Ja nie wiem kto to wymyślił zimować rośliny w lodówce...
...na swoje usprawiedliwienie powiem, że o takim sposobie zimowania przeczytałam na internecie(niekompetencja tych, którzy to pisali)... włożyłam ja tam pełna dobrych chęci i zupełnie nie świadoma konsekwencji...no niestety uczę sie na błędach...
Cephalotus napisał/a:
Ja bym sobie na Twoim miejscu rosiczko
nie rosiczko tylko roszko
Łukaola wiesz o rosiczki tez trzeba dbać...one w cale nie są takie łatwe w hodowli...a skąd wiem, a bo już posiadam
Capensis dostaniesz już nawet w OBI, ale tak to polecam wystawy( są tam znacznie ciekawsze okazy)ale na początek taka wystarczy, zwłaszcza że jest dość odporna na niedogodności
Możesz również zamówić przez sklep internetowy(ja jeszcze nie zamawiałam, więc nie wiem w jakim stanie roślinki dochodzą-zdania internautów są dość podzielone) bądź tez u prywatnych hodowców.
jezu wystarczylo ze w OBI chociaz ja i tak pojde do leroy merlin
zadnych wystaw nie widzialam ostatnio w warszawie...
gdzie moge znalesc wystawe w warszawie?
Polecam obserwować http://www.rosliny-owadozerne.pl/forum/ tam pojawiają sie informacje o wystawach co, gdzie i kiedy, a przy okazji dowiesz sie więcej o owadożerkach
Mam maly problem:
przyslano mi dzis mucholowke zamowiona na allegro- roslinka naprawde jest ladna tylko moj problem polega na ty, ze pulapki caly czas sa zamkniete i nie za bardzo wiem czy tak powinno byc czy tez nie... dodam, ze roslinka jest mloda i jej liscie pulapkowe maja dlugosc 3-4cm
Gdy mojej mucholowce zamknie sie pulapka to otwiera ja ponownie po okolo 24h przy czym to nie jest tak, ze w 1s sie otwiera tylko dzieje sie to powolnie.
Witam, dziś dostałem muchołowke amerykańską (troche wymęczona podczas podóży ale mam nadziej, że mi się przyjmie) troche spierdziłem robote ponieważ zamiast nalać wody do podstawki to nalałem troche wody od góry czy to jakoś źle wpłynie na jej hodowle? i czy musze ją teraz na nowo przesadzić? Jeszcze mnie dręczy jedno pytanie czy w podstawce zawsze musi być woda? czy należy wlewać np co dwa dni?
w podstawce wody moze nie byc na jakis czas ale nie przesusz twojej mucholowki przypadkiem.Lepiej jednak zeby woda byla tam caly czas...a to ze nalales na gore to nic sie takiego strasznego nie stanie... ja tez pare razy przypadkiem nalalam i roslinka nie ucierpiala zbytnio.
pochwal sie swoja mucholowka jak troszke podrosnie:)
ej no sory!
czemu na ziemi pojawia sie to biale ""cos"?
podlewam roslinke woda destylowana itp. wiec w czym problem
moze cos z ziemia?
co do mojej roslinki to cos czuje ze z nia jest nienajlepiej... ;/;/;/;/
zaczyna mi brazowiec
chyba bede musiala zainwestowac w kolejna ;(
powie mi ktos jakia jest IDEALNA ziemia dla mucholowki? ( ja mam torf kwasowość ph 4,5 ,5 i niemam pojecia czy to zle czy dobrze... )
mozliwe ze cos zle robie z tym piaskiem... to ma byc taki piasek drobniutenki czy takie wrecz male kamyczki? i skad mam je wziac?
Łukaola, dzięki wielkie za pomoc bo już sie wystraszyłem roślinka przyszla do mnie w troche opłakanym stanie więc sie troche obawiałem, ale dziś chyba troche odżyła bo dziewczyna poruszała w tym liściu w środku pędzlem bo chciała zobaczyć czy sie zamknie i sie zamkneła więc myśle, że nie będzie z nią źle.
Jak tylko troche urośnie to zaraz foty strzela i wstawie i jeszcze raz wielkie dzięki za pomoc.
Ide wlać do podstawki troche wody destylowanej bo cos wysiorbała cała co miała
Jeszcze jedno takie pytanie mam 6 lapek w roślince z czego tylko 1 jest otwarta czy to o czymś źle świadczy? czy tak przez jakiś czas będzie? Dodam że ta jedna otwarta łapka byla od początku otwarta
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum