najgorsze jest to, że w kraju występuje zamieranie jesiona
U mnie tego nie ma chyba U mojej sąsiadki która mieszka sama i ma trochę zaniedbane podwórko,rośnie tych jesionów aż na gęsto pod ścianami zabudowań gospodarskich.Na moim podwórku podobnie(ale ja mam zadbane )u mnie jest jeden duży pod ścianą jeden malutki też pod ścianą (może też go przesadzę) no i mój przesadzony.A ten duży trzeba będzie wyciąć bo rośnie za blisko ściany,dosłownie kilka cm.Mamy też brzozę pod ścianą a raczej kilka brzóz ale je wycięliśmy do pnia (bo też rosły zbyt blisko ściany) i teraz mamy ładny krzaczek.
po to roslinki wytwarzaja nasionka, aby własnie taki cud mógł nastąpić
jasne, że można, ptaki same rozsiewają jarzębinki srajac nasionkami gdzie popadnie Tym sposobem i małe głogi u mnie wschodziły , i derenie...
jedynie w wypadku szlachetnych odmian nie stosuje się rozmnażania generatywnego, czyli przez nasionka a resztę przy odpowiednim samozaparciu z nasionek można
czyli jak wsadzę w doniczkę dojrzały owoc to będę miał drzewko
A nie byłoby szybciej i wygodniej wziąć łopatę, pójść do lasu, znaleźć jakąś małą jarzębinę i ją przesadzić ? Moim zdaniem większa szansa na pozytywny efekt.
A nie byłoby szybciej i wygodniej wziąć łopatę, pójść do lasu, znaleźć jakąś małą jarzębinę i ją przesadzić ? Moim zdaniem większa szansa na pozytywny efekt.
A nie byłoby szybciej i wygodniej wziąć łopatę, pójść do lasu, znaleźć jakąś małą jarzębinę i ją przesadzić ? Moim zdaniem większa szansa na pozytywny efekt.
tak też można zrobić
Możesz też spróbować "po ptasiemu", tylko nie wiem jaki wpływ na nasiona Jrz miałyby ludzkie soki trawienne, no i estetyka...
..tylko my nie mamy kamykow w zołądku, które uszkodziłyby nieco okrywę nasienia
No cóż... Skoro Kamilowi mocno zależy, to mógłby się poświęcić. Niektóre dzieci jedzą piasek i przeżywają, myślę, że Kamil jest większy, więc odrobina żwiru by mu nie zaszkodziła .
no i jakaś łajza wyczaiła mojego małego kasztanowca. Na listkach zaczeły pojawiac sie brązowe plamy z "czymś" w środku.. szybko odciełam chore liscie i zostawiłam taki sterczący patyk. Roślinka momentalnie wypuściła nowe liście i wygląda już dużo lepiej. Mam pytanie dotyczące zimy ( wiem, że mam jeszcze duzo czasu ale wole wiedzieć wcześniej ). Zapewne powinnam zostawic mojego kasztanowca na balkonie, ale czy powinnam czymś do osłonić albo może trzeba doniczkę osłonic wszelkie porady w pielęgnacji kasztanowca mile widziane
100_0241.JPG
Plik ściągnięto 29 raz(y) 66.85 KB
_________________ Polowanie nie jest żadnym sportem, to morderstwo z zimną krwią. Jeśli ktoś potrafi pokonać niedźwiedzia w zapasach lub samemu dogonić zająca, wówaczas może sie uważać za prawdziwego sportowca.
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum