FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy  RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  AlbumAlbum
Google  

Poprzedni temat «» Następny temat
Bezpieczeństwo w terenie
Autor Wiadomość
Asia_nmc 
Joanna Nalewalska


Posty: 261
Skąd: B-c/Wrocław
Wysłany: 2008-06-28, 20:39   Bezpieczeństwo w terenie

Zapraszam do opowiadania o swoich terenowych przeżyciach.
Zeszłej nocy pojechaliśmy z grupą szukać koloni borowców. Trzy osoby miały do przejścia dwa transekty w lesie, jedna robiła miasto. Wszystko oczywiście w nocy.
Zaczęło się od tego, że musiałam minąć z koleżanką ognisko i około 7 podpitych facetów, koleżanka została złapana za ramię, wykazała się refleksem i poświeciła napastnikowi latarką po oczach, tamten spodziewał się raczej mężczyzny i puścił ją spostrzegłszy swoją pomyłkę. Szczęśliwie dla nas, mieli ochotę na bójkę a nie na coś innego :evil:

Następnie przechodząc po kłodzie przez strumyk wpadłam po pachy do wody, nie było tam głęboko, ale ja z wrażenia aż sobie przysiadłam :cool: . Nie poddałam się jednak i przez resztę nocy (4 godziny) szłam dzielnie naprzód :)

Po jakimś czasie usłyszałyśmy w środku lasu trzaski gałęzi, błysk latarki, a później zapaliły się jeszcze jakieś dwa światła. Odezwał się męski, ostry głos: "Kto tu jest?". Zgasiłyśmy latarki, to był jednak błąd. Facet dopiero wtedy się wystraszył i co raz ostrzejszym tonem zaczął pytać kto tu idzie. Powiedziałyśmy, że szukamy nietoperzy, poinformował nas wtedy że ma broń, że mógł coś nam zrobić, był wystraszony. W świetle latarki, strzebla rzucała długi cień i wyglądało to naprawdę przerażająco. Dopiero wtedy porządnie się wystraszyłyśmy. Mężczyzna zaczął tłumaczyć, że przyjechał z dziewczyną pod namiot, zobaczył jakieś światła, później zgasły, gdybyśmy z powrotem ich nie zapaliły, zacząłby strzelać :evil:
Dowiedziałyśmy się, że w tym lesie w przeciągu bodajże roku znaleziono 5 ciał :? .

Kolega, ten który robił miasto, dwa razy został zaczepiony przez grupę podpitych facetów, w tym raz doszło do szarpaniny, goniły go też psy.

Od tej pory wyjścia w teren zostają zminimalizowane do minimum i chodzimy większymi grupami.

Czy ktoś ma za sobą, serwujące podobną dawkę adrenaliny, przeżycia?
Jak sobie radzicie w takich sytuacjach?

Acha, zapomniałam o najważniejszym - znalazłyśmy dwie kolonie borowca :cool:
_________________
"Jeśli odnajdziesz 150-letni dąb, otul mgłą na jeszcze tyle lat, a drogowskazy odwróć na ślepe ścieżki i głoś, że ptak drapieżny stanął na czatach" Borys Rusko
Ostatnio zmieniony przez Asia_nmc 2008-06-28, 20:46, w całości zmieniany 1 raz  
 
 
 
Hunt 
moderator
Sławomir Rykiel



Posty: 754
Skąd: Gdańsk
Wysłany: 2008-06-28, 20:44   

Asia_nmc, współczuję :?

A co to za cudowne miejsce? Wrocław?

U mnie (odpukać) nic sie nie wydarzyło, jak słychać jakiś nie ciekawy głos/odgłos omijam go łukiem....
_________________
Jakiś Canon jakieś szkła...
 
 
Asia_nmc 
Joanna Nalewalska


Posty: 261
Skąd: B-c/Wrocław
Wysłany: 2008-06-28, 20:48   

Hunt, to były okolice Siechnic, kilkanaście kilometrów od granic Wrocławia
_________________
"Jeśli odnajdziesz 150-letni dąb, otul mgłą na jeszcze tyle lat, a drogowskazy odwróć na ślepe ścieżki i głoś, że ptak drapieżny stanął na czatach" Borys Rusko
 
 
 
Hapol 


Posty: 281
Skąd: Wyry
Wysłany: 2008-06-29, 18:17   

Aż takich przygód nie miałem. Raz włóczył sie za mną jakiś wielki pies, ale po chwili poszedł inną drogą. Troche mnie to wyleczyło z łażenia po lasach :/ Innym razem kiedy stałem z lornetką oparty o rower zza zakrętu wyjechała jakaś staruszka, powiedziała: Ooo Jezu i szybko zawróciła, jestem aż taki straszny :| :-D
 
 
 
Łukasz L. 


Posty: 531
Skąd: BRZEG
Wysłany: 2008-06-30, 09:46   

Ja chodzę po wale przeciwpowodziowym i nieraz sie zawszęda pies z pobliskich wsi, jak duży to jest problem. Mam petardy i zawsze uciekają (polecam :oki: )
 
 
 
Hunt 
moderator
Sławomir Rykiel



Posty: 754
Skąd: Gdańsk
Wysłany: 2008-06-30, 10:40   

Łukasz L. napisał/a:
Mam petardy i zawsze uciekają


Wszelkie ptactwo i zwierzyna?? :twisted:
_________________
Jakiś Canon jakieś szkła...
 
 
Heimik 
Młody ornitofan


Posty: 2151
Skąd: B-ca/Olsztyn
Wysłany: 2008-06-30, 10:50   

Wole żeby uciekło ptactwo i zwierzyna niż zostać dziabniętym przez jakieś nieszczepione bydle... :?
_________________
Marek Cieszyński
 
 
 
orlik06 
ornitolog-piórolog


Posty: 3123
Skąd: Szkieletczyzna
Wysłany: 2008-06-30, 14:07   

Heimik napisał/a:
niż zostać dziabniętym przez jakieś nieszczepione bydle... :?


Raz tak miałem,ale na szczęście w porę użyłem leżącego obok kija,i pies nie był potem taki groźny.
Nie raz miałem przygody z osobami,które rzucały,we mnie obelgami,na szczęście do rękoczynów nie doszło.
_________________
Kowa 10x42 BD42-10
 
 
 
Logan 
moderator



Posty: 3756
Skąd: Kraków
Wysłany: 2008-06-30, 14:10   

Heimik napisał/a:
niż zostać dziabniętym przez jakieś nieszczepione bydle...


wiejskie psy sa przewaznie bojazliwe, ale czasami takze agresywne m.in. dlatego, ze czesto sa "czestowane" np. kamieniem czy kopniakiem (a petarda to juz ... :evil: ) wiec nie ma sie co dziwic, ze nie lubia obcych, poza tym, jezeli napotyka sie psa przy gospodarskie to nie ma sie co dziwic, ze jest agresywny - to jego robota i za to mu placa (a ze kiepsko to czesto szweda sie po okolicy)
czesto napotykam w terenie takie "bydleta" ale nigdy nie mialem z nimi wiekszego problemu, przewaznie ustepuja, zwlaszcza jak widza kij w rece (ktorego jeszcze nie mialem okazji uzyc), ale najbezpieczniej mi sie chodzilo gdy mialem do towarzystwa wlasne "bydle" lubiace bijatyki :twisted: (obecny moj pies jest niestety z tych zaczepno-obronnych, zaczepia a potem trzeba go bronic :] )
_________________
 
 
 
vespertinus 

Posty: 621
Skąd: Czempiń
Wysłany: 2008-06-30, 23:00   

Na prywatnych stawach rybnych niebezpieczni bywają też kłusownicy, jeśli ich się nakryje. Znajomy kiedyś ich przyłapał, oczywiście uciekli, a znajomy postanowił powiadomić właściciela. No i nieszcześliwie tamci zauważyli, że gdzieś dzwoni. Jak wrócił do samochodu to miał już gustowne ślady wyryte gwoździem na lakierze... :?
Mi się jeszcze taka sytuacja nie zdarzyła, częściej to oni uciekają, póki się ich twarzy nie widzi, ale na różnych ludzi można trafić :twisted: Z resztą zagrożenie raczej niewielkie, w końcu facet na rowerze ucieka chyba szybciej, niż facet w woderach :-P

A co do psów - czy nie lepsze od petard byłyby gwizdki odstraszające? Nie wiem, bo sam nigdy z tego nie korzystałem, ale poczucie bezpieczeństwa raczej to daje, a nie płoszyłoby się chyba wszystkiego w okolicy? A kupić to już można w granicach kilkudziesięciu złotych.
 
 
 
Jurek7 

Posty: 876
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2008-06-30, 23:55   

Poniewaz chodzilem po lesie licznie, samotnie i po zmroku, to moze warto sie podzielic.

Co do psow - psy boja sie, jak schylasz sie i podnosisz kamien z ziemi, albo chociaz udajesz. To dziala bez pudla, rowniez np. w Indiach czy Tybecie.

Z kolei w nocy, kiedy chodzilem przez wsie kampinoskie, mialem ze soba dluga galaz. Po prostu nie interesuje mnie ogladanie sie, czy pies tylko chce mnie obwachac, czy tez ugryzc. Raz taki pies podszedl do mnie i w ciemnosci uklul sie czubkiem galezi (nie mialem takiego zamiaru, po prostu sam glupol wlazl). Uciekl i zauwazylem, ze wyraznie zmienil ton ujadania na jakby nizszy. I co ciekawe, wszystkie kolejne psy we wsi zmienily ton i tej nocy nie podchodzily blisko. Tak dla badaczy komunikacji psowatych. :]

Jesli chodzi o ludzi, to to jest problem, chyba, ze masz czarny pas w karate. Tutaj pomaga okreslenie, ze sa miejsca, gdzie ludzie chodza, i tam, gdzie nie chodza. Bezpiecznie mozna chodzic w srodku lasu. Trzeba natomiast uwazac, jak wchodzi sie do wsi, pola namiotowego itp. zwlaszcza jesli slychac, ze byla dyskoteka. Rowniez niektore drogi lesne pomiedzy wsiami sa niebezpieczne. W praktyce okresla sie to obserwujac przejezdzajace samochody.

Z klusolami nie mialem problemu, bo po prostu udaje, ze mnie to nie obchodzi. Raz w Miliczu spotkalem o zmroku straznika rybackiego, ktory na moj widok uciekl.

Natomiast w nocy jesienia (sezon mysliwski) regularnie mrugam latarka. Istnieje bowiem pewne niebezpieczenstwo postrzelenia przez mysliwego. Z doswiadczenia i rozmow z mysliwymi wiem, ze mysliwi czesto strzelaja praktycznie na slepo do wszystkiego co sie rusza w nocy.

Natomiast zupelnie nie ma czego bac sie dzikow, odyncow, loch z warchlakami, zubrow z mlodymi, jeleni-bykow na rykowisku, wilkow, niedzwiedzi, rysi, zmij itp - na temat spotkan z dzikami byl kiedys osobny watek.
 
 
Eryk 
Młody Ornitolog


Posty: 474
Skąd: Internetu
Wysłany: 2008-07-01, 00:26   

Jurek7 napisał/a:
esli chodzi o ludzi, to to jest problem, chyba, ze masz czarny pas w karate. Tutaj pomaga okreslenie, ze sa miejsca, gdzie ludzie chodza, i tam, gdzie nie chodza. Bezpiecznie mozna chodzic w srodku lasu. Trzeba natomiast uwazac, jak wchodzi sie do wsi, pola namiotowego itp. zwlaszcza jesli slychac, ze byla dyskoteka. Rowniez niektore drogi lesne pomiedzy wsiami sa niebezpieczne. W praktyce okresla sie to obserwujac przejezdzajace samochody.


Jurek7 tu sie z tobą zgadzam u mnie jest taki ''lasek'' tak nazywają to miejsce gdzie przez obrzeżach lasu przebiega rzeka i drużka... tam właśnie jest niebezpiecznie gdy z kolegami idziemy zawsze pełno pijaków,ćpunów... itd.Nie wiadomo co sobie taki pijak uświadomi czy kto inny i może na ciebie pobić.Najwięcej ludzi jest w nocy :/ Po tym lesie gdzie droga przebiega chodziłem w głąb jest tam pięknie ponieważ można dozo spotkać ptaków,ssaków itp. oraz Kleszczy :-D ale przy rzece i drodze syf jak na wysypisku...!Z innych stron lasu piękne pastwiska i laki myślę ze te pijaki.... nie zniszczą natury.. :evil:
_________________
Pozdrawiam Eryk
(Szukajcie mnie w Borach Dolnośląskich)

Między błotami swój żywot prowadzi
Kulig, na długich przeto nogach chodzi.
Nie wdzięcznym, ale głośnym krzyczy głosem
Pokiwając na wsze strony nosem".
Mateusz Cygański
 
 
 
aneczka1-13 
Herpetolog

Posty: 90
Skąd: z podziemi
Wysłany: 2008-07-01, 09:34   

Ja miałam pewną straszną przygodę.W sumie to nie był jakiś wielki las.Blisko mojego domu jest park do którego często chodzę.Za stawkiem jest taki lasek.No i ja raz szłam tym laskiem i poszłam w kierunku chaszczy żeby poszukać tam czegoś ciekawego.Pojakimś czasie niczego nie znalazłam więc zdecydowałam się pójść. Nagle jakiś wewnętrzny głos powiedział mi zeby się odwrócić.No więc obróciłam się i... :shock: .

Stał tam starszy facet koło 60.Chyba to był ekshibicjonista (zedytowane).......................
Ja przez pierwsze 10 sek stanęłam murem.A on do mnie
-Spokojnie możesz se patrzeć.
W tej chwili trochę oprzytomniałam i pomyślałam żeby zwiać z tąd.Zrobiłam kilka kroków żeby wyjść z tych chaszczy a on wtedy powiedział-A ja też idę w tamtą stronę.
Wtedy po prostu uciekłam.Byłam naprawdę przerażona.
Joanna: post został zgłoszony przez użytkowników jako zbyt wulgarny. Spotkałaś ekshibicjonistę kropka. Oszczędź nam szczegółów.
_________________
 
 
 
STEFN 
Marcin Stefańczyk


Posty: 207
Skąd: Cz-wa,Łódź
Wysłany: 2008-07-01, 11:00   

aneczka1-13, :] :res: Nie przebierasz w słowach :-D
_________________
Zapraszam
WWW.MARCINSTEFANCZYK.PL
 
 
 
Accipiter 
Dreptak bagienny


Posty: 4415
Skąd: Gierałcice(ONY)
Wysłany: 2008-07-01, 11:27   

Jurek7 napisał/a:
Natomiast w nocy jesienia (sezon mysliwski) regularnie mrugam latarka. Istnieje bowiem pewne niebezpieczenstwo postrzelenia przez mysliwego. Z doswiadczenia i rozmow z mysliwymi wiem, ze mysliwi czesto strzelaja praktycznie na slepo do wszystkiego co sie rusza w nocy.

Dokładnie tak samo postępuję. Jesienią często jestem w terenie właśnie po godzinie 17.00, wtedy wiadomo robi się już ciemno, a w moich okolicach też roi się od myśliwych. Latarka staje się wtedy nieodłącznym elementem wyposażenia :)

Na szczęście pijaków, żuli i innym ment społecznych nie widuję w terenie. Czasem samemu zdarzy mi się kogoś postraszyć wydając odgłosy dzików :lol: (przynajmniej mam pewność, że takie osoby nie prędko tam wrócą :D )
_________________



http://Accipiter.posadzdrzewo.pl

Paweł Wójcik
 
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Możesz załączać pliki na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group - anime

oceń stronę w
katalogu molos.pl
oceń stronę w
katalogu przyroda.org