Hej
Wracając do tematu rybitw w porcie w Gdyni. Urząd Morski w Gdyni zerwał umowę z dotychczasowym wykonawcą, co jednoznacznie wskazało na winnego opóźnień - bynajmnije nie były to rybitwy. Teraz rozpisany był nowy przetarg a w nim:
Cytat:
OGŁOSZENIE O ZAMÓWIENIU robota budowlana
Przebudowa Falochronu Głównego w Gdyni wraz z modernizacją systemu nawigacyjnego sekcja 52-109
Oficjalna nazwa i adres zamawiającego: Dyrektor Urzędu Morskiego w Gdyni,
81-338 Gdynia ul. Chrzanowskiego 10
[...]
PRZEDMIOT ZAMÓWIENIA
Przedmiotem postępowania jest wykonanie przebudowy Falochronu Głównego w Gdyni na odcinku od 52 do 109 sekcji (1078 m) polegającego na:
1. Wykonaniu konstrukcji podwodnych
2. Naprawie ścian skrzyń
3. Wykonaniu konstrukcji nadwodnych
4. Montażu wyposażenia
5. Wykonaniu instalacji elektrycznych
6. Wykonaniu stanowisk lęgowych [...]
Hej,
dostałem właśnie, choć gdzies wsadziłem i szczegóły piszę z głowy, pismo z Ministerstwa Środowiska, pozwalające firmie Hydrobudowa na płoszenie chronionych ptaków na falochronie głównym w Gdyni. Jest tez kompensacja na sąsiednim falochronie i wyspa w UW - choć tylko ta daleko od brzegu. Zobaczymy co rybitwy wymyślą, na pewno prace uniemożliwią im gnieżdżenie się w miejscu z 2006 r. a układ łach połączył wyspę z 2007 r. z lądem. Ciężka sprawa.
inna rzecz z tą inwestycją. Śledzę jej losy i przeglądam strony internetowe Urzędu Morskiego w Gdyni regularnie - i jakoś dowiaduję się o nowym wykonawcy albo z prasy, albo z pism MŚ...
Hej,
Niezależnie od tego czy czubate będą w UW w tym roku - czy nie,
będziemy pilnowac tego miejsca przed stonką turystyczną.
założyłem w tym celu nowy wątek, ale tu nadal jest miejsce na wpisywanie perypetii tych ptaków w naszym kraju.
Pozdrawiam
Szymon
Hej,
wygląda na to, że jest szansa na lęgi czubatek w UW. Wyspa daleka wyiętrza się coraz mocniej, do tego powstało małe coś niedaleko cypla... Trzymamy kciuki i mamy już plan pilnowania w maju (11 najniebezpieczniejszych dni).
Pozdrawiam
Szymon
Hej,
z największą przyjemnością mogę donieść, że rybiwa czubata jest nadal gatunkiem lęgowym w Polsce!
Co prawda nie właziliśmy do ich kolonii - jest na wysepce niedaleko cypla w Ujściu Wisły - ale ptaki zachowują się wybitnie kolonijnie. Ok. 70 ptaków stale przebywa w jednym miejscu, natychmiast wracaja po spłoszeniu itd. - zapewne są już pierwsze zniesienia (analogicznie do 2006 r. w porcie w Gdyni, gdzie 10.05 było 30 zniesień i podobna liczba ptaków).
Oprócz czubatek w UW naliczylismy dziś ok. 13:00 (czyli nie są to maksymalne liczebności) - aż 70 rybitw białoczelnych, niestety w większości tokuja i kopia dołki na... cyplu, a nie na wyspie. Towarzyszy im setka rzecznych, w tym pierwsze 4 zniesienia. Wyspa pocięta jest tropami ssaków (wydra? lis?) - jak na fotkach cos będzie widac to postaram się oznaczyć - bo odczuwam niepokój, że te lęgi się nie udadzą.
Druga setka (z okładem) rybitw rzecznych jest na wyspie czubatych. Wyspa ta dodadkowo jest ulubiona przez kormorany i foki - dzis były aż 4. Tokuje tez tam ostro para srebrzaków, co nas nie cieszy. Fotki i info o walkach z grodzeniem i pilnowaniem cypla napiszę w wątku o Ujściu Wisły i na www.kuling.org.pl. Ale chyba nie dziś, bo padam z nóg.
okuje tez tam ostro para srebrzaków, co nas nie cieszy.
Kiedyś znajomy opowiadał mi o swoim pobycie w Australii, mówił, że tam projekt ochrony ichniejszego podgat. rybitwy białoczelnej zawierał w sobie tępienie jakiegoś tam gatunku dużej mewy. Wg mnie z czymś takim to trochę przedobrzyli w dopomaganiu naturze, ale właściwie w jakim stopniu taki srebrzak szkodzi rybitwom?
_________________ ceterum censeo Carthaginem esse delendam
W 2006 r. na falochronie z rybitwami gnieździło się ok. 40 par srebrzaków. 39 par nie sprawiało kłopotów, bo były z dala od kolonii i były skutecznie odpędzane. Wokół gniazda jednej, jedynej pary argentyn położonej przy samej kolonii rybitw (ok. 3 m) były resztki kilkunastu zeżartych piskląt rybitw i podobnej liczby śmieszek (piszę z głowy). A co zjadły i nie zostawiły resztek to ich.
Zdecydowanie uważam, że na naszym etapie wyszkolenia srebrzaków w wyżeraniu rybitw wystarczy takie srebrzacze gniazda położone za blisko - odsuwać. Oczywiście przesunięcie lęgu o 40m może sprawić, że rodzice do niego nie wrócą, ale nie jest to szkoda, której nie można zaakceptować.
W tym roku może być jednak zupełnie inna sytuacja. Srebrzaki w okresie lęgów nie są widywane np. na wysypiskach śmieci (wiemy to, bo w 1999 albo 2000 plastikowaliśmy je łapiąc na gniazdach w Gdyni) - zapewne żerują na odpadkach rybackich. A w tym roku zanosi się, że w czerwcu nie będzie połowów dorsza... To może mieć decydujący wpływ na rozwój wypadków.
Pozdrawiam
Szymon
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum