A w kolonii :
ok. 130 nielotnych piskląt czubatych (83 dostało obrączki). Pozostajemy przy szacunku 200 par. To oznacza 2 x mniej ptaków niż rok temu i najniższy sukces lęgowy w ostatnich 3 latach. Ale też i lęgi najpóźniejsze.
kilkadziesiąt lotnych rybitw rzecznych (zapewne z innych kolonii) i ok. 30 zaledwie piskląt (możliwe że przeoczane, szczególnie te młodsze). Kilkanaście zniesień, ale tych z kolei nie szukaliśmy. Tylko 6 prawie lotnych rzecznych dostało obraczki.
nieznana liczba piskląt białoczelnych - 17 zaobrączkowanych, znalezione dwa zniesienie, ale jedno z martwym dużym pisklakiem, więc pewnie martwe i dwa jaja.
dwa pisklęta ostrygojada też już mają obrączki
Działałliśmy w czwórkę (JTP, ARN, SSP i SZB), choć większa chwała należy się tym co postanowili zostać i skręcać dach
Pozdrawiam
Szymon
Obóz w Ujściu kazdego dnia rosnie w siłę i sprzęt - donosimy sukcesywnie na plecach. Wczoraj pojawiła sie kuchenka - nazwana z powodu koloru "czarną mamba" - nie mylić z jedna z załogantek z Nigerii. jest też moskietiera - muchy skaczące po nosach rankiem nie maja juz szans.
W załaczeniu zdjątko z "aneksu kuchennego" sprzed kilku dni.
Wczoraj późnym wieczorem była duża akcja - do głównej łachy przybił jacht, którego załoga postanowiła spędzić tam noc, w niepowtarzalnych okolicznościach przyrody. AKS i Numenius musieli pofatygować się pontonem poprzez Wisłę, by przekonać żeglarzy, że ich pomysł nie był tak idealny, jakby się na pierwszy rzut oka mogło wydawać
Ostatnio zmieniony przez mikus.zet 2008-07-16, 23:36, w całości zmieniany 1 raz
Ponoć pompa używana dawniej w obozie na UW czeka na wzięcie w stacji
Trza się tylko po nią zgłosić; szkoda, że ekipa nie wzięła jej razem z wacami...
Siewkusy sie zaczynają (dziś złapana pierwsza alpina i piskliwiec) a ja niestety musiałem wyjechaćna dłuższy czas
Ni mamby ni moskitiery uświadczyć nie zdazyłem:( nigeryjkę poznałem w stopniu zadowalającym:)
Ciekaw jestem jesiennych sztormów po nocce niedz- pon chata jeszcze nie uszczelniona (posiały się workowe uszczelnienia gdzieś), więc to spadł segregator, to wypchało 2 uszczelnienia, to rogiem wdarł się deszczyk na zeszyt obrączkarski, a uszy trza było schować w Kasi włosy, coby przeciąg dziury nie wywiercił:)
Ale komarów tej nocy nie było bez moskitierki i cisza dnia następnego była rozkoszna:)
Zatem emocji nie brakuje, tylko siewki jeszcze się ociągają:(
_________________ Sławek Springer
-------------------------------------------------
"Czy nie starczy, że ogród jest piękny? Czy muszą w nim jeszcze mieszkać wróżki?"
Koleś, psia jucha, łaził już koło jachtu w pidżamce Ma fajne fotki
Chopy dopłynęli na wyspę w 15 minut! Trza będzie ich pobić przy następnym kolcowaniu ale w 4-5osób na pokładzie będzie ciężko...
_________________ Sławek Springer
-------------------------------------------------
"Czy nie starczy, że ogród jest piękny? Czy muszą w nim jeszcze mieszkać wróżki?"
Hej,
mając wizję pontonu z silnikiem uznałem, że pompa (i dwukrotne gotowanie wody) jest nam zbędna... może trzeba zmienić decyzję...
Uszczelnienie trzeba nowe fachowe kupić jakieś i tyle. Podobnie jak "coś" na legowisko. Najlepiej lekkie i szczelne i miękkie - jakąś gąbkę... zientek pewnie o tym zapomniał, nakupował wszak mnóstwa innych rzeczy - ale przypomnieć mu trzeba i tyle.
A o wodoszczelność trzeba dbać na bieżąco - za rok dach musi byćnowy, więc obecny można zaklajstrowywać dowolnie.
Choć w sumie lepiej jakby było ciepło i sucho i dużo siewek w okolicy
Pozdrawiam
Szymon
Podobnie jak "coś" na legowisko. Najlepiej lekkie i szczelne i miękkie - jakąś gąbkę... zientek pewnie o tym zapomniał,
aj tam od razu zapomnial, choc letkie przypomnienie nie zawadzi nigdy. Grubiutkie materace juz sa w domku i juz bioderek nikt sobie nie odgniecie na deskach.
Wróciłam pare dni temu z Ujścia, gdzie spędziłam dwa tygodnie (a przyjechałam na dwa dni... to chyba mówi samo za siebie ). Nie będę za bardzo reklamować tego miejsca, bo boję się, że zjedzie się tam tyle ludzi, że domek ich nie pomieści Powiem tylko, że było świetnie i bardzo, ale to baaaardzo brakuje mi tu na południu morza, ptaszorów, a przede wszystkim ludków i fajnej atmosfery Domek jest niesamowity, budzi zresztą wielką sensacje wśród turystów, ale też przyciąga ich - codziennie odwiedzali nas ludzie zainteresowani, co tam siedzi na łachach, z zachwytem oglądali przez lunetę wylegujące sie na plaży foki czy ptaki, które obrączkowaliśmy. Jedna pani nawet w dowód wdzięczności pare dni później przyniosła nam 7 gorących kurczakowych udek!! Ale była uczta
Domek najpierw wyglądał tak:
Po wielu przeszkodach w końcu trzeciego dnia wieczorem zostały wbite ostatnie gwoździe.. (fot. Numenius)
No i teraz stoi sobie w całej swej okazałości..
Czasem tylko dach przeciekał, ale i z tym sobie radziliśmy
zientek napisał/a:
Grubiutkie materace juz sa w domku i juz bioderek nikt sobie nie odgniecie na deskach
Potwierdzam! "Sypialnia" pierwsza klasa - materace, moskitiera - miękko, a czasem nawet "ciasno i przyjemnie"
Z ptasich spraw podczas mojego pobytu złapało się około 200 wróblaków, z czego dominowały piecuszki, pliszki siwe i piegże, sporo też było dziwonii i zaganiaczy. Z siewek najwięcej złapało się piskliwców i alpinek, a miłą niespodziankę sprawiły nam trzy biegusy płaskodziobe przyniesione przez koleżankę Jakat (jakkolwiek się jej imię pisze) z Nigerii jako trzy piskliwce Z ciekawszych ptic na łachach były: pierwsze rybitwy popielate, ostrygojady (max 15os.), 4 ohary, 3 lodówki, siewka złota, siewnica, rybitwy wielkodziobe, biegusy płaskodziobe, 2 bieliki, samica bielaczka.
_________________ Katarzyna Paciora
Ostatnio zmieniony przez katarzynka 2008-07-27, 14:35, w całości zmieniany 1 raz
Obóz w Ujściu coraz bardziej się rozkręca ekipa nie słabnie ptaki dopisuja ( więcej w obserwacjach z pomorskiego na Forum), w wacach pełno siewek, pogoda jak na zamówienie. Domek przechodzi facelifting - zmienia powoli kolor na mocno opalony , stonka turystyczna obecna nadal.
Czołem,
dopiero teraz zaglądam na forum i się dziwuję...
Domek ekstra - Stacja terenowa jak w Szwecji;)
Siewy też wam dopisują, masakra!! tylko zazdrościć i życzyć jak największej ilości.
PS:
a jak wygląda sytuacja z wadomościami na tychże siewkach?? Pewnie całkiem sporo ptaszorów na "krzyżackich" blachach;)
Chętnie bym was tam odwiedził, ale praca , ale za to już wkrótce będe będe kierasam na Kopaniu...
pozdro ze śródlądzia dla wszyskich z UW
_________________ Paweł Sieracki "Mass" Bird Ringing Project
Właśnie wróciłem z UW i donoszę że ptaszki nadal są ale w mniejszej liczbie tak jak i stonka turystyczna . Pogoda znośna acz potrafiło popadać poza tym atmosfera jak najbardziej OK GBE siedzi i łapie wszystko co biega po plaży a dzisiaj nawet dorwał 2 argentaty i 2 śmiechy, a poza tym odczytał 5 marchew!!
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum