Witam!
W lipcu wybieram się na obóz do Lisiewa. Bardzo proszę o krótki opis, jak wyglądają te obozy, jakie są warunki. Zupełnie nie wiem, czego się spodziewać.
Generalnie obozy są coś na kształt dużego biwaku na którym łapie się ptaki!!!
Kierownikiem zapewne będzie dr Rober Krupa (przemiły i zabawny człowiek), cóż można więcej powiedzieć trzeba przyjechać i sie przekonać, to jest najłatwiejszy sposób na zobaczenie jak to wygląda!! Jeśli masz jakieś bardziej szczegółowe pytanie to daj znać postaram się udzielić odpowiedzi!!!
Nagor a Ty kiedy bedziesz? Ja czekam na syganł od doktora z data rozbijania obozu bo obiecałem sie pojawić Później też napewno przyjade ale jeszcze nie wiem kiedy
No ja będę na pewno na rozbijaniu obozu czyli 5 lipca. Zostaje do niedzieli a następny mój termin to okolice końca sierpnia no i może zwijanie obozu!!!
Dzięki za odpowiedź!
O tym, jak obchodzić się z ptakami dowiem się na miejscu. A jak wyglądają warunki sanitarne, wyżywienie, itp? Możecie poradzić co spakować?
Hej,
generalnie wszystko do spania (poza śpiworem) - jest. Podobnie jedzenie, mydło, woda itp. Ale oczywiście warto mieć swojego ulubionego pluszaka i inne takie - bo standart obozowy bywa srogi Drobne na napoje różne też.
To co jest na obozie ornitologicznym oczywiste dla każdego kto wie o co chodzi - a jest nieoczywiste dla nowych - to nie są kolonie ani nic w formie zorganizowanego wypoczynku. Nie ma programu zajęć ani jadłospisu. Jak są ptaki to jest huk roboty, obiad się zrobi, albo zrobi się międzynarodowy dzień bez obiadu. Jak ptaków nie ma to może być nudnawo i zrobi się ognisko albo się śpi. Kierownik ma władzę absolutną i najczęściej wynajduje zajęcia na dużą część dnia, chyba, że straci zaufanie co do jakości wykonania powierzonego odcinka frontu zadań. Czyli nic pewnego
A na piedestale są ptaki i jak są - to naprwdę jest super.
Pozdrawiam
Szymon
Warunki sanitarne typowo obozowe. Woda pitna i do mycia dowożona jest w beczce. Większość załogantów korzysta z kąpieli w Wiśle, ale nie wszystkim to odpowiada i wcale im się nie dziwię Ja sam jednak kąpałem się i nic mi sie nie stało. Najważniejsze, żeby tej wody nie pić
A co zabrać? Ciepłe ubrania, śpiwór, karimatę lub materac, lornetkę, latarkę, nakrycie głowy. Nie musisz brać żadnych naczyń.
Aha - na obozach Kulinga obowiązuje ważna zasada : osoby, które przyjeżdżają na obóz przywożą ciasto. I jest to zasada ściśle przestrzegana.
Widze że na rozbijanie zbiera sie całkiem sympatyczna ekipa
A bałem sie że będe harował przez dwa dni jak wół... no ale to zmienia postać rzeczy
Damy rade
skoro zapowiada się że będzie tak liczna ekipa na rozbijaniu Lisewa to myślę że w weekend postawimy cały obóz na nogi i poskładamy wszystkie wacki!!!
Tylko mam nadzieje że Robert się nie spóźni ze sprzętem!!!
to nie są kolonie ani nic w formie zorganizowanego wypoczynku
Cytat:
jest huk roboty
Na to liczę! Nicnierobienie jest dla mnie nieznośne. Byłam na młodzieżowych koloniach i nabrałam doświadczenia - dlatego w tym roku szukałam jakiegoś obozu z sensem. Mam nadzieję poznać sympatycznych ludzi i zrobić coś pożytecznego.
Sprawa wyżywienia jest dla mnie ważna ze względu na alergię - przygoda z zupką chińską może skończyć się nieprzyjemnie. Mogę zabrać własny prowiant, nie ma problemu, ale muszę z góry wiedzieć
Obozy kulingowskie maja bardzo głęboki sens badawczy gdyż są organizowane od 1983r., chyba bo nie jestem pewien!!! Co do posiłków to generalnie prym prowadzi tzw. "pulpa" czyli mieszanina różnych szkół kulinarnych, doświadczenia załogi a skład jest uzależniony od ilości dostępnych składników w obozie!!! Raczej zupki chińskie nie są w menu obozu a w razie potrzeby niedaleko jest jakiś sklep
P.S.
roboty zawsze jest dużo na przykład zorganizowanie opału na ognisko!!!!
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum