dzis po pracy postanowilem posprzatac nieco rozpieprznik pozimowy w ogródku, a że ptak się kręcił pomyslalem rozstawie siatke i przy okazji może coś złapie.
W godzine i 10 min (po 15 zacząłem) w jedną siatke złapałem 106 ptaków bez obrączek w tym:
bogatka 60
dzwoniec 35
czyż 1
modra 9
masakra na calego w trochę ponad godzinke Nie było niestetu żadnych ptaków z obcymi lub innymi niż moje obrączkami
W godzine i 10 min (po 15 zacząłem) w jedną siatke złapałem 106 ptaków bez obrączek
Ładne tempo - 1,5 ptaka na minutę No, ale to co niedawno napisał Grzesiek to nie tylko powaliło mnie na kolana, ale położyło całkowicie plackiem na ziemi. W ogóle osiągi macie ekstra.
Dziś zaskoczyła je siateczka w którą wpadły.
bogatka- 460
modraszka - 88
dzwoniec - 7
czyż - 5
mysikrólik - 1
nie wszystkie sikory dostały obrączki,ponieważ mi się one skończyły, więc narazie koniec obraczkowania!
no to miales pełne ręce roboty Wynik historyczny! Respekty
Wychodzi na to z prostej chłopskiej matematyki zę coby złapać sikre z obcego kraju trza złapać min 100 ptaków, a potem to już z każdą kolejna setką bankowo kontrola kolejna. Trza łapać - mnie zostało 300 obraczek - wiec mam szanse na 3 obcaki
no to miales pełne ręce roboty Wynik historyczny! Respekty
Wychodzi na to z prostej chłopskiej matematyki zę coby złapać sikre z obcego kraju trza złapać min 100 ptaków, a potem to już z każdą kolejna setką bankowo kontrola kolejna. Trza łapać - mnie zostało 300 obraczek - wiec mam szanse na 3 obcaki
Ja złapałem na prywatne konto już parę tysięcy bogatek i żadnej zwrotki z tego nie miałem i nie mam - nie tylko zagranicznej, ale nawet i krajowej. Nie tak prosto jednak chociaż Grześkowe wyniki temu zaprzeczają.
Michu, dziś postanowiłęm zadać kłam twojemu stwierdzeniu, a tym samym potwierdzić swoją teorie ...ale sie nie udało i wyglada że ta moja jest jakaś nieco lipna , a Twoja gorą.
Przed chwilą w 1,5 h w jedna siateczke złapałem 107 bogatek i żadnej z blachą.
Do tego 10 czyży i 2 modre.
Bogatka nadal jak szalona dziczy w ilościach hurtowych. Gdyby dziecko spało mi w dzień z 5 godzin (zamiast 2) - zawalczyłbym z Grzeskowym rekordem
Ja złapałem na prywatne konto już parę tysięcy bogatek i żadnej zwrotki z tego nie miałem i nie mam - nie tylko zagranicznej, ale nawet i krajowej.
Miałem za to z modraszki znalezionej kilometr od miejsca zaobrączkowania .
To się nazywa dalekodystansowa migracja
Zdecydowanie lepiej to wygląda z wiadomościami z sikor nad Morzem
w zeszłym roku na jakieś 3 czy 4 tysiące sikor w październiku na Kopaniu
miałem z 7 zagranicznych zwrotek (Litwa & Rosja) a kolejne mogą jeszcze być.
Też jestem pod wrażeniem tego, co wyczynia Grzegorz. To jest właśnie specyfika wybrzeża. U nas tutaj w centrum Polski jest to raczej abstrakcja.
Też już trochę sikor złapałem i jak do tej pory mam tylko jedną wiadomość powrotną. Modraszka z Litwy złapana na wiosnę ubiegłego roku przy karmniku w Kole.
A no i jeszcze ponad 80 sikor z obcymi obrączkami złapanymi tej zimy w Ogrodzie Botanicznym. Tyle tylko, że to miejscowe ptaki obrączkowane w sezonie lęgowym.
...Wychodzi na to z prostej chłopskiej matematyki zę coby złapać sikre z obcego kraju trza złapać min 100 ptaków, a potem to już z każdą kolejna setką bankowo kontrola kolejna...
Tu masz rację, wczorajsza setka to potwierdza, kolejna belgijka, lecz w dzisiejszej setce nic obcego.
Prawdę mówiąc to wszystko kwestja przypadku, do tej pory przez 15 lat miałem tylko jedną bogatkę z zachodu i 3 modraszki ze wschodu
Zadanie wykonałem choć niedosyt pozostał Pogoda podła - padało cały czas i ptak średnio chciał atakować sieci. Ale w akcie desperacji - tak jak napisał Grzesiek - ptaków ubywa w oczach - postanowiłem po raz ostatni tej "zimy" jednak zaciagnąć siecią.
Złapałem 136 bogatek, 19 czyży, 5 dzwonków. W zestawie bogatkowym jedna LITHUANIA, w pierwszej setce - gdzieś koło 80 ptaka.
Nie jest to Belg, Francuz czy inny Holender ale zawsze obcak. Poczekam na takie kosmosy które w Międzyzdrojach się łapie do przyszłego sezonu , trzeba tylko zgapić te zanęte którą Grzesiek sypie do swojego karmnika.
Grzesiek - podeslij do Seby wyniki - dodamy do przyłowów i rekordów i powoli bdziem kończyć walke karmnikową - 7 tys pęknie jak nic
AK rozwija się i mam nadzieję, że z roku na rok będzie fajniej/więcej/lepiej. i tu mój na razie nieco jeszcze nieoszlifowany pomysł: na QLINGU są coroczne spotkania kierownicze - ustalanie co i jak dalej / wspólne pomiary/ jakas woda mineralna;-) etc
może by tak zrobić jakiś weekend w szeroko rozumianym "lecie" na spotkanie kludzi którzy zimą ryzykują odmrożeniem dupy żeby złapać parę bogatek? taki towarzysko-roboczy work- shop? co ? wspólnie napić sie piwa i obgadać na żywo co i jak next winter? NIC tak nie integruje jak wspólne marudzenie przy ognisku z n-tym browarem w ręce gdzieś w terenie...na razie rzucam temat? myślcie panny i chłopy.. może da rade?
tata Achil
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum