FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy  RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  AlbumAlbum
Google  

Poprzedni temat «» Następny temat
Dziwne DOBREGO początki czyli...
Autor Wiadomość
Tetrao 
moderator
zacietrzewiony



Posty: 8439
Skąd: Bytom
Wysłany: 2005-04-07, 20:38   

Cytat:
Dni Dzikich Ł?k


a w które lata jeĽdziłe... bo jako nie umiem Cię skojarzyć :lol:
 
 
 
Kejbii 
moderator


Posty: 9737
Skąd: Warszawa-Ochota
Wysłany: 2005-04-07, 21:32   

Oooo, kojarzę Cię, Tony! Byłe zwany Antosiem na Dniach Dzikich Gór w Bieszczadach, razem bralimy udział w ptasim konkursiku na jadalni, który prowadził M.Zimowski. Nie jestem pewien, ale czy to nie Ty byłe też na stawach Tarnawatka z lunet?, która się "rozmontowała" - to z kolei Na Dniach Dzikich Pól na Polesiu Lubelskim latem. (Spadła ze statywu jako tak..)
_________________

 
 
 
Tetrao 
moderator
zacietrzewiony



Posty: 8439
Skąd: Bytom
Wysłany: 2005-04-07, 22:32   

a ja z kolei pamiętam takiego chloptasia z DDŁ 2001. Chodził po bagnach w klapkach i podwiniętych spodiach, wszędzie na własn? ręke i robił kilkanacie kilosów dziennie.
Raz go spotkalimy i mówił (do dzi pamiętam) - "eee nic takiego nie widziałem orlik krzykliwy, bocian czarny i mewa mała".

To byłe Ty Antosiu? :wink:
 
 
 
Emila 


Posty: 553
Skąd: Melmak
Wysłany: 2005-04-08, 16:54   

Przyznajcie się, co to s? te Dni Dzikich....? :)
 
 
Tony 
Plover-man


Posty: 2203
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2005-04-08, 17:05   

Kejbii, wszystko dokładnie tak, jak napisałe. Rzeczywicie brałem udział w konkursie w Bieszczadach (nie chwal?c się to nawet drugie miejsce zaj?łem :D ), a na Tarnawatce luneta spadła mi ze statywu i rubki z niej powylatywały (teraz jest już naprawiona i czasem zadaję w zagadkch zdjęcia przez ni? robione - to te najbardziej niewyraĽne :D ).
Tetrao - też wszystko się zgadza. Byłem w 2001 roku w Goni?dzu, widziałem ptaki, o których wspominasz (dokładnie 30 kwietnia), łaziłem w klapkach (a żeby było mieszniej w plecaku miałem jeszcze ręcznik :grin: ). Nie zgodzę się jednak, że wszędzie łaziłem na własn? rękę - byłem na cietrzewiach, gdzi dyrekcja parku as zatrzymała, bo nie mielimy odpowiednich zezwoleń, na Czerwonym Bagnie, a także na objeĽdzie Biebrzy (w Mcichach była pliszka cytrynowa - wtedy poznałem Michała Przybysza, który teraz jest moim dobrym znajomym i liderem GW OTOP) i w Puszczy Augostowskiej (na granicy z Białorusi pogadalimy sobie ze straż? graniczn?).
No patrzcie, jaki ten wiat jest mały :mrgreen:
_________________
19.11.2008 - prelekcja o krukowatych i pokaz slajdów z Estonii - szczegóły na www.wgotop.pl
----------------------------------------------------
Zgadzam sie z Tristanem
 
 
 
Emila 


Posty: 553
Skąd: Melmak
Wysłany: 2005-04-08, 17:12   

To ja chciałam jeszcze do tych apologii dopisać, że Tony zorganizował super imprezę w Reytanie z okazji Dnia Ptaków, z opowieciami ze Skandynawii ilustrowanymi slajdami, konkursem i wizyt? bardzo nobliwych goci (z KPN, jeli dobrze pamiętam, opowiadali o derkaczach).
I chyba wtedy profesor Luniak co mruczał o przyszłym szefie Koła Ornitologicznego ;)

Tony, wielki :res:
 
 
Tony 
Plover-man


Posty: 2203
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2005-04-08, 17:24   

Z tym szefem Koła Ornitologicznego bym się tak nie spieszył - prof. Luniak był nim 30 lat, a obecny, dr Nowicki, dopiero 13... :D
Cieszę się, że impreza w Reytanie się podobała. Może pani prof. Olech była trochę nobliwa (mam nadzieję, że nie czai się tu gdzie pod tajemniczym nickiem :8): ), ale jej pomocnicy za to młodzi i pełni werwy. Pamiętaj też, że rzutnik robił nam psikusy, co miało zasadniczy wpływ na to wyst?pienie.

A Dni Dzikich..., o których tak się rozpisujemy, były festiwalami przyrodniczymi organizowanymi przez Bird Service z Krakowa. Jak słusznie zauważył bodajże Tetrao, zatraciły one swój dawny charakter i teraz już chyba nie s? w ogóle organizowane. :(
_________________
19.11.2008 - prelekcja o krukowatych i pokaz slajdów z Estonii - szczegóły na www.wgotop.pl
----------------------------------------------------
Zgadzam sie z Tristanem
 
 
 
Hubert 
moderator
Szef



Posty: 5740
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2005-04-08, 19:47   

Bird Service zaprzestał działalnoci.
_________________
ceterum censeo Carthaginem esse delendam

Kruk odrzecze: Nigdy więcej!!

Strona przyrodnicza "Dziewięćsił"
browsehappy.pl
 
 
 
Adam Tarłowski 


Posty: 990
Wysłany: 2005-04-08, 20:53   

Hubert napisał/a:
Bird Service zaprzestał działalnoci.

pierwsze słysze :shock:
 
 
Hubert 
moderator
Szef



Posty: 5740
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2005-04-08, 21:00   

http://www.bird.pl/przyroda/
_________________
ceterum censeo Carthaginem esse delendam

Kruk odrzecze: Nigdy więcej!!

Strona przyrodnicza "Dziewięćsił"
browsehappy.pl
 
 
 
Kejbii 
moderator


Posty: 9737
Skąd: Warszawa-Ochota
Wysłany: 2005-04-08, 21:29   

Chodzi o Festiwale Przyrodnicze, które rzeczywiscie "wyczerpały swoj? formułę". Tym niemniej Bird Service jest zasłużony dla sporej zapewne grupki ptasiarzy w rozwijaniu ich zainteresowań na poziomie podstawowym - i chwała Maćkowi za to.
Imprezy dla klientów zagranicznych Maciek kontynuuje.
http://www.bird.pl/travel/#polish
_________________

 
 
 
Tony 
Plover-man


Posty: 2203
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2005-04-10, 13:58   

Wielka szkoda - byłem na kilku wycieczkach Bird Service i choć z reguły były jakie organizacyjne niedoci?gnięcia, to jednak ptaki skutecznie niwelowały wszelkie braki. Dla spragnionych zagranicznych ptasich wrażeń pozostaj? cały czas Horyzonty, Super Tramp czy własne, niczym nie skrępowane pomysły.
_________________
19.11.2008 - prelekcja o krukowatych i pokaz slajdów z Estonii - szczegóły na www.wgotop.pl
----------------------------------------------------
Zgadzam sie z Tristanem
 
 
 
Emila 


Posty: 553
Skąd: Melmak
Wysłany: 2005-04-10, 14:58   

Te wycieczki s? dziwnie drogie. Czy naprawdę koszt ich organizacji jest tak duży? Mam wrażenie, że przynajmniej w Europie nie ma sensu wynajmować specjalnie przewodnika, chyba że się w ogóle wczeniej ptaków nie obserwowało. Ale w takim wypadku -- czemu zaczynać od zagranicy? Jeli tylko ma się samochód, to przez internet można sobie bardzo fajn? trasę samemu zaplanować i się merytorycznie przygotować. Bez samochodu jest ciut gorzej, ale nie demonizujmy -- po zachodniej Europie i Skandynawii bez problemu można się wozić stopem jak jaki gross herzog, a znaj? tam też rodki komunikacji publicznej.
Ciekawiej jest właciwie na wschód od nas, ale mniej przewidywalnie ;) Jak kto lubi Stasiuka, to zrozumie mój entuzjazm ;)

A włanie. Jadę sobie w te wakacje na Ukrainę. Tony, czy tam też s? te Twoje kochane lazurówki?
 
 
Alcedo 
Maskotka Forum ;]


Posty: 5526
Skąd: Krosno/Kraków
Wysłany: 2005-04-10, 15:20   

Emilia napisał/a:
Bez samochodu jest ciut gorzej
a gdzie tam :!: ...... a bike jest od czego? ... nim nie doć że mozna migać też w dalekie trasy (po 100 km) to przejedziemy cieżkami takimi którymi bysmy samochodem nie przejechali - ja wole na Albike'u migać niż autem <ble> :]

Ale kochani kochani... lekko zeszlimy z tematu :P :wink:

Echen - pora na Ciebie - niech sie dzieciaki uspokoj? i pozwol? Tacie napisać :mrgreen:
_________________

Przyznane tytuły: Tańczący z Zimorodkami oraz Al-Szybki Bill

 
 
 
Hubert 
moderator
Szef



Posty: 5740
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2005-04-10, 15:40   

Cytat:
. a bike jest od czego?
Tylko, że raczej trudno pojechać na krym na rowerku. ;-)
_________________
ceterum censeo Carthaginem esse delendam

Kruk odrzecze: Nigdy więcej!!

Strona przyrodnicza "Dziewięćsił"
browsehappy.pl
 
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Możesz załączać pliki na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group

oceń stronę w
katalogu molos.pl
oceń stronę w
katalogu przyroda.org