PRZYRODA Strona Główna PRZYRODA
Forum dyskusyjne PRZYRODA to doskonale miejsce do wymiany informacji, poszerzania wiedzy, rozwiazywania problemow i wszystkiego co tylko zwiazane z przyroda i jej ochrona.

FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy
RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj

Poprzedni temat «» Następny temat
Apel! Obrączkowanie gęgaw w Kiszkowie
Autor Wiadomość
nickodem 


Posty: 239
Skąd: wielkopolska
Wysłany: 2013-06-28, 21:34   

Powoli można ogłaszać kolejny apel. Niedawno dostałem sms-a od Bartka, że zauważona została pierwsza, obrączkowana w tym roku, lotna już gęgawa. Tak więc pierzenie dobiega końca i sezon na czytanie czas rozpocząć. Rozglądajcie się po zbiornikach za żółtymi obrożami. Żeby program miał sens, trzeba aktywności obserwatorów przez cały rok. Dla starszych stażem miłośników ptaków to oczywiste, jednak jest na forum sporo młodych ornitologów-amatorów, którzy spędzają w terenie mnóstwo czasu, a nie zawsze zwracają uwagę na obrączki. Gęgawy można spotkać na łąkach, rozlewiskach, stawach, jeziorach, rzekach, czyli praktycznie wszędzie, a żółtą obrożę widać z daleka. Każdy odczyt jest szalenie ważny. Łapanie gęgaw to trudna sztuka, stąd programy obrączkowania tych ptaków nie pojawiają się zbyt często i wiedza o nich nie jest zbyt wielka. W kiszkowskich nagonkach wzięło udział około 20 osób, ale tropić obrączkowane gęgawy może praktycznie każdy, w dowolnym miejscu. W okresie jesiennym gęsi skupiają się w większe stada, więc jest duża szansa na wypatrzenie tych obrożowanych. Przez ostatni rok gęsi Bartka widywane były na wielu zbiornikach. Głównie oczywiście w okolicach Kiszkowa, Skoków, Wągrowca i Lednicy, bo to ich tereny lęgowe, ale i znacznie dalej. Na Gople widział je np. piszący na tym forum RafałK, który zresztą brał udział również w jednej z tegorocznych łapanek /pozdrowienia i dzięki… :oki: /. Inny użytkownik tego forum czytał je na Zb.Wonieść. Kolejny widział i sfotografował jedną z gęgaw na Strudze Średzkiej. Widziane też były na Ujściu Warty, nad Bugiem, po niemieckiej stronie Odry bardziej na północ aż do terenów nadmorskich, wiele zgłoszeń było z Holandii, czyli gęgawy lubią latać. Odczyty pokazały, że jednemu z ptaków w ciągu doby udało się przelecieć ponad 500 kilometrów. Kolejny po pierzeniu poleciał na niemieckie wybrzeże, żeby wkrótce wrócić na trochę do Kiszkowa, a następnie odlecieć do Holandii. Pojawić się więc mogą wszędzie. Potrafią zaskoczyć. Historia większości z gęsi obrączkowanych w ubiegłym roku nie jest niestety tak bogata. Dzięki Waszym obserwacjom, te luki można wypełnić.
Był taki znany przywódca w historii Polski, który na początku swojej kadencji zadał sakramentalne pytanie… POMOŻECIE? A sala odpowiedziała chórem… POMOŻEMY! Tego przywódcy już dawno nie ma, ale pytanie nadal aktualne… ;) Pozdrawiam… Grzesiek
 
 
 
nickodem 


Posty: 239
Skąd: wielkopolska
Wysłany: 2013-07-01, 23:45   

Witam, cześć…
Ostatnia zbiorowa nagonka gęgaw AD 2013 za nami. Pełen sukces organizacyjny i zero złapanych ptaków… :| Niestety okazało się, że koniec czerwca to termin dość późny jak na łapanie pierzących się ptaków dojrzałych, bo zbyt dobrze posługują się już skrzydłami, natomiast pisklaków było w tym roku niewiele, a te które widzieliśmy nad wyraz sprytne. Sezon więc znacząco gorszy niż poprzedni. Przyczyny? Teorii jest wiele, ale trudno powiedzieć które słuszne, bo program Bartka trwa dopiero drugi rok. Być może anomalie pogodowe i zima w kwietniu spowodowała, że ptaki w dużej części nie przystąpiły do lęgów. Możliwe też, że gęgawy w różnych latach pierzą się na różnych zbiornikach i zwyczajnie w Kiszkowie było ich w tym roku mniej. Na te i inne pytania można będzie odpowiedzieć dopiero po wielu latach obrączkowania tego gatunku. Aby jednak robić to skutecznie, nie wystarczą nagonki na jednym stawie. Trzeba rozszerzyć zakres działania. Niestety nie można się tu podeprzeć doświadczeniami innych obrączkarzy, ponieważ zwyczajnie gęsi obrączkowano dotychczas w Polsce niewiele, zaś zagraniczni koledzy nie są zbyt skłonni do zdradzania tajemnic swojego warsztatu. Potrzebny jest pomysł, jak złapać pierzące się gęsi na akwenach o głębokości uniemożliwiającej brodzenie i w miejscach żerowisk, czyli na łąkach, polach itp. Propozycje są, ale ich sprawdzanie jest pracochłonne, czasochłonne i co równie ważne- kosztowne. Kłopot też z uzyskiwaniem pozwoleń na działania, bo nie zawsze jest jasne do kogo teren należy, a jak już da się to ustalić, to przekonanie właściciela o sensowności łapania i obrączkowania też nie jest sprawą prostą. A może ktoś z forumowiczów ma jakiś epokowy pomysł, lub może nawet doświadczenie i mógłby pomóc w tym zakresie? Czasem trzeba „iskry bożej”, a to co wydaje się trudne, okazuje się nad wyraz łatwe. Wielu może więcej, więc bardzo proszę o kontakt, albo wpis na forum, gdyby komuś coś ciekawego przyszło do głowy.

Równolegle z gęsiobraniem, działał wczoraj jeszcze obóz Adama, który również zakończył już swoją działalność. W ciągu dziesięciu dni złapali około 400 ptaków. Zdaje się, że gatunków było jakoś tak ze 30. Wczoraj o świcie złapała się m.in. cyraneczka. Zrobili kawał dobrej roboty. Dla niezorientowanych napiszę krótko jak to wyglądało, bo przyznam, że sam miałem o tym dotąd mętne pojęcie. Tak więc najpierw trzeba dostarczyć na stawy cały sprzęt i rozbić obozowisko. Kolejny etap to rozstawiane siatek. W przypadku Kiszkowa są to w większości kompletnie zalane trzcinowiska i bagniska. Od momentu rozłożenia siatek trzeba je regularnie kontrolować. W dzień trzeba chodzić co godzinę, w nocy co dwie godziny. Odległość między siatkami a obozem 200-300 metrów. Wyobraźcie sobie jak zerwani ze snu o drugiej w nocy, wychodzicie zaspani z namiotu, zakładacie na czoło małą latarkę i idziecie w bagniska. W każdym z rejonów jest do obejścia kilka siatek. Pół biedy jak nic się nie złapało, ale kiedy ptak jest w siatce i to na wysokości powiedzmy 3 metrów, trzeba jakoś się do niego dostać i go z siatki wyjąć. Siatki rozpięte są na mocno naciągniętych linkach, przymocowanych do długich tyczek, zabezpieczonych odciągami. Trzeba na tyle wszystko poluzować i pochylić, żeby mieć ptaka w zasięgu ręki. Dla jednej osoby niełatwe zadanie techniczne, a przypominam, że może się to zdarzyć w środku nocy, w kompletnej ciemności i na środku rozległego bagniska. Aby jeszcze bardziej zadziałać na Waszą wyobraźnię powiem, że w Kiszkowie trzonem załogi były dwie dziewczyny, a przez jakiś czas były one jedyną załogą. Do tego trafiły się dwa dni kiedy cały czas lało. Wychodziły na kontrole w zupełnie przemoczonych ubraniach, bo suchych miały tylko jeden komplet i trzeba go było chronić, aby mieć się w co przebrać po powrocie. Obchód trwał powiedzmy do 2.30, potem obrączkowanie przyniesionych ptaków i już można było się przebrać i położyć. Może koło 3ciej. A przed 4tą pobudka na kolejny obchód. I tak dzień po dniu, dzień po dniu, bez możliwości sensownego umycia się czy wyspania. Po dziesięciu dniach takiego życia… co tu dużo pisać, niech zadziała Wasza wyobraźnia. To obozy dla prawdziwych twardzieli.
Za około miesiąc nowy obóz, ale o tem potem.

Pozdrawiam … Grzesiek

1 kontrola o świcie.JPG
Plik ściągnięto 866 raz(y) 44,57 KB

2 powrót z nocnego obchodu.jpg
Plik ściągnięto 876 raz(y) 83,48 KB

3 środek nocy.JPG
Plik ściągnięto 891 raz(y) 47,41 KB

 
 
 
nickodem 


Posty: 239
Skąd: wielkopolska
Wysłany: 2013-07-01, 23:48   

kolejne fotki...

4 Adam i cyraneczka.jpg
Plik ściągnięto 874 raz(y) 47,44 KB

5 trzcinowy łazik Łukasz.jpg
Plik ściągnięto 895 raz(y) 95,98 KB

6 forumowy Patrycjusz.JPG
Plik ściągnięto 872 raz(y) 60,72 KB

 
 
 
nickodem 


Posty: 239
Skąd: wielkopolska
Wysłany: 2013-07-01, 23:57   

i jeszcze dwie... / nie udało mi się ustalić jaka firma dostarczała meble na obóz :smile: /

7 Adam ma dość.JPG
Plik ściągnięto 881 raz(y) 105 KB

8 Bartek obmyśla nowy plan.JPG
Plik ściągnięto 873 raz(y) 123,07 KB

 
 
 
nickodem 


Posty: 239
Skąd: wielkopolska
Wysłany: 2013-07-03, 22:50   

Witam ponownie,
Na Stawach Kiszkowskich nagonki gęgaw zakończone, ale ciągle kombinujemy, jak i gdzie tu jeszcze coś złapać. Przedwczoraj Bartek próbował pochwycić gęgawę z łodzi na otwartej wodzie i udało się. Niby tylko jedną, ale prób i zdobytych doświadczeń nigdy dość. W najbliższą niedzielę zaś jedziemy na gościnne występy nad Noteć. Tu ukłony pod adresem RafałaK z Bydgoszczy, który mało że czyta żółte obroże w terenie, przyjeżdża na łapanki do Kiszkowa, to teraz jeszcze znalazł w swojej okolicy świetnie zapowiadającą się miejscówkę. Zrobił konkretne rozeznanie, wykonał plany terenu, podesłał fotki niezbędne do oceny lotności ptaków, odnalazł właściciela gruntów i załatwił pozwolenie na wejście, a teraz jeszcze organizuje ludzi do pomocy. Człowiek orkiestra… więcej zrobić się nie dało. Nie wiadomo, czy akcja się powiedzie, bo mimo rozeznania, teren działań dziewiczy, ale nawet jak nie będzie sukcesu w tym roku, pojedziemy tam lepiej przygotowani w następnym sezonie. Powodzenie na tej miejscówce, to tylko kwestia organizacji. Ptaków nie brakuje i temat jest do ogarnięcia. Ciągle się uczymy, a Bartek aż kipi od pomysłów jak poprawić skuteczność. Jeszcze kilka sezonów i będzie ekspertem w tej dziedzinie… :smile:
Oczywiście kto by chciał pomóc, jak zwykle będzie mile widziany. Nagonka w gminie Barcin. Chętni tym razem proszeni są o zgłaszanie się do RafałaK, bo to on jest kujawskim koordynatorem przedsięwzięcia.
Mile widziane też informacje o innych miejscówkach, gdzie można by podjąć próbę łapania gęgaw. Kręcicie się po różnych ciekawych okolicach, może zauważyliście jakieś większe koncentracje tych ptaków w okresie maj-czerwiec-lipiec. Dajcie znać. Tymczasem pozdrawiam i do następnego razu … Grzesiek
 
 
 
BK 

Posty: 227
Skąd: Kiszkowo
Wysłany: 2013-07-05, 22:04   

Witam,

Dzis dwie pierwsze gęgawy z tego roku widziane poza Kiszkowem a dokładnie na żwirowni Borówko koło Pobiedzisk :lol:

Pozdr
BK
_________________
Odczyt niewpisany do polringu...
...NIE ISTNIEJE
Bartek Krąkowski
 
 
nickodem 


Posty: 239
Skąd: wielkopolska
Wysłany: 2013-07-08, 18:25   

Cześć,
Wczoraj po raz pierwszy łapaliśmy gęsi poza rejonem kiszkowskim. Terenem zmagań były nadnoteckie łąki i trzcinowiska w Gminie Barcin. To już Kujawy, a może jeszcze Pałuki? Dotąd zagradzaliśmy teren i naganialiśmy gęsi na siatkę, wczoraj zadanie było znacznie trudniejsze. Trzeba było walczyć i na wodzie i na łąkach. Zmagania trwały ponad 8 godzin. Nie będę pisał ile razy i w jaki sposób gęsi nas przechytrzyły i ile było coraz to nowych koncepcji ich schwytania, bo nie da się oddać atmosfery tego co się tam działo. Powiem może jedynie tyle, że bardziej boli mnie dziś głowa od wczorajszego intensywnego myślenia, niż nogi od chodzenia. Pewnie inni uczestnicy też tak mają. Wyobraźcie sobie teren, gdzie z jednej strony jest Noteć, z drugiej długi staw, pomiędzy rzeką a stawem, szeroki pas trzcin, a dookoła łąki. Teren prawie całkowicie otwarty, woda głęboka, gęsi co chwila w innym miejscu. Żaden z misternie obmyślanych sposobów nagonki nie był aktualny dłużej niż pół godziny, bo po tym czasie gęsi były już zupełnie gdzie indziej. Do tego na rzece motorówka za motorówką, wędkarze, spacerowicze. Męka trwała 7 godzin, zanim wreszcie jeden z pomysłów przyniósł sukces. Osiem gęgaw złapanych w trzcinach i wyjętych z sieci. Aż trudno opisać naszą radość. Siedem godzin w palącym słońcu na otwartym terenie, zmęczenie fizyczne i psychiczne, upadające morale i wreszcie stało się.
Cieszą zarówno gęsi, jak i ogrom zdobytych doświadczeń. Wczoraj wszystko było niespodzianką, od zachowania ptaków, po takie drobiazgi, jak kłopot z zagrodzeniem terenu, bo w twardy grunt ciężko było wbić pręty podtrzymujące siatkę. Ale jak to mówią… jest trudno, jest ciekawie. Było na tyle ciekawie, że powtórka jeszcze w tym tygodniu. Trudności kadrowe spowodowały, że tym razem wyjazd nie w niedzielę, ale w piątek popołudniu, zaś nagonka w sobotę o świcie. Oznacza to niestety, że ze względu na charakter pracy, nie będę mógł pojechać, tym samym zdać Wam relacji jak było. Mam nadzieję, że zrobi to ktoś inny.

Przy okazji ciągle aktualny apel o pomoc. Wczoraj, naszej stałej- 6cio osobowej grupie, pomagało dwóch Rafałów-Kujawiaków. Pierwszy /forumowy RafałK/, który wskazał nam tę miejscówkę i drugi, zachęcony apelem o pomoc. Obydwóm serdecznie dziękujemy.

Jeszcze krótkie info…Szefowi zamieszania – Bartkowi / formowy BK/ szwankuje system w kompie, więc ewentualnych chętnych do pomocy przy gęsiach, proszę o kontakt ze mną /PW lub mail/, podam numer telefonu do Bartka. Można się też w tej sprawie kontaktować z RafałemK.

Pozdrawiam … Grzesiek

01 Teren naszych działań.JPG
Plik ściągnięto 866 raz(y) 85,69 KB

02 Rozpoznanie.JPG
Plik ściągnięto 881 raz(y) 87,64 KB

03 Gęsi na Noteci.jpg
Plik ściągnięto 879 raz(y) 59,37 KB

 
 
 
nickodem 


Posty: 239
Skąd: wielkopolska
Wysłany: 2013-07-08, 18:28   

kolejne fotki...

04 Zaskakujący atak z pontonu.jpg
Plik ściągnięto 883 raz(y) 103,95 KB

05 Klasyka, czyli sieci we wodzie.jpg
Plik ściągnięto 880 raz(y) 129,66 KB

06 Były różne koncepcje.jpg
Plik ściągnięto 884 raz(y) 64,9 KB

 
 
 
nickodem 


Posty: 239
Skąd: wielkopolska
Wysłany: 2013-07-08, 18:30   

i ostatnie trzy...

07 I juz z gęsiami.JPG
Plik ściągnięto 936 raz(y) 97,88 KB

08 Bartek i Rafałów dwóch.jpg
Plik ściągnięto 896 raz(y) 67,22 KB

09 Jeszcze tylko zwinąć sprzęt.jpg
Plik ściągnięto 907 raz(y) 117,1 KB

 
 
 
nickodem 


Posty: 239
Skąd: wielkopolska
Wysłany: 2013-07-14, 18:15   

Witam,
Wróciłem właśnie z dzisiejszej objazdówki i widzę, że podsumowania piątkowo-sobotniego wyjazdu „Bartoszgroup” nad Noteć nadal nie ma… Cóż, najpewniej uczestnicy ostatniej nagonki odsypiają trudny czas. Skoro ja się w tym czasie byczyłem, to może teraz trochę pomogę i wyręczę utrudzonych.
Wiele do pisania nie ma… najlepiej jak zacytuję sms od Bartka… Porażka. Deszcz i brak gęsi.
Okazuje się, że połowa lipca to termin zbyt późny na łapanie nielotnych gęgaw. W sobotę nad Notecią nie było gęsi, co oznacza że dorosłe przepierzone, a młode lotne. To samo widziałem dziś w Brudzewku k/Kiszkowa. Gęgawy żerują już w dużych grupach na łąkach i ścierniskach. W tym tygodniu stada liczące powyżej 100 osobników obserwowane były również w okolicach Sławna i na stawie Żukowo k/Obornik. W obydwu grupach znajdowały się osobniki z żółtymi obrożami. Będą teraz pojawiać się na coraz to nowych zbiornikach, więc szansa na odczyty rośnie. Przyglądajcie się spotkanym w terenie gęgawom. Mnie dziś udało się odczytać 17 obroży, Bartek był jeszcze lepszy, bo w minionym tygodniu jednorazowo odczytał chyba 18. Jedna z odczytanych przez Bartka obroży założona była u naszych zachodnich sąsiadów. Wiosną na Lednicy pływała też czeska gęgawa, więc trafiają się, jak widać, również rodzynki. Powodzenia w odczytach i do następnego razu… Grzesiek
 
 
 
BK 

Posty: 227
Skąd: Kiszkowo
Wysłany: 2013-07-15, 21:04   

Lotne gęgawy coraz dalej od Kiszkowa. W piątek jedna odwiedziła Żukowo, teren na którym działa forumowy JacWyr, który wzorem zeszłego roku daje pierwszy w sezonie odczyt spoza rejonu Kiszkowa :oki:

pozdr

BK
_________________
Odczyt niewpisany do polringu...
...NIE ISTNIEJE
Bartek Krąkowski
 
 
BK 

Posty: 227
Skąd: Kiszkowo
Wysłany: 2013-07-21, 19:43   

Sezon łapania sie w tym roku nie kończy...dziś niespodziewanie została złapana i zaobrączkowana kolejna gęgawa :lol: Poza nią 11 dorosłych krzyżówek :lol:
Lotnych gęgaw w Kiszkowie przybywa a wśród nich ptaki znakowane w tym roku, w zeszłym oraz jedna niemiecka. Jest co czytac ...
Pozdr
BK
_________________
Odczyt niewpisany do polringu...
...NIE ISTNIEJE
Bartek Krąkowski
 
 
nickodem 


Posty: 239
Skąd: wielkopolska
Wysłany: 2013-07-21, 22:27   

Hołdujący skromności Bartek nie napisał, że kilka dni temu pobił swój własny rekord Polski w czytaniu obroży na gęgawach jednego dnia. Od teraz ten rekord wynosi 32 obroże! :shock: Oczywiście jest to rodzaj wiadomości- ciekawostki. Nie o rekordy tu bowiem idzie, ale o rzetelną wiedzę zdobywaną mozolnie dzięki każdemu kolejnemu odczytowi. Czasem jedna, zauważona w terenie obrączka przynosi więcej informacji niż kilkanaście innych. Mimo wszystko miło by było poprawić obecny rekord, czego sobie i Wam szczerze życzę ;) Pozdrawiam… Grzesiek
 
 
 
BK 

Posty: 227
Skąd: Kiszkowo
Wysłany: 2013-07-22, 14:31   

Oj Grzesiek to mnie wydałeś ;)
Ku woli sprostowania to było jednak 31 odczytanych. Policzyłem jedną dwukrotnie.
Ale zgadzam sie w pełni z apelem Grześka. Nie chodzi o ilość, najważniejsze to postarać się odczytać ze 100% pewnością każdą napotkaną obroże(generalnie obrączkę na każdym ptaku) i zgłosić ją do Centrali(to jest również ważne bo wiem po sobie ze wiele odczytów o których wiem tam nie trafiło :/ ) W tych 31 była jedna czeska (czerwona), jedna niemiecka, 9 zeszłorocznych i 20 tegorocznych. A najciekawsze były 2, jedna która w maju poleciała pod Kopenhagę i teraz wróciła oraz jedna która ostatni odczyt miała 24 czerwca 2012 w Kiszkowie (cały rok nikt jej nie widział), nie jest to oczywiście rekord świata w chowaniu sie przed odczytami tylko póki co rekord Kiszkowski :)
Pozdr
BK
_________________
Odczyt niewpisany do polringu...
...NIE ISTNIEJE
Bartek Krąkowski
 
 
BK 

Posty: 227
Skąd: Kiszkowo
Wysłany: 2013-07-25, 23:13   

W Kiszkowie gęgaw przybywa. Wczoraj doleciał kolejny ptak znakowany w zeszłym roku. Jest to pierwszy(na razie jedyny) dorosły który pojawił się z partnerką i tegorocznym przychówkiem :lol: Był lęgowy na J.Lednica 7 km od Kiszkowa. Jest to jeden z 3 widzianych tam ptaków w okresie marzec/kwiecień. Jeden wrócił wcześniej bo prawdopodobnie stracił lęg a na trzeciego czekam ;)
W weekend pieczę nad odczytami przejmuje Grzesiek, który mam nadzieję w niedzielę zaskoczy nas jakimś ciekawym odczytem ;)
Informacyjnie w tym roku nie ma jeszcze żadnego odczytu z Niemiec a w zeszłym roku o tej porze było juz ich kilka.
pozdr
BK
_________________
Odczyt niewpisany do polringu...
...NIE ISTNIEJE
Bartek Krąkowski
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  



I N F O R M A C J A
Forum Przyroda wykorzystuje pliki cookies w celu zapewnienia Ci maksymalnego komfortu podczas korzystania z naszych usług. Jeśli kontynuujesz przeglądanie naszej strony bez zmiany ustawień przeglądarki, oznacza to, że wyrażasz zgodę na użycie tych plików. Pamiętaj, że w każdej chwili możesz zmienić ustawienia swojej przeglądarki

© PRZYRODA.org | Noclegi Świerże Górne, Kozienice, Chinów - wysoki standard, niskie ceny!

phpBB by przemo  
POLECAMY
hwww.lto.org.pl

www.kuling.org.pl

www.kp.org.pl

www.nietoperze.pl



REKLAMA




.