FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy  RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  AlbumAlbum
Google  

Poprzedni temat «» Następny temat
Przesunięty przez: Wiacek
2007-02-19, 20:02
Muchołówka amerykańska
Autor Wiadomość
bartekmtb 

Posty: 9
Skąd: Rzeszów
Wysłany: 2008-09-19, 18:45   

nie wtedy roslinka sobie odpoczywa a bedzie zyc z tego co dostala przez cale lato :]
 
 
 
Łukaola 


Posty: 81
Skąd: wa-wa
Wysłany: 2008-09-22, 19:01   

i przez fotosynteze...

rajciu ale sie rozpisaliscie:|

CZUJE SIE NIEPOTRZEBNA ŁEEEE :cry: :cry: :cry: :cry: :cry: :cry:


a co to bartka- niema za co xDD

ładna masz roslinke tomku ;];];]
_________________
hey! Guess what? I'm gay!! xDxD

Olka
 
 
 
Łukaola 


Posty: 81
Skąd: wa-wa
Wysłany: 2008-09-27, 16:34   

KURRRR!!!!!!!

wyjechałam na 3 dni i kiedy wrocilam moja roslina w zasuszonej ziemi stała prawie zdechła... :| |||

co robiiiic?!
_________________
hey! Guess what? I'm gay!! xDxD

Olka
 
 
 
bartii 

Posty: 2
Skąd: krotoszyn
Wysłany: 2008-10-04, 06:35   

Witam jestem poczatkujacym hodowcom mucholowki.
Chce kupić nasiona tej rośliny lecz nie wiem czy potrzebuje jakieś specjalne warunki do kiełkowania, kiedy ja się wysiewa, czy jest trudna w uprawie, czy nasiona ktore po zebraniu maja juz 3 miesiace potrzebuja stratyfikacji?

Za odpowiedzi z góry dziękuje
 
 
 
natali 

Posty: 2
Skąd: Białystok
Wysłany: 2008-10-12, 11:03   pytania

Witam serdecznie. Już od dwóch dni czytam ten wątek, bo jak łatwo się domyśleć zainteresowałam się muchołówką. Trzy dni temu w realu zobaczyłam tego małego potworka gdzieś na półce, bardzo mi się spodobał, ale oczywiście przed kupnem wolałam się zorientować jakie musi mieć warunki, aby nie padł mi po tygodniu.
Muchołówka już się grzeje u mnie na parapecie w słoneczku. Wygląda nieco mizernie, ale mam nadzieję, że uda mi się doprowadzić ją do porządku. Od razu dostała ode mnie miseczkę wody, która od razu została wchłonięta w całości. W sklepie miała dość sucho i stała gdzieś w głębi półki, teraz znów stoi w wodzie i w świetle. W najbliższym czasie na pewno ją przesadzę do ładniejszej, a przede wszystkim wygodniejszej doniczki.
Mimo przeczytanych artykułów mam kilka wątpliwości odnośnie przesadzania i zimowania rośliny.
1. Czy podłoże to musi być czysty torf wysoki? Znalazłam gdzieś w piwnicy jakąś ziemię do kwiatków mającą w składzie torf niski, wysoki, korę i ziemię inspektową (nie wiem co to znaczy :/ ). Nadaje się czy szukać gdzieś czegoś pewniejszego? I o co w ogóle prosić w sklepie?
2. Mech mogę wyrwać na działce z trawnika i od razu go zasadzić do doniczki czy trzeba coś z nim jeszcze robić, jakoś przygotowywać?
3. Czy zabudowany nasłoneczniony balkon jest odpowiednim miejscem do zimowania? Tam raczej nigdy temperatura nie spada poniżej 0. A co zrobić gdyby jednak tak się stało? Wnosić do domu czy po prostu czymś okrywać? A jak będzie za ciepło, tzn. 12- 14* to może stać się coś złego czy raczej nic nie powinno się dziać?
4. No i ostatnie pytanie. Czy to już najwyższa pora na zimowanie? A jeśli tak to już wynosić roślinkę w chłodniejsze miejsce czy raczej zaczekać, aż nieco się wzmocni po ekstremalnych warunkach w sklepie? Dać jakąś muchę czy już za późno na jedzonko?
 
 
Lunatic_86 

Posty: 1
Skąd: Kielce
Wysłany: 2008-10-13, 17:33   

Mam muchołówke od niedawna, wyczytałem, że jedząc muchy uzupełnia związki azotowe tak?? Jeśli tak to co jeśli podlewałbym ją wodą z akwarium która też jest bogata w takie związki z przemiany materii ryb i ich pokarmu. Co do doniczki to czy mógłbym ją posadzić w kuli, w takiej jak można kupić w zoologicznym??
 
 
 
natali 

Posty: 2
Skąd: Białystok
Wysłany: 2008-10-13, 18:28   

Tutaj chyba nie doczekasz się odpowiedzi. Napisałam ci na insomnia.pl, ale to tylko moje zdanie, możesz czekać na ekspertów.
 
 
Łukaola 


Posty: 81
Skąd: wa-wa
Wysłany: 2008-10-20, 19:33   

przepraszam przepraszam przepraszam niemialam internetuu!!

co do natali ;]
ta ziemia nie jets dobrra musi byc torf (TYLKO TORF) nie odkwaszany i bez ZADNYCH minerołów
co do mchu to niewiem bo go niemam i nie jest bardzo potrzebny wiec sie nie fatyguj
jesli na balkonie nie schodzi tempertaura ponizej -2 to bedzie ok ale jesli tak sie dzieje to kiepsko i bedziesz musiala czyms nakrywac bo roslinka może sobie nie poradzic ;/
co do much to jak sie zamyka pułapka to mozesz jeszcze jej wrzucic ale ŻYWĄ!!
zimowania zaczyna sie od konca pazdziernika do konca lutego ;]
ma troszke czasu zeby sie jeszcze wzmocnic a przez zime sobie zaśnie a potem na wiosne ci wybije i bedzie piekna ;];]
a i co do przesadzania LUDZIE NIE PRZESADZAJCIE ROSLIN NA JESIEN!! ROBI SIE TO NA WIOSNE PO ZIMOWANIU!
PROSZE WAS NIE PRZESADZAJCIE BO ZROBICIE TYLKO KRZYWDE ROSLINCE
JEJ JEST NAPRAWDE BARDZO DOBRZE W TEJ DONICZCE ZE SKLEPU
A WIOSNA JUZ NIEDLUGO WIEC WYTRZYMACIE BEZ "ŁADNEJ DONICZKI"

prawda? :) :) :)

a i kolego/koleżanko z posta pod natalia :) nie woda z akwarium nie jest dobra . sa w niej rozne bakterie minerały itp ktore sa potrzebne rybkom do zycia. muchołowce niestety przeszkadzają
najlepiej poprostu kupic sobie 5 litrów wody destylowanej na stacji benzynowej i bedzie ok ;]
a jesli wam tak zalezy to woda odstana przegotowana i zakwaszona
(o zakwaszaniu na forum juz bylo. o wodzie zreszta tez :P )
_________________
hey! Guess what? I'm gay!! xDxD

Olka
 
 
 
ciekawy15 

Posty: 1
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2008-10-24, 15:54   

Witam mam wielkie pytanie :
Chcę sobie kupić muchołówkę ale wiem że ona śpi zimą. Jak bym jej w zimę nie kład spać to mogła by mi zakwitnąć w zimę ? i czy da się później zasadzić ją z nasion na wiosnę?

Tak samo z rosiczką bo chcę kupić to :

http://www.allegro.pl/ite...mucholowka.html

i czy by mi to teraz zakwitło jak bym je karmił ? i czy mogę je na wiosnę zasadzić sam?

Proszę odpiszcie :)

I jeszcze jedno śmieszne pytanko czy od nich śmierdzi? bo podonbo wali na 2 m?? :)
 
 
Łukaola 


Posty: 81
Skąd: wa-wa
Wysłany: 2008-11-01, 11:29   

hahhahhahaha aaa to zabawne xDDDDDDDDDDDDDDDDDDD
smierdzi tak? ahahaha
nie nie smierdzi xDDD
i jak jej nie przezimujesz to nie bedzie zbyt zdrowa no i nie jestm pewna czyten kwiatek wypusci
a pozatym to bardzo małe szanse ze ci sie uda te nasiona wychodowac i je zasadzic ;]
skoro nawet niewiesz zeROSICZKI NIETRZEBA ZIMOWAC to co dopiero co zrobic zeby rozmnorzyc muchołowke ;]
ich sie nie sadzi tylko kładzie na mokra ziemie ot cała filozofia ;]] gorzej jest wychodowac te nasiona
powodzenia ;];];];]
_________________
hey! Guess what? I'm gay!! xDxD

Olka
 
 
 
Cephalotus 
maniak przyrodnik


Posty: 1286
Skąd: Żary
Wysłany: 2008-11-03, 16:09   

natali napisał/a:
1. Czy podłoże to musi być czysty torf wysoki? Nadaje się czy szukać gdzieś czegoś pewniejszego? I o co w ogóle prosić w sklepie?


Dostępne dla przeciętnego śmiertelnika rośliny owadożerne wymagają kwaśnego torfu bez dodatków. Prosić o kwaśny torf bez żadnych dodatków. NIC INNEGO JAK TYLKO TO. Żadne ziemie torfowe czy inne cuda niewida. Ma być torf i kwaśny i koniec. A samemu moża potem dodać różne inne potrzebne składniki jak np. piasek do muchołówek. Oczywiście płukany, nie brudny z dworu.

natali napisał/a:
2. Mech mogę wyrwać na działce z trawnika i od razu go zasadzić do doniczki czy trzeba coś z nim jeszcze robić, jakoś przygotowywać?

Jeżeli nie uprawiasz mchu torfowca na trawniku, to tak samo Twoja muchołówka na trawniku nie urośnie. Więc twój trawnikowy mech ma niewiele wspólnego z muchołówkami. Nie cudować proszę. Mech to nie jest określenie dla jednej rośliny.

natali napisał/a:
3. Czy zabudowany nasłoneczniony balkon jest odpowiednim miejscem do zimowania? Tam raczej nigdy temperatura nie spada poniżej 0. A co zrobić gdyby jednak tak się stało? Wnosić do domu czy po prostu czymś okrywać? A jak będzie za ciepło, tzn. 12- 14* to może stać się coś złego czy raczej nic nie powinno się dziać?


Jak będzie za ciepło to nic na to nie poradzisz, zamrażarki nie rozmontujesz i nie będziesz chłodzić balkonu. Ale jak będzie za niska, tj. poniżej zera, na 100% spora część liścia zamarznie i zgnije. Może po jednym razie cała roślina nie padnie, ale kilka razy i masz trupa.

natali napisał/a:
4. No i ostatnie pytanie. Czy to już najwyższa pora na zimowanie? A jeśli tak to już wynosić roślinkę w chłodniejsze miejsce czy raczej zaczekać, aż nieco się wzmocni po ekstremalnych warunkach w sklepie? Dać jakąś muchę czy już za późno na jedzonko?


Oczywiście, zimować rośliny najlepiej od końca października do Marca. W zależności od temperatur najlepiej tak do połowy, ale można już skończyć na początku, jak również na końcu.

ciekawy15 napisał/a:
Witam mam wielkie pytanie :
Chcę sobie kupić muchołówkę ale wiem że ona śpi zimą. Jak bym jej w zimę nie kład spać to mogła by mi zakwitnąć w zimę ? i czy da się później zasadzić ją z nasion na wiosnę?

i czy by mi to teraz zakwitło jak bym je karmił ? i czy mogę je na wiosnę zasadzić sam?

I jeszcze jedno śmieszne pytanko czy od nich śmierdzi? bo podonbo wali na 2 m?? :)


Kiedy Wy ludzie nauczycie się pisać jakoś poprawniej. Ehhh...

Zimą Ci nie powinna zakwitnąć. Zetnij jej kwiatostan jak będzie próbowała. Daruj sobie nasiona, nie wróżę sukcesu z Twoim doświadczeniem, a poza tym nie warto. Kwitnienie nie jest wywołane karmieniem. Nie śmierdzi. Mam ich dziesiątki w domu, setki owadożernych łącznie i gdyby śmierdziało, to raczej nie byłbym w stanie wytrzymać.

Olka, że tak Ci napiszę, widzę, że trochę mnie nie było, a Tobie już palma odbija. Możesz się znowu nieco uspokoić i nie robić z tematu prywatnego bloga? A tym bardziej nie bądź bezczelna, bo jak ja się z Ciebie wyśmieję publicznie, to Ci nie będzie miło. Nie bądź zarozumiała. Nie masz tak samo pojęcia o tych roślinach co użytkownicy, którzy się tutaj pytają. Sam jeszcze wiele nie wiem. Także oszczędź swojej nadmiernej pewności mi i innym. I dla Twojej wiadomości, jak najbardziej można przesadzać rośliny jesienią. Jak mówiłem nic o tych roślinach nie wiesz, wiec nie uogólniaj wszystkiego, nie wrzucaj do jednego wora, a jeżeli Ci się coś wydaje, to upewnij się najpierw, zanim wprowadzisz innych w błąd. I daruj sobie odpowiedź Twojego typu: PFFFF, AŁEEEE. ALEŚ MIŁY..... JASNE ALEŚ NAPISAŁ. Chcesz mi takie głupoty napisać, to prywatnie. Warto stosować podstawowe zasady stylistyki, a przede wszystkim interpunkcji. Po to je wymyślono, aby ludzie nie musieli się katować próbując przeczytać Twoje, niczym nie skrępowane i bezładne, powodzie myślowe.
_________________
Pozdrawiam,
Krzysztof Ciesielski

Moją pasją jest natura. | Moje zdjęcia
 
 
 
Cephalotus 
maniak przyrodnik


Posty: 1286
Skąd: Żary
Wysłany: 2008-11-03, 17:17   

Oto opracowanie, które napisałem odnośnie Muchołówki amerykańskiej. Będę wdzięczny, jeżeli któryś moderator przeniesie to na początek tematu, gdzie wszyscy zainteresowani uprawą tego gatunku, będą mogli sobie ściągnąć i przeczytać co najważniejsze.

Dionaea muscipula.doc
Pobierz Plik ściągnięto 21 raz(y) 52.5 KB

_________________
Pozdrawiam,
Krzysztof Ciesielski

Moją pasją jest natura. | Moje zdjęcia
 
 
 
Łukaola 


Posty: 81
Skąd: wa-wa
Wysłany: 2008-11-03, 22:02   

hahaha o kurde :|
żeś mnie zagiął chłopie...
aż niewiem co odpowiedziec wybacz ;]
nie nalerze do osob ktore sie obrażają. nieumiem sie obrażać ale wiesz skoro twoim zdaniem niepotrafie korzystac z tego forum to chyba skasuje konto ;]
zastanow sie co ty mowisz czlowieku
1 nie życze sobie zebys tak do mnie mowil
2 jestem jaka jestem i sie nie zmienie dlatego ze ty masz taką zachcianke
nie widze nic złego w tym co pisze i jak postepuje
i szczerze watpie w to ze jestem beszczelna

jeśli tobie tak przeszkadza jak pisze "pffff, no ładnie " itp to naprawde niewiem co sie z toba dzieje ;]
mi osobiscie nigdy nie przeszkadzało jak ktos tak pisał i watpie zeby innym przeszkadzało

oczywiscie wiem ze o tym roslinach i o kazdych roslinach wiesz lepiej odemnie ale gosciu mam dopiero 14 lat co mam wkówać encyklopedie na pamiec
ogarnij sie
myslałam ze forum jest dla kazdego i głownie dla osob ktore chca sie czegos dowiedziec o jakis roslinach a nie dla takich ktorzy kozaczą swoja wiedzą .moze sie myle?

teraz masz dopiero potok słów życzę miłej lektury :) )
najprawdopodobniej za to wypowiedz i tak mi zablokuja konto wiec... :) )
_________________
hey! Guess what? I'm gay!! xDxD

Olka
 
 
 
Łukaola 


Posty: 81
Skąd: wa-wa
Wysłany: 2008-11-03, 23:23   

dobra
przepraszam
cofam co powiedziałam
beznadziejnie glupio wyszlo
:/ //
miłej nauki krzysiu :P
_________________
hey! Guess what? I'm gay!! xDxD

Olka
 
 
 
cepik 

Posty: 2
Skąd: lublin
Wysłany: 2008-11-08, 13:02   Muchołówka - 3 pytania

Witam

Mam 3 pytania dotyczace mucholowki amerykanskiej:

1. ile mucholowka moze nie jesc??

2. Jakie imie dla niej?? xD

3. Czy 3 muchy na raz dla jeszcze malej mucholowki to nie za duzo????
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group

oceń stronę w
katalogu molos.pl
oceń stronę w
katalogu przyroda.org