PRZYRODA Strona Główna PRZYRODA
Forum dyskusyjne PRZYRODA to doskonale miejsce do wymiany informacji, poszerzania wiedzy, rozwiazywania problemow i wszystkiego co tylko zwiazane z przyroda i jej ochrona.

FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy
RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj

Poprzedni temat «» Następny temat
Dziwne DOBREGO początki czyli...
Autor Wiadomość
Accipiter 
Dreptak bagienny

Posty: 5666
Skąd: Gierałcice(ONY)
Wysłany: 2006-06-27, 16:48   

Wiktoria napisał/a:
i uważałam, że nasza polska fauna jest bardzo uboga i nieciekawa.


Napewno każdy z nas kiedyś tak uważał. Teraz wiem też że jest całkiem inaczej. Szczerze mówiąc to bardziej ciekawi mnie fauna klimatu umiarkowanego niż zwierzęta egzotyczne. "Cudze chwalicie, swojego nie znacie"- a przecież to powiedzenie może odnosić się także do przyrody europejskiej (Polski także :smile: ).

Alcedo napisał/a:
u mnie jest dokładnie to samo.
Moja mama kilka dni temu powiedziała coś takiego:


U mnie zaś prawie każdy choć powierzchownie interesował się zwierzętami, ale przede wszystkim dzikami, sarnami i lisami. Mój ojciec opowiadał mi kiedyś, że znalazł młodego jastrzębia, który miał złamane skrzydło i zaopiekował się nim. Weterynarz pomógł, skrzydło się zrosło a jastrząb przez 6 lat był stałym towarzyszem mojego ojca. A potem podobno odleciał. :roll:

A moje zainteresowanie przyrodą zleciało z nieba tak poprostu.
_________________
* http://picasaweb.google.com/accipiter6
* http://pawelwojcik-fotoprzyroda.flog.pl/
 
 
Carlos 
Karol Kubicki


Posty: 154
Skąd: Siemianowice
Wysłany: 2006-06-28, 20:34   

Hmm...jak to się zaczęło...dobre pytanie.
W sumie niewiele pamiętam z mojego wczesnego dzieciństwa. Pamiętam, że zaczęło się to dzięki książeczkom - Przewodnikom kieszonkowym z serii świat przyrody takie jak: "Ptaki w parku i w ogrodzie" albo "Ptaki śpiewające", które dostawałem od taty. I to on zaraził mnie miłością do gór i przyrody. Wiecznie ciągnął mnie na rower i przemieżaliśmy pola, lasy itp. W tamtym roku dostałem najpierw książke o faunie i florze mojego miasta a potem album "Ptaki Polski" Kruszewicza. Wszystkiego dopełnił aparat cyfrowy podarowany mi na urodziny i od tamtej pory dużo czasu spędzam na tropieniu i wypatrywaniu nowych gatonków tak ptaków jak i innych zwierząt.
 
 
 
mixer 


Posty: 267
Wysłany: 2006-07-04, 17:39   

Ja to przyrode w krwi mam :-D
Zaczeło się pasją wędkarstwa :] ( mam pewne sukcesy na tym polu kilka sporych sumów, leszczy, brzana, szczupaki itp. :oki: ) będą na rybach głównie nad wieprzem nauczyłem się rozrózniać troche ptaków (z fajowszczych rzeczy kiedyś mi na wędce zimiorodek usiadł :res: , bieliki, bociany czarne pamiętam ja łapałem a ten jakieś 30 metrów ode mnie po łące hasał :] , kormorany ale wtedy raczej nie zwracałem uwagi na te mniejsze ptaszki)
Całkiem niedawno wpadł mi w ręce jakiś stary atlas ptaków zaciekawiło mnie to i powiedziałem sobie że jutro ide do lasu :oki: największa radocha była z dzięcioła dużego, dzięciołka i pełzacza ogrodowego :res:
Potem pasja się rozwijała zabaczyłem pierwsze siewki, wielkim szokiem było dla mnie zobaczenie Rybołowa i jego polowanie :mrgreen:
A teraz zaczynam chodzić w coraz więcej miejsc coraz dalej od domu ijest coraz fajniej :oki:

P.S. A wędkarstwo poszło w odstawke w tym roku to tylko 2 razy byłem :roll:
 
 
Lanius 


Posty: 825
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2006-07-09, 11:24   

No to chyba kolej na mnie.

A więc wszystko zaczęło się 28 lipca 1981, kiedy to przyszedłem na świat.. :mrgreen:
A poważnie, to zaczęło się jakieś 5 lat temu, gdy zacząłem wyjeżdżać z moją dziewczyną (wtedy nową) do Przejmy Wielkiej nad jeziorem Szelment Wielki na Suwalszczyźnie. Okolica typowo rolnicza, duże chłodne jezioro rynnowe i stosunkowa bliskość Wigier i Hańczy powodowała, że nad "naszym jeziorem" mało kto się kręcił. Mieszkaliśmy początkowo w namiotach a potem w przyczepie kempingowej tuż nad brzegiem, pod drzewami. Pierwsze nowe ptaki jakie poznałem to perkozy dwuczube i łyski, które dość licznie sobie tam żyją. Mieliśmy taki mały przewodnik po zwierzętach ze zdjęciami i dzięki niemu dokonywaliśmy pierwszych stwierdzeń. Nie było wtedy ich zbyt dużo, ale i zmysł obserwacji był nierozwinięty. Potem były pliszki siwe kręcące się przy drogach i oglądanie stadka sikor i polnych ptaków zza szyby przyczepy. Były wtedy tak blisko, że praktycznie wstrzymywaliśmy oddech, żeby ich nie spłoszyć. To właśnie sikorki zaszczepiły nam miłość do ptaków. Ich cdzienne wizyty były zawsze spędzane na siedzeniu bez ruchu w oknie przyczepy, cieszeniu się ich widokiem i zachowaniem. Potem były nurogęsi żerujące DWA metry od nas :!: i 30-sto sekundowa wizyta brodźca piskliwego na naszym pomoście. W międzyczasie zakupiłem książeczkę "Jaki to ptak" P.H.Barthela, której to książki używam do dziś (czekam na Collinsa :tup: :-P ). Przejma była miejscem, gdzie się właściwie wychowałem, zmężniałem i nabrałem szacunku dla przyrody (po przeżyciu kilka potężnych nawałnic nad jeziorem zrozumiałem, że jesteśmy tylko częścią przyrody i wcale nie jesteśmy lepsi od innych gatunków). Z ptakami było tak różnie do zeszłego roku, kiedy to postanowiłem zapisać się do OTOPu (o tym towarzystwie dowiedziałem się z "Jaki to ptak", gdyż oni ją rekomendowali - uznałem to za dobry znak). Zapisałem się w kwietniu, zacząłem czytać o obserwowaniu ptaków i ptakach w ogóle. Od tego czasu prowadzę też dziennik obserwacji ornitologicznych. Prawdziwy rozkwit zainetresowania ptakami nastąpił gdy trafłem na spotkanie Warszawskiej Grupy OTOP. I znów skromny Antek (vel Tony) wszystkiemu jest winien, gdyż dzięki niemu byłem na pierwszej prawdziwej wyprawie na ptaki i widziałem pierwszego w życiu komisa (legendarna wycieczka w Ujście Wisły i sieweczka mongolska). Dzięki GW OTOP poznałem ciekawych ludzi równie jak ja szurniętych. Potem poszło już lawinowo. Wycieczki na ptaki, własne wyprawy i wolontariat w biurze OTOPu. W międzyczasie ratowałem gniazda jerzyków na ocieplanym budynku (mój pierwszy sukces ochroniarski i to bez scysji ani wzywania policji) i poznawałem nowe ptaki. Na początku tego roku zapisałem się na forum Przyroda i dołączyłem do wielkiej rodziny miłośników przyrody. Nie zapomnę tego wspaniałego okresu wiosennego, gdy to codziennie zaglądałem an forum zgłaszając przelatujące klucze gęsi, stada czajek i skowronków i czytając z zapartym tchem nowe obserwacje. To cud, że moja szefowa mnie nie nakryła na siedzeniu w necie w godzinach pracy :-D .

Teraz już mogę powiedzieć, że ptaki stały się częścią mojego życia. Planujemy z dziewczyną (ciągle tą samą :!: ) zakup lunety, porządnej lornetki i cyfrówki (kupiłem kiedyś zestaw fotosnajper firmy zenit z myślą o fotografowaniu ptaków, ale model okazał się pechowy i jest teraz nieużywany. Nie opłaca się naprawa). Ptaki też jakby wiedziały, że mogą mi zaufać. Ostatnio ratowałem małego rudzika przyniesionego przez kota i kilka dni temu pomagałem kawce wydostać się z wiaty przystanku autobusowego.

Żeby było śmieszniej w mojej rodzinie mam niedoszłą panią biolog (siostra - na studiach wykończyła ją chemia) i ojca gołębiarza (jak ja nie cierpię gołębiarzy) a sam jestem chemikiem. Żałuję że ptaki nie pojawiły się wcześniej w moim życiu, bo pewnie byłbym teraz biologiem.

Rany. Chyba spłodziłem najdłuższy post w tym temacie. Wybaczcie.
_________________
Chcąc chronić przyrodę pamiętaj, że odpowiadasz nie tylko za swoje błędy, ale i za opinię jaką wystawisz swoim kolegom "ekologom".
 
 
 
Erni 
TBOP


Posty: 397
Skąd: Świętokrzyskie
Wysłany: 2006-08-17, 19:57   

Ja przyrodą interesowałem się od zawsze...
Ptakami zacząłem w 7 klasie podstawówki:pierwszy konkurs ornitologiczny,pierwsza wygrana, potem pierwszy wyjazd na Akcję Bałtycką do Kuźnicy(mewa blada,nurzyk podbielały,alka krzywonosa)z Ludwikiem Maksalonem.I... wpadłem totalnie :] Obozy, wyjazdy,łapania,MPPL,Stałe powierzchnie odłowu CES,liczenia.....i tak już prawie 9 lat :smile:
_________________
Jurajska Grupa Eksploracyjna- www.jura-explo.pl
TBOP- www.tbop.org.pl
 
 
 
katarzynka 

Posty: 494
Skąd: Kraków
Wysłany: 2006-09-14, 14:36   

Zaczęło się to wszystko bardzo dawno temu... :grin: chyba taki pierwszy kontakt z przyrodą miałam na spacerach, na które mnie i mojego kuzyna zabierała ciocia. Na początku wszystko mnie interesowało: rośliny, zwierzęta, potem jakoś tak zboczyło na ptaki i zostało do dziś :-D odkąd moi rodzice kupili samochód, zaczęliśmy jeździć głównie w niedzielę na wycieczki poza miasto i w sumie jeździmy tak do dziś... Zaraziłam ich tą pasją ;-) niektórzy uważają to za co najmniej dziwne, że taka stara 20-letnia baba jak ja jeżdzi sobie dalej z rodzicami, ale ja uważam, że to fajna rzecz mieć wspólną pasję, spędzać razem czas z nimi nawet jak się ma tyle lat. Zresztą rodzice mają samochód, a to się bardzo przydaje :] W pierwszej klasie gimnazjum zapisałam się do MTO i zaczęło się chodzenie na wycieczki, poznawanie nowych miejsc no i zaliczanie kolejnych gatuneczków. W liceum liczyłam na spotkanie osoby z takimi samymi zainteresowaniami, ale tu czekało na mnie rozczarowanie, bo wszyscy "lubili" zwierzątka, ale nic poza tym... dopiero na studiach w Kole Przyrodników znalazłam bratnie dusze :-D co wyjdzie z tego mojego zainteresowania ptakami, to się zobaczy w przyszłości, ale czuję, że to mi szybko nie minie, bo ostatnio stwierdziłam, że jestem od tego bardzo uzalezniona, co mi osobiście nie przeszkadza ;-)
 
 
Stokrotka 


Posty: 329
Skąd: Beskid Śląski
Wysłany: 2006-09-14, 14:39   

katarzynka napisał/a:
co wyjdzie z tego mojego zainteresowania ptakami, to się zobaczy w przyszłości, ale czuję, że to mi szybko nie minie, bo ostatnio stwierdziłam, że jestem od tego bardzo uzalezniona, co mi osobiście nie przeszkadza ;-)

I tak trzymaj:)
Powodzenia!
 
 
 
Alcedo 
Piotr Guzik


Posty: 6452
Skąd: Krosno/Kraków
Wysłany: 2006-09-14, 14:46   

katarzynka napisał/a:
niektórzy uważają to za co najmniej dziwne, że taka stara 20-letnia baba jak ja jeżdzi sobie dalej z rodzicami
Kami nie przebijesz :mrgreen:
_________________
Przyznane tytuły: Tańczący z Zimorodkami oraz Al-Szybki Bill
 
 
katarzynka 

Posty: 494
Skąd: Kraków
Wysłany: 2006-09-14, 14:51   

Alcedo napisał/a:
Kami nie przebijesz


ooo, to widzę, że nie jestem sama ;-) jak się ma super rodziców to czemu nie :-D
 
 
kessy 
Sokola Pani :>


Posty: 8915
Skąd: Toruń
Wysłany: 2006-10-06, 22:32   

katarzynka napisał/a:
jak się ma super rodziców to czemu nie :D

Moi też nasiąkli dzięki, a właściwie przeze mnie. Ale czemu mój tato nie lubi już jeździć samochodem, ach!... ;)
_________________
Why should I hate you? You're perfect. It's you who should be hating me.
No good deed goes unpunished.

[i] Winer [i]
 
 
Numenius 
D.Kilon


Posty: 1123
Skąd: Bydgoszcz
Wysłany: 2006-12-30, 11:26   

od najmlodszych lat lubilem ogladac filmy przyrodnicze...jednak poczatkowo moja pasja byly DINOZAURY, ktore nieprzerwanie macily mi w glowie az do 2 klasy gimnazjum:).
Pamietam taki dzien, gdy w gazecie ukazala sie zagadka pod tytulem "Czyje to jest",
szybko pobieglem wykonac telefon(do budki tel, nie mialem jeszcze domowego, ani koma). i udalo sie !!!!!!!! wygralem trzy bilety do naszego ZOO :smile: , rozwiazaniem byl zajac szarak i trzeba bylo go rozpoznac po dluuugich uszach.Pojechalem razem z bratem blizniakiem i kuzynka:) i tu razpoczela sie moja przygoda z ptakami na dobre.Bylem zafascynowany wszystkimi zwierzakami, tylko szkoda ze moglem ogldac je jednynie w klatce:(.....i po tym wypadzie mialem jedna pamiatke-pioro sowy snieznej:)
tydzien pozniej , znowu ukazala sie zagdka, tym razem byla to glowa plomykowki:)i zmowu czekalem przy budce tel . az zegar wybije godzine 10.00. i sie udalo:):)
pojechalem poraz kolejny...i moglem pdziwiac nasze rodzime gatunki:)- bo nasze zoo to OGROD FAUNY POLSKIEJ i przy okazji nazbieralem troche pior..hehehe.
i sobie jezdzilem, jezdzielm do tego zoo....i poznawalem ptaki co raz blizej:) ale to nie bylo to.:(
az w koncu, dostrzglem na szybie apteki plakat: KLUB MILOSNIKOW PTAKOW, powiedzialem wtedy-musze tam isc:)
trafilem do MDK-mlodzierzowego domu kultury i to byl moj pierwszy raz na kolku.:)
Wszedlem do srodka i zobaczylem przepiekna sale, troche mala, wszedzie na scianach plakaty z ptakami. Nastepnie Pan prowadzacy zajecia (pozdrawiam i :res: ) pokazal mi duzoo ksiazek (mamy ich sporo, i sa to bardzo profesjonalane wydawnictwa, ale zagaldamy takze do tych starszych, znacze starszych, a wszystkie ksiazki mieszcza sie w jednej szafie (duzej szafie) ) , a nastepnie pokazywal swoje slajdy, a potem ogladalismy film o ptakach:) na drugi dzien pojechalem po raz pierwszy w teren na ptaki!!! Byl to wypd nad Wisle- do Solca Kujawskiego.
To bylo niesamowite przezycie, w koncu widzilem ptaki na wolnosci i to jeszcze takie gatunki (czapla siwa,kormorany-ponad 100, myszolowa,gagola, drozdzika, nurogesi,) , wtedy znalem tylko sikorki z wlasnych obserwcji. jak by tego bylo malo otrzymalem wtedy lornetke:) (sprzet z naszego kolka)i do dyzpozycji mielismy jeszcze lunete- Svarowskiego (i do tej pory mamy)
i tak sie zaczelo, i od tamtej pory regularnie uczesczam na kolo....i obowiazkowo jestem na kazdej wycieczce, a te sa co sobote w roku szkolnym :smile:
a jezdzimy :nad stawy rybne w Dolinie Noteci (zapraszam!!! warto-na prawde ciekawe ptaki tam sie spotyka), nad Wisle, i nawet bylismy nad naszym morzem: z dwa razy ) a koszt tych wycieczek- jest minimalny:) ( dwudniowy pobyt nad morzem -11zl, jedzenie w tym). ale ostanio nawet staram sie jezdzic samemu:),

i w ten sposob dziwne dobrego poczatki , przerodzily sie w moj zyciorys:) :razz:

pozdrawiam
 
 
 
Heimik 
Bagiennik


kuling

Posty: 2935
Skąd: Brodnica
Wysłany: 2006-12-30, 17:55   

Fajnie fajnie :)

Kurcze mi cały czas po głowie chodzi założenie jakiegoś klubu ornitologicznego na polibudzie gdańskiej :twisted: :smile:
_________________
Marek Cieszyński

Paweł - Pamiętamy! :( [*]
 
 
 
Wiktoria 
Zapalony podróżnik


lto

Posty: 4002
Skąd: Lublin
Wysłany: 2006-12-31, 20:34   

Numenius napisał/a:
jednak poczatkowo moja pasja byly DINOZAURY

He he ;-)

Numenius napisał/a:
ale to nie bylo to.:(

Dokładnie. Moi rodzice spytali się kiedyś: "Po co Ci szwędać się po lesie skoro możesz zobaczyć ptaki w ZOO?". A ja im na to właśnie :"Ale to nie jest to...".
_________________
Dzikie=piękne
 
 
 
Numenius 
D.Kilon


Posty: 1123
Skąd: Bydgoszcz
Wysłany: 2006-12-31, 22:28   

Wiktoria napisał/a:
Dokładnie. Moi rodzice spytali się kiedyś: "Po co Ci szwędać się po lesie skoro możesz zobaczyć ptaki w ZOO?". A ja im na to właśnie :"Ale to nie jest to...".


Wlasnie ;-) , chciazby dlatego ze bedac w terenie ma sie ten kontakt z przyroda...nie ma zadnych blokad, a ptaki sa wolne, i zdrowe, a czlowek (po czesci) nie ma na nie wplywu i jak staje sie czastka przyrody:) i to jest TO!!! :]
 
 
 
lagopus 


Posty: 2481
Skąd: Środa Wlkp.
Wysłany: 2007-05-27, 11:04   

Ponieważ na forum jestem nowy, a dawno nikt tutaj nic nie pisał to ja pochwalę się swoimi początkami.
Podobnie jak wszyscy już od dziecka interesowałem się przyrodą, początkowo tylko na ekranie telewizora i w pobliskich parkach. Rodzice nigdy nie przejawaili większych zainteresowań przyrodą, a poza tym zawsze cierpieliśmy na mniejszy lub większy brak funduszy to nie mogłem pooglądać ptaków ani innych dziwactw poza miastem :(
Jednak gdy namówiłem ich na kupno działki zaczął mnie interesować świat roślin i ogólnie otaczająca przyroda na tejże działce. Jednak ptaki zaciekawiły mnie dopiero jakieś 5 lat temu... W pobliżu Środy są bagna średzkie o których wcześniej nie słyszałem. Wybrałem się tam kiedyś ze znajomymi i od razu zaciekawiły mnie tamtejsze ptaszki :) Niestety nikt nie podzielał moich zainteresowań i nie miałem z kim się tam wybrać na jakieś obserwacje. Jednak po jakimś roku okazało się że mój o 5 lat młodszy kolega chętnie się ze mną zabierze i tak pojechaliśmy o 9 rano na bagna. Początkowo bez lornetki i atlasu ptaków, ale z czasem pożyczyłem sprzęt, a książki długo przetrzymywałem z biblioteki :)
I tak mi zostało do dzisiaj :) co tydzień jestem na tych bagnach i obserwuję tamtejsze żyjątka, ale cierpię na brak funduszy i znajomych którzy interesowali by się przyrodą. Wspomniany kolega z reguły mi towarzyszy, ale ostatnio coś się z nim dzieje i już jestem sam. W zeszłym roku byłem na wycieczce ornitologicznej, ale niestety nie było zbyt ciekawie, a w tym roku chce sobie kupić pierwszą swoją lornetkę i czeka mnie też pierwszy prawdziwy obóz ornitologiczny :) Już nie mogę się doczekać ,ale czas pokaże co będzie dalej, szkoda tylko, że ani rodzice ani rówieśnicy nie podzielają mojej pasji. Mama na początku nie kazała mi nigdzie wychodzić bo się o mnie bała, ale teraz już się oswoiła z myślą, że nic na to nie poradzi. Oczywiście poznałem kilku miejscowych, którzy wspierają mnie w tym co robię, ale to i tak za mało. Jednak nie poddaję się i już w najbliższą sobotę na bagna :mrgreen:
_________________

 
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Możesz załączać pliki na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  



I N F O R M A C J A
Forum Przyroda wykorzystuje pliki cookies w celu zapewnienia Ci maksymalnego komfortu podczas korzystania z naszych usług. Jeśli kontynuujesz przeglądanie naszej strony bez zmiany ustawień przeglądarki, oznacza to, że wyrażasz zgodę na użycie tych plików. Pamiętaj, że w każdej chwili możesz zmienić ustawienia swojej przeglądarki

© PRZYRODA.org | Noclegi Świerże Górne, Kozienice, Chinów - wysoki standard, niskie ceny!

phpBB by przemo  
POLECAMY
hwww.lto.org.pl

www.kuling.org.pl

www.kp.org.pl

www.nietoperze.pl



REKLAMA




.