Czasem samemu zdarzy mi się kogoś postraszyć wydając odgłosy dzików (przynajmniej mam pewność, że takie osoby nie prędko tam wrócą )
muszę kiedyś spróbować...
mój problem stanowią psy, jak tylko zrobi się cieplej to jakiś rolnik na polu wystawia budę dla psów i trzyma tam jednego lub dwa burki. i muszę powiedzieć, że przechodząc obok nich i widząc ich kły zaczynam się zastanawiać co by było gdyby któryś się zerwał...
Eryk napisał/a:
oraz Kleszczy
temat który zawsze omijałem szerokim łukiem, mam totalną fobię ale raczej nie zdawałem sobie sprawy z tego zagrożenia do czasu... wróciłem wczoraj z monitoringu wodniczki, łaziliśmy po łąkach i trzcinowiskach raczej wilgotnych, to nie spodziewałem się nawet kleszczy. i budząc się rano zobaczyłem na swojej nodze kleszcza! totalna panika, lecę do lekarza, mówi że jest zaczerwienienie i że musi to szybko wyciągnąć chirurg, chirurg mówi że muszę cały czas być czujny, bo jeżeli zawroty i ból głowy się nasilą to muszę się szybko zgłosić do szpitala... dzisiaj jest lepiej, ale na drugiej nodze drugi kleszcz... ten musi być wycięty razem ze skórą
ale i tak chyba najbardziej przejęta jest tym mama, która panikuje najwięcej...
[ Komentarz dodany przez: krotom: 2008-07-01, 15:17 ] wątek kleszczy i boleriozy został przeniesiony do tematu o kleszczach
_________________ Maciej Szajda
Poznańska Grupa OTOP
www.otop.org.pl
mój problem stanowią psy, jak tylko zrobi się cieplej to jakiś rolnik na polu wystawia budę dla psów i trzyma tam jednego lub dwa burki. i muszę powiedzieć, że przechodząc obok nich i widząc ich kły zaczynam się zastanawiać co by było gdyby któryś się zerwał...
Ja mam ze sobą petardy na psy, jakos odstraszaja jak chodze w międzywalu przeciwpowodziowym, bo za wałem sa pola.
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Możesz załączać pliki na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum