PRZYRODA Strona Główna PRZYRODA
Forum dyskusyjne PRZYRODA to doskonale miejsce do wymiany informacji, poszerzania wiedzy, rozwiazywania problemow i wszystkiego co tylko zwiazane z przyroda i jej ochrona.

FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy
RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj

Poprzedni temat «» Następny temat
Przesunięty przez: Tetrao
2009-03-31, 10:57
Awifauna Śląska
Autor Wiadomość
kubas 

Posty: 85
Skąd: Wrocław
Wysłany: 2012-02-18, 20:04   

czyż napisał/a:

Stanowisko Konrada Hałupki jest takie:
"KAS jest projektem naukowym realizowanym tak jak każdy inny projekt - trwa i rozwija się, dopóki są osoby zainteresowane jego prowadzeniem. Prowadzenie projektu jest związane z inwestycjami (czas i pieniądze), które zainteresowani powinni sami zapewnić."

Jeśli zatem dojdzie do porozumienia z osobami, które są z KAŚ związane od początku istnienia (czyli prof. Dyrcz i Andrzej Czapulak), to Konrad nie będzie temu przeciwny.

Ja nie jestem niestety w stanie nikogo zmusić, żeby zmienił swoje wystąpienie, a poza tym myślę, że jedno wystąpienie nie przeczy wrzuceniu do programu dyskusji. Ta dyskusja, jak już pisałam, będzie, bo mamy na to czas.
Nie będę wywalać z programu żadnego wystąpienia. Mogę jedynie coś dodać.


To już coś wiemy.

Jeśli masz wpływ na program zjazdu i wolę poprawy sytuacji to proszę Ciebie o wprowadzenie do programu (w pierwszej części) zjazdu tematu: KAŚ - stan obecny i przyszłość na który składałyby się krótkie wystąpienia przedstawiciela ZEB i osoby z grona obserwatorów zainteresowanych zmianami obecnego stanu (pewnie się taka szybko znajdzie) oraz przewidzenie dyskusji po tych dwóch wystąpieniach. Wprowadzenie i ogłoszenie zmian w programie zjazdu pozwoli przygotować się uczestnikom do tego wystąpienia, mamy jeszcze 3 tygodnie.

Krytyczna i merytoryczna dyskusja o KAŚ po planowanym wystąpieniu Andrzeja (nic do tego tematu nie mam, ale nie traktuje on bezpośrednio o sytuacji KAŚ) będzie dla wielu osób niezrozumiała i może przynieść więcej szkody niż pożytku.

Jeśli nie masz wpływu to napisz proszę do kogo należy się zgłosić aby takie zmiany w programie wprowadzić.

Jeśli będę problemy czasowe to być może obecni tu Clavi i Merula zgodziliby się na krótsze wystąpienia i przeznaczyli ten czas aby poruszyć w sensowny sposób kwestie KAŚ?

A i taka uwaga na koniec, jeśli osoby czytające ten wątek uważają, że dyskusja jest niepotrzebna, KAŚ jakoś tam działa i w sumie nie jest źle to proszę o info, bo może reprezentuje jakieś niszowe grono malkontentów którzy oderwali się od rzeczywistości.
 
 
kołodziejczyk 

Posty: 673
Skąd: wrocław
Wysłany: 2012-02-19, 00:05   

dzieciol napisał/a:
Na pewno temat jest bardzo ważny i powinien być poddany pod dyskusję.

Miło ,że tak uważasz.

cytat:"czyż"
"Nie i ja nie widzę takiej potrzeby".
Niestety organizator zjazdu i szef ZEB-Zakład Ekologii Behawioralnej(a nadmienię ,że jast to nasz wspólny zjazd gdzie większość 190 osób będą stanowić członkowie Klubu Ornitologów Śląska-KOŚ) nie mają takiej potrzeby.
czyż napisał/a:
(tzn. na początku stycznia mówią organizatorowi, że będą mówić coś tam, ale potem w lutym przesyłają jako tytuł coś innego)

O czym miało być pierwotne wystąpienie prelegenta?To kluczowe żeby zrozumieć kilka spraw.
czyż napisał/a:
Dlatego też w styczniu napisałam, że WSTĘPNIE będzie coś o "śląskich sprawach". No ale jest jak jest. To co ja mogłam zrobić to zarezerwować czas na dyskusję. Tak też zrobiłam. A najlepszy do tego moment, to czas po wystąpieniu Andrzeja (został o tym poinformowany). Za nic więcej nie odpowiadam. Za to, co prelegent będzie mówił w trakcie swojego wystąpienia odpowiada on sam. Ja mogę jedynie coś tam sugerować, no ale niestety nie wszyscy sobie biorą do serca moje rady/prośby/groźby

Poprosimy o szczegóły,skoro coś w śląskich sprawach miało być to dlaczego nie ma,pomimo,że zgodnie z treścią ogłoszenia o zjezdzie prosiłem o odrębny temat i konsultacje(21.01. i 25.01.-w imieniu szerokiego grona obserwatorów-KOŚ)
czyż napisał/a:
To, że zajmuję się (nie sama) organizacją ZOŚ

Kto jeszcze?
czyż napisał/a:
Chyba wątek o Zjeździe nie jest też miejscem odpowiednim na tę dyskusję (pewnie nas ktoś tu zaraz przywoła do porządku...).

Jak najbardziej jest.Skoro prosiłem o konsultacje a nie odbyły sie.Ta kropla przepełniła kielich.
Agent Tomek napisał/a:
Jedynie lepszym miejscem do tego był by temat "Kartoteka Awifauny Śląska Quo Vadis". Jednak takiego tematu nie mamy, a Zjazd na którym POWINNO się podjąć POWAŻNĄ dyskusję na ten temat już za pasem, toteż ta rozmowa tutaj nie wygląda mi na off topic

To kolejny ważny punkt widzenia.
Agent Tomek napisał/a:
Podstawowym pytaniem jest: co obecnie dzieje się z KAŚ?
- system komputerowy
- zmiany w wytycznych
- koordynator
???? to garść podstawowych informacji, o jakich nie mamy pojęcia, a które pozwoliły by nam się jakoś do tematu ustosunkować

Słusznie.To pierwszy zjazd pod szefowaniem Konrada Hałupki.Poza przedstawieniem się KOŚ,powinniśmy uzyskać odpowiedź na te kluczowe pytania.Przecież to leży w dobrym tonie nowego szefa.Wiemy ,że nie odpowiada za to co z KAŚ działo sie za Pana Wesołowskiego.
Agent Tomek napisał/a:
Moja osobista refleksja: jak "naród" zobaczyłby przejrzystą witrynę www z wytycznymi odpowiadającymi obecnym przyrodniczym realiom + sensowny formularz to dane posypały by się lawinowo Jeśli nie to czas pakować manatki i wyemigrować na Marsa

Może nie na Marsa,ale wyprowadzka z Sienkiewicza 21 wraz z kartami(majątkiem).To są karty KOŚ zdeponowane w ZEB.Do tego potrzebna jest jednak publiczna debata na zjeździe,do kórej organizatorzy nie chcą dopuścić.Nie rozumieć dla czego?Żadne prostokątne stoły niczego nie załatwią.200 osób na zjeździe Klubu Ornitologów Śląska jest ciałem,które podjąć może co z KAŚ.Nawet jesli zajdzie potrzeba to powinno dojść do głosowania nad tą kwestią.
Agent Tomek napisał/a:
Może czas pójść w ślad innych regionów i założyć stowarzyszenie, które zajmie się KAŚ? Stowarzyszenie + zacna inicjatywa = szansa na dofinansowanie UE? pół etatu dla fascynata? KAŚ odżywa...?

Tak właśnie to działa w wielu regianach.Jakby Beata,Andrzej,Konrad i inni chcieliby należec do stowarzyszenia to drogi nikt im nie zamyka.
kivirovi napisał/a:
Zreszta kartoteka byla zawsze prezna w czasie preznosci Kola Studenckiego.

I oni mogą należec do stowarzyszenia.
kivirovi napisał/a:
Granty mozna na to dostac i jestem pewien, ze nawet kilka osob mogloby tam docelowo pracowac,

To jest istotne.Niestety wydział biologii kształci spore grono bezrobotnych.
kivirovi napisał/a:
Moim zdaniem o ile 20 lat temu ZEP UWr mialo pozytywny udzial w integrowaniu srodowiska obserwatorow na Slasku, unikalny na skale Polski,

To stareotyp,wielu tak ciągle uważa bo brudy nie wychodziły na zewnątrz.Około 10-lat dopełniło swego.
kivirovi napisał/a:
to obecnie ma destrukcyjny bo utrwala fikcje i marazm. Wszedzie dziala to obecnie lepiej niz na Dolnym Slasku, wlasnie w oparciu o stowarzyszenia.

Więc po to na tym zjeździe powinniśmy o tym porozmawiac i przywrócic do normalności.
kivirovi napisał/a:
Jesli ktos przestal wysylac obserwacje po wprowadzeniu kart, bo mu sie nie chcialo wypelniac, dzis moze smiac sie w głos. Jesli ktos wyslal ich tysiace (ja zaledwie setki) to ma prawo mocno tupnac noga. A chowanie powaznej dyskusji po czyjejs prelekcji to jest dziecinada.

Właśnie takich osób ,które oszukano jest sporo.
Agent Tomek napisał/a:
Co do samego Zjazdu - miło się spotkać posłuchać prelekcji o badaniach, wyprawach. Ale wszak to zjazd ORNITOLOGÓW ŚLĄSKA czyli wszystkich "ptasiarzy" i "naukowców", a temat przyszłości KAŚ tyczy się nas wszystkich i z racji stagnacji tym bardziej należy podjąć dyskusję

Jak najbardziej.10 lat stagnacji to tak naprawdę ,że świat poszedł do przodu to 10 lat cofania się,10 lat straconego czasu.Gdyby ZEP po 3-4 latach poinformował uczciwie na zjeździe:
-przepraszamy nie radzimy sobie z KAŚ,to nas przerasta,prosimy pomóżcie,bądź zaproponowało alternatywne rozwiązanie np. stowarzyszenie ,dzisiaj byśmy byli daleko w przodzie.A tak 10 lat straconego czasu i więcej tracić już szkoda.Tu ziarno zostało zasiane,tylko dbać żeby wzeszło.
czyż napisał/a:
Być może najlepiej byłoby powołać stowarzyszenie, którego głównym celem byłoby zbieranie danych awifaunistycznych i integracja środowiska ornitologicznego na Śląsku.

Czyli co.Stowarzyszenie ma robić brudną robotę:wklepywac dane i zachęcać obserwatorów do ich przesyłania.
A pisarczykiem maiłby być ZEB wraz z MP?
To zapewne nieporozumienie.
czyż napisał/a:
A ta prelekcja nie jest czyjaś, tylko jest to prelekcja koordynatora KAŚ. Kto więc inny, jak nie on, miałby odpowiadać na wasze pytania w tej kwestii?

Prelekcja,prelekcją patrząc na inne punkty programowe to 30 min.Czyli 15 min na dyskusję.To jakieś nieporozumienie.200 osób burza mózgów i na to wszystko 15 min.
Agent Tomek napisał/a:
niemniej FUNDAMENT powinna stanowić organizacja/stowarzyszenie/fundacja na którą NAJŁATWIEJ będzie zdobyć jakiś fundusz

Słusznie.
Jaworek napisał/a:
Dzisiejszy kryzys jest skutkiem tego, że brakuje jasnej wizji tego, kto obecnie miałby zajmować się Kartoteką i koordynować na bieżąca jej działania.

Czekamy na wystapienie szefa ZEB.Nowy szef i jaka jest jego wizja?
Jaworek napisał/a:
Kolejnym problemem jest również to, że obecnie nastąpił ogromny napływ danych i problem z określeniem zasad ich udostępniania, co obecnie przerasta możliwości do samodzielnego wykonania przez jedną osobę.

Coś więcej?Czyli co,jakieś dane spływają i nadal ZEB nie daje sobie rady?
Jaworek napisał/a:
Myślę, że warto pomyśleć przede wszystkim nad tym, kto miałby to wszystko ogarnąć, a jeśli zostanie wybrana odpowiednia osoba, to pozostałe problemy, jak zaangażowanie ludzi, zaprezentowanie wyników i finansowanie KAŚ będą mogły być stopniowo i skutecznie rozwiązane.

Tak.
Jaworek napisał/a:
Na Zjeździe można stworzyć listę, kto chce się zaangażować w prace zespołu obsługującego KAŚ i z pośród tych osób zespół wybiera koordynatora. Wtedy po pierwsze jest dobrowolność i nikogo nie trzeba zmuszać, ale jest również przypisanie zadań i odpowiedzialność za to czego się podejmujemy.

Tak możnaby to zrobić.Tylko jak w 15 min. to zrobić.
_________________
paweł
 
 
Agent Tomek 
Siewkolub


Posty: 1998
Skąd: Wrocław
Wysłany: 2012-02-19, 02:18   

czyż napisał/a:
kivirovi napisał/a:
A czy mozemy liczyc na oficjalne wystapienie na Zjezdzie, szefa ZEB (obecnego, bylego?) i krotka odpowiedz na pytanie, co on uwaza, ze nalezy z KAS zrobic?


Nie i ja nie widzę takiej potrzeby. Stanowisko Konrada Hałupki jest takie:


czyż napisał/a:
"KAS jest projektem naukowym realizowanym tak jak każdy inny projekt - trwa i rozwija się, dopóki są osoby zainteresowane jego prowadzeniem.


oczywista oczywistość - a obecnie ten projekt naukowy STAGNUJE


czyż napisał/a:
Prowadzenie projektu jest związane z inwestycjami (czas i pieniądze), które zainteresowani powinni sami zapewnić."


oczywista oczywistość

a zainteresowanych przyszłością i uzdrowieniem KAŚ jest wielu...jak nie bardzo wielu



czyż napisał/a:
Jeśli zatem dojdzie do porozumienia z osobami, które są z KAŚ związane od początku istnienia (czyli prof. Dyrcz i Andrzej Czapulak), to Konrad nie będzie temu przeciwny.


wreszcie jakiś konkret. Wiemy kto trzyma buławę.



Mam pewne przemyślenia....chyba przykre. Na początku tej bardzo żywo rozwijającej się dyskusji "ptasiarzy" z dr Beatą Czyż czyż niosącą głos ZEBu odniosłem bardzo pozytywne wrażenie, że kadra chce podjąć DZIAŁANIA (nie tylko dyspute przy geometrycznym stole) by KAŚ zaczęła funkcjonować i nieść korzyść nam wszystkim. Jednak po ostatnich wypowiedziach "Głosu ZEB" zaczynają się sprawdzać moje najczarniejsze przypuszczenia. Kadra staje okoniem nie chcąc wypuścić z rąk danych nawet kosztem tego że KAŚ kolejne dziesięciolecie przewegetuje zarastając mchem i porostami,

My nie chcemy zagarnięcia danych, żeby dla własnej korzyści je wykorzystać i napisać publikację ze swoimi nazwiskami.

CHCEMY TEMATU PODCZAS ZJAZDU -> DYSKUSJI -> DECYZJI -> ZMIAN

zupełnie nie rozumiem czemu nie można wstawić dodatkowego tematu do zjazdu... to takie "typowo polskie" ..........

bo nikt nam nie wciśnie kitu, że KAŚ działa i należy się nią chwalić

A
1) stare dane przekartkować na nowy system
2) utworzyć nowoczesną bazę danych
3) prosty w obsłudze formularz
4) reforma wytycznych "co wysyłać" (tu naprawdę jest wiele rodzynków z poprzedniej epoki)

B
1) koordynator
2) pod-koordynatorzy
3) wolontariusze do czystego klikania myszką
jedna osoba nie jest w stanie tego fizycznie ogarnąć

C
podjęcie decyzji o sposobie sfinansowania tej KONIECZNEJ REAKTYWACJI

1)"nowe ciało" i kasa pozarządowa/UE
2) może kadra ma wizje jak to rozruszać pod flagą ZEBu?


Ja naprawdę chcę żeby KAŚ zaczęła działać, mamy DZIESIĘĆ LAT W PLECY. To nasz wspólny dorobek, który powinien się powiększać z roku na rok i zostawać udokumentowany a nie kisić się w notesach setek obserwatorów i/lub na półce na Sienkiewicza 21.
_________________
Cudownie jest chodzić tak z pasją pod rękę gdy ktoś zaczarował mój cały świat w tęcze :)
Z siłą stu smoków, pełnię mych pokus ukoję w potoku wyczesu uroków :twisted:
Moja twierdza Wrocław, moje spojrzenie surowe, mój przyjaciel Tosław, noszę lornetkę przy sobie :cool:
 
 
 
pawik77 

Posty: 3
Skąd: Wroclaw
Wysłany: 2012-02-19, 02:56   

kivirovi napisał/a:
To nie ZEP pograzyl sie w kryzysie, lecz nauka w galopie.
Nikt nie ma interesu, zeby napisac monografie, poniewaz monografie sa nisko punktowane. A na uczelniach naukowcy scibolą punkty, zeby uzyskac habilitacje czy profesury. Innymi slowy realizujac nowatorski projekt w Białowieży czy na Stawach, można po 2 sezonach napisac anglojezyczna publikacje i dostac ich 20-30. Zas za monografie i to w jezyku polskim nawet 5 nie bedzie a roboty w pierun. Ot i cala tajemnica.
:(


Hao halo - to znaczy tak samo jak w innych branżach? Tylko biznes się liczy? Nic dla ludzi? Jak PLL LOT - jak coś się nie opłaca to won. Z tego tak wynika Marku :(
 
 
pawik77 

Posty: 3
Skąd: Wroclaw
Wysłany: 2012-02-19, 03:17   

I jeszcze jedna rzecz ode mnie - od nowego forumowicza, ale od gościa co to kart wysyłał od groma i jeszcze trochę. Nie będę teraz drążył przez wszystkie wątki Forum, bo zrobi się 5 rano :( Wiem - głównie po wypowiedziach Pawła, ale i tez po swoich spostrzeżeniach, że źle się dzieje w sprawie gromadzenia danych przez ZEB czy jak to się teraz nazywa. Nie ważne. Gdzie są Ptaki Śląska - nowe wydanie? Gdzie jest ta publikacja, która miała wyjść na światło dziennie dobrych kilka lat temu? Dlaczego nasze dane są gdzieś przetrzymywane? Czy ZEP/ ZEB czy jak Wy się teraz nazywacie nie możecie jakoś porozumieć się z inną Uczelnią i wziąć jakiś program do gromadzenia danych? Czy nadal Polska ornitologia jest w 20 wieku / Ludzie - kurde - ogarnijcie się!!! Trzęsący się Andrzej Czapulak co ma nam przedstawiać nowego? To, czego nie mógł zrobić przez lata? Co to za czarowanie Współpracowników? ZEP czy ZEB - weźcie się ogarnijcie. Jak macie granty zza granicy - postępujcie też tak w Polsce!!! Jak nie umiecie dysponować czyimiś danymi to je oddajcie! Paweł ma jakiś pomysł - przyjmijcie go z OTWARTYMI REKAMI - a nie jak Polski rząd za przeproszeniem - z podejrzliwością... Tyle ode mnie. Będę ten watek śledził, ale tez pozwolę sobie coś napisać. W końcu oddawałem karty przez prawie 11 lat.
 
 
pawik77 

Posty: 3
Skąd: Wroclaw
Wysłany: 2012-02-19, 03:52   

czyż napisał/a:
Drodzy Forumowicze!
Chciałabym ustosunkować się do niektórych opini wygłoszonych w ostatnich kilku postach.
Śląska Kartoteka znajduje się w kryzysie, a próby naprawy tej sytuacji na razie nie dają pożądanych rezultatów. Problemy wynikają głownie z sytuacji finansowo-osobowej ZEPu. Kolejnym problemem jest znikoma liczba obserwatorów przysyłających swoje obserwacje w ostatnich latach. Jest to chyba wynik dwóch podstawowych faktów:
1. braku obiecanej kilka lat temu monografii
2. braku opracowań z kartoteki na Zjazdach Ornitologów Śląska
Wydaje mi się, że te dwa powyższe fakty (być może jeszcze inne) wpływają na brak motywacji obserwatorów do wysyłania swoich danych. Z drugiej strony tzw. naukowcy również nie mają motywacji, jeśli dostają obserwacje od kilku osób. Tutaj koło się zamyka...

Nie czuję się upoważniona do wypowiadania się na temat terminu wydania monografii, trzeba pytać autorów. Faktycznie w chwili obecnej pisanie monografii się "nie opłaca", bo
jest ona słabo punktowana, ale nie to jest przyczyną braku tej książki (większości autorów punkty do niczego potrzebne nie są).

Kolejna sprawa to czasopismo "Ptaki Śląska". Nie jest prawdą, że czasopismo umarło i nie będzie wychodzić. Bardzo chcielibyśmy wydawać kolejne zeszyty, ale teczka redakcyjna jest praktycznie pusta!!! Po sezonie prof. Dyrcz chce zabrać się za przygotowywanie kolejnego numeru, ale nie ma materiału. Przypominam, że na stronie ZEPu jest dostępna instrukcja dla autorów jak przygotować maszynopis publikacji. Czekamy na artykuły, więc jesli macie jakieś dane, które można opublikować w PŚ, teraz jest właśnie czas, kiedy powinniście siadać do komputera i pisać. Niestety naukowcom wybitnie nie opłaca się publikować w PŚ.

Beata Czyż

Czy Ty jesteś PR Zakładu ? Bo zauważyłem, że starasz się odpowiadać na każdą sprawę, ale nie wnosisz nic własnego :) Ja wiem, że PR polega na perfumowaniu tego co śmierdzi, ale czy naprawdę chcesz mieć taką rolę? Zwłaszcza, że występujesz w imieniu kogoś kto jest pogrążony...I jak trzeba to przytoczę nazwiska :) A gdzie samokrytyka ?
 
 
claviceps 

Posty: 4869
Skąd: DNA
Wysłany: 2012-02-19, 07:32   

Kilkakrotnie zostałem wywołany w wątku, więc czas najwyższy się odezwać. Moje milczenie nie wynikało w żadnym wypadku z braku zainteresowania tematem - ci, którzy mnie znają, wiedzą doskonale, że cały czas mam dużą chęć zaangażowania się w KAŚ - w jej reformę i w dalsze działanie (również - a raczej przede wszystkim, jak to określił Kuba, "po godzinach").
Ale uważam, że dyskusja zabrnęła za daleko. Wszystkim nam leży na sercu dobro śląskiej faunistyki i wszyscy jesteśmy zgodni, że KAŚ wymaga zmian, i to nie małych, aby podnieść się z marazmu. I na tej konkluzji powinniśmy zakończyć dyskusję na forum. To zbyt poważna sprawa, żeby zajmować się nią w tym miejscu. Zdecydowana większość dyskutantów jest osiągalna we Wrocławiu - więc należy się spotkać i porozmawiać na żywo :idea: "Dyskusje" internetowe mają tą brzydką cechę, że bardzo łatwo (zdecydowanie za łatwo) zmieniają się w ordynarne pyskówki. Ktoś źle postawi przecinek, ktoś zapomni wstawić emotkę osłabiającą powagę zdania, ktoś źle przeczyta/ zrozumie/ zinterpretuje cudzą wypowiedź, i zaraz się połowa obrazi, a druga zacznie się wyzywać. Druga sprawa, że łatwo rzucać oskarżenia i oburzać się w internecie - ale chyba lepiej i poważniej to zrobić w realu, kiedy druga strona będzie znacznie pełniej reprezentowana i będzie miała możliwość pełnej repliki tudzież wyjaśnienia niejasności (w jaki niby sposób na zarzuty miał odpowiedzieć ktokolwiek inny z ZEB-u, skoro tylko Beata jest zarejestrowana na forum :?: :? ).
Dlatego zdecydowanie jestem za spotkaniem. Beata już zaproponowała termin - ja tylko dorzucę, że 3 marca nie jest najszczęśliwszy, bo właśnie na ten weekend planuję liczenie gęsi (dzisiaj wieczorem zapewne roześlę info do obserwatorów). Ale uważam, że spotkanie jest absolutnie konieczne - i tam powinna się przenieść poważna dyskusja.
_________________
bart smyk
 
 
kołodziejczyk 

Posty: 673
Skąd: wrocław
Wysłany: 2012-02-19, 09:14   

claviceps napisał/a:
I na tej konkluzji powinniśmy zakończyć dyskusję na forum.

Zaraz,zaraz kochaniuteńki.
25.01.-prosiłem o konsultucje w tych sprawach.Ale mnie wynika z tego zwyczajnie olano.A posty kolejne to punkt widzenia kolejnych forumowiczów.
claviceps napisał/a:
Zdecydowana większość dyskutantów jest osiągalna we Wrocławiu - więc należy się spotkać i porozmawiać na żywo

Jak najbardziej należy się spotkać,zjazd z odrębnym tematem to doskonałe miejsce,gdzie 200 członków Klubu Ornitologów Śląska będzie miało okazję wypowiedzieć się we własnym imieniu.A nie grupka wrocławskich forumowiczów wypowiadać się za 200 osób.Na litość boską waż proporcje.Jaka grupa,wybrana przez kogo,kogo reprezentująca?

Kolejna kwestia,o której przez te kilka dni zapomiałem.Pytanie kieruję do Beaty.
Czy wspólny majątek był wykorzystywany do pisania magisterek studentów biologii?
Czy na kartach była stosowna klauzula(wiem ,że nie było) ,że własciciel karty zezwala na wykorzystanie jego danych do czyjeś prywatnej magisterki?
Agent Tomek napisał/a:
My nie chcemy zagarnięcia danych, żeby dla własnej korzyści je wykorzystać i napisać publikację ze swoimi nazwiskami.
Agent Tomek napisał/a:
3) wolontariusze do czystego klikania myszką
jedna osoba nie jest w stanie tego fizycznie ogarnąć

Jedna nie ale np. nowe ciało(stowarzyszenie) pewnie jest w stanie.
Nie za bardzo rozumiem:
-wolontariusz(ze stowarzyszenia) za frajer wklepuje komuś dane z ZEB.
Nonsens.

















Jak najbardziej 33 zjazd to doskonałe miejsce.
_________________
paweł
 
 
kivirovi 


Posty: 1673
Skąd: Cambridge, UK
Wysłany: 2012-02-19, 09:23   

Spotkanie w waskim gronie ma te wade, ze niektorzy zostaja wykluczeni z "porozumienia 3 marca". Zas Zjazd jest walnym zgromadzeniem wszystkich zainteresowanych, gdzie kazdy ma mozliwosc wysluchania stron i rownego udzialu w dyskusji. Stad wazne jest, zeby ludzie przeczytali juz dzis w programie zjazdu, ze taka sprawa bedzie poruszona. Wtedy ci ktorzy nie przyjada, moga miec zal tylko do siebie, a ci ktorzy nie mieli zamiaru przyjezdzac, moga uznac, ze jednak warto.
Moim zdaniem szkoda, ze dyskusje zmoderowano do tego watku, poniewaz zasadnicza sprawa to wlasnie program Zjazdu: mimo wczesniejszych obietnic takiego punktu nie ma.
_________________
Nikon hg 8x32, Kowa 20-60x88, TS-PZ 680-1000/7.7-11.4
Pentax K-5, Σ17-70/4
Panasonic gx7, S30/2.8, 100-300/4-5.6
 
 
elf_zielony 


Posty: 557
Skąd: Wrocław
Wysłany: 2012-02-19, 10:52   

kołodziejczyk napisał/a:
Czekamy na wystapienie szefa ZEB.Nowy szef i jaka jest jego wizja?

Ludzie, nie wiem dlaczego tak się uczepiliście Konrada Hałupki, który (jak już czyż napisała!) nie jest koordynatorem Kartoteki, a szefem zakładu i te dwie funkcje się nie pokrywają.
Jak na pytania dotyczące kartoteki ma odpowiadać człowiek, który jej nie tworzył, nie brał czynnego udziału w jej funkcjonowaniu, a nawet nie interesuje się faunistyką?

Andrzej Czapulak jest najlepszym adresatem waszych pytań, a czasu po jego prelekcji byłoby za mało nawet gdyby dyskusję rozciągnąć na 3 godziny.
Mam smutną wizję (opartą na obserwacji poprzednich zjazdów i dyscypliny panującej na widowni w trakcie prelekcji), że jakakolwiek próba dyskusji przemieni się w lawinę emocji, wyrzutów, żadnych konstruktywnych wniosków nie usłyszymy w ogólnej wrzawie; następnie czas dyskusji się skończy, połowa zgromadzonych będzie obrażona/wyjdzie z sali, druga połowa będzie głośnym szeptem dokańczać dyskusję w trakcie kolejnych wystąpień....

Dlatego uważam, że spotkanie PRZED zjazdem jest świetnym pomysłem, wręcz koniecznością. Terminu pasującego wszystkim nigdy się nie znajdzie, ale ważne żeby przynajmniej zarysować plany, przedstawić pomysły - zapobiec katastrofie.

pawik77 napisał/a:
Czy Ty jesteś PR Zakładu ? Bo zauważyłem, że starasz się odpowiadać na każdą sprawę, ale nie wnosisz nic własnego :)

Jeśli nie czyż ma odpowiadać to kto? Jest jedynym pracownikiem ZEB zarejestrowanym na forum i słusznie próbuje podtrzymać poziom dyskusji.
Najlepiej rozgrzać emocje, oburzać się, a potem na zjeździe wylać to na niczego nieświadomych ludzi, którzy prawdopodobnie nawet tej dyskusji nie przeczytają.

To kolejny argument za koniecznością dyskusji PRZED a nie w trakcie Zjazdu - bez adresatów waszych żalów możecie się wyłącznie nakręcać.

kivirovi napisał/a:
Zjazd jest walnym zgromadzeniem wszystkich zainteresowanych, gdzie kazdy ma mozliwosc wysluchania stron i rownego udzialu w dyskusji.

Dyskusja 200 osób w niewielkiej sali wykładowej? Tego jeszcze nie widziałam, nawet trudno mi to sobie wyobrazić ile czasu potrzeba aby każdy ze zgromadzonych mógł wziąć "równy udział w dyskusji". Znając już teraz wysoką temperaturę dyskusji na forum, w DSW zapanuje chaos, a z chaosu nie da się nic skonstruować.
_________________
Hania Sztwiertnia
Wrocławska Grupa Obrączkarska ODRA
Śląskie Towarzystwo Ornitologiczne
 
 
kivirovi 


Posty: 1673
Skąd: Cambridge, UK
Wysłany: 2012-02-19, 12:04   

Pawik, niestety pare osob uslyszalo: "won z pracy", bo punktow nie nascibolily... Smutne tez dla mnie ale prawdziwe. Zreszta po reakcjach Czyż wyglada, ze sie ZEB w takim systemie odnajduje. Mysle ze podczas Zjazdu wiele osob uslyszaloby chetnie o planach ZEB wobec setek wieloletnich obserwatorów ale jakos ochotników do wystapienia niet. Planow, koordynacji zreszta tez od lat nie ma; marazm.

A Monografia sie nam nalezy jak psu zupa.
_________________
Nikon hg 8x32, Kowa 20-60x88, TS-PZ 680-1000/7.7-11.4
Pentax K-5, Σ17-70/4
Panasonic gx7, S30/2.8, 100-300/4-5.6
 
 
czyż 


Posty: 50
Skąd: Wrocław
Wysłany: 2012-02-19, 12:34   

Żadne stowarzyszenie jeszcze nie powstało, a już Paweł pisze kto może do niego należeć. Za chwilę może jeszcze usłyszymy kto do niego nie może należeć ;-)

Proszę Was o nie obrażanie mnie, ani nikogo z Zakładu. Jeśli mamy dojść do porozumienia, to chyba dobrze by było, żeby ta dyskusja nie zabrnęła tutaj za daleko, bo z doświadczenia wiem, że potem już ciężko będzie nawet na siebie spojrzeć. Ja akurat jestem osobą, która długo nie żywi urazy (spoko Marek, może niedługo znowu sobie miło pogawędzimy przez telefon ;-) , ale wiem, że różnie to bywa niestety.

Co do magisterek, to ja nie widzę w tym nic zdrożnego. Na karcie jest klauzula "Wyrażam zgodę na wykorzystanie danych w innych publikacjach niż monografia "Ptaki Śląska" (w razie odmowy proszę skreślić). Nie wiem ile dokładnie było magisterek napisanych na kartach KAŚ, ale nie było ich znowu tak dużo. Zwykle osoby piszące prace z tych danych z jakichś względów nie mogły pisać z terenu (np. względy zdrowotne). Ja nie byłam promotorem żadnej takiej pracy, nie odpowiadam zatem za nie. Ale powtórzę jeszcze raz, uważam, że to nic złego, zwłaszcza jeśli potem jeszcze taka magisterka została opublikowana dajmy na to w "Ptakach Śląska" i dane "ujrzały światło dzienne".

Skoro już jesteśmy przy czasopiśmie, to może troszkę więcej, bo niejaki pawik77 zapodał jakiś mój stary post w tym temacie. Może przy okazji odpowiem też Agentowi Tomkowi, który gdzieś w moich postach wyczytał, że "kadra staje okoniem". Ponieważ pojawiła się grupa osób z GŚ, które chciały to czasopismo prowadzić, oddaliśmy je w ich ręce, a prof. Dyrcz nadal (z tego co wiem) bierze udział w pracach redakcji. I wygląda na to, że będziemy mogli dalej czytać to pismo! Cieszmy się z tego!

Tak jak napisała elf_zielony, dyskusja na sali, gdzie jest 200 osób, z tego niech tylko 20 będzie naładowanych emocjami i testosteronem ;-) , jest skazana na niepowodzenie. Nadal uważam, że spotkanie przed Zjazdem, a potem przedstawienie pomysłu na naprawę sytuacji na Zjeździe i poddanie tego pomysłu pod dyskusję jest wyjściem optymalnym. Ja mogę jedynie spróbować do takiego spotkania doprowadzić.

A co do ewentualnego przenoszenia dyskusji do pierwszej części (czyli na którą? bo druga część to chyba jest po długiej przerwie), to sorry, ale program Zjazdu jest już podany i jak już niejednokrotnie pisałam, czas jest zarezerwowany ok. 13:25 i tylko tam mogę coś dodać. Jest weekend, nie oczekujcie, że będę teraz wstawiać coś konkretnego do programu. Przypuszczam zresztą, że jak już coś wstawię, to będzie pewnie, za krótkie, za późno, za wcześnie, nie po tym prelegencie co ma być i co tam jeszcze...

I żeby nie było, ja również uważam, że monografia się wszystkim należy. Takie stwierdzenia to "odkrywanie Ameryki". No i zauważę Marku, że ty w tym systemie uczelnianym, o którym piszesz też się znajdujesz i wiesz jak jest. A jednak niektórzy znajdują czas pomiędzy pisaniem artykułów, poprawianiem wcześniejszych, prowadzeniem zajęć dla studentów, nadzorowaniem magistrantów, pisaniem pism do GDOŚ, RDOŚ, komisji etycznych, siedzeniem w laboratorium, uczeniem się nowych rzeczy itd., żeby zorganizować kolejny Zjazd, a potem na tym Zjeździe nawet nie mają czasu, żeby spokojnie porozmawiać ze znajomymi. No więc ni mówcie mi proszę, że nam tylko punkty i może jeszcze (o zgrozo) kasa w głowie. I gwoli ścisłości, nie oczekuję za to od nikogo pokłonów i oklasków. Ale fajnie by było dyskutować w bardziej przyjaznej atmosferze.
_________________
Beata Czyż
 
 
kubas 

Posty: 85
Skąd: Wrocław
Wysłany: 2012-02-19, 16:36   

czyż napisał/a:

Tak jak napisała elf_zielony, dyskusja na sali, gdzie jest 200 osób, z tego niech tylko 20 będzie naładowanych emocjami i testosteronem ;-) , jest skazana na niepowodzenie. Nadal uważam, że spotkanie przed Zjazdem, a potem przedstawienie pomysłu na naprawę sytuacji na Zjeździe i poddanie tego pomysłu pod dyskusję jest wyjściem optymalnym. Ja mogę jedynie spróbować do takiego spotkania doprowadzić.

A co do ewentualnego przenoszenia dyskusji do pierwszej części (czyli na którą? bo druga część to chyba jest po długiej przerwie), to sorry, ale program Zjazdu jest już podany i jak już niejednokrotnie pisałam, czas jest zarezerwowany ok. 13:25 i tylko tam mogę coś dodać. Jest weekend, nie oczekujcie, że będę teraz wstawiać coś konkretnego do programu. Przypuszczam zresztą, że jak już coś wstawię, to będzie pewnie, za krótkie, za późno, za wcześnie, nie po tym prelegencie co ma być i co tam jeszcze...


Do zjazdu zostały niecałe trzy tygodnie, w tym dwa weekendy, najbliższy jest już na tyle blisko, że nie wypada się umawiać, w kolejnym jest liczenie gęsi i pewnie parę zainteresowanych osób wyjedzie w teren, nie będzie mogło pojawić się we Wrocławiu. Trudno też będzie zawiadomić wszystkich zainteresowanych, bo nie wiadomo kto to może być, czy wszyscy mają e-maile?

Wprowadzenie dyskusji o stanie KAŚ po temacie "Przyloty i odloty ptaków na Śląsku" jest nieporozumieniem organizacyjnym i doprowadzi do większej katastrofy niż moderowana 20-30 minutowa dyskusja po krótkich wystąpieniach dwóch stron (przedstawiciel ZEB-KAŚ i grona niezadowolonych-reformatorów).

Tylko w ten sposób można sprostać podstawowym zasadom organizacji ludzi zgromadzonych wokół jakiejś pasji i działających nonprofit czyli maksimum partycypacji, konsultacji i transparentności. Pamiętajcie proszę drodzy organizatorzy i zwolennicy przedzjazdowych spotkań, że polskie społeczeństwo mam jeden z najniższych poziomów zaufania społecznego w Europie. Umawianie się przez zjazdem, będzie, jak już pisał kivirovi, tworzeniem "porozumienia 3 marca" i od początku dla wielu słuchających, obecnych podczas zjazdu osób, naznaczone będzie brakiem zaufania i transparentności wobec szeregu potencjalnie zainteresowanych osób (z których część być może, jak już pisałem, nadal przebywa w świecie analogowym). Pojawienie się tematu na zjeździe pozwoli ustalić sensowny termin spotkania roboczego na którym zostaną wypracowane dalsze działania, zmierzające do poprawy sytuacji.

W odpowiedzi na brak miejsca na zjeździe mogę napisać tylko, że z 10 zjazdowych wystąpień przynajmniej 4 opierają się na informacjach zgromadzonych przez szereg obserwatorów współpracujących obecnie lub w przeszłości z KAŚ i którzy z pewnością poświeciliby niejedno wystąpienie żeby ruszyć do przodu z KAŚ i na kolejnych zjazdach posłuchać jeszcze ciekawszych wystąpień.
 
 
czyż 


Posty: 50
Skąd: Wrocław
Wysłany: 2012-02-19, 17:32   

kubas napisał/a:


Wprowadzenie dyskusji o stanie KAŚ po temacie "Przyloty i odloty ptaków na Śląsku" jest nieporozumieniem organizacyjnym i doprowadzi do większej katastrofy niż moderowana 20-30 minutowa dyskusja po krótkich wystąpieniach dwóch stron (przedstawiciel ZEB-KAŚ i grona niezadowolonych-reformatorów).


Ja czegoś tutaj nie rozumiem. Czy ja gdziekolwiek napisałam, że nie mam woli wpuszczenia reformatorów na mównicę? Co złego jest w tym, że po "Przylotach..." w programie pojawiłby się punkt "Przyszłość KAŚ"? Do jakiej to katastrofy miałoby to doprowadzić? Coraz bardziej utwierdzam się w przkonaniu, że oprócz tego, że bardzo niektórym leży na sercu "dobro śląskiej ornitologii", chodzi również o personalne dowalanki...
_________________
Beata Czyż
 
 
kubas 

Posty: 85
Skąd: Wrocław
Wysłany: 2012-02-19, 18:04   

czyż napisał/a:

Ja czegoś tutaj nie rozumiem. Czy ja gdziekolwiek napisałam, że nie mam woli wpuszczenia reformatorów na mównicę? Co złego jest w tym, że po "Przylotach..." w programie pojawiłby się punkt "Przyszłość KAŚ"? Do jakiej to katastrofy miałoby to doprowadzić? Coraz bardziej utwierdzam się w przkonaniu, że oprócz tego, że bardzo niektórym leży na sercu "dobro śląskiej ornitologii", chodzi również o personalne dowalanki...


Nie napisałaś wcześniej, że zmienisz program, jeśli wprowadzisz oficjalnie taki punkt do programu a nowy program zostanie rozprowadzony po sieci to dyskusja tutaj zapewne zamrze do czasu zjazdu. Katastrofą organizacyjną mogłoby być dyskutowanie o KAŚ bez żadnej zapowiedzi po wystąpieniu o przylotach i odlotach. Tylko tyle.
Zapewniam Cię, że nie interesują mnie personalne dowalanki, nie wiem komu miałby dowalać i za co. Nie zajmujmy się przeszłością tylko przyszłością, to jest jednak tylko faunistyka i obserwowanie ptaków;-)
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  



I N F O R M A C J A
Forum Przyroda wykorzystuje pliki cookies w celu zapewnienia Ci maksymalnego komfortu podczas korzystania z naszych usług. Jeśli kontynuujesz przeglądanie naszej strony bez zmiany ustawień przeglądarki, oznacza to, że wyrażasz zgodę na użycie tych plików. Pamiętaj, że w każdej chwili możesz zmienić ustawienia swojej przeglądarki

© PRZYRODA.org | Noclegi Świerże Górne, Kozienice, Chinów - wysoki standard, niskie ceny!

phpBB by przemo  
POLECAMY
hwww.lto.org.pl

www.kuling.org.pl

www.kp.org.pl

www.nietoperze.pl



REKLAMA




.