Wysłany: 2004-11-07, 20:13 Wycieczki Koła Warszawskiego Sekcji Ornito
Zgodnie z obietnic? podsyłam. Straszna posucha w tym sezonie, tylko trzy. Obcięłam dane personalne prowadz?cego.
14 listopada 2004 r. (niedziela) - nad Zalew Zegrzyński (Cupel) - obserwacje przelotów ptaków wodnych, drapieżnych i wróblowych. Zbiórka o godz. 7.50 na przystanku PKS naprzeciwko Dw. Gdańskiego (przy Szkolnym Orodku Sportowym), sk?d odjazd
o godz. 8.00 PKS-em do miejscowoci Popowo - Letnisko. Do przejcia około 10 km, poż?dane zabranie ze sob? lornetek z dużym powiększeniem lub lunet.
1 stycznia 2005 r. (sobota) - do Puszczy Kampinoskiej i nad Wisłę w okolice Dziekanowa. Zbiórka o godz. 9.00 na przystanku autobusowym przy pętli tramwajowej „Potocka”, sk?d odjazd autobusem linii łomiankowskiej „Ł” do Dziekanowa. Do przejcia około 17 km
27 lutego 2005 r. (niedziela) - nad Wisłę w okolicy ujcia Jeziorki, oraz nad sam? Jeziorkę. Obserwacje pocz?tku przelotu ptaków wróblowych i wodnych. Zbiórka o godz. 7.00 na pętli autobusowej przy Dworcu Centralnym PKP, na końcowym przystanku linii 700. Do wycieczki można się także przył?czyć o godz. 8.00 przy mocie drogowym na rzece Jeziorce w ci?gu drogi Warszawa Wilanów - Konstancin Jeziorna - Góra Kalwaria. Do przejcia około 18 km.
Z Kejbiim i Namorem ustalilismy telefonicznie, że 2 stycznia 8:30-9 rano ruszamy gdzie w okolice Warszawy. Jeżeli kto jeszcze jest zainteresowany to zapraszamy. Będzie pewnie potrzebny dodatkowy samochód bo jeli Hubert doł?czy to jest już czterech, a tyle mieszczę w moim samochodzie.
Ja nie pojadę, ale może mógłbym zasugerować jedn? okolicę - ł?ki w pradolinie Narwi k. Rz?nika i Porz?dzia. Na tych rozległych, zmeliorowanych łak?ch o pow. około 30 km kw.zimuje dużo myszołowów (jedno z największych o ile nie największe zimowisko tych ptaków na Mazowszu). Co prawda warunki pokarmowe nie najlepsze w tym sezonie, ale powinno tam być trochę myszołowów włochatych, mog? się trafić błotniaki zbożowe, a może też jakie niespodzianki. A jak s? jakie rozlewiska po roztopach, to może i ptactwo wodne się trafi. Stada kwiczołów na ł?kach murowane. Kiedy spotykane tam były nawet cietrzewie. Po drodze można się zatrzymać nad Bugiem k. Wyszkowa i lukn?ć co pływa na rzece.
Odległo doć duża od Warszawy, ale to już zależy od ekipy. Powodzenia w obserwacjach.
Mam nadzieję, że umówimy się na wspólny wypad bliżej wiosny nad Liwiec (na siewki złote).
To ja przepraszam, fakt pomyliłem wycieczki, w głowie miałem "hardcora 1 stycznia". Byłem pod wrażeniem- 9 rano po Sylwku, 17 kilometrów maszerować w deszczu.
Kto był na tej wyciecze? Poprosimy o relację.
Dzi byłem na południu a jutro jadę na północ - Kępy Kazuńskie i Wikliny Wilane. Po drodze jeszcze dwa jeziorka Górne i Dolne dla zliczenia łabędzi. Może się spotkamy
Nagle mi się przypomniało.
S? nowe wycieczki Koła Warszawskiego Sekcji Ornito:
16 kwietnia 2005 r. (sobota) - na pola Pęcic i do rezerwatu „Stawy Raszyńskie”. Prowadzi Pan Lechosław Czajka. Trasa wycieczki: Stacja WKD Malichy - pola Pęcic - Stawy Raszyńskie (około 12 km). Zbiórka na stacji WKD Warszawa ?ródmiecie o godz. 7.10, z biletami na kolejkę do stacji Malichy. Odjazd kolejki o godz. 7.20. Powrót autobusem linii podmiejskiej 706 z Falent.
24 kwietnia 2005 r. (niedziela) - z Brzuzy do Zarzetki, po ł?kach w Nadbużańskim Parku Krajobrazowym. Prowadzi Pan Michał Lesisz. Zbiórka o godz. 7.50 na przystanku autobusowym linii prywatnej DAR-BUS na ul. Wileńskiej. Do przejcia około 15 km, powrót do Warszawy około godz. 17.00.
8 maja 2005 r. (niedziela) - Dolina Bugu koło Prostyni. Prowadzi Pan Lechosław Czajka. Trasa wycieczki będzie przebiegać dolin? Bugu od stacji PKP Prostyń do miejscowoci Morzyczyn Włociański, do przejcia około 18 km. Zbiórka na Dworcu PKP W-wa Wileńska około godz. 6.30 z biletami do stacji Prostyń nad Bugiem. Odjazd poci?gu (relacja do Małkini) o godz. 6.45.
2 lipca 2005 r. (sobota) - na stawy w Zalesiu Górnym. Prowadzi Pan Lechosław Czajka. Zbiórka na Dworcu PKP W-wa ?ródmiecie (peron odjazdów w kierunku zachodnim) o godz. 7.20 z biletami do stacji Zalesie Górne. Odjazd poci?gu (relacja do Radomia) o godz. 7.27.
[ Dodano: 2005-04-10, 13:05 ]
Mnie nie będzie 16 (zajęcia), a następna wycieczka złoliwie wypada w Dzień Ziemi. Niemniej polecam Brzuzę gor?co. W zeszłym roku 18 kwietnia włanie tam byłam na chyba najlepszej wycieczce w życiu To przepiękne miejsce i chyba jedyne, gdzie jeszcze zachowały się tradycyjne brogi. Z takiego brogu wygodnie ogl?da się całe rozlewisko jak w kinie Pamiętam, że było wtedy MNÓSTWO kulików i w ogóle siewkusów, których wtedy nie umiałam rozróżnić
Hm... do dzisiaj nie umiem
Pewnie nie 24 IV, ale chętnie bym się do Brzuzy wybrała znów. Kto chce się przył?czyć?
Emila dzisiaj przez 4 godziny planowałem jak się zamcić na Tobie.
Cytat:
16 kwietnia 2005 r. (sobota) - na pola Pęcic i do rezerwatu „Stawy Raszyńskie”. Prowadzi Pan Lechosław Czajka. Trasa wycieczki: Stacja WKD Malichy - pola Pęcic - Stawy Raszyńskie (około 12 km). Zbiórka na stacji WKD Warszawa ?ródmiecie o godz. 7.10, z biletami na kolejkę do stacji Malichy. Odjazd kolejki o godz. 7.20.
Wstałem o 6 aby zd?żyć, ale nie jechałem na ?ródmiecie tylko wsiadłem na Rakowie do pierwszego wagonu aby kupić bilet, wysiadłem w Malichach, a tam nie wysiadł nikt, kogo interesowałyby inne ptaki niż pieczone kurczaki. Pomylałem sobie, że może przewodnik się spóĽnił i poczekałem na następn? kolejkę, która miała być za 10 minut (a była za pól godziny) i znowu nikogo. Uznałem, że Opatrzoć tak chciała i id?c przez pola kontemplowałem piew skowronków. Tak do końca to nie bardzo wiedziałem jak trafić na te stawy przez pola. Byłem trochę wkurzony, bo sam to mogłem pojechać w ciekawszy teren, a miałem nadzieję, że przy przewodniku to poznam trochę małych szarych. Po paru godzinach samotnego marszu spostrzegłem za sobę grupę ptakolubów. Okazalo się, że zmienili plany i wysiedli wczeniej. W sumie to było bardzo ciekawe dowiadczenie, ale duża grupa to już przypomina wycieczkę szkoln? i zbyt dużo się traci. Spotkałem też bocianowca (ze znaczkiem w klapie), ale nie zna naszego forum (czy regulamin dopuszcza tak? możliwoć ). Był też Dawid, ktorego kiedy spotkałem pod Modlinem. Przewodnik Lechosław Czajka powiedzial też parę ciekawych rzeczy z historii tamtych okolic. Z ciekawszych spraw to był też goc, który miał lornetkę z lat 20 poprzedniego wieku, obudowa mosieżna, oslony okularów z drewna orzechowego, firma Zeiss, o ile dobrze pamiętam (miałem okazję sobie przez nia popatrzeć).
Jednym słowem zamiast zemsty dla Emili, że zamiecila to ogłoszenie. Choć wolę chodzić na wycieczki w mniejszych grupach i z osobami, które wiedz? jak wygl?da łyska.
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum