PRZYRODA Strona Główna PRZYRODA
Forum dyskusyjne PRZYRODA to doskonale miejsce do wymiany informacji, poszerzania wiedzy, rozwiazywania problemow i wszystkiego co tylko zwiazane z przyroda i jej ochrona.

FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy
RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj

Poprzedni temat «» Następny temat
Dziwne DOBREGO początki czyli...
Autor Wiadomość
strasznik 

Posty: 30
Skąd: Sandomierz
Wysłany: 2012-04-06, 20:14   

A jak ja się miałem urodzić to na prześwietleniu widać było, że coś trzymam w rączce podłużnego. Później przed porodem wypadła tabliczka "ekspert ornitolog", wtedy dopiero wody płodowe a w rączce trzymałem lunetę i zapytałem o statyw. Tak było!
Chodzi mi o to, że nie pamiętam, wiem że jak się z chłopakami w piłkę grało to ja jakieś notesiki robiłem i coś o wróblach pisałem w nich. A jak się nie grało to latałem od mrowiska do mrowiska ze słoikiem i przenosiłem mrówki patrząc jak walczą ze sobą. Można by zwyczajnie napisać, że ma się to coś od małego, ale to stwierdzenie w ostatnich czasach jakoś za bardzo erotycznie brzmi.
Pozdrawiam wszystkich innych "nawiedzonych pseudoekologów" ;) (cyt. burmistrza Sandomierza Vaccinium)
_________________
Większość ekoprzestępstw popełnianych jest formalnie i z urzędu.
Poza tym zapraszam na: www.sebastiansobowiec.eu na moje filmy youtube.com (użytkownik ptasznikvideo) oraz do moich publikacji dostępnych na www.przyrodnicze.pl
 
 
Lornetnik 


Posty: 133
Skąd: Paszowice/Jawor
Wysłany: 2012-08-23, 11:35   

Moja przygoda z przyroda zaczęła się zimą jak miałem 5 lat, dokładnie zimą 2001 roku. Wtedy to razem z tatą i bratem udaliśmy się do lasu na wycieczkę, ja oczywiście na sankach :mrgreen: , a tato mnie ciągną. Kiedy byliśmy już na skraju lasu, koniecznie musiałem iść za potrzebą. Zlazłem z sanek no i w krzaki. I wówczas mój brat zaczął krzyczeć ,,Sarna, sarna!" a ja w trakcie, ani się obrócić bo z tyłu tata, ani biegać z małym na wierzchu, no tragedia. Skończyło się na tym, że sarna uciekła a ja zrobiłem co miałem zrobić, ale sarny tego dnia nie widziałem. A bardzo chciałem, bo wtedy sarna w moich wyobrażeniach to było coś bardziej na kształt fauna niż sarny. Więc musiałem zobaczyć sarnę, musiałem. Toteż ciągałem tatę i brata co niedzielę do lasu, tylko po to żeby zobaczyć sarnę. W końcu zobaczyłem, czar fauna prysł, ale stwierdziłem, że taka sarna to wygląda nawet lepiej od tego fauna. Do lasu co niedzielę chodziliśmy dalej. Tak zaczęła się moja przygoda z szeroko pojętą przyrodą. Dalej dostawałem książki o tematyce przyrodniczej, głównie były to książki o zwierzętach egzotycznych. Ja rosłem, książek przybywało i w moje łapy wpadła mała zabawkowa lornetka z plastikowymi soczewkami( mam ją dalej na strychu) i łaziłem z tą lornetką wszędzie gdzie się da. Pamiętam jak razem z bratem obserwowaliśmy przez nią ptaki przy karmniku. W końcu nadszedł czas, że od wujka dostałem moją pierwszą książkę o tematyce ptasiej, mianowicie ,,Ptaki" Dariusza Graszki-Petrykowskiego, co prawda przeleżała ona 2 lata na półce, ale przyszedł rok 2008 miesiąc kwiecień dzień 19, a z nim deszczowe popołudnie, a z deszczem nuda. Po przeczytaniu pierwszego rozdziału już siedziałem w oknie z luneta obserwacyjną, która dostałem razem z książką ( taka wysuwana jak mają piraci ;P) i oto stało się, pierwszy wpis do notatnika" Wróbel domowy zlatujący na ziemię". Dalej to już tylko więcej książek o ptakach, nowa lornetka i od 28 sierpnia zeszłego roku forum Przyroda. Ja zostałem przy przygodzie, która zaczęła się od sarny, a brat nazywa mnie ekoterrorystą :twisted:

Pamiętam jeszcze epizod kiedy to zafascynowany kolorem( coś w rodzaju pomarańczowego) i konsystencją kału wydalonego przez kurę obserwowałem go przez lupę i mieszałem patykiem, zbierając przy tym ochrzan od dziadka za głupie zajęcie :mrgreen:

To tak w skrócie :]
 
 
 
michu98 
Michał Kugacz


Posty: 334
Skąd: Nakło
Wysłany: 2012-09-09, 11:07   

Moje zafascynowanie przyrodą zaczęło się gdy byłem jeszcze małym dzieckiem. Dostałem wtedy od wujka rysunkowy atlas zwierząt, w którym było oczywiście tylko kilka gatunków. ;) ) No i od tego czasu, gdy zobaczyłem te zwierzaki zawsze marzyło mi się zoo. A więc jak zoo, to musiałem planować jakie zwierzaki miały w nim być. Na początku męczyłem całą rodzinę, najwięcej babcię, żeby mi pisała na kartkach zwierzęta, które ja podawałem (łącznie z muchami i komarami ;p ). Potem pisałem sam, ale gatunków jak na moje było mało, więc wlazłem w świat internetu i wszelkich książek w których było choć jedno zwierzę do mojej "kolekcji". I zacząłem szukać po wikipediach zwierząt różnych krajów. W tedy najbardziej spodobały mi się ptaki, polskie ptaki. Wiele razy wpisywałem w google : "Ptaki Polski" i czytałem całą wiki na ten temat. Już jako 6 latek potrafiłem rozpoznać ku zdumieniu rodziny większość ptaków latających po ogrodzie i pożywiających się w karmniku. Chodziłem na wycieczki na nadnoteckie łąki, potem zacząłem jeździć na stawy. I nadal jeżdżę, ucząc się rozpoznawać jeszcze więcej gatunków i mówiąc szczerze, to ludzie na tym forum motywują mnie do obserwacji i poszerzania swojej wiedzy na temat ornitologi ; ) dziękuję !

pozdrawiam ;)
_________________
THE LAST ENEMY THAT SHALL BE DESTROYED IS DEATH.
 
 
 
oriolus56 


Posty: 382
Skąd: Śrem/Czempiń
Wysłany: 2013-03-17, 10:13   

u mnie zaczęło się gdy idąc pewnego dnia do kościoła, zauważyłam w krzakach kosa. Dowiedziałam się jak się nazywa w niezbyt dobrej książce,,ptaki Europy''.
Później na wakacjach gdy zbierałam jajka w kurniku zauważyłam jak piękne są kurze pióra, i zaczęłam je zbierać garściami.Potem zakradałam się do innych domków na wsi porywając pióra perliczek, kur, indyków, gęsi i kaczek.Po powrocie do miasta, moim pierwszym piórem (a za razem pierwszym piórem dzikiego ptaka) było pióro sierpówki.Obecnie mam obsesję na punkcie ptaków (zwłaszcza wilgi, raniuszka, kraskowych, żurawiowych ,łuszczaków i drozdów) oraz pióra ok.70 gatunków(łącznie z piórami papug wyciąganymi z klatek).,,Pożeram" przeróżne książki o ptakach oraz wałęsam się po lasach z lornetką , zeszytem i aparatem fotograficznym, chociaż koleżanki krzywo na mnie patrzą. :)
 
 
Kliwia 

Posty: 241
Skąd: Mazowsze
Wysłany: 2013-03-17, 11:15   

U mnie to było tak: odkąd pamiętam lubiłam grzebać w ziemi - wygrzebywać z niej najróżniejsze żyjątka, odgrzebywać ściółkę spod sosen na moim podwórku, łapać koniki polne i ślimaki do słoika (raz złapałam panią ślimakową, po kilku dniach w słoiku znalazłam całe stadko maleńkich ślimaczków, które od razu wypuściłam).
Zawsze w moim otoczeniu były psy i koty, kiedyś króliki i rybki.
I książki o zwierzętach, miesięcznik "Zwierzaki" - do dzisiaj mam plakaty i kilka artykułów w szufladzie.

W sumie interesują mnie niemal wszystkie zwierzęta ale najłatwiejszą grupą do prowadzenia całorocznych obserwacji są zdecydowanie ptaki.

A jeśli chodzi o ptaki - pamiętam jak kiedyś na świeżo założonym trawniku usiadł nieznany mi wówczas gatunek. Skakał po tym trawniku i widać było że sprawia mu to ogromną frajdę (chyba wtedy zauważyłam, wpływ naszych poczynań na przyrodę). Wtedy dostałam pierwsze kieszonkowe atlasy z ptakami i okazało się, że w ogrodzie pojawił się kwiczoł.
Pamiętam, że przez kilka lat kwiczoły gnieździły się na jednej z sosen.

Innym takim momentem była obserwacja stada żurawi, które zdecydowały się na odpoczynek na polu, tuż za moim domem... Był to jakiś wrzesień, wokół cisza i nagle na horyzoncie zobaczyłam, że powietrze dziwnie faluje, do tego słychać było klangor. A jak jeszcze zauważyłam, że lądują... Pamiętam, że nie wiedziałam co robić - lecieć po aparat czy jednak stać i gapić się. Wybrałam to drugie, zresztą aparat był dość kiepski, więc i tak niewiele byłoby widać. Od tamtej nie mam jak na razie szczęścia do podobnej obserwacji.

I w ogóle lubiłam samotne spacery nad rzekę, zwłaszcza gdy zauważyłam tokujące myszołowy (wówczas byłam przekonana, że to jastrzębie). A raz udało mi się być świadkiem nieudanego polowania jastrzębia/krogulca na gołębia.

Takie różne scenki tkwią mi w głowie. A rozpoznawania gatunków uczyłam się najpierw z książek, na podstawie zdjęć. Potem zamówiłam do tego płyty z głosami. A potem częściej obserwowałam co wokół lata i jeśli chodzi o pospolite gatunki i takie bardzo charakterystycznie ubarwione to nie mam problemów.

Moja okolica to głównie lasy, pola i rzeka (tu największą atrakcją jak dotąd były nurogęsi i zimorodki). W sumie do tej pory co jakiś czas odkrywam, że i tu występuje albo przelatuje tędy jakiś gatunek, o którym wcześniej nie miałam pojęcia, w ubiegłym roku odkryłam np. srokosza, ze dwa lata temu muchołówkę żałobną i sporadycznie (a może i częściej, bo obserwuję od lat jeden odcinek tej rzeki a kto wie co w innych miejscach się ukrywa) zimujące nurogęsi.

Dzisiaj raz na tydzień chodzę na spacery, obserwuję co się w przyrodzie dzieje, dokarmiam ptaki w przydomowym ogródku, czytam artykuły, robię zdjęcia (ale zwykłą cyfrówką, więc żadnych rewelacji tu nie ma), zaglądam na fora :) i tyle. I tylko piór nie zbieram, czasem jak się trafi jakiś okaz, to owszem ale specjalnie nie kolekcjonuję.

Oj, ale się rozpisałam ;)
 
 
gozdi 

Posty: 4
Skąd: Wrocław
Wysłany: 2014-02-12, 15:45   

ja zaczynałam od zielniczków :) potem szkoła, studia i tak poszło :)
_________________
http://www.usarmy.pl/
 
 
Jaszczur 


Posty: 3
Skąd: małopolska
Wysłany: 2014-02-16, 18:53   

Moja przygoda z przyrodą zaczęła się od sarny, pewnego dnia zaczęły podchodzić blisko domu , trzaskałem zdjęcia telefonem, a od tego zaczęła się moja pasja fotografa , kupiłem cyfrówkę i pewnej zimy uchwyciłem rzadko u mnie spotykane dziki byłem zafascynowany , następnie przyszła pora na kompakta z dużym zoome którego używam po dziś dzień , filmuje wszystko zwierzęta, zjawiska pogodowe itp,i dlatego też uwielbiam ssaki parzystokopytne bo to one zapoczątkowały tą moją piękną pasję jaką jest fotografia i obserwacja fauny i flory . :)
 
 
biedra 

Posty: 4
Skąd: Tyniec
Wysłany: 2014-02-26, 18:09   

moja mama jest biologiem, wcześnie odstałam swój własny mikroskop i oto jestem
_________________
Zespół muzyczny dla wszystkich - "http://www.super-zespol.pl/
 
 
Mateusz.W 

Posty: 3
Skąd: Wrocław
Wysłany: 2014-06-15, 21:05   

Zanim się przeprowadziłem do miasta, w każdym tygodniu chodziłem po okolicznych lasach, poznawałem przyrodę i teraz umieram z tęsknoty za nią..
 
 
rudzik 


otop

Posty: 33
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2014-06-21, 11:06   

U mnie zaczęło się w grudniu 2012. Dokładnie od jednej lekcji edukacji wczesnoszkolnej. Opowiadała ona o ptakach. Już wtedy kilka osób z mojej klasy chodziło na kółko ornitologiczne. Jak mówili o ptakach to zazdrość we mnie wzbierała. No i od stycznia 2013 chodzę na kółko ornitologiczne. Potem jeszcze doszło Otop junior i się rozwinęłam przyrodniczo i moja pasja robi się coraz mocniejsza. :]
_________________
Niech żyją rudziki!
htpptasia.blogspot.com
 
 
luteina 

Posty: 3
Skąd: Szczytno
Wysłany: 2015-05-26, 11:15   

ja zawsze lubiłam przyrodę :) wychowywałam się na wsi, więc to logiczne, że natura to mój żywioł :)
 
 
Oenanthe 

Posty: 4
Skąd: podkarpacie
Wysłany: 2015-08-28, 19:24   

Przyroda interesowała mnie od zawsze, ale moja pasja jaką są ptaki rozpoczęła się tej zimy. Podglądałam wtedy ptaki w karmniku i próbowałam je rozpoznawać. Wiosną kupiłam lornetkę i rozpoznawałam ptaki w moim otoczeniu. Niedawno kupiłam też przewodnik collinsa naprawdę jest świetny i bardzo pomaga. Sąsiedzi myślą chyba, że jestem nienormalna czy coś (siedzę w oknie
z lornetką)
 
 
krzysztofa 

Posty: 1
Skąd: poznan
Wysłany: 2016-08-10, 10:12   

W dzieciństwie uwielbiałem chodzić do parku i lasu, spędzałem tam czas kiedy inne dzieci grały w piłke czy siedziały przed komputerem. Obserwowałem ptaki oraz robiłem im zdjęcia :)
 
 
Mabh 

Posty: 7
Skąd: Kraków
Wysłany: 2016-08-24, 15:40   

Jak miałam jakieś pięć lat rodzice zabrali mnie do zoo. Byłam zafascynowana i powiedziałam im, że gdy dorosnę będę tam pracować. Mój tata powiedział, bym lepiej została weterynarzem, bo lepiej płacą. Ja na to przytaknęłam. I tak - jestem na medycynie weterynaryjnej, całe moje życie i wszystkie zainteresowania to zwierzęta, chociaż moja fascynacja dziką przyrodą zaczęła się stosunkowo niedawno - od zainteresowania wilkami i wolontariatem w klinice dla dzikich zwierząt :)
 
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Możesz załączać pliki na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  



I N F O R M A C J A
Forum Przyroda wykorzystuje pliki cookies w celu zapewnienia Ci maksymalnego komfortu podczas korzystania z naszych usług. Jeśli kontynuujesz przeglądanie naszej strony bez zmiany ustawień przeglądarki, oznacza to, że wyrażasz zgodę na użycie tych plików. Pamiętaj, że w każdej chwili możesz zmienić ustawienia swojej przeglądarki

© PRZYRODA.org | Noclegi Świerże Górne, Kozienice, Chinów - wysoki standard, niskie ceny!

phpBB by przemo  
POLECAMY
hwww.lto.org.pl

www.kuling.org.pl

www.kp.org.pl

www.nietoperze.pl



REKLAMA




.