wczoraj obserwowałem 2 dorosłe kraski(pewnie było to już jedno z ostatnich tegorocznych spotkań z tym ptakiem), w miejscu w którym już wielokrotnie(5-6 razy w tym roku) wraz z chłopakami widzieliśmy ptaki. przypuszczaliśmy jednak ciągle, że są to ptaki z oddalonego o ponad 3km. znanego nam stanowiska. ale mam jednak nadzieje(i coraz większe przekonanie) ze to nowa miejscówka.
a co do planów na przyszłość, to chcemy jeszcze tej jesieni rozwiesić ok.20 budek.
a w przyszłym roku, już po przylocie ptaków, bedziemy kontrolować znane nam stanowiska, nasze budki i będziemy dalej zawzięcie szukać nowych stanowisk i już tam doraźnie rozwieszać budki zabezpieczając nowo odkryte miejsca lęgowe(pewnie trzeba też będzie pomyśleć o czatowniach dla ptaków, szczególnie w miejscach gdzie nie ma w pobliżu drutów)
"...z sąsiedniego pola zbliżał się miejscowy rolnik. Oświadczył, że nie jesteśmy tu pierwsi, bo w poprzednie dni było kilka samochodów, i to przeważnie z zagraniczną rejestracją. Cóż, niby tajne wiadomości o położeniu gniazd ptaków, niosą się w tempie - lecącej kraski. A czy same ptaki jeszcze tu są? A jakże, nawet wczoraj kręciły się koło drzewa."
Z zacytowanego powyżej felietonu wnioskuję, że sytuacja miała miejsce dokładnie 10 lat temu! Dziś już niestety krasek tam nie ma...
Inne stanowisko ptaków i wypowiedź jednego z Podlaskich ornitologów (maj 2008). Kraska była widziana na tym stanowisku w tym roku, ale tylko przez kilka dni, po czym je opuściła.
„...kraski nie było ale za to dwa busy i jedno auto terenowe. Grupa z przewodnikami i
kierowcami. Auta zaparkowane prawie dokładnie pod drzewem, gdzie kraska ma
dziuplę! Kur... można dostać! Chodzi to towarzystwo, rozgląda się znudzone,
snuje pod drzewami... Czy w takim wypadku nie mysli człowiek, że bez sensu
jest podawanie dokładnej lokalizacji stanowiska rzadkiego ptaka?”
Opisane przeze mnie przykłady nie są oczywiście główną przyczyną zaniku krasek. Prawda jest jednak taka, że ptaki na Podlasiu zostały tylko w miejscach o których wie bardzo niewiele osób.
Czytając ten artykuł przez chwilę miałem wrażenie że jego autorzy byli w tych samych miejscach co ja Widocznie wszystkie "kraskowe" miejsca są do siebie podobne
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum