A na stronie o ujściu dodane dokumenty z tegorocznych działań - w tym sprawozdanie z czynnej ochrony jakie wysłaliśmy do WKP. Dokument ciut obszerny, na www jest tylko skrótowo omówiony, więc jak kogoś temat interesuje - koniecznie musi sobie ściągnąć.
Chętnie bym sobie ściągnął, ale po kliknięciu na sprawozdanie pojawia się komunikat o niemożliwości odnalezienia strony
Hej,
to prawda że z odczytami rybitw nie jest różowo i o pomyłki łatwo, ale:
- odczytywał Gerard Bela z niewielkiej odległości, a on ma nadwzroczność.
- odczytał kilkanaście całych numerów i wszystkie należały do rybitw czubatych, tymczasem obrączki tej wielkości zakładane są na szereg gatunków (możnaby pokusić się nawet o ocenę szansy pomyłki, która jest "niezauważona" - ale tu dla mnie raczej jest to kwestia zaufania i jakiegoś "dowodu" na nie, a takiego brak)
- nie planowaliśmy i nie łapaliśmy dorosłych ptaków w kolonii - ale może takie "rozpoznane" matuzalemy trzeba. W końcu jest to mocno szokująca wiedza - nie jest to rekord dla stwierdzenia w Polsce?
Urząd Morski w Gdyni zaprasza nas na spotkanie, które odbędzie się w Urzędzie Morskim w Gdyni w dniu 4 grudnia 2007 r. o godz. 13:30 w sali konferencyjnej. Celem spotkania będzie dyskusja mająca na celu rozwiązanie wskazanego przez nas problemu ograniczenia żeglugi w sąsiedztwie rezerwatu przyrody „Mewia Łacha”. Każde wsparcie mile widziane
A przy okazji dostałem odpis skargi kasacyjnej do NSA na prawomocny wyrok WSA unieważniający pozwolenie na przebudowę falochronu Tym razem nie pisał tego prawnik UMor tylko wynajęta kancelaria - i żeby to zrozumiec trzebaby mieć łeb jak wiadro - jak mawiał mój znajomy. Najgorsze jest to, że w gąszczu niezrozumiałych wywodów meritum sprawy jawi się jako nieistotny dodatek do dokumentacji, której skarżący nadaje cech samoistnego bytu. I pewnie tak wygląda prawo administracyjne w Polsce i to jest tragedia - bo każde usankcjonowane kłamstwo nabiera niezwykłej siły prawnej.
nie mam tego w wersji elektornicznej, ale od biedy mogę przesłać ksero - a w wolnej chwili, którą planuje miec w marcu 2008 - mogę wskanować
Hej,
spóźniona relacja ze spotkania w Urzędzie Morskim
zładowaliśmy sie spora ekipą, oczywiście spóźnieni. Ale spóźnienie było anonsowane, więc trudno. Sala w UM była pełna - ze 30 osób, w tym WKP - Joanna Jarosik i przedstawiciele RZGW. Poza tym różne komórki UM, a nawet prawnik (nie chcę zgadywac nawet czy to ten od WSA ). Wszystko pod egidą p. Stelmaszyk-Świerczyńskiej. Generalnie mieliśmy propozycję by ograniczyć ruch jednostek turystycznych jakimś zarządzeniem dyrektora UM w promieniu 500m i oznakowac to pławą. Pława okazała się niemozliwa, ze względu na ruch piasku (choć kawałek dalej jest pława oznaczająca początek toru wodnego - trudno mi wnikać - pewnie to i koszty i kłopot).
Pierwszym pomysłem było rozszerzenie rezerwatu na obszar wody (dziś obejmuje ląd, w tym wynurzające się łachy). W trakcie dyskusji okazało się, że nie wiadomo, czy w ogóle wojewoda może objąć łachy ochroną rezerwatową, a o wyznaczaniu rezerwatów na morzu to w ogóle nie ma ani słowa w ustawach.
Konsekwentnie proponowałem ograniczenie ruchu za pomocą "zwykłego" zarządzenia porządkowego dyrektora UM. Prawnik wertował ustawy i okazało się, że owszem ograniczenia w ruchu mozna ogłosić, ale ze względu na "ochronę środowiska wodnego w celu uniknięcia zanieczyszczenia substancjami ropopochodnymi" czy jakoś tak. Ani słowa o ptakach...
A na koniec okazało się, że zgodnie z istniejącym zarządzeniem, wszelkie pontony, kajaki, łódki poniżej 8m nie mogą zbliżać sę do brzegu na mniej niż 180m poza wyznaczonymi torami. Czyli jest podstawa prawna by wyganiać. I wystarczyło to znaleźć i nam meilem napisać zamiast zwoływac wielkie zebranie - ale OK.
Mam wątpliwość co do serferów - ale jeżeli ich to zarządenie nie obowiązuje, to zaraz się okaże, że im nie wolno niczego zabronić - bo nie ma podstaw prawnych...
Pierwszym pomysłem było rozszerzenie rezerwatu na obszar wody
Nawiasem mówiąc od dłuższego czasu planowane było powiększenie powierzchni rezerwatu (o część lądową od strony Świbna) wraz z ustanowiem otuliny. Czy to jest jeszcze aktualne
szymbz napisał/a:
Konsekwentnie proponowałem ograniczenie ruchu za pomocą "zwykłego" zarządzenia porządkowego dyrektora UM. Prawnik wertował ustawy i okazało się, że owszem ograniczenia w ruchu mozna ogłosić, ale ze względu na "ochronę środowiska wodnego w celu uniknięcia zanieczyszczenia substancjami ropopochodnymi" czy jakoś tak. Ani słowa o ptakach...
A nie mogł by wydać zarządzenia ze względu na ochronę obszaru N2k
Nawiasem mówiąc od dłuższego czasu planowane było powiększenie powierzchni rezerwatu (o część lądową od strony Świbna) wraz z ustanowiem otuliny. Czy to jest jeszcze aktualne
Nie wiem
Cytat:
A nie mogł by wydać zarządzenia ze względu na ochronę obszaru N2k
A jednak twierdzą, że w ich przepisach, gdzie pisze co mogą wydać i kiedy, nie ma słowa o N2k. Jest o ochronie środowiska przed zanieczyszczeniem.
Ale ich prawnicy dostali właśnie baty przed WSA od OTOPu
Pozdrawiam
Szymon
[ Komentarz dodany przez: Rey: 2007-12-15, 11:52 ]
A w inne przepisy patrzyli
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum