Namor - a co ma edukacyjne wysłuchiwanie uwięzionych pietnaście metrów od ciebie sów - do nocnego dziczenia po Kampinosie z potencjalną szansą na "ewentualne" usłyszenie "czegokolwiek" ? Przecież to są zupełnie inne "rozrywki"
Pomysl super! Namor juz od dawna sie z tym zamiarem nosilem ale do tej pory samemu na wieczorne wypady jakos mialem obawy. W wiekszym gronie nie bedzie juz tak strasznie A teraz jeszcze jest w miare "widno" w nocy wiec moze sie nie pogubimy za bardzo
Przy czym wolałbym ( poza ZOO rzecz jasna ) jednak Las Bielański, bo tam jest chyba najwyższe zagęszczenie.
Namor napisał/a:
A może zajrzeć też do Puszczy Kamp.?
Raz - według przepisów na terenie PN można przebywać tylko do zachodu słońca.
Dwa - na sowy trzeba by jednak iść w miejsce, w którym jest szansa że będą. Czy ktoś zna w KPN takie miejsce Tam oprócz puszczyka i sowy uszatej można by jeszcze trafić na pójdźkę.
Namor - a co ma edukacyjne wysłuchiwanie uwięzionych pietnaście metrów od ciebie sów - do nocnego dziczenia po Kampinosie z potencjalną szansą na "ewentualne" usłyszenie "czegokolwiek" ?
to sowy i tamto sowy. My z Hubertem już przetarliśmy szlak. A 5 puszczyków wrzeszczących nad głową też robi wrażenie.
R_Michal napisał/a:
A teraz jeszcze jest w miare "widno" w nocy wiec moze sie nie pogubimy za bardzo
zdaje się, że sowy są dość kapryśne i trzeba chyba wybierać rzeczywiście "widne" noce (bezchmurne). Może w zoo nadają zawsze?
Ja już kiedyś pisałem, że sowy w ZOO to mogą się zupełnie inaczej zachowywać. Który puszczyk będzie chętny do odzywania się w obecności puchacza? To sztuczne warunki i zachowanie ptaków nie jest naturalne. Na przykład okres aktywności przypada nie na zmierzch i początek nocy ale na popołudnie kiedy sowy są karmione. Przed taką wizytą warto by się zapytać opiekunów sów kiedy i czy ptaki się odzywają.
Chodzenie teraz do lasów na sowy wypada na taki moment kiedy puszczyki zaczynają okres lęgowy. Co za tym idzie wabienie głosem przeszkadza w polowaniu a samiec ma teraz do wykarmienia samice na jajach a być może już młode. Można przejść się po Lesie Bielańskim lub Kabackim i w ciszy posłychać głosów. Może uda się usłyszeć dorosłe które tokują i ustalają terytoria a może już usłyszymy młode. Rozrzut terminów lęgów jest spory.
Kampinos też jest fajny i po publicznych drogach w parku pewnie można się poruszać w nocy i część przechodzi obok interesujących terenów. Ale to Namor i Hubert powinni być tutaj przewodnikami.
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum