Właśnie wróciliśmy z Radkiem Kozikiem z rozstawiania obozu.byliśmy tylko we dwóch, nie było lekko ale jakos daliśmy radę.
(niestety ani Radzio ani ja nie mogliśmy dłużej zostać, ale czarną robotę odwaliliśmy )
cały sprzet już przetransportowany. przez dwa poprzednie dni rozstawialiśmy namioty i organizowaliśmy obóz.
sztabówka/obrączkarski stoi, kuchnia i dwie "sypialnie".
dzisiaj skręcaliśmy wacki i część już jest rozstawiona.
przed wieczorem przyjechała zmiana, dwoje załogantów i kierowniczka z Gdyni.
1.JPG
Plik ściągnięto 32 raz(y) 34,19 KB
2.JPG
Plik ściągnięto 35 raz(y) 110,29 KB
3.JPG
Plik ściągnięto 36 raz(y) 119,71 KB
4.JPG
Plik ściągnięto 36 raz(y) 49,97 KB
5.JPG
Plik ściągnięto 33 raz(y) 121,89 KB
_________________
bynajmniej nie wody pragnie.... ten, co zanurza sie w bagnie.
Opiekun klienta i doradca d/s inwestycyjnych w Nordea Bank
Może ktoś wie, jak wygląda sytuacja w obozie? Czy są rozstawione wacki, czy wciąż oczekiwanie na spadek wody? Jestem zapisany od 1.08 i nie wiem czy jest sens jechać w tym terminie?
_________________ Nie jest dobrze...
To są trudne rzeczy...
woda opada bardzo szybko, odsłaniają się fajne żerowiska więc jest spora szansa że ptaki wrócą:) niech się nowa załoga nie zniechęca! przy najwyższym stanie wody mieliśmy rzucone dwa wacki (3 pisiki:), ale wczoraj został w obozie tylko Radziu więc trzeba było zawinąć sprzęt. jak trochę podeschnie grunt i będą siły w załodze to przerzucicie obóz na stare miejsce i będzie git! póki co na wale polecam filtr UV50:)))
ps. Madziu - szefowa prosi o foty;)
Od 3 wieczorem, do 9 sierpnia rano siedziałem na obozie. Z powodu powodzi obóz na końcu wału (ale ma to taką zaletę, ze bliżej na obchody). Złapało się nie za wiele ptaków, obserwacyjnie nawet nieźle (można przeczytać tutaj ). Z ciekawszych złapanych to brodziec pławny, kilka sieweczek obrożnych i rzecznych, samotnik i łęczaki. Z jedengo obchodu było 8 pieskliwców, z czego 3 z obrączkami z poprzednich lat (z 2005, 06, 07) z tego obozu. W sieć postawiona zaraz przy wale złapały się 2 zimorodki.
zimorodek.jpg
Plik ściągnięto 30 raz(y) 100,08 KB
sieweczki.jpg
Plik ściągnięto 29 raz(y) 91,09 KB
łęczka i pławny.jpg
Plik ściągnięto 34 raz(y) 126,99 KB
obóz.jpg
Plik ściągnięto 27 raz(y) 101,07 KB
wisła.jpg
Plik ściągnięto 30 raz(y) 81,75 KB
_________________ Nie jest dobrze...
To są trudne rzeczy...
Hej!
W środe na krótko wskoczyłem zobaczyć co słychać na obozie i żal było odjeżdzać, bo atmosfera korciła, ze hej! Zapach nadwislańskiego grzanego wina uzupełnia ją fantastycznie. Załogowo bez szału (ale za to jakość;): niestrudzona afrykanka Jacket oraz Kaśka (zapytanie do MSC: czy ona jest Dziką Babą?, bo jak tak to powinienem tego tytułu tutaj użyć...), no i kierowniczy Radek. Na weekend zjeżdza większa ekipa raczej, więc może odgonią Złego wiadomo czym Siewek jak na lekarstwo, chyba czekają albo sie mocno rozproszyły na coraz bardzie odsłaniającym sie po powodzi piachu. Ale w powietrzu lata co nieco i kto wytrwały to zadowolony bedzie. Zachęcam do odwiedzenia i zaliczenia kilku obchodów, bo to ostatnia okazja...
pzdr
Cezar
Hej!
obóz oczywiście jeszcze na wale - nie było mocy przerobowej zeby go przenieść , a poza tym stare miejsce dopiero od niedawna sie przesuszyło po powodzi. Wygląda na to, że tak juz zostanie do końca, bo nie będzie się opłacało na krótki okres latać z całym majdanem, tym bardziej, ze aktualna pogoda pozwala przewidywać kolejną falę...
pzdr C.
suchy szlam.JPG Po powodzi zostało na piachu.
Plik ściągnięto 2728 raz(y) 61,15 KB
na wale Pawlowice.JPG Żywa reklama Pawłowic, czyli Kaśka vel Pudzian ;) i przycupnieta Jacket koło kuchennego.
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum