Uprzejmie donoszę, że po Morawie w Szopienicach nadal sobie pływa ( a czasem robi rundkę w powietrzu ... ) piękny samiec
PODGORZAŁKI,
że nie wspomnę o parce ... Ogorzałek ...
Po takich obserwacjach to tylko się można napić ...
W Łabędach dzisiaj siniak
Na Dzierżnie to co zwykle ostatnio (acz w o wiele większej liczbie) + krakwy i gąski (w końcu na wodzie sobie pooglądalem i mogłem porównać); wysoki poziom wody (plaże pod wodą, czerwony szlak nad brzegiem zalany).
Jutro mewki jak wstanę.
.... no jasne, że opowiem , każdy się lubi pochwalić takim fartem !!!
W sobotę po południu pojechałem z rodzinką w moje rodzinne strony - do rodziców konkretnie. Jakoś tak się porobiło, że od czasu nabycia przeze mnie lunety (grudzień) był to pierwszy ,,pełny weekend" u rodziców, więc zabrałem sprzęt ze sobą z zamiarem luźnego poobserwowania ptaszków na stawach Wielikąt. Ta ptasia ostoja jest położona ... 18 km od mojego domu rodzinnego, a jeszcze bliżej Wodzisławia Śląskiego w którym się urodziłem i skończyłem liceum .
Postanowiłem skorzystać z mapki ze stronki o ,,Przyrodzie Województwa Śląskiego" (mimo, że znam te tereny bo w Bukowie trenowałem kajakarstwo przed pewnymi zawodami), gdzie w ,,ostojach ptasich" i ,,Naturze 2000" pisze o Wielikącie. Wynikało z niej, że ciekawie będzie podjechać od południa i przejść wzdłuż lini kolejowej. Tak też zrobiłem.
Na miejscu byłem ,,o switaniu" tj. o 6.50. Zanim doszedłem przez pola do stawów widziałem 2 śpiewające wiosennie trznadle, jednego kruka i jedną sarnę. Patrzę na pierwszy staw (na E od lini kolejowej) - kilkadziesiąt krzyżówek ... phiiii , drugi staw (na W od grobli z torami) dwa olory i kilkanaście krzyżówek ... Co to za ostoja ???
I wtedy usłyszałem gęsi ... zerwało się z następnego stawu najpierw z 350, potem z 600 ... no to drę nad ten następny staw bo przez trzciny na grobli widziałem, że jeszcze gąski pływają .... no i d... , zerwała się kolejna grupa, tak ok. 1000, no to wiecie co człowiek czuje dochodząc nad pusty staw na którym przed chwilą było ze 2000 gęsi które ,,poszły w mgłę"
Zrezygnowany rozłożyłem lunetę na grobli i wtedy sytuacja powtarza się na następnym stawie .... no to kukam przez lunetę, żeby wypatrzeć co tam gęga, na szczęście oderwałem wzrok na chwilę a tu lecą prosto na mnie jakieś dwie niedorobione gęsi, jakieś małe takie, CO TO JEST ???
Pierwszy raz widziałem KAZARKĘ. W oczy od razu bije kontrast biel/czerń na skrzydłach i rdzawobrązowe ciało z jaśniejszą głową, czarnym dziobem i czarnym ogonem. Napisałem w obserwacjach, że 2Xfem. , bo nie widziałem ciemniejszej obroży na szyi (wiem, że samiec ma ją tylko w godówce), za to wyraźnie widziałem rozjaśnienie między dziobem a okiem co wg innego przewodnika jest cechą samic. Co do płci upewniłem się dopiero w domu, na miejscu sprawdziłem tylko ... Z CZY MOŻNA POMYLIĆ KAZARKĘ
Gęsiówkę wykluczyłem od razu, zaś ptaki-zbiegi ... na mogą być, tylko, że to też były kazarki, choć obrączek nie widziałem.
Obserwacja - marzenie (mimo pałnego zachmurzenia i godziny 7.40), widać było spód i wierzch, dwa razy przelaciały wkoło mnie (obserwowane przez lornetkę 10X50) i podążyły za gąskami, a ja za nimi lunetą. Czas obserwacji ok. 2min, odległośc 30-50m i dalej.... jak ja żałowałem, że jestem sam , dopiero jak odleciały to zorientowałem się, że w moim plecaku jest aparat z 2 kompletami baterii i kartami pamięci na 1,5GB zdjęć ...
Ostatnio zmieniony przez Krystian 2007-02-12, 00:19, w całości zmieniany 1 raz
Krystian - gratuluje kazarek!
Nomen omen to też mój pierwszy w życiu komis był.
2002 rok na Zb. Goczałkowickim - marne fotki w załączeniu.
Co do płci i wieku to komisja sama zdecyduje czy na podstawie opisu da się to oznaczyć . U naszej się nie dało, choć daliśmy jej samca zdaje się...
Zaś co do pochodzenia ptaka to myśle, że prawdopodobne jest że są to zbiegowie z mini ZOO w Bukowie, tak jak łabędź czarny, który przebywał tu przez długi czas kiedyś.
Ale oczywiście prawdziwego pochodzenia kaczuch nie odgadniemy nigdy.
Syriusz ... no bo i po co, jery i grubodzioby same do ciebie przylatuję to i inne ptaki mogą, co nie ???
Tetrao, trzecie zimowe powiadasz - tyż pjyknie ,
Formularz zgłoszeniowy do KF już wysłany, jak długo trzeba czekać na info ???
Wszystko wskazuje na to, że w najbliższy weekend będę szalał na Jurze K-Cz., no chyba, że do soboty coś się zmieni ...
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum