Wysłany: 2007-11-02, 14:03 jaśminowiec - dlaczego nie kwitnie ?
posadzony on ci jest 10-12 lat temu, przycinany zgodnie z zaleceniami, podlewany, nawożony..
i piernik jeden nie ma ochoty kwitnąć i pachnieć
brakuje mu czegoś ? udało mi sie kupić odmianę nie kwitnącą ? są w ogóle takie?
A jak przycinasz bo tak gwoli scislości to on kwitnie na pędach 2 letnich wiec jak je obetniesz to d.blada A jak ma te pędy 2 letnie i mimo to nie kwitnie tzn że mu coś nie pasi może za sucho ma ,albo za jałowo- ja bym zrobil tak: nie obcinal tego roku i podnawoził trochę
_________________ "Niczyje zdrowie, wolność, ani mienie nie jest bezpieczne kiedy obraduje Parlament" .
Ptyś, nic mu nie pasi urzędowo podcinany jest co 3 lata, podlewany ekstra, bo lata są gorące i faktycznie było suchawo; nawożony, ponieważ padło podejrzenie, że gleba jakaś jałowa albo nie te składniki, więc go podsypaliśmy niemnożko...
kurcze, jak chodzę po mieście, to przecież widzę posadzone jaśminowce, których nikt nie nawozi i nie podlewa, a kwitną jak zawriowane ; w każdym poradniku i w necie czytałam, że właściwie to nie ma większych wymagań , stanowisko słoneczne i półcieniste.
za to ma co roku ekstra fantastyczne mszyce, chyba zbiera wszystkie gatunki, bo siedzą jednocześnie na gałęziach, choć osobno, mszyce różnego koloru
no więc my te mszyce regularnie psikamy na śmierć
a krzew teraz po odrośnięciu po ubiegłorocznym wczesnowiosennym radykalnym obciachaniu przez zdesperowanego Hrabiego Małżonka, pięknie odbił i posiada spokojnie 2,5 metra.
Hrabia twierdzi, że 4 lata temu był 1 ( 1 sztuka) kwiat, czyli wychodzi na to, że może kwitnąć, ale nie chce
jesli był silnie cięty i odbił na 2,5 metra to powinien zawiązać pąki trzymaj kciuki, BeaJolu Tylko tym razem wczesną wiosna chroń go przed Hrabią Małżonkiem
Jaśminowce sa jednymi z najbardziej wrażliwych na susze krzewow jakie znam ( liście tracąc turgor klapną zwisajac smetnie do deszczu), co często w miejskich warunkach na słabszej glebie widzialem. Dlatego jak rosnie na nagiehj ziemi to czyms go tam podsciolkowac (chyba ze jest trawnik)
I jeszcze jedno - aby kwitnąć potrzebuje słońca. Im go mniej tym i kwiatow mniej ( ale ze w ogole to dziwne )
a, i jeszcze jedno - nie nawozić :!: chyba ze chce się miec duzo zielonych lisci nawozenie pobudza rosline do wzrostu, nie do kwitnienia (chyba ze nawoz z duza iloscia potasu, ale darujmy sobie lepiej )
nie nawozić chyba ze chce się miec duzo zielonych lisci
to by się zgadzało, liście to ma bujne
dobra dostanie jeszcze jedna szansę i podściółkę, bo trawę sama osobiście wokół niego wyhakałam , bo doczytałam gdzieś, że trawa jest bardzo pochłaniająca i wyciagajaca wszystkie składniki.
Ptyś, i pulsatilla1214, dzięki serdeczne za porady
tak, wyciąga. ale lepsza trawa niz goła ziemia, która znacznie szybciej traci wodę. Ideałem pod krzaczkiem brak chwastów, ale za to jakas sciolka (ale nie z kory iglastej ) , np jakies odpadki z ogrodka - warstwa polamanych drobnych gałązek z przycinania drzewek owocowych, troche suchych lisci miedzy nimi, itd a w glebie od razu wilgotniej i dżdżowniczki spulchnią
To nieprawdopodobne żeby mając tyle lat nie kwitł.Czy to napewno jest jaśminowiec ?.Mój ma kilka lat nie psikam nie pielę naworzenie minimalne.kwitnie co roku.Przyrosty 2,5m .być może zbyt silny wzrost chamuje zakładanie pąkuw kwiatowych.
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum