszystko zależy od tego co chcemy w terenie robić, ile miejsc odwiedzić, zinwentaryzować, ile mamy czasu itp.
drugie ważne pytanie: jak daleko mamy teren, który będziemy odwiedzać. ja muszę dojechać 560 km z warszawy zanim znajde się w "moim" lesie, więc muszę mieć samochód sprawny na trasie. jeśli ktoś ma las za płotem to może mieć np nivę, uaza itp.
jeżeli koniecznie osobowy to dość wysoko zawieszony jest seat ibiza z 1993r (takim jeździłem), citroeny mają hydrauliczpno-pneumatyczne zawieszenie, które można podpompować (wzrasta prześwit) i wolno pokonać np drogę z koleinami. ale to francuz...
ale namawiałbym każdego kto che jeździć dużo w terenie na auto terenowe lub chociaż półterenowe.
fajne ceny (w porównaniu z innymi) mają wspomniane Hondy HRV chociaż napęd na drugą oś jest załączany automatycznie (nie mamy na to wpływu). nadleśniczy na moim terenie ma takie auto.
zdecydowanie lepsze właściwości terenowe ma Vitara. znajomy leśniczy kupił ostatnio Vitarę za ok 10 000 i jest bardzo zadowolony. nie wiem jak często się psuje takie auto. ale to jest chyba najrozsądniejszy wybór.
wszystkie stare land cruisery, patrole itp. chlają od cholery benzyny a ich naprawa i utrzymanie - ze względu chociażby na rozmiary części - jest dużo droższa (np. opony!).
Ostatnio zmieniony przez Żmihor 2008-02-06, 17:54, w całości zmieniany 1 raz
i jeszcze jedna myśl:
inny lesniczy kupil w niemczech ponoć za 200 euro małego subaru (nie pamiętam marki ale pojazd wielkośći opla corsa) z napędem na 4 koła. ponieważ zawieszenie ma normalne łatwo przywalić od spodu o kamień albo o bruzdę ziemi ale dużo trudniej go zakopać.
aZdn napisał/a:
ja jezdze focusem i mimo ze niziutko zawieszony to zawsze daje rade
moim zdaniem to ściema i oznacza, że nie jeździłeś po trudnym lub nawet średnim terenie. w ostatnim roku robilismy inwentaryzacje kilku ndl i były miejsca takie, gdzie nawet traktor nie dałby rady. po prostu zależy po jakim terenie jeździmy bo gdyby focus zawsze dawał rade to by nie robili terenówek
Szczerze mówiąc nie wiem. Tłukę to auto po różnych dziurach dopiero dwa lata i, jak na razie, tylko sprzęgło wymieniałem.
Generalnie zgadzam się z prawie wszystkim, co napisał Żmihor: samochód osobowy, to nigdy nie będzie to samo co terenowy, ale jak się nie ma co się lubi...
No właśnie, taka II by mi sie przydała...
moja III ma cholernie miękkie zawieszenie, huśta na dziurach ile wlezie
ale o dziwo całkiem nieźle się spisywała w terenie, a w ubiegłym roku trochę tej jazdy po bezdrożach było
w tej chwili wypadła mi z głowy nazwa, ale była limitowana seria golfów II, taka pseudo terenowa.
sam kiedyś o takiej myślałem, jest ona podwyższona o 15cm w stosunku do normalnej i ma stały napęd 4*4. silniki, buda i inne są takie same jak w standardowych dwójkach.
niekiedy można spotkac takie na ulicach.
dodano.
już sobie przypomniałem,
to był golf COUNTYRY.........
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Możesz załączać pliki na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum