my tak robimy i to się sprawdza. mamy takie miejsce gdzie kraska występuje chyba tak jak za starych dobrych lat 60-tychi wygląda zę w tym roku bedziemy mieli jescze wiecj lęgowych par niż w roku poprzednim:)
czyli jest widoczny jakiś wzrost liczebności? i czy z tych koloni młode przylatują w te same miejsca? czy kolonia się wtedy rozrasta czy stoi w miejscu? może warto zacząć wieszać budki w okolicach koloni, aby nowe ptaki zasiedliły okolicę? małymi kroczkami i może znów cała Polska stanie się wielką kolonią
_________________ Maciej Szajda
Poznańska Grupa OTOP
www.otop.org.pl
Witam. ja mam nadzieję ze wkrótce nasze kolonie się rozrosną na tyle aby zalatywać również na Podlasie. ale mimio naszego optymizmu i zadowolenia z roku na rok, na razie na to musimy jeszcze czekać. Fajnie by było abyśmy mogli połączyć siły i razem wspólnie działać, wymieniać informacje i pozyskiwać fundusze. w końcu może Wy macie kraski z Podkarpacia a my z Podlasie nie widomo.
co do pytań
widoczny wzrost mógłby sugerować wykres http://www.kraska.eco.pl/2007/liczebnnosc.jpg
ale to na pewno częściowo wzrost ilości obserwacji. chociaż od 2006 z pewnością nie jest większy tak że jakieś wahania na plus raczej są. jeśli chodzi o budki http://www.kraska.eco.pl/wyniki.htm (pierwszy wykres) to na pewno jest na plus, tu na wykresie tylko lęgowe a do sporej ilości kraski zaglądają
Czy młode przylatują w to samo miejsce nie wiem. Należałoby kraski zaobrączkować np kolorowymi obrączkami to dałoby odpowiedz. tak nikt nie jest w stanie tego określić i rozpoznać osobniki. to byłaby ważna informacja bo skoro są młode to co się z nimi dzieje? czego krasek nie ma coraz więcej jeśliby był co roku przyrost i pozostałe warunki lęgowe były spełnione. może przylatują dlatego co roku mamy „jakby” minimalnie więcej krasek. Piszę jakby bo nie wiem czy na pewno więcej jeśli wzrost będzie się utrzymywał to będziemy szczęśliwi.
nasze kolonie (tego nie ma duzo) wypełniają jakby całe możliwe w okolicy stanowiska bariery takie jak las wyrażanie wyznaczają granice lokalnych zasięgów, ale w wielu miejscach są kraski które mogłyby szerzej występować ale im do koloni daleko.
My wywieszaliśmy budki teraz tylko w okolicach gdzie są kraski nie w historycznych miejscach gdzie kraska kiedyś występowała. wydaje nam się to najbardziej sensowne i kraski faktycznie do nich zaglądają. nie wieszamy jednak budek w sąsiedztwie istniejących dziupli. Minimalna odległość dla nas to około 200 metrów od stanowiska aktualnego. wtedy mogłaby być juz kolejna para. Gdy jednak stracimy naturalna dziuplę to kilka budek wieszamy np 2-3 w okolicy, ale nie zawsze to pomaga.
myślę, że dane, które już udało Wam się uzbierać, jak i pewne przesłanki dają ogromne szanse! najważniejsze, że kraski chętnie (myślę że można już tak powiedzieć) gniazdują w budkach lęgowych i że zajmują dogodne środowiska gdzie są budki. wiadomo, że od razu Krakowa nie zbudowano i pewnie na dużą ilość wywieszonych budek 10 zajętych przez kraski to nie jakaś imponująca liczba, ale skoro jest trend wzrostowy to trzeba być dobrej myśli. może za jakieś 50 lat uda się w ten sposób sprowadzić kraski w wystarczającej ilości do centrum kraju, kto wie może i na zachód! trzymam kciuki i jakby co jestem do dyspozycji
pozdrawiam
_________________ Maciej Szajda
Poznańska Grupa OTOP
www.otop.org.pl
Hej
Bardzo się cieszę z tej akcji i z tego, że znalazły się osoby, które czynnie zajęły się ochroną kraski na podlasiu. Kto wie może kiedyś kraska, będzie widoczna i na suwalszczyźnie.
Wczoraj i dziś wraz z Jurkiem jeździliśmy po podlaskich terenach w poszukiwaniu krasek. Udało nam się stwierdzić ptaki w czterech miejscach. Na dwóch stanowiskach samce noszą pokarm do dziupli, na trzecim początkowo widzieliśmy parę ptaków (samiec karmiący samicę na drutach), po ponownej kontroli już tylko samiec może więc poprzednio samica wyleciała na chwilę z dziupli. Na czwartym stanowisku widzieliśmy samca na drutach w terenie otwartym dość daleko oddalonym od dziuplastych drzew. Po 45 minutach obserwacji ptak nie wskazał nam jednak kierunku gdzie mógłby udać się z pokarmem, także trzeba będzie to jeszcze sprawdzić.
Dziś na koniec także podejrzany samiec na drutach w odległości 3km od izolowanego stanowiska wykrytego przez nas wcześniej. Po 20min obserwacji odleciał w tamtym kierunku znikając nam za sporym kompleksem leśnym. Być może będzie to kolejne stanowisko lub ptak lata czasami po pokarm tak daleko. Na pewno do końca lipca wyjaśnimy zagadkę. Wtedy także będzie można stwierdzić ile par wyprowadziło lęgi.
W załączeniu kilka fotek autorstwa Jurka.
dziś udało nam się wypatrzeć 2 kraski. prawdopodobnie są to ptaki ze znanej już nam tegorocznej pary. ale niestety, jak zauważyliśmy, jeden z ptaków(samica?) miał uszkodzona nogę, co bardzo źle wróży tej parze, bedziemy monitorować sytuację na bierzaco, miejmy nadzieje, ze ptak bedzie potrafił sobie radzić, mimo tak poważnej kontuzji.
T.Tumiel, G.Grygoruk
hmmm, a jednak moze nie jest z ta kraska tak tragicznie.
zdaje sie ze jest to jednak ten sam ptak ktorego pare tygodni temu sfocil Jurek i na jego zdjeciu też widac ze z ta kraska nie jest do konca wszystko wporzadku, ma problemy z siedzeniem i widac chyba uszkodzona noge.
wiec ptak ma ja uszkodzona, jak sie wydaje, juz od dawna i rodzi sobie mimo wszystko.
http://www.avesfoto.com/f...p?album=4&pos=7
no w tej kwestii narazie(zaznaczam, narazie )nie mozemy pochwalic sie zadnym sukcesem. ptaki nie zasiedlily naszych budek, ale jest ich puki co jednak niewiele, a terenu do obwieszenia jest mnostwo. w lipcu i sierpniu bedziemy wieszac kolejne budki(juz w wiekszej liczbie), tak zeby ptaki mogly sie juz w tym roku z nimi oswoic(szczególnie nowe pokolenie), a budki mogly z deka "zbutwiec". mysle ze za rok najwczesniej przyjda jakies pierwsze sukcesy.pozyjemy zobaczymy, ale jesteśmy pelni optymizmy(mimo wszystko)
kiedy odbędzie się kolejna akcja ? Od 1.07 mam 2 tyg urlopu, który spędze w rodzinnych stronach w północno- wschodniej Polsce, więc chętnie bym sie przyłączył, i przy okazji może zobaczył tego wspaniałego ptaka....
pozdrawiam
_________________ Im bardziej poznaję ludzi, tym bardziej kocham zwierzęta
jak dobrze pójdzie to ok.10 budek będziemy rozwieszać już w przyszłym tygodniu, a potem to się zobaczy, wszystko zależy od tego kiedy beda nowe budki.
a dziś, tak, żeby nie wyjśc z wprawy, rozwiesilismy kolejna budke(mielismy tylko jedna na zbyciu) i przy okazji pogawędziliśmy troszkę z tubylczą ludnoscią.
i jak się wydaje, możliwośc dopłat do odpowiednio urzytkowanych łak na ktorych kraska wystepuje(a sa podobno takie projekty), bardzo ludzi ciekawi. są oni zywo zainteresowani taką możliwoscią pozyskania pieniedzy i sa w stanie wiele w takim wypadku dla kraski zrobic.
Wojtek,Jurek,Tomek,Grzesiek
dzis skontrolowaliśmy 4 stanowiska krasek na PPodlasiu. przy okazji rozglądaliśmy się za kolejnymi dogodnymi miejscami pod budki
wszystkie ptaki trzymają się swoich rewirów(karmią młode-inf.A.Gorczewski).
niestety w jednym z miejsc, gdzie była para, karmiąca już młode, stwierdziliśmy dziś szczątki dorosłej kraski. prawdopodobnie winowajczynią była kuna, która musiała dorosłego ptaka i młode wybrać z dziupli. szczątki leżały odrazu pod dziuplą(niewiele tego zostało), widać że pióra były odgryzione. drugi dorosły ptak z tej pary nadal przebywa w swoim terytorium.
jest to naprawdę wielka strata, gdyż i tak lęgowych krasek na PPodlasiu jest już niewiele
niemal cały wczorajszy dzień spędzilismy na wieszaniu budek. zabezpieczalismy przedewszystkim istniejace, znane nam stanowiska. budki odebralismy bezpośrednio od naszego Budkowego Konstruktora w Nurcu(czyli forumowego "jurka 1988").
do Wojtkowej "Audicy" zdołalismy załadować 6 super-bud.
ale żeby za lekko niebyło, to życie uprzykszał nam, przez niemal cały dzień, mocno siąpjący deszcz. spotkane kraski też nie były chyba zachwycone tą pogodą, siedziały na drutach jak zmokłe kury.
udało sie na szczescie zawiesić wszystkie budki, tak żeby ptaki już teraz miały je na widoku.
Trzeba jeszcze koniecznie wspomniej, że Tomek(perfekcjonalista w kazdym calu), kupił nawet specjalnie na te okazje, mała poziomicę i każdą budke wieszał idealnie zarówno w pionie jak i w poziomie
wkrótce nastepne wieszania, zrobione budki czekają na rozwieszenie
ps.mieliśmy dziś okazje posłuchać pisków młodych krasek w dziupli
ps2.dzień wcześniej na innym stanowisku Wojtek również stwierdził młode, mocno hałasujace w dziupli, karmi je jednak tylko jeden ptak, drugi prawdopodobnie zginął(chodzi o tego z uszkodzoną nogą), pozostały rodzic poluje zawziecie i kursuje co chwila do dziupli-oby udało mu się w pojedynke wykarmić młode.
akcjonariusze: Wojtek Piechowski,Tomek Tumiel,Grzegorz Grygoruk
wczoraj rozwiesilismy kolejne 3 budki, tym samym zabezpieczając ostatnie znane nam, izolowane stanowisko kraski. budki rozwieszalismy dla naszej kraski "wdowca", która własnie karmi swój przychówek. podczas wieszania pierwszej budy, zauważyliśmy lecącą kraskę z drugiej strony wsi przy której kraska się lęgnie.z początku myśleliśmy, że jest to nasza kulawa kraska ze znanej nam pary i wdowiec nie jest jednak taki samotny, ale z kolei ten ptak był pieknie wybarwiony, duży-to nie mogła być "kulawa"(chuda, mała, bardzo słabo wybarwiona).
i zeczywiście nie była, bo jakieś 500m dalej znaleźliśmy kolejna parę krasek! o której nie mieliśmy pojęcia. nowa para lęgnie się tuż za wsią w niepozornym zgrupowaniu 3 wierzb. dziuple lęgową znaleść było nietrudno. młodzież darła się w niebogłosy domagając się żarła od rodziców. były na tyle duże, że wyglądały już z dziupli. więc mamy dwie pary w jednej wsi.a ptaki są tak blisko siebie, że wczoraj nawet sie pospierały(najpierw kiwały się siedząc obok siebie, a gdy ten pokaz siły nic nie dał , poszły w ruch dzioby)
J.Kosior, T.Tumiel, G.Grygoruk
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum