, Bernikla kanadyjska (Branta canadensis) - Największa z europejskich gęsi. ...
Krystian napisał/a:
2. Komisja Faunistyczna zarządziła: ...Brandta canadensis - Bernikla kanadyjska
przeciez to jest przyjety przez ludzi (naukowcow) status tego gatunku w Europie i Polsce, ktory ma na celu jakies wpasowanie tej glupiej gesi w miejscowa awifaune, co nie znaczy, ze gatunek ten jest uznawany za RODZIMY
to tak jakby ktos zarzadzil ze afrykanie tez naleza do slowian bo kilku z nich zalozylo rodziny w Polsce
Logan - przecież ja nie twierdzę, broń Boże, że Bernikla kanadyjska to gatunek rodzimy!
ps. dobrze, że zmieniłeś pierwotną wersję powyższego posta bo była ... hmmm ... poniżej Twojego poziomu
Według KF to bernikla należy do kategorii C, czyli: gatunki introdukowane przez człowieka rozmyślnie bądź przypadkowo, które utworzyły samodzielnie utrzymujące się populacje (pojaw wtórnie naturalny).
To, że należy zgłaszać tylko lęg, nie świadczy o rodzimości gatunku.
Krystian napisał/a:
Skoro Lars Jonsson nazywa ją gęsią europejską, to dla mnie może być również gęsią polską
Dla mnie zdecydowanie NIE może. Troszczenie się o rodzime gatunki polega także na niedopuszczeniu do konkurencji ze strony gatunków obcych, które będąc w nowym sobie środowisku są częstokroć bardziej ekspansywne, zajmują te same nisze co gatunki rodzime, pewne spokrewnienie prowadzić może jak w tym przypadku do hybrydyzacji, itd itd.
Bardzo dobra inicjatywa pozbycia się bernikli, a przynajmniej nie dopuszczenie do lęgów nie jest tylko sztuką dla sztuki, bo ktoś powiedział że jak obcy gatnuek to od razu zły. Zagrożenie jest jak najbardziej realne, a w tym przypadku bardzo poważne.
Jeszcze dodam :" W skali globalnej, inwazyjne gatunki obce (Invasive Alien Species, IAS) stanowią obecnie największe, poza utratą siedlisk, zagrożenie dla różnorodności biologicznej."
żródło: http://www.iop.krakow.pl/ias/projekt.asp
PS.Podobna dyskusja znajduje się w temacie "obce gatunki". Może by to połączyć?
dzis na Przymorzu juz tylko 5 pisklakow - ponoć od piatku juz ta piatka tak pływa. Jest wiec nadzieja że coś wyspecjalizowało się w wyżeraniu pisklaków i jak zaczęlo tak może skończy. Będzie naturalnie i jak niektórzy wolą po Bożemu.
GATUNKI DZIKO WYSTĘPUJĄCYCH ZWIERZĄT OBJĘTYCH OCHRONĄ ŚCISŁĄ, Z WYSZCZEGÓLNIENIEM GATUNKÓW WYMAGAJĄCYCH OCHRONY CZYNNEJ
(...)
207 kaczkowate - pozostałe gatunki, z wyjątkiem:
- bernikli kanadyjskiej Brandta canadensis
(...)
(z ROZPORZĄDZENIA MINISTRA ŚRODOWISKA z dnia 28 września 2004 r.
w sprawie gatunków dziko występujących zwierząt objętych ochroną
; Dz. U. Nr 220, poz. 2237)
ok, Namor, mój błąd
(swoją drogą: kto i po jaką cholerę umieszcza gatunki wprowadzone sztucznie pośród chronionych U roślin to byłoby nie-do-pomyślenia... )
Żeby była jasność co do prawnych i etycznych aspektów zabawy z gdańskimi berniklami:
1. cokolwiek zdecyduje zrobic będzie (już jest w zasadzie) konsultowane z wieloma osobami - nie chcę podawać nazwisk, bo część z nich sama może się tu wpisać, ale jak decyzje zapadną, to nie będę robił żadnych tajemnic
2. wszystko będzie zgodnie z prawem, jestem formalistą. Ścieżka postępowania jest mi znana i możliwa do przeprowadzenia. Nawet żeby sprzedac je na rynku.
3. spójrzcie w rysunek genealogii - w całej dzisiejszej populacji gdańskiej tylko dwóm dorosłym ptakom (jeden na rysunku nie ujęty) nie mogę przypisać na 100% pochodzenia z ZOO! A z tych dwóch jeden gnieździ się za płotem ZOO - to nie jest fragment zdziczałej europejskiej populacji - to jest ZOO, które się rozpełzło poza ogrodzenie. Po prostu hodowane ptaki gnieżdżą się w ZOO i są okaleczone, ale ich piskląt nikt nie wyłapuję i one w kolejnych latach gnieżdżą się poza ZOO aż zaczynają gnieździć sie na Bece zamiast gęgaw
4. Dwa lata temu byłem jednym z dyskutantów przeciwnych eliminowaniu bernikli (wtedy 1 para "rodzicielska") argumentując m.in. że nie wierzę w "obniżanie bioróżnorodności" przez inwazyjne, niedrapieznicze gatunki. Było minęło, w międzyczasie dostałem artykuły np. z Belgii (służę zainteresowanym) o tempie i konsekwencjach rozmnażania się tych gęsi tamże. Szkoda naszych ptaków.
5. Z osobistych powodów nie zamierzam zabijać tych ptaków ani zawozić je komuś do zabicia. Ale to rozwiązanie "jest na stole". Argumenty zwolenników sa takie, że jak zabija się tysiące gęsi w Polsce żeby je zjeść (też dzikich przecież) - to czemu te kilka miałoby robić komukolwiek różnicę, a korzyści odniesie rodzima fauna. Tak czy inaczej uważam, że są możliwe inne rozwiązania.
6. Okaleczanie czyli sterylizacja i pozbawianie zdolności lotu - hmm, dla mnie to nie jest barbarzyństwo, okalecza się pisklaki i one nigdy nie uczą się co to znaczy latać. Zresztą obstawiam, że 60% z tych pisklaków latać nie będzie mogło z powodu choroby, która wystąpiła w ub. r. Zastrzeżeń do sterylizacji zupełnie nie rozumiem, nikt tych ptaków na żywca nie będzie kroił...
7. Mandarynki też bym wyłapał i wysterylizował - ale to nie moja okolica.
Pozdrawiam
Szymon
PS. Może ktoś z Was zna miejsce, gdzie chętnie przyjmie się takie zwierzęta - w Gdańskim ZOO już jest nadmiar.
i jeszcze prawne aspekty
śmiesznie jest z tą ochroną częściową, bo niczym się nie różni od ścisłej. No, prawie niczym, bo ochrona częściowa oznacza, że za zgodą WKP można ustalić zakres pozyskania gospodarczego danego gatunku. Kiedyś się zastanawiałem, czy mógłbym wystąpić o zbieranie jaj srebrzaka i sprzedaż ich w hipermarkecie jako takie ekologiczne w panterkę - po coś w końcu jest chroniony częściowo a nie ściśle
co prawda rozważałem to tylko teoretycznie, aczkolwiek kiedyś na kaszubach zbierane były jaja śmiech w celach konsumpcyjnych no ale wtedy nie było jeszcze srebrzaków na Kaszubach ani nigdzie w okolicy, a jednak jajo srebrzaka to hoho w porównaniu ze śmiechą.
Pozdrawiam
Szymon
Wczoraj odwiedziłam gdańskie stawy. Na Przymorzu trzy stare ptaki i jak zwykle już nie doliczyłam się ile młodych. Na jeziorku (koło uniwerku) ta druga para z pięcioma młodymi.
Szymon kiedy tamte z drugiej pary były obrączkowane
Jeżeli chodzi o Jelitkowskie to były obrączkowane jako pisklaki a plastiki dostały tej wiosny.
Używanie określeń par i ich numerowanie nie jest zbyt pomocne
Pozdrawiam
Szymon
PS. Może ktoś z Was zna miejsce, gdzie chętnie przyjmie się takie zwierzęta - w Gdańskim ZOO już jest nadmiar.
Szymon,
a moze trzeba napisac na jakas liste/forum hodowcow egzotow, mysle ze nawet by sami przyjechali aby je wylapac!!
Pokracze troche jeszcze zlowieszczo, kwestia najblizszych lat jesli nie miesiecy sa legi gesiowek egipskich.... a to dopiero ponoc jest agresywny gatunek w stosunku do innych legowych ptakow!!
Hej,
no i napisałem na forum hodowców zobaczymy
w załączeniu dałbym update genealogii (na podstawie doniesień innych) - ale nie chce mi się załadować!
może tak:
Pozdrawiam
Szymon
A ja pozwolilem sobie napisac w skrocie o naszych berniklach na miedzynarodowym FORUM: birdforum.net
TUTAJ !!!
Narazie jest tylko jedna odpowiedz... i jak sie okazuje nie tylko gegawa jest zagrozona
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum