kłopot w tym że "pewni ekstermiści" i KF to już jedność
Akurat nie o tego "ekstremistę" mi chodziło wszak słyszałem jego zdanie, że zgłaszanie tylko ptaków z dokumentacją jest jego prywatną decyzją i nie wymaga on od innych robienia tego samego. Czytałem natomiast takie opinie na którejś z list dyskusyjnych (szczerze mówiąc nie pamiętam kto je wyraził).
A co do KF - wystarczy zajrzeć na ich stronę, aby się przekonać, że nawet wśród ostatnich pozytywnych orzeczeń jest kilka bez informacji o jakiejkolwiek dokumentacji. Myślę, że taki wymóg (o ile w ogóle wejdzie w życie) to melodia przyszłości.
Chyba trzeba kończyć te rozważania, przynajmniej tutaj, wszak już nieźle pojechaliśmy OT-kiem
_________________ Bart Smyk
"Na zielonej trawce
Pasły się pratchawce
Jeden mówi do drugiego:
Pożycz cewki Malpighiego"
Dzisiaj rano pomiędzy 7:30 a 9:30 na polach irygacyjnych.
Na zalanym dużym odstojniku:
1 kwokacz
18 kszyków
2 brodźce śniade
2 bataliony
1 łabędź niemy
1 kokoszka wodna
1 rokitniczka (blisko w trzcinach, ale późno chyba juz?)
1 dymówka
wyższe brodźce dają sobie radę w północnej i zachodniej części zbiornika - mało ich ale są za to stosunkowo blisko punktu obserwacyjnego
Poza tym na polach w kierunku Lipy Piotrowskiej
1 bocian biały
2 myszołowy
1 bażant (samiec)
1 srokosz
1 rokitniczka (blisko w trzcinach, ale późno chyba juz?)
Sprawdziłem w "Awifaunie Polski" (ciekaw byłem również, gdyż być może tego samego ptaszka potem widziałem ) i nie jest to jakieś niezwykle późne stwierdzenie; październikowe rokitniczki bywały na Mazurach, a w DGW była obsewacja nawet 1 listopada
_________________ Bart Smyk
"Na zielonej trawce
Pasły się pratchawce
Jeden mówi do drugiego:
Pożycz cewki Malpighiego"
Wczoraj wracajac przez Slask zatrzymalem sie na zb. Otmuchowskim i Nyskim ale ze bylem tam pierwszy raz nie wiedzialem gdzie sie udac w ptasie miejsca a nie mialem czasu szukac. Z walow widzialem tylko w oddali kilkanascie czapli bialych na Otmuchowskim, sporo mew (glownie smieszka) i stada przelotnych czajek. Kolo Paczkowa przelatujacy na polnoc mlody rybolow. Na polach [czy Wy tam na Slasku macie gdziekolwiek ŁĄKI??] w roznych miejscach troche myszakow.
A najbardziej rozbawily mnie nazwy niektorych slaskich miejscowosci tylko na Mazurach widzialem smieszniejsze.
A najbardziej rozbawily mnie nazwy niektorych slaskich miejscowosci tylko na Mazurach widzialem smieszniejsze
Wprawdzie to trochę poza tematem, ale myślę, że nietrudno się domyślić dlaczego nazwy takie dziwne. Widać to choćby po geografii tych nazw. Jest to głównie spuścizna po przesunięciu granic Polski po II wojnie światowej. Nazwy miejscowości powstawały zwykle poprzez spolszczenie nazw niemieckich. Częściowo przywracano nazwy sprzed zalewu niemczyzny, która była już faktem za śląskich Henryków (choć trzeba przyznać, że bracia Czesi naprawdę mocno przetrzepali Niemców w czasie Wojen Husyckich). Tłumaczenia te często były nienajszczęśliwsze, a i pierwotne słowiańskie nazwy też brzmiały trochę inaczej niż dzisiejsza polszczyzna. Dla przykładu słowo bardo (Bardo Śl.) w tych czasach oznaczało `wzgórze`,`pagórek`.
Pozdrawiam
27.09.2008r – w sobotę – wybrałem się z Syriuszem na stawy w Szczekocinach i objazd kilku miejsc w dolinie Pilicy.
Stawy w Szczekocinach przywitały nas mgłą, ale około 7.30 się przejaśniło. Niestety wszystkie stawy pełne wody, wg zebranych informacji od bardzo uprzejmych ludzi spotkanych na stawach pierwsze błotko będzie tam dopiero w połowie października…
Perkoz dwuczuby – ok. 30,
Perkozek – 5, 2, 1,
Kormoran – ok.50,
Czapla biała - cn.6,
Czapla siwa – ponad 20,
Łabędź niemy – 21,
Krzyżówka – ok.40,
Czernica – 5,
Głowienka – 1,
Myszołów – 2,
Błotniak stawowy – 1 f/juv,
Accipiter sp – 1,
Bażant – 11,
Kokoszka – 2,
Łyska – 30,
Zimorodek – 1,
Dymówka – 12,
Skowronek – 2,
Pliszki siwe – 3,
Rudzik – 1,
Kopciuszek – 1,
Rokitniczka – 1,
Pierwiosnek – 2,
Srokosz – 1,
Szczygły, Szpaki, Kosy, Kwiczoły, Bogatki, Modraszki, Sójki, Sroki, Kawki, Gawrony, Wróble …
Kilkanaście kilometrów na południe w okolicy Dąbrowicy
Błotniak zbożowy – 1 juv,
Myszołów – 1,
Srokosz - 1,
Na polach w okolicach Żarnowca aż roiło się od ,,Myszków i norników” wszelakich, więc nic dziwnego, że widzieliśmy tam żerujące:
Myszołów – cn.12 (6 w jednym kominie),
Pustułka – cn.4,
Srokosz – 1,
Siniak – 4,
Grzywacz – 15,
Kruk – 1,
Czajka – ok.40,
Batalion – 1juv,
Żuraw - 21 na S
Szpaki, Potrzeszcze, Skowronki …
Z ssaków: Łasica, Kuna sp, Lis, Sarny – ok.20.
Hej
łąk nie mamy bo ziemie są bardzo żyzne, nie opłaca się. Mamy za to niemiecką zabudowę i niemiecki układ wsi, przez co można się normalnie przejść po tych polach i laskach, czuje się przestrzeń, a nie tak jak w Małopolsce, czy Polsce centralnej gdzie się nie spojrzy tam chałupka.
Pozdrawiam i zapraszam ponownie, zwłaszcza jak spuszczą więcej wody z Otmuchowskiego
Kuba
Witam!
W niedzielę wracając ze wspólnego ptaszenia na zb. Otmuchowskim z Darkiem Rusinowskim i kolegami z Krapkowicw w stadzie koczujących od niedawna w okolicy Pomianowa Dln. wron wypatrzyłem czarnowrona.
Gdyby ktoś przejeżdżał tamtędy w stronę Lubiatowa może zwrócić uwagę. Zaraz za Pomianowem jest przy samej drodze sterta słomy, z której jest świetny widok.
Pozdrawiam.
Kolejny dowód na to, że czasem nie trzeba iść do ptaków - ptaki same przychodzą
Przedwczoraj pod wieczór podczas wyprowadzki z mieszkania na ulicy Grudziądzkiej we Wrocławiu nad głową przeleciało mi stadko 11 krzyżodziobów świerkowych
_________________ Bart Smyk
"Na zielonej trawce
Pasły się pratchawce
Jeden mówi do drugiego:
Pożycz cewki Malpighiego"
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum