FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy  RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  AlbumAlbum
Google  

Poprzedni temat «» Następny temat
Dziwne DOBREGO początki czyli...
Autor Wiadomość
lagopus 


Posty: 1637
Skąd: Środa Wlkp.
Wysłany: 2007-09-10, 09:09   

salamandra napisał/a:
ale wiecie co taka jest prawda ze np.ludzie z mojego otoczenia nie rozumieja moich zainteresowan.
tak mnie to wkurza ze ludzie nastawieni sa w wiekszosci na zysk,ludzie mlodzi,bez pasji!bez zainteresowan.koncza jakies studia a nie maja pojecia co chca w zyciu robic...


w tym roku rozpoczynam pierwszy rok ochrony środowiska i już mnie koleżanka uświadomiła, że na tym kierunku będę miał być może 5 osób znających się i lubiących przyrodę. reszta to niezdecydowani, złaknieni zysków po ukończeniu tak nowoczesnego kierunku jak ochrona środowiska. a co do znajomych to nawet się nie wypowiem (głupie docinki i brak zrozumienia :/ )
_________________
Maciej Szajda
Poznańska Grupa OTOP
www.otop.org.pl
 
 
 
orlik06 
ornitolog-piórolog


Posty: 3031
Skąd: Szkieletczyzna
Wysłany: 2007-09-10, 09:19   

Accipiter napisał/a:
Niemalże tak samo jest u mnie. Niestety :?
Jak chodzę po lesie, koło zbiorników itp. z lornetką i aparatem, to ludzie, którzy ewentualnie się tam gdzieś znajdują patrzą się na mnie jak na dziwaka. Myślą pewnie "a tu znowu jakiś kretyn ptakom pod spódniczki zagląda..." - tak to mniej więcej jest :? :roll:



Mam to samo,ludzie pewnie zadzwonili by to szpitala psych,żeby przyjechali po mnie z kaftanem.
_________________
Kowa 10x42 BD42-10
 
 
 
Heimik 
Młody ornitofan


Posty: 2128
Skąd: B-ca/Olsztyn
Wysłany: 2007-09-10, 10:33   

Wiki i salamandra - obie jestescie z lublina...

Może byś sie zajełą młodą adeptką co Wiki? :P
_________________
Marek Cieszyński
 
 
 
salamandra 


Posty: 34
Skąd: Lublin
Wysłany: 2007-09-10, 12:53   

no milo by bylo gdyby sie mna ktos w koncu zajal ;) hehe :) ))
ja studiowalam zootech..
 
 
 
ptasiarz 
Sz. H.


Posty: 305
Skąd: Podkarpacie
Wysłany: 2007-09-14, 18:56   

Oto moja historia:
Pewnego razu mój tato zbudował budkę dla ptaków i powiesił na drzewie rosnącym niedaleko mojego domu. Po kilku miesiącach (w jesieni) wyszłem na to drzewo i tam ujrzałem martwe ptaki (prawdopodobnie bogatki) i pomyślałem, że jeśli ptaki giną to trzeba im pomagać. Poprosiłem mamę, żeby mi kupiła jakąś książkę o ptakach którą później okazała się książka "Ptaki w ogrodzie". No i tak się zaczęło... i trwa do dziś... i mam nadzieję że nigdy nie przestanie trwać...
_________________
 
 
 
Erni 
TBOP


Posty: 306
Skąd: Świętokrzyskie
Wysłany: 2007-09-22, 08:17   

WYSZłEM :?: :/
_________________
Jędrzejowsko-Włoszczowska Grupa Leśno-Błotna ;-)
www.tbop.org.pl
 
 
 
Wiktoria 
Młody przyrodnik


Posty: 3140
Skąd: Lublin
Wysłany: 2007-09-22, 17:32   

Erni napisał/a:
WYSZłEM :?: :/

Czepiasz się :P Przeciesz każdy wie o co chodzi ;)
_________________
Dzikie=piękne
 
 
 
IrekM 


Posty: 946
Skąd: Lubomierz
Wysłany: 2007-09-22, 18:54   

ptasiarz napisał/a:
wyszłem

Jak to kiedyś trafnie podsumował prof. Miodek:
Cytat:
Chłopaki, babiejecie gramatycznie !
_________________
IREK
pomóż wspomóż dopomóż wyjątku czuły
odeprzeć tłumne armie reguły

MOJA OKOLICA
 
 
 
Kamil 
K.B.


Posty: 2687
Skąd: podlaskie
Wysłany: 2007-09-22, 19:12   

IrekM napisał/a:
ptasiarz napisał/a:
wyszłem
sporo chłopaków tak mówi i to nie jest takie dziwne w mowie potocznej ;-) Ale wyobraźcie sobie dziewczynę która mówi: szedłam :roll: :mrgreen: :mrgreen: :mrgreen: Ja taką słyszałem :]
 
 
 
goblinek 


Posty: 1079
Skąd: TPK
Wysłany: 2007-10-04, 21:30   

Historyjka dotycząca mojego zamiłowania do zbierania piórek :] (z dedykacją dla Numeniusa)

Dawno temu, kiedym była tycim smykiem (sorki Clavik) w wieku lat kilku, tata zabierał mnie na wycieczki do lasu, gdzie pokazywał różności typu muchomorek, wiewiórka, piórko na ziemi... no i zapałałam wielką chęcią do znoszenia piór do domu. Dostałam drewnianą podstawkę z wywierconymi otworkami, gdzie sobie te piórka wtykałam. Perłą kolekcji były pokrywa sójki oraz lotka dzięcioła dużego, którą oznaczyłam jako kukułkę :lol: Miałam też lotkę łabędzia niemego, niestety ze śladami opon samochodowych :? Kolekcja powiekszała się, w końcu miała coś około 20 sztuk :D ...jednak nadszedł przeklęty dzień, w którym przeczytano mi pewną książeczkę o ptaszku (niestety nie pamiętam tytułu ani autora...ani nawet gatunku ptaszka). Ptaszek ów w finale dokonał żywota, a opowieść kończyła się radą: "Więc jeśli, drogie dzieci, znajdziecie gdzieś piórko, puśćcie je na wiatr, niech przypomni sobie, że kiedyś było ptakiem". No i wyrzuciłam całą kolekcję przez okno :evil: Było to dokładnie 20 lat temu :-D
 
 
 
kaczyk717 


Posty: 680
Skąd: tychy
Wysłany: 2007-12-17, 23:06   

ja powiem a raczej napisze tylko tyle pamietam ze od malego chodziłem z tata do lasu i mi sie to podobało (dalej mi sie podoba) a rok temu tak mnie ptaki (polski) zafascynowały ze poswiecami im teraz caly wolny czas
 
 
 
Papur 
Adam Krzyzanowski


Posty: 195
Skąd: tychy
Wysłany: 2007-12-29, 17:35   

mnie ornitologią zaraził kaczyk717 nie rozpisuje się
;)
 
 
 
WojtekG 


Posty: 811
Skąd: Krosno
Wysłany: 2008-01-04, 20:03   

Nie miałem chyba jako takiej przygody z ptakami...przyszły tak jakoś , może trochę "odgapiłem" od brata...
Z motylami było podobnie. Mój brat hodował motyle , i mie się to bardzo spodobało.Brał mnie na spacery , gdzie znajdowaliśmy różne gąsienice.W końcu sam zacząłem je szukać, i znosiłem je dla brata.Po paru latach , gdy brat poszedł na studia przejąłem jego hodowlę.I tak to się jakoś dotrzymało do dziś.
Obecnie hoduję głównie zawisaki , w tym momencie wszystkie zimują.
Pióra doszły przed rokiem , gdy znalazłem oskób dzięcioła dużego.Obecnie mam pare gatunków zadowalających mnie, np.lerka , słonka , myszołów ,paszkot i in.
O mojej przygodzie chyba tyle.
Pozdrawiam
 
 
 
bodzishek 
KPStUJ


Posty: 340
Skąd: Żnin Kraków
Wysłany: 2008-01-04, 21:56   

U mnie zaczęło się na początku podstawówki ksiązkami podróżniczymi Alfreda Szklaeskiego (tymi o Tomku Wilmowskim), a potem mamusiny ogródek i rosnące w nim zielsko; również chęć zgłębienia tajemnic Dużego Jeziora Żnińskiego, jego drugiego, odległego o 3 km brzegu brzegu, zatoczek i rozlewisk Gąsawki, więc w duzym stopniu wpłym uroku łatwo dostępbej przyrody. Zawsze chciałem ze znajomymi za młodu obejść je wkoło- Wielka Wyprawa:) Poszliśmy, ale zgubiliśmy się w trzcinowisku :cry:
Potem drzewka, sadzenie z nasion w doniczkach z domowymi roślinami, na ogródku (bardzo cierpiałem, gdy jak miałem 13 lat, mama wyrwała z ogródka 2 letniego, wysokiego na metr (z pędami świętojańskimi) dęba szypułkowego :cry: :sad:
 
 
 
WJG 
Rzekomy Dewastator


Posty: 475
Skąd: Gorlice/Kraków
Wysłany: 2008-02-26, 22:21   

Accipiter napisał/a:
Jak chodzę po lesie, koło zbiorników itp. z lornetką i aparatem, to ludzie, którzy ewentualnie się tam gdzieś znajdują patrzą się na mnie jak na dziwaka. Myślą pewnie "a tu znowu jakiś kretyn ptakom pod spódniczki zagląda..." - tak to mniej więcej jest :? :roll:


Heh, czasem zdarza mi się łowić (nietoperze) koło szlaków lub ścieżek, wtedy czasem ktoś się napatoczy i zapyta co robię i w ogóle ("nietoperze?? to okropne, blee"..nie da się na to poderwać... kogokolwiek :) ). Kiedyś w Pieninach rozłożyłem siatkę w poprzek strumyka tuż przy szlaku turystycznym, którym schodzili ostatni turyści (było już prawie ciemno) i oczywiście zapytali co robię. Odpowiedziałem, że łowię ryby latające. Oczywiście uwierzyli..:)
 
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Możesz załączać pliki na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group

oceń stronę w
katalogu molos.pl
oceń stronę w
katalogu przyroda.org