PRZYRODA Strona Główna PRZYRODA
Forum dyskusyjne PRZYRODA to doskonale miejsce do wymiany informacji, poszerzania wiedzy, rozwiazywania problemow i wszystkiego co tylko zwiazane z przyroda i jej ochrona.

FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy
RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj

Poprzedni temat «» Następny temat
Dziwne sterówki u młodego kwiczoła-zła dieta?? POMOCY!
Autor Wiadomość
lusi56 

Posty: 5
Skąd: Wrocław
Wysłany: 2017-06-27, 12:30   Dziwne sterówki u młodego kwiczoła-zła dieta?? POMOCY!

Witam. Po krótce opiszę swoją historie, żeby była sprawa jasna. 29 maja z gniazda, które obserwowałam z okna wypadło 4 dniowe pisklę kwiczoła. Gniazdo niestety było wysoko na sośnie, na wysokości 3 piętra, więc nie było możliwości włożenia go z powrotem. Półnagie, maleńkie, niezaradne, leżące na plecach w trawie pisklę zabrałam do domu. Ogrzałam i odchowałam. Karmione było mieszanką nabiałową dla piskląt, później dodałam suszone kiełże i pokarm dla miękkojadów. i pięknie rosło. Zbudowałam mu dużą wolierę i umieściłam na balkonie. Jesteśmy już po etapie nauki samodzielnego żerowania, pobierania pokarmu i picia z miseczki. Kwiczoł również potrafi już latać. Teraz na dniach już chciałam otworzyc klatkę, żeby poleciał w świat, dookoła mnóstwo kwiczołów, kwiczą jeden przez drugiego coraz to głosniej :-) I teraz jest mój problem, a mianowicie, od 1,5 tygodnia, oprócz w/w pokarmu, postanowiłam mu dać dżdżownice kupione w sklepie zoologicznym, na wolności widzę, że kwiczoły ciągle nimi się zajadają. Ptaszek był zachwycony, rzucał sie na nie jak oszalały. Początkowo dostawał 2x dziennie po 1 dzdzownicy, później 2, 3 itd. Ostatnio zjadał po ok 5 dziennie. Ostatnio zauważyłam, że sterówki na ogonie zaczęły robić się jakies takie brzydkie, pozlepiane, jakby tłuste i postrzępione. Zastanawiam się, że to nie może mieć związku z dżdżownicami? Może to jakiś efekt uboczny podawania za dużo białka w diecie?? Proszę pomóżcie mi, bo nie chcę wypuścić ptaszka jeśli coś z nim nie tak :-( Ogólnie stan ptaszka jest bardzo dobry, ma apetyt, ciągle popiskuje sobie tam po swojemu, wygrzewa sie na słonku, skacze, biega, wariuje, tylko ten nieszczęsny ogon :-(

OGONEK

OGONEK 2
 
 
Justyna K 


Posty: 2542
Skąd: Kraków
Wysłany: 2017-06-27, 13:54   

lusi56, mnie te sterówki wyglądają na zmierzwione, zniszczone "mechanicznie" :roll: Czy one wyrastają takie dziwne, czy były wcześniej całe ładne i zaczęły się "strzępić" później? Ptaszek nie ma żadnych sensacji żołądkowych po tych dżdżownicach? Bo jedno, co mi przyszło do głowy, to że może ma biegunkę i brudzi sobie okolice ogona. A może sterówki niszczą się od przebywania w klatce (że je sobie "wyciera" o pręty i spód?Tutaj masz mapkę z azylami dla ptaków. Fajnie by było, gdyby kwiczołka obejrzał jakiś znający się na ptakach weterynarz albo pracownik azylu - możesz też np. wysłać mailem zdjęcia do Ptasiego Azylu w Warszawie, albo jakiegoś innego (z warszawskiego mogą nie mieć czasu odpowiedzieć w środku sezonu pisklakowego), z pytaniem co to jest, od czego i co z tym zrobić.
Wydaje mi się, że w braku pewności, czy wszystko jest w porządku, lepiej ptaszka przetrzymać trochę dłużej. Możesz spróbować skasować mu z diety te dżdżownice, jeśli masz co do nich wątpliwości (dżdżownice ogólnie rzecz biorąc nie są polecanym pokarmem dla młodych ptaków, mimo że rzeczywiście drozdy w naturze zajadają je w ilościach hurtowych). Możesz spróbować urozmaicić mu dietę, np podawać owoce - tutaj jest tabelka z przykładowymi pokarmami dla różnych gatunków, m.in.drozdów - oczywiście wszystko stopniowo, żeby nie zaszkodziła mu sama gwałtowna zmiana żywienia. Chociaż z tego co piszesz, powinno być z nim OK, pokarm dla miękkojadów podejrzewam że zawiera wszystko co potrzeba.
_________________
Moje rysunki na Facebooku
Moje rysunki na blogu
 
 
lusi56 

Posty: 5
Skąd: Wrocław
Wysłany: 2017-06-27, 15:15   Dziwne sterówki u młodego kwiczoła-zła dieta?? POMOCY!

Justyna, dziekuję Ci bardzo za wyczerpującą wypowiedź. Te pióra były zwarte, dopiero od kilku dni zaczęły się tak strzępić. Faktycznie zwróciłam teraz uwagę, że ptaszek robi takie brązowawe, rzadkie kupki, co może wynikać z sensacji żołądkowych i będzie to miało związek z tymi dżdżownicami. Odstawiłam je od wczoraj i nie będę już podawała. Z owoców zajada truskawki i czereśnie, ani jagód ani jabłka nie chciał. W mieszance dla miękkojadów ma m.in. produkty piekarnicze, oleje i tłuszcze, ekstrakt białek roślinnych, miód (7,5%), owoce (min. 4%), zboża, owady, nasiona, minerały, aminokwasy. I jak pisałam zajada chętnie suszone kiełże. Larwy mącznika dostawał sporadycznie po uprzednim obcięciu im główek, ale z tego co czytałam można podawać tylko te po wylince, białe, a takich niestety było mało. Ewidentnie pogorszony stan sterówek wiążę z wprowadzeniem do diety dżdżownic. Stan upierzenia w innych miejscach jest piękny, tylko ten ogon, nie pomyślałam o związku nietolerancji i związanej z tym biegunką z pogorszeniem ich stanu tuż w pobliżu odbytu. Ok, usunęłam z diety dżdżownice, czy w związku z tym wszystko samo wróci do normy??

PS. nie ma to z pewnością związku z uszkodzeniami mechanicznymi, ptaszkowi zrobiłam wolierę, gdzie myślę ma sporo miejsca, swobodnie porusza się między gałązkami :-)

WOLIERA
 
 
lusi56 

Posty: 5
Skąd: Wrocław
  Wysłany: 2017-06-27, 22:59   Dziwne sterówki u młodego kwiczoła-zła dieta?? POMOCY!

Dziś otrzymałam odpowiedź z jednego azylu w sprawie postrzępionego ogona i jestem załamana. Napisano mi, że to wynik karmienia pisklęcia mieszanką nabiałową według J. Desselbergera i K. Rogaczewskiej, której stosowanie jest polecane na innych ptasich stronach. Że to jedno z najgorszych rozwiązań i prawdopodobnie niedługo dojdzie do wypadania piór... kuurcze chciałam dobrze, do tej pory wszystko było dobrze, ptaszek rozwijał się prawidłowo, wygląda na to, że moje dobre chęci nie wystarczyły :( nie wiem co dalej robić, czekam jeszcze na odpowiedzi z innych azylów, mam nadzieję, że ktoś doradzi coś bardziej optymistycznego. Kwiczoły to ptaki pod ochroną, ośrodki dla ptaków nie chcą przyjmować pospolitych gatunków, zrobił się kłopot. W obecnych warunkach nie widzę sensu trzymania go do końca jego życia, roznosi go energia, lgnie na wolność, azyle nie chcą przyjmować, chyba wypuszczenie na wolność będzie najlepsze, niech choć trochę, ale szczęśliwie pożyje, jestem w kropce...jest mi przykro :-( poczekam jeszcze kilka dni i zobaczymy...
 
 
Justyna K 


Posty: 2542
Skąd: Kraków
Wysłany: 2017-06-28, 13:04   

lusi56, po pierwsze bez paniki. O mieszance nabiałowej faktycznie są różne opinie, ona powstała w czasach, kiedy dostęp do hurtowych ilości owadów był utrudniony, i była pokarmem typowo zastępczym, z tego co było dostępne. Teraz, kiedy w każdym większym mieście da się kupić owady karmowe, są witaminy typowo dla ptaków itp itd, mieszanka nabiałowa zaczyna wychodzić z użycia, a nawet mówi się, że może być szkodliwa. Ale nie popadajmy w paranoję, masa ptaków została na niej wychowana i wszystkie nie popadały jak muchy, więc może i z Twojego kwiczoła coś będzie ;) Tak przy okazji, możesz napisać (może być na priv), który azyl Ci napisał o tym wypadaniu piór?
A teraz do konkretów.
lusi56 napisał/a:
Ok, usunęłam z diety dżdżownice, czy w związku z tym wszystko samo wróci do normy??
Miejmy taką nadzieję :) Natomiast jeśli cały czas karmisz mieszanką, to moim zdaniem dobrym pomysłem będzie stopniowe przestawianie go na dietę owadzią. Spróbuj zdobyć żywe świerszcze karmowe (nawet przez internet powinny być do dostania), i podawaj same odwłoki (bez główki, odnóży i skrzydeł). Jeśli masz kogoś z pasieką, to podpytaj o czerw, jest zdrowy a ptaki się nim zajadają. Jak mu luźne kupki przejdą, to powinien sobie pióra doprowadzić do porządku.
lusi56 napisał/a:
W obecnych warunkach nie widzę sensu trzymania go do końca jego życia
Też uważam, że to bez sensu. W najgorszym razie, gdyby te pióra zaczęły faktycznie wypadać, no to wiadomo - nie wypuścisz ptaka bez lotek, ale pióra odrastają i myślę, że będzie się go dało bez problemu doprowadzić do porządku. Pytanie tylko, czy dasz radę to zrobić sama, czy nie będzie potrzeby współpracy z jakimś azylem albo w ogóle oddania go, żeby dostawał odpowiednie jedzenie, ewentualnie jakieś suplementy czy co tam potrzeba). Nie jest prawdą, że ośrodki nie przyjmują pospolitych gatunków - niektóre owszem, szczególnie jak np. azyl jest u kogoś w mieszkaniu i nie ma miejsca. Ale np. azyl w Warszawie przyjmował nawet gołębie miejskie :)
Ogólnie rzecz biorąc, jeśli jakiś azyl napisze Ci wskazówki, co dalej robić, i nie będą się zgadzały z moimi na temat diety etc., to słuchaj azylu - ja jestem tylko amatorem, a oni opiekują się ptakami na codzień :) Ale też nie daj się zbyć, że z ptaka nic nie będzie - jest ładnie odchowany (szacun za doprowadzenie go do tego wieku od pisklęcia, to naprawdę nie jest łatwe) i powinien skończyć na wolności :)

lusi56 napisał/a:
PS. nie ma to z pewnością związku z uszkodzeniami mechanicznymi, ptaszkowi zrobiłam wolierę, gdzie myślę ma sporo miejsca, swobodnie porusza się między gałązkami :-)
Czasem ptaki uszkadzają się nawet w dużych wolierach, jeśli świat je kusi i chcą zobaczyć co jest na zewnątrz (albo się stresują i o nie obijają, ale w przypadku Twojego kwiczołka taka ewentualność odpada ;) ). Wystarczy, że lubiłby siedzieć na siatce, a wtedy ogon może się ocierać o nią i strzępić. A wolierka bardzo fajna :)
_________________
Moje rysunki na Facebooku
Moje rysunki na blogu
 
 
lusi56 

Posty: 5
Skąd: Wrocław
Wysłany: 2017-06-29, 15:01   Dziwne sterówki u młodego kwiczoła-zła dieta?? POMOCY!

Justyna K, dobra kobietko :-) Sprawa się wyjaśniła po moich obserwacjach. Niestety faktycznie dochodzi do uszkodzeń mechanicznych. Ptaszek skacze po siatce, czepia się nogami i niszczy pióra :-( wyraźnie pragnie wolności, w koło lata pełno kwiczących "braci" i go roznosi. Dostałam kilka odpowiedzi z azylów, powinien ptaszek trafić do jakiegoś ptasiego ośrodka, gdzie zostanie przetrzymany ok rok do następnego pierzenia, kiedy to nowe sterówki mu odrosną. Ja niestety nie jestem w stanie zapewnić mu w mieszkaniu warunków dla niego bezpiecznych i jak widać pomimo dobrych chęci nic dobrego z tego nie wychodzi :-( Popisze do pobliskich ośrodków czy ktoś mógłby go przejąć w fachowe ręce, gdzie są duże ptaszarnie w których będzie swobodnie latał i zregeneruje piórka. Niestety do Warszawy mam bardzo daleko, więc żyję nadzieja, że jednak coś w pobliżu znajdę. Widać dieta nabiałowa była w porządku, w końcu ptaszek jest pełen energii i poza uszkodzonym ogonkiem wygląda świetnie. Nabiał mu odstawiam. Kupiłam inna, bogatszą uniwersalna mieszankę dla miękkojadów, gdzie jest dużo więcej niż w poprzedniej insektów i suszonych owoców. Jutro dotrą też zamówione larwy mola woskowego. Dwie nowe sterówki na środku ogonka mu wychodzą, już wystają na ok 1,5 cm, więc może jeszcze kolejne będą wyrastać. Jeśli nikt nie zechce go przyjąć będę zmuszona oddać go naturze, bo u innego wyjścia nie mam. Nie chcę żeby jeszcze bardziej sobie uszkadzał ten ogonek, taki poszarpany może nie będzie ułatwiał mu życia, ale jakoś sobie poradzi. :roll:
 
 
Justyna K 


Posty: 2542
Skąd: Kraków
Wysłany: 2017-06-29, 15:31   

lusi56, no to dobre wiadomości :) Jeśli znajdziesz jakiś azyl chętny kwiczołka przetrzymać, a będzie daleko, to spróbuj poszukać transportu dla niego, czasami np. na tematycznych grupach facebookowych ludzie się tak skrzykują - że np. ktoś jedzie z miasta A do miasta B i może trochę zboczyć z trasy i zabrać ptaszka. A jeśli nigdzie nie da rady go oddać, to ja bym się o te sterówki tak nie martwiła :roll: Wiadomo - najlepiej jak ptak ma komplet ładnego upierzenia. Nie może też mieć uszkodzonych lotek, bo latanie to podstawa. Ale z defektem sterówek ptak sobie powinien poradzić (sikory czasem odrzucają cały ogon w stresie), więc jeśli nie uda się go umieścić w azylu, to upewnij się, że nie ma żadnych sensacji żołądkowych i dobrze toleruje nową dietę, i wypuszczaj :) Złamane te sterówki nigdzie nie są, prawda?

PS Dzięki za PW, nie słyszałam wcześniej o tym miejscu. :)
_________________
Moje rysunki na Facebooku
Moje rysunki na blogu
 
 
lusi56 

Posty: 5
Skąd: Wrocław
Wysłany: 2017-06-29, 20:25   

Justyna K, nie, złamane nie są na szczęście :-) Lotki ma całe, żadnych ubytków, a jak wspominałam ładne dwie sterówki wyrastają na środku to za tydzień powinny już być i zawsze myślę coś polepszą :-) Wysłałam kilka emaili, więc cierpliwie teraz czekam na odzew. Jak się nie uda to jak piszesz, myślę, że sobie poradzi, może go bardziej będzie znosiło przy wiatrach ;-) Dam znać później co i jak. Dziękuje raz jeszcze za rady :)
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  



I N F O R M A C J A
Forum Przyroda wykorzystuje pliki cookies w celu zapewnienia Ci maksymalnego komfortu podczas korzystania z naszych usług. Jeśli kontynuujesz przeglądanie naszej strony bez zmiany ustawień przeglądarki, oznacza to, że wyrażasz zgodę na użycie tych plików. Pamiętaj, że w każdej chwili możesz zmienić ustawienia swojej przeglądarki

© PRZYRODA.org | Noclegi Świerże Górne, Kozienice, Chinów - wysoki standard, niskie ceny!

phpBB by przemo   - opowiadania
POLECAMY
hwww.lto.org.pl

www.kuling.org.pl

www.kp.org.pl

www.nietoperze.pl



REKLAMA




.