Przygarnę roślinkę owadożerną.
Interesuje mnie dorosły osobnik Dionaea (od 7 pułapek), gatunek bez znaczenia (ale mile widziane 'All-Green' oraz 'Red Dragon' ).
Po mimo że jestem osobą początkującą, dużo się dowiadywałam o tej roślince i mam warunki żeby ją trzymać.
Ogłoszenie dotyczy Warszawy - interesuje mnie tylko odbiór osobisty.
Propozycję proszę Pisać w PW
Ps. Jeśli istnieje tutaj dział ogłoszenia (ja nie znalazlam ) proszę podać link
Łukolu, nie wiem jakby Ci to powiedzieć. Ale ten temat służy do rozwiązywania jakiś problemów związanych z roślinami owadożernymi. Już nie tylko tytułową muchołówką, dodam... A Nie rób z niego proszę rozwleczonej formy czatu, co to na pogaduchy się wpadło do tego tematu. Może ja źle odebrałem cel założenia tego tematu przez Tetrao. Jak chcesz szpanować roślinką, to może zrób to w innym miejscu. Widać, że jesteś bardzo wygadaną osobą, która ma dużo do powiedzenia. Może własny Blog byłby dobrym rozwiązaniem?
_________________ Pozdrawiam,
Krzysztof Ciesielski
uspokuj sie, nie rzucaj sie tak odrazu ja niemoge okej moge nie pisac jak ci to tak wyjatkowo przeszkada, sory! pffff
jestem bez słow poprostu! xD
pffffff
wybacz za to ze jestem zbyt gadatliwa jak dla ciebie. pfff okej nie bede tyle gadac bo jeszcze kogos obraze czy cos xD
od teraz bede pisac raz na tydzien jak cos ciekawego sie stanie
a stało sie! zaobserwowalam ze od kiedy przesadzilam moja roslinke to zaczela mi duzo szybciej rosnac!
P.S. zadałam pytanie na ktore mi nikt nie odpowiedzial moj drogi. przykro mi ze nie zwrociles na to uwagi...
Cephalotus napisał/a:
Łukolu, nie wiem jakby Ci to powiedzieć. Ale ten temat służy do rozwiązywania jakiś problemów związanych z roślinami owadożernymi
okej przepraszam
od dzis nie bede sie tak produkowac!
ale mam problem!
powiedz mi ktos dlaczego na ziemi w ktorej posadzilam moja mucholowke pojawia sie ten bialo-zolty osad? przeciez wszystko robie dobrze. podlewam woda demineralizowana. ziemia jest bez nawozow! o co chodzi?
czesc wszystkim
jestem tytaj nowy ale ten temat przeczytalem caly i to bardzo dokladnie (male zdziwko ?? )
wiem juz bardzo duzo (a rano nie wiedzialem nic) ale mam jeszcze kilka pytan, moze smiesznych ale zeby cos przezylo w moich rekach to trzba cudu
1. O co chodzi z tym podlewaniem przez nasaczanie ??
prosze wytlumaczyc jak dziecku z przedszkola
2. Chodzi o sposob zakupu roslinki, nie ma mowy o ziarenkach ale przez neta boje sie troche zamowic bo nie mam pojecia jak to wyslac paczka zeby bylo ok ??
3. Z torfem nie powinno byc wiekszych problemow, jednak nie mam pojecia jak "przeplukac piasek"
4. Z wodą do podlewania nie powinno byc problemow
*destylowana moge kupic
*mieszkam na wsi wiec deszczowka jest czysta
*mam mozliwosc pobierania wody z gleby (mam studnie z ktorej wyciagam wode do podlewania roslinek na ogrodku)
kapturnicy to ty nie kupuj jak niemasz dobrych warunkow
Kuuba24 napisał/a:
1. O co chodzi z tym podlewaniem przez nasaczanie ??
prosze wytlumaczyc jak dziecku z przedszkola
to chodzi o to ze doniczka stoi w podstawce i nalewasz wode do podstawki a nie na gore. rozumiesz?
Kuuba24 napisał/a:
2. Chodzi o sposob zakupu roslinki, nie ma mowy o ziarenkach ale przez neta boje sie troche zamowic bo nie mam pojecia jak to wyslac paczka zeby bylo ok ??
o to to juz spytaj naszego eksperta bo on zna osobe ktora sprzedaje takie roslinki
Kuuba24 napisał/a:
Z torfem nie powinno byc wiekszych problemow, jednak nie mam pojecia jak "przeplukac piasek
bierzesz piasek (jak to powiedzial Cephalotus nie taki jak mąka bo to nic nie da)
i przez sitko albo material bo przeplukujesz dokladnie woda...mozesz ewentualnie woda goraca coby pozbyc sie roznych syfow z tego piasku
Mam mały problem...
mniej wiecej tydzien temu "nakarmilam" poraz pierwszy moja muchołówke, łapka cała zrobiła sie juz prawie czarna chodz reszta liscia jest nadal zielona... nie za bardzo wiem co mam teraz zrobic- poczekac az caly lisc zczarnieje czy mozna juz oderwac w takim stanie jak jest obecnie??
Boże jak ja dawno nie pisałam
nareszcie mogę się pochwalić moja muchołówka bo wcześniej... no cuż.. nie było się czym chwalić...
jakiś miesiac temu byłam w Leroy Merlin bo chciałam kupić sobie cytryne. niechcący zauważyłam muchołowki. podeszłam i poprostu niemoglam sie powstrzymać musiałam jedna kupić. były naprawde ładne, jedna miala w doniczce 3 małe roslinki podejrzewam ze sie poprostu podzieliła inne były mniej ciekawe. wziełam jedna z tych bardziej gestych i poszłam do kasy.
teraz stoi u mnie na parapecie i rośnie jak szalona
no dobra taka genialna to ona nie jest ale i tak jestem z niej dumna ;]
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum