PRZYRODA Strona Główna PRZYRODA
Forum dyskusyjne PRZYRODA to doskonale miejsce do wymiany informacji, poszerzania wiedzy, rozwiazywania problemow i wszystkiego co tylko zwiazane z przyroda i jej ochrona.

FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy
RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj

Poprzedni temat «» Następny temat
Program ochrony susła perełkowanego w Polsce
Autor Wiadomość
Humulus 
Sucholub


zamtop

Posty: 637
Skąd: TL
Wysłany: 2011-12-30, 11:57   

Witam
Idea bardzo fajna. Takie drogi śródpolne są nie tylko szlakami migracyjnymi ale także miejscami bytowania tych futrzaków. Inwentaryzując okolice Jurowa widziałem sporo norek na poboczach co szerszych dróg polnych. Warunkiem utrzymywania się takich mikro-kolonii jest jednak okresowe koszenie lub wypas poboczy nie mówiąc już o tym, że w pobliżu musi być jakaś dobra baza pokarmowa (wielosethektarowe uprawy pszenicy odpadają).
 
 
roztoczol 


Posty: 874
Skąd: Tomaszów_L
Wysłany: 2011-12-30, 12:38   

Jurek napisał/a:
Moim zdaniem:
Kwestia polnych drog i tak nie bedzie rozwiazana, gdyz
chlop ma glod ziemi :/ i zawsze bedzie sie worywal.
Nawet jezeli wyznaczyloby sie granice to i tak tego nikt nie
dopilnuje bo rolnik przeora. Kto bedzie sie tez wloczyl po
sadach i udowanial ze rolnik powinien miec GPS-a i/lub znac
granice sojej dzialki :?: W przypadku kar sadowych nie
wspomne o szkodliwosci tego procederu dla spolecznosci :|
stad nie ma co czekac na sankcje wobec rolnikow.
Dodatkowo gotowy konflikt z chlopami a z nimi trudno
wygrac .

Wystarczy, że chłop popatrzy na swoje ortofotomapy otrzymane z wnioskiem obszarowym i już wie z zadziwiającą precyzją, gdzie jego ziemia "Patrz pan- sąsiad worał mi się pół metra w miedzę". Gdzie są granice drogi- tego nie wie selektywnie, gdyby musiał zapłacić za przywrócenie granicy odzyskałby zadziwiająca jasność postrzegania. Rolnikom wydaje się, że powinni być noszeni na rękach- nikt ich nie ściga za wylewanie szamb do rowów, wypalanie ściernisk i masę innych mniejszych i większych wykroczeń. Muszą w końcu wiedzieć, że prawo należy przestrzegać- w końcu wszelkie pieniądze ze środków unijnych są obwarowane określonymi warunkami i otrzymują je nie za udział w powstaniach, walkę z okupantem, wyzysk pańszczyźniany tylko mają pewne zobowiązania wobec społeczeństwa, w tym ochronę środowiska ;) .

Jurek napisał/a:
Moim zdaniem:
Mysle ze lepsz metoda jest zacheta finansowa
i w ten sposob pozyskanie sprzymiezenca :?: Tym bardzije jak
z polnych drog zaczna sie rozlazic susly na tereny sasiednie
(czyli pobliskie pola), gdzie moga byc nawet tepione.
Dodatkowo niektore drogi gdzie widywalem susly nie sa
zbyt szerokie aby mogly tma powstac jakies stabilne kolonie.
Takze warto byloby myslec o poszerzeniu obszaru
o graniczace z drogami pola.
Tutaj pytanie jak sklasyfikowac pola przeznaczone dla suslow
aby agencja sie nie czepiala, ze rolnik ich nieuzytkuje zgodnie
z przeznaczeniem. Moze ugorowanie lub uzytki zielone ale to
chyba Roztoczol bedzie wiedzial najlepiej :?: ;)
pozdrawiam

Obecnie jest pakiet 9 w programie rolnośrodowiskowym " miedze śródpolne i strefy buforowe"- po małej adaptacji byłby jak znalazł. Jeśli patrzeć na planowane w przyszłym PROW 2014-2020 7 % powierzchni ekologicznej "environmentaly focused area" w każdym gospodarstwie to nasze susły spokojnie znajdą tam miejsce. Oby dotrwały.
 
 
xhardcorex 
Jerzy Jeż


Posty: 2827
Skąd: biała podl
Wysłany: 2011-12-30, 12:41   

roztoczol napisał/a:
Rolnikom wydaje się, że powinni być noszeni na rękach- nikt ich nie ściga za wylewanie szamb do rowów, wypalanie ściernisk i masę innych mniejszych i większych wykroczeń.
ściga ARiMR i sankcjonuje procentowo z całych dopłat do gosp. Wszystko w ramach wpr i zasad wzajemnej zgodności (o których rolnicy nie wiedzą, choć powinni ;) )
_________________
25.10 mamy szansę wykopać złodziei i aferzystów, którzy od 25 lat zadłużają nasz kraj. Nie głosuj na bandę PO; PiS; PSL; SLD bo to przez nich płacisz tysiąc złotych na obsługę długu. Popierając Partię KORWIN wybierasz Wolną Polskę. W imieniu patriotów dziękuję za Twój głos.
 
 
 
Jurek 

Posty: 340
Skąd: Telatyn
Wysłany: 2011-12-30, 12:46   

Zgadzam sie ze to wszystko tak wygladac powinno
ale w zyciu mija sie troche teoria z praktyka :/
a w naszym kochanym rolnictwie to juz szczegolnie :-P

pozdrawiam
_________________
Zamojskie Towarzystwo Przyrodnicze
 
 
roztoczol 


Posty: 874
Skąd: Tomaszów_L
Wysłany: 2011-12-31, 11:22   

xhardcorex napisał/a:
Troszeczkę offtop, ale mam prośbę. Osoby, które są zaangażowanie w badanie biologii i ochronę rzadkich gryzoni niech przygotują propozycję pakietów rolnośrodowiskowych dla nowego PROW, które będą korzystne dla gryzoni. Od lutego mrirw będzie tworzyć nowe założenia :!:

Już mam pomysł- podpatrzony w kraju za małą wodą- pakiet ochrona stanowisk archeologicznych. Cała Grzęda Sokalska usiana jest kurhanami i grodziskami, gdyby miast buraków i pszenicy zaprowadzić tam murawy z ślicznie kwitnącymi kwiatuszkami?. Pewnie co kurhan mielibyśmy kolonię susłów i insze chomiki.
Walory turystyczne i krajoznawcze okolicy zyskałyby niepomiernie. Sam przyodziany w lniane giezło prawić mógłbym przybyszom niesłychane baje o początkach słowiańszczyzny, wymyślać legendy o kniaziach i księżniczkach :-D . Jakieś festyny i inne atrakcje też by się organizowało - a co Słowianie gorsi niż jacyś Goci od Kokowskiego, czy inni Herule ;) .

Już na poważnie- temat dróg polnych analizuję i wychodzą mi całkiem pokaźne powierzchnie. Pytanie jeszcze jak gryźć sprawę od strony prawnej :?: .
 
 
darius 

Posty: 1349
Skąd: fg,,,j
Wysłany: 2011-12-31, 16:34   

roztoczol napisał/a:
Na początek popatrzeć na mapy geodezyjne- jest na nich cała sieć dróg polnych o szerokościach od 5 do czasami 16 m
:shock: W życiu nie słyszałem o takich polnych ,,autostradach ,,mimo że mieszkam na wsi od zawsze :mrgreen:
Jurek napisał/a:
. Mysle ze lepsz metoda jest zacheta finansowa
i w ten sposob pozyskanie sprzymiezenca
To byłoby własciwe podejscie.Nie widzę nic w tym dziwnego by finansowac tych rolników, którzy zechcieliby odstąpić kawałek pola dla susłów.W ten sposób susły znalazły by miejsce do zakładania wiekszych koloni ,co z kolei stworzyłoby dogodne warunki do zdecydowanego wzrostu populacji w skali całej zamojszczyzny .Myslę że zachęta finansowa dla chłopów okazała by się o wiele skuteczniejsza niz wyrzucanie pieniędzy na dorażne działania ochronne :] Jeżeli rolnik dostawałby kasę, to napewno dbał by odpowiednio z zaleceniami o taki areał bo by mu poprostu zależało.
Dużą rolę też odegrac by mogła idea prywatnych rezerwatów , o ile sensownie by nasze prawo uwzględniało tego typu działania :tup:
 
 
 
Wiacek 


zamtop

Posty: 1118
Skąd: Zamość
Wysłany: 2012-01-03, 10:03   

darius napisał/a:
Nie widzę nic w tym dziwnego by finansowac tych rolników, którzy zechcieliby odstąpić kawałek pola dla susłów

Ja też uważam, że powinny być płatności za udostepnienie własności na cele ochrony przyrody. Obecna polityka rozdawania pieniędzy "za nic" (dopłaty bezpośrednie) rolnikom jest nieporozumieniem. Szczególnym przypadkiem jest dotowanie niszczenia przyrody w świetle prawa np. zakładanie gospodarstw ekologicznych niszczących cenne siedliska nawet w ostojach Natura 2000.

darius napisał/a:
Myslę że zachęta finansowa dla chłopów okazała by się o wiele skuteczniejsza niz wyrzucanie pieniędzy na dorażne działania ochronne Jeżeli rolnik dostawałby kasę, to napewno dbał by odpowiednio z zaleceniami o taki areał bo by mu poprostu zależało.

Tu moim zdaniem trochę przeceniasz chęci i dobrą wolę rolników. Znam to z własnego doświadczenia w terenie. Widzę, że uznajesz że większość robiłaby tak jak Ty byś zrobił, ale tak sielankowo nie jest.
Np. zaplanowałem zabiegi ochronne dla gatunku i pierwsze co usłyszałem to "co ja z tego będę miał?". Planowaliśmy też wykupienie tego terenu pod rezerwat przyrody i zaproponowaliśmy za kilkanaści ha VI klasy łąk (a raczej nieużytku, bo nie da się tam nawet wjechać) 30.000 zł. I niestety ma to gdzieś całą ochronę przyrody. Całe szczęście, że dał się namówić na wykoszenie za które mu zapłaciliśmy i zgodził się na to żebyśmy prowadzili zabiegi czynnej ochrony.
Oczywiscie nie wszyscy tak do tego podchodzą bo inny właściciel powiedział, że mogę tam robić sobie co chcę.
_________________
Sekcja Odonatologiczna PTE
Zamojskie Towarzystwo Przyrodnicze - http://zamtop.org.pl/
 
 
 
darius 

Posty: 1349
Skąd: fg,,,j
Wysłany: 2012-01-03, 10:41   

Wiacek napisał/a:
Szczególnym przypadkiem jest dotowanie niszczenia przyrody w świetle prawa np. zakładanie gospodarstw ekologicznych niszczących cenne siedliska nawet w ostojach Natura 2000.
:yyy: obawiam się że nie rozumię :shock: Rozwiń proszę, swoją myśl.
No bo ja zawsze sądziłem że gospodarstwa ekologiczne sa (lub mogą być) takimi swoistymi oazami gdzie różnorodność gatunkowa ma świetne miejsce do przetrwania.Ale wobec tego może się mylę :mysli:
Wiacek napisał/a:
darius napisał/a:
Myslę że zachęta finansowa dla chłopów okazała by się o wiele skuteczniejsza niz wyrzucanie pieniędzy na dorażne działania ochronne Jeżeli rolnik dostawałby kasę, to napewno dbał by odpowiednio z zaleceniami o taki areał bo by mu poprostu zależało.


Tu moim zdaniem trochę przeceniasz chęci i dobrą wolę rolników. Znam to z własnego doświadczenia w terenie. Widzę, że uznajesz że większość robiłaby tak jak Ty byś zrobił, ale tak sielankowo nie jest.
Np. zaplanowałem zabiegi ochronne dla gatunku i pierwsze co usłyszałem to "co ja z tego będę miał?".
Ależ Wiacku,każdy w dzisiejszym świecie chce wycisnac kase z czego się tylko da :lol: Tak postąpily by wszyscy-nie tylko rolnicy.Niestety utrwalil sie taki stereotyp jakoby tylko chłopi byli zachłanni i nikt inny.Uważam że jest to krzywdzący pogląd.Rolnicy sa tacy jak reszta społeczeństwa -i dobrzy i żli. :] Sądzę ,że na nieufność chłopów sami sobie ,,zapracowali ,,poniekąd przyrodnicy . :/ Czesto traktowano ich przedmiotowo a nie podmiotowo.Nakazywano im zgóry jakieś obowiazki nie konsultujac z nimi niczego.Chłopi przekorni są i często na taki stan rzeczy odpowiadali ,,gestem Kozakiewicza,, :mrgreen: A można przeciez inaczej : Kupic czteropak ,,zupy chmielowej,, siąść z chłopem na miedzy i miło pogawędzić.Każdy lubi być traktowany godnie :)
 
 
 
Wiacek 


zamtop

Posty: 1118
Skąd: Zamość
Wysłany: 2012-01-03, 11:30   

darius napisał/a:
obawiam się że nie rozumię

Znam przypadek zniszczenia łąk trzęślicowych z gatunkami chronionymi pod plantację borówki amerykańskiej za którą gość dostaje dopłaty do gospodarstwa ekologicznego. Bo "gospodarstwo ekologiczne" wg. naszego prawa to takie, na terenie którego stosuje się nawozy z ograniczeniem i utrzymuje ład i porządek, ale nie wyklucza to założenia upraw wieloletnich na obszarach cennych, całkowicie je niszcząc.
_________________
Sekcja Odonatologiczna PTE
Zamojskie Towarzystwo Przyrodnicze - http://zamtop.org.pl/
 
 
 
roztoczol 


Posty: 874
Skąd: Tomaszów_L
Wysłany: 2012-01-03, 12:28   

Jurek napisał/a:

[...]Juz kilka razy nagabywali mnie rolnicy i pytali czy
sa jakies doplaty do suslow. Mysle ze ze wzgledu
na pjawianie sie srodpolnych kolonii istotnym
czynnikiem sprzyjajacym ochronie beda finanse.
Ze wzgledu na zyzne ziemie wschodniej Zamojszczyzny
oraz intensywnosc/czestotliwosc zabiegow np. koszenia
lub przeganiania zwierzat do wypasu
kwota musi byc duza. Mysle tutaj o 5-8tys. do 1 ha :>
Wtedy taki program ma szanse inaczej obawiam
sie ze przekonanie rolnikow do niego nie ma wiekszych szans.
[...]


Kwota 5-8 tys zł do hektara niestety nie wchodzi w rachubę, przynajmniej w bieżących założeniach PROW. Maksymalny limit płatności obejmujący łacznie: dopłaty obszarowe, ewentualne płatności rolnośrodowiskowe i ONW ustalony przez czynniki najwyższe ( KE) wynosi bodajże 400 euro do hektara użytków zielonych i 600 euro dla gruntów ornych.

darius napisał/a:
roztoczol napisał/a:
Na początek popatrzeć na mapy geodezyjne- jest na nich cała sieć dróg polnych o szerokościach od 5 do czasami 16 m
:shock: W życiu nie słyszałem o takich polnych ,,autostradach ,,mimo że mieszkam na wsi od zawsze :mrgreen: :

Na terenach występowania susłów przeprowadzono dość dokładną komasację z myślą o intensyfikacji rolnictwa- co doprowadziło do likwidacji wielu siedlisk gryzoni. Przy okazji wytyczono pasy drogowe szerokości odpowiedniej, by mogły się minąć dwa ruskie tanki niosące na zachód wolność. Ze względu na małe zaludnienie i ubóstwo regionu większość z tych dróg pozostała gruntowymi. Można sprawdzić w geoportalu.

Wiacek napisał/a:

Ja też uważam, że powinny być płatności za udostepnienie własności na cele ochrony przyrody. Obecna polityka rozdawania pieniędzy "za nic" (dopłaty bezpośrednie) rolnikom jest nieporozumieniem. Szczególnym przypadkiem jest dotowanie niszczenia przyrody w świetle prawa np. zakładanie gospodarstw ekologicznych niszczących cenne siedliska nawet w ostojach Natura 2000.


Gdyby nie sama przyroda, która skutecznie likwidowała próby zakładania plantacji malin na torfach doliny Szyszły, to mielibyśmy tam całe łany ekologicznych malin, zadowolonych z dopłat rolników i zdewastowane łąki. Przeszkód prawnych ARiMR nie znalazło.Co sprytniejsi rolnicy stworzyli swoiste perpetuum mobile- kupują ziemię (często łąki, lub grunty rolniczo zaniedbane ale cenne przyrodniczo) sadzą plantacje ekologiczne (np malina)i dopłata obszarowa + płatność do owoców miekkich (OM)+ płatność ekologiczna daje im 700+ 1600+ 1500 = 3800 złociszy/ha rocznie. Za te pieniądze da się kupić dalszą ziemię założyć dalsze plantacje i brać jeszcze więcej dopłat. No niby trzeba mieć umowę kontraktacyjną, wykazać się sprzedażą itp. lecz jakoś daje się załatwić. Całe szczęście dla ograniczenia rozwoju tej pseudoekologii w projekcie rozporządzenia jest, by płatność (OM) stała się płatnością historyczną z rokiem referencyjnym 2008.

Co do udostępnienia własności na cele ochrony przyrody( myślę nie tylko o zabiegach ochronnych ale badaniach, inwentaryzacjach itd.) powinno być to wkomponowane w przepisy o dopłatach. Dość ciekawe rozwiązanie jest w Wielkiej Brytanii gdzie wymyślono prawo zmuszające do udostępnienia możliwości przejścia przez własność rolnika ( istnieje nawet organizacja zajmująca sie tym) dla publiki. Na razie nie ma u nas skłonności do grodzenia wszystkiego, więc problem istnieje głównie w przypadku stawów. Z upływem czasu chętnych do fortyfikowania się nie tylko w pieleszach domowych ale i na całej własności będzie także u nas przybywać.
 
 
Jurek 

Posty: 340
Skąd: Telatyn
Wysłany: 2012-01-03, 12:43   

roztoczol napisał/a:
Jurek napisał/a:

[...]Juz kilka razy nagabywali mnie rolnicy i pytali czy
sa jakies doplaty do suslow. Mysle ze ze wzgledu
na pjawianie sie srodpolnych kolonii istotnym
czynnikiem sprzyjajacym ochronie beda finanse.
Ze wzgledu na zyzne ziemie wschodniej Zamojszczyzny
oraz intensywnosc/czestotliwosc zabiegow np. koszenia
lub przeganiania zwierzat do wypasu
kwota musi byc duza. Mysle tutaj o 5-8tys. do 1 ha :>
Wtedy taki program ma szanse inaczej obawiam
sie ze przekonanie rolnikow do niego nie ma wiekszych szans.
[...]


Kwota 5-8 tys zł do hektara niestety nie wchodzi w rachubę, przynajmniej w bieżących założeniach PROW. Maksymalny limit płatności obejmujący łacznie: dopłaty obszarowe, ewentualne płatności rolnośrodowiskowe i ONW ustalony przez czynniki najwyższe ( KE) wynosi bodajże 400 euro do hektara użytków zielonych i 600 euro dla gruntów ornych.

darius napisał/a:
roztoczol napisał/a:
Na początek popatrzeć na mapy geodezyjne- jest na nich cała sieć dróg polnych o szerokościach od 5 do czasami 16 m
:shock: W życiu nie słyszałem o takich polnych ,,autostradach ,,mimo że mieszkam na wsi od zawsze :mrgreen: :

Na terenach występowania susłów przeprowadzono dość dokładną komasację z myślą o intensyfikacji rolnictwa- co doprowadziło do likwidacji wielu siedlisk gryzoni. Przy okazji wytyczono pasy drogowe szerokości odpowiedniej, by mogły się minąć dwa ruskie tanki niosące na zachód wolność. Ze względu na małe zaludnienie i ubóstwo regionu większość z tych dróg pozostała gruntowymi. Można sprawdzić w geoportalu.

Wiacek napisał/a:

Ja też uważam, że powinny być płatności za udostepnienie własności na cele ochrony przyrody. Obecna polityka rozdawania pieniędzy "za nic" (dopłaty bezpośrednie) rolnikom jest nieporozumieniem. Szczególnym przypadkiem jest dotowanie niszczenia przyrody w świetle prawa np. zakładanie gospodarstw ekologicznych niszczących cenne siedliska nawet w ostojach Natura 2000.


Gdyby nie sama przyroda, która skutecznie likwidowała próby zakładania plantacji malin na torfach doliny Szyszły, to mielibyśmy tam całe łany ekologicznych malin, zadowolonych z dopłat rolników i zdewastowane łąki. Przeszkód prawnych ARiMR nie znalazło.Co sprytniejsi rolnicy stworzyli swoiste perpetuum mobile- kupują ziemię (często łąki, lub grunty rolniczo zaniedbane ale cenne przyrodniczo) sadzą plantacje ekologiczne (np malina)i dopłata obszarowa + płatność do owoców miekkich (OM)+ płatność ekologiczna daje im 700+ 1600+ 1500 = 3800 złociszy/ha rocznie. Za te pieniądze da się kupić dalszą ziemię założyć dalsze plantacje i brać jeszcze więcej dopłat. No niby trzeba mieć umowę kontraktacyjną, wykazać się sprzedażą itp. lecz jakoś daje się załatwić. Całe szczęście dla ograniczenia rozwoju tej pseudoekologii w projekcie rozporządzenia jest, by płatność (OM) stała się płatnością historyczną z rokiem referencyjnym 2008.

Co do udostępnienia własności na cele ochrony przyrody( myślę nie tylko o zabiegach ochronnych ale badaniach, inwentaryzacjach itd.) powinno być to wkomponowane w przepisy o dopłatach. Dość ciekawe rozwiązanie jest w Wielkiej Brytanii gdzie wymyślono prawo zmuszające do udostępnienia możliwości przejścia przez własność rolnika ( istnieje nawet organizacja zajmująca sie tym) dla publiki. Na razie nie ma u nas skłonności do grodzenia wszystkiego, więc problem istnieje głównie w przypadku stawów. Z upływem czasu chętnych do fortyfikowania się nie tylko w pieleszach domowych ale i na całej własności będzie także u nas przybywać.


No toś Roztoczol pocieszył nas :/ .
Wychodzi na to żeby uzyskac troche grosiwa
z pola to trzeba zmienic strategie ochrony
i bedzie to susel w malinach :-D

Pozdrawiam
_________________
Zamojskie Towarzystwo Przyrodnicze
 
 
darius 

Posty: 1349
Skąd: fg,,,j
Wysłany: 2012-01-03, 16:49   

Te gospodarstwa sa raczej pseudoekologiczne .Prawdziwych gospodarstw ekologicznych jest w Polsce moze 1-2 % tego co formalnie figuruje jako,, ekologia,,I nie upatruję tu przyczyny tylko w niskiej świadomości naszego chłopstwa .Zasadniczy problem jest niezwykle prozaiczny -Z TEGO NIE MOŻNA WYŻYC POPROSTU :/ Dlatego ważna może okazac się idea rolnictwa zrównoważonego która minimalizuje negatywne skutki działalności rolniczej na środowisko.
Sam posiadam trochę ziemi i staram się tak gospodarować by nie szkodzić tak bardzo Naturze.Cały czas się doskonale w tym zakresie i ciągle coś nowego się dowiaduję.
Także idea prywatnych rezerwatów o której już wspominałem mogłaby być świetnym uzupełnieniem wachlarza działań proprzyrodniczych.Widziałem taki rezerwat koło Kazimierza. :oki: Niestety ,nikt kasy nie chce na to dawać i na taką fanaberię stać tylko bogatych pasjonatów ,a tych jest jak na lekarstwo :/
 
 
 
roztoczol 


Posty: 874
Skąd: Tomaszów_L
Wysłany: 2012-01-03, 19:38   

darius napisał/a:
Te gospodarstwa sa raczej pseudoekologiczne .Prawdziwych gospodarstw ekologicznych jest w Polsce moze 1-2 % tego co formalnie figuruje jako,, ekologia,,I nie upatruję tu przyczyny tylko w niskiej świadomości naszego chłopstwa .Zasadniczy problem jest niezwykle prozaiczny -Z TEGO NIE MOŻNA WYŻYC POPROSTU :/ Dlatego ważna może okazac się idea rolnictwa zrównoważonego która minimalizuje negatywne skutki działalności rolniczej na środowisko.
Sam posiadam trochę ziemi i staram się tak gospodarować by nie szkodzić tak bardzo Naturze.Cały czas się doskonale w tym zakresie i ciągle coś nowego się dowiaduję.
Także idea prywatnych rezerwatów o której już wspominałem mogłaby być świetnym uzupełnieniem wachlarza działań proprzyrodniczych.Widziałem taki rezerwat koło Kazimierza. :oki: Niestety ,nikt kasy nie chce na to dawać i na taką fanaberię stać tylko bogatych pasjonatów ,a tych jest jak na lekarstwo :/

Można powiedzieć, że rolnicy- a ich najbogatsi i najsprytniejsi przedstawiciele szczególnie- wykorzystują możliwości, które dały im niezbyt przemyślane programy rolnośrodowiskowe. Nie tylko w produkcji ekologicznej zresztą bowiem aż zęby bolą jak patrzy sie na realizację innych pakietów. Czasami trudno oprzeć się wrażeniu , że niektóre posunięcia były celowo stworzone dla pewnej grupy- choćby osławione plantacje orzechów włoskich.
By powrócić do sprawy susłów; proponowane przez Jurka płatności 5-8 tys. złotych do hektara faktycznie rekompensowałyby wyłączenie z uprawy najlepszych ziem oraz koszt ewentualnych zabiegów ( koszenia, wypasu ). Takie byłyby potrzeby przy założeniu, że hodowla susła ma konkurować z tak popularną na terenach niektórych gmin uprawą warzyw gruntowych ;) . Myślę, że nawet gdyby takie pieniądze płacono, to nie uzyskalibyśmy efektów. Suseł mając za sąsiedztwo schemizowane do granic możliwości plantacje kalafiorów, czy innych pożywnych dla ludzi fruktów raczej szybko pod Telatyn nie wróci.
To jest zresztą przypadek dotyczący kilku gmin warzywnych ( Łaszczów, Telatyn, trochę Mircze). Przy mniej ambitnym założeniu , i bliższym typowej strukturze upraw w zonie czarnoziemnej ze zbożami, rzepakiem i burakami, znacznie niższe płatności rzędu 2-maksymalnie 3 tys do hektara czyniłyby program suśli konkurencyjnym w stosunku do innych gałęzi rolnictwa ;) . Jest trochę gruntów lessowych erodowanych o małej przydatności rolniczej a uprawianych z rozpędu, gdzie usadowienie poletek dla gryzoni dałoby dodatkowe dwa efekty: wzrost różnorodności biologicznej oraz ograniczenie erozji. Wiele zboczy w dolinach rzek na Grzędzie Sokalskiej przekracza dopuszczalne do uprawy płużnej kąty nachyleń. Wyłapać te powierzchnie, co przy współczesnej technice jest dziecinnie proste i przedstawić propozycję chłopu: albo murawy i susły, albo wchodzisz w konflikt z zasadami wzajemnej zgodności i ARiMR kiedyś cię dopadnie za naruszenia i poleci po płatnościach.
 
 
darius 

Posty: 1349
Skąd: fg,,,j
Wysłany: 2012-01-03, 20:17   

roztoczol napisał/a:
Można powiedzieć, że rolnicy- a ich najbogatsi i najsprytniejsi przedstawiciele szczególnie- wykorzystują możliwości, które dały im niezbyt przemyślane programy rolnośrodowiskowe
czynisz zarzut z tego że rolnicy sa bardziej inteligentni niz twórcy owych programów :?: :lol:
Pamiętaj ,znany,forumowy chłopski antagonisto :mrgreen: Chłop potęgą jest i basta .Jako jedyny zawsze pozostał kapitalistą ,nawet w stalinowskich czasach.Jest poprostu niezniszczalny . :mrgreen: Dlatego też dobrze radzę -tylko szacunkiem i łagodnością można coś u niego wskórać :)
roztoczol napisał/a:
Wyłapać te powierzchnie, co przy współczesnej technice jest dziecinnie proste i przedstawić propozycję chłopu: albo murawy i susły, albo wchodzisz w konflikt z zasadami wzajemnej zgodności i ARiMR kiedyś cię dopadnie za naruszenia i poleci po płatnościach.
:lol: :lol: :lol: Pozwól że tego nie skomentuję :twisted:
 
 
 
roztoczol 


Posty: 874
Skąd: Tomaszów_L
Wysłany: 2012-01-03, 21:11   

darius napisał/a:
[...]
Pamiętaj ,znany,forumowy chłopski antagonisto :mrgreen: Chłop potęgą jest i basta .Jako jedyny zawsze pozostał kapitalistą ,nawet w stalinowskich czasach.Jest poprostu niezniszczalny . :mrgreen: Dlatego też dobrze radzę -tylko szacunkiem i łagodnością można coś u niego wskórać :)

Fizyczne podobieństwo do terrorystów z Kaukazu usprawiedliwia mój radykalizm ;) .
darius napisał/a:
roztoczol napisał/a:
Wyłapać te powierzchnie, co przy współczesnej technice jest dziecinnie proste i przedstawić propozycję chłopu: albo murawy i susły, albo wchodzisz w konflikt z zasadami wzajemnej zgodności i ARiMR kiedyś cię dopadnie za naruszenia i poleci po płatnościach.
:lol: :lol: :lol: Pozwól że tego nie skomentuję :twisted:

Pewien skrót, który zastosowałem nie chcąc tworzyć zbyt długich elukubracji.

Chodzi o wcale poważne zagadnienie z zakresu zasady wzajemnej zgodności- ochronę gruntów przed erozją. Przy nachyleniu stoków powyżej 10 stopni ogranicza się rodzaj upraw - nie mogą to być rośliny siane lub sadzone w szerokie rzędy. Powyżej 20 stopni dopuszcza się tylko zadarnienie lub terasowanie upraw. Pomijając ekonomiczny sens uprawy takich pochyłości, po co nasz rolnik ma się narażać na jakieś kary z tego tytułu. Jeśli dodamy także możliwe sankcje za samo wystąpienie na polu żłobin erozyjnych to cóż trzeba więcej. Mając w zanadrzu pakiet rolnośrodowiskowy łatwo byłoby przekonać rolników do wybrania właściwych rozwiązań :-D .
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  



I N F O R M A C J A
Forum Przyroda wykorzystuje pliki cookies w celu zapewnienia Ci maksymalnego komfortu podczas korzystania z naszych usług. Jeśli kontynuujesz przeglądanie naszej strony bez zmiany ustawień przeglądarki, oznacza to, że wyrażasz zgodę na użycie tych plików. Pamiętaj, że w każdej chwili możesz zmienić ustawienia swojej przeglądarki

© PRZYRODA.org | Noclegi Świerże Górne, Kozienice, Chinów - wysoki standard, niskie ceny!

phpBB by przemo  
POLECAMY
hwww.lto.org.pl

www.kuling.org.pl

www.kp.org.pl

www.nietoperze.pl



REKLAMA




.